Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nienawidzę mojej pracy

    IP: *.e-wro.net.pl 05.11.06, 19:37
    i chce spytać czy też tak macie, już dzisiaj mam schize ,że musze jutro tam
    iść.........czy prace można lubić? ja pracuję tylko dla kasy( zarabiam
    średnią krajową więc w miarę ok), ale jest u nas ciągły mobbing, nadgodziny i
    zjeb..... za wszystko! a jak u was!?;-(
    Obserwuj wątek
      • lenchen Re: nienawidzę mojej pracy 05.11.06, 21:06
        Jasne, że można lubić, ale też nienawidzieć. Ja swoją ostatnią tak "kochałam",
        że po 10 przepracowanych dniach złozyłam wypowiedzenie i spierdzielałam tak, że
        mi dym spod kapci leciał. A przedostatnią lubiłam; czasem było ciężko, ale
        ogólnie ok.
        • mysiam Re: nienawidzę mojej pracy 06.11.06, 07:41
          współczuję....sama ostatnio "rzuciłam pracą"po calych 2 tyg.....
          ten krotki okres czasu wystarczył ,zebym chodziła ja bomba zegarowa:zero spania
          w nocy ,ból żoładka,itp...rzuciłam...inna sprawa ,ze sytuacja mi na takie
          fanaberie pozwala..
          teraz robie cos za mniejszą kasę ,ale kosztem braku umowy o pracę..coz
          bedzie dobrze! trzym sie;-))
      • Gość: The Territories Re: nienawidzę mojej pracy IP: *.chello.pl 06.11.06, 09:16
        No to ja powiem tak: nie znoszę każdej pracy która zmusza mnie do wstawania o 7
        rano i zapierdzielania na 8-9 godzin do jakiego biurowca, gdzie klimatyzacja
        wysusza mi śluzówki a jarzeniówki wypalaja oczy. Zawsze wracałam do domu
        zmęczona, z czerwonymi jak królik oczami. Też, jak poprzedniczka spać w nocy nie
        mogłam, też jak poprzedniczka rzucilam te robote. Teraz mam oferte z firmy gdzie
        nie ma klimatyzacji ani jarzeniówek, gdzie w zasadzie jest jak w chałupie, ale
        za to 9 -godzinny dzień pracy. A w praktyce pewnie sporo dłuższy (znając
        specyfikę branży). Zarobki całkiem niezłe ale...nie wiem. Zajmuję się
        tłumaczeniami na wlasny rachunek, na razie jest średnio ale nie mam jeszcze
        wyrobionej renomy. Pracuję nad tym i to chce robić. Sama sobie być szefem i ni
        emusieć latać z herbatkami, kawkami i soczkami dla gości:)
      • Gość: nielogowana Ja również... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 10:22
        Tak jak Ty pracuję tylko dla pieniędzy ale ostatnio i z tym bywa róźnie bo raz
        dostaję naprawdę sporo a raz marne grosze (procent od obrotów firmy).
        Nienawidzę tej pracy o uważam, że jest poniżej moich kwalifikacji i ambicji.
        Nie znoszę godzin pracy bo pracuję w centrum handlowym, czyli godziny otwarcia
        9-21, również soboty i niedziele a nawet święta :( , czas pracy także
        nieregularny, raz 10 godzin, raz 6, raz rozpoczynam pracę o 9 a raz o 15. Brak
        okien, sztuczne oświetlenie, klimatyzacja. To strasznie męczące. Atmosferę w
        pracy mam całkiem całkiem ale po prostu się tu duszę! Zaczęłam pracować na
        studiach (a studiowałam dziennie!)i robiłam różne, jak można się domyślać mało
        wzniosłe rzeczy nie mające niczego wspólnego z moimi kwalifikacjami i
        zainteresowaniami,chodziło tylko o pieniądze bo niestety musiałam się sama
        utrzymywać, 2 tygodnie temu studia szczęśliwie skończyłam i czuję, ze czas stąd
        zmykac. Wiem, że już nigdy nie chcę parać sie czymś co mnie nie interesuje.
        Problem w tym, że w Polsce mam niewielkie szanse na ambitną, dobrze płatną i
        satysfakcjonującą pracę związaną z tym co lubię (prawo żywnościowe i obrót
        towarowy na rynkach żywnościowych). Dla osoby o żadnym doświadczeniu w branży,
        mimo jej zapału i chęci do pracy nie ma miejsca po prostu. Gdzieś w kościach
        czuję, że czeka mnie emigracja.
        • Gość: ula Re: Ja również... IP: *.e-wro.net.pl 06.11.06, 19:52
          widzę,ze nie tylko ja tak mam............chyba zacznę szukać czegoś na zmianę,
          z tym ,ze jak czytam niektóre wątki( w stylu szukam pracy od roku) to nie wiem
          czy jest sens!teraz czekam na weekend ;-)
      • mamlas_1 a ja kocham ---> POLCJA :*** 06.11.06, 21:15
        KOCHAM TĘ PRACĘ,JEST NIESAMOWITA,NIEPRZEWIDYWALNA I DAJE WSPANIAŁE POCZUCIE ŻE
        ROBIĘ COŚ WARTOŚCIOWEGO. WOLAŁBYM UMRZEĆ NIŻ JĄ ZAMIENIĆ NA COKOLWIEK INNEGO.
        PZDR.
        • Gość: Kasia nienawidzę swojej roboty IP: *.chello.pl 07.11.06, 00:20
          Duszę się, nie rozwijam, złołądek w rozsypce, nerwy też, odmóżdzenie, spadam
          stąd jak najszybciej, bo szkoda życia...
          • bocka Re: nienawidzę swojej roboty 07.11.06, 08:24
            Witam, też nie cierpie swojej pracy gnije w niej juz szósty rok, szukam czegoś
            innego ale jest dość ciężko bo mam roczną córkę i słyszałam, że z małymi dziećmi
            nie chętnie przyjmują do pracy...
            • Gość: The Territories Re: nienawidzę swojej roboty IP: *.chello.pl 07.11.06, 09:30
              e chyba nie jest tak źle :)

              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8587450&rfbawp=1162885087.226
              :)
              • bocka Re: nienawidzę swojej roboty 07.11.06, 10:10
                Może masz rację, od dziś zaczynam masowo wysyłać swoje CV jak tylko znajdę coś
                ciekawego.
      • Gość: me Re: nienawidzę mojej pracy IP: *.chello.pl 07.11.06, 17:13
        Ja z Polski zmykam od razu po studiach. w Szwecji głupia pokojówka zarabia 8-9
        tys zł miesięcznie, więc chociaż stać ją na godne życie. Ja w wakacje
        pracowałam jako pokojowa i moja pierwsza pensja wyniosła aż 600 zł. Od roku
        uczę się szwedzkiego i norweskiego, żeby tylko się z tąd wyrwać na północ (mam
        znajomą w Szwecji, zawsze to ułatwia start;)))
        • bacha67 Re: nienawidzę mojej pracy 07.11.06, 19:35
          Ja też nienawidzę swojej pracy. Zarabiam 980 netto.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka