Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czemu nie moge znalesc pracy? Student...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 17:54
    Okey, wiec zaczen tak. Mam 20 lat i aktywnie poszukuję pracy... Ale nic nie
    moge znaleść. Obecnie studiuje zarzadzanie-zaocznie, nie dlatego że nie
    jestem ambitny, ale dlatego że chce zdobyć jakąś praktyke w normalnej pracy w
    czasie studiów. A nie obudzić się jako 24, 25 latek i zaczynać szukać pracy.
    No więc tak szukam pracy ale nic nie moge znaleśc. Wiele oso mi mówi że chce
    być niewiadomo kim... Ale ja po prostu szukam pracy, gdzie mogłbym chociaż
    sie rozwinąć. Nie chodzi mi o kase, ale o to bym w przyszlosci mógł sie
    rozwinąć. No ale nic nie ma, teraz siedzie bezczynnie na stazu w Urzedzie
    Miasta za 470 zł miesiecznie, normalna praca i etc. ale skoncyz mi sie juz w
    marcu, a musze cos znalesc bo w koncu co miesiac musze placic te 600 zł za
    studia. Czyw Polsce nie ma juz naprawde pracy gdzie moglbym pracowac jak
    czlowiek. Bo naprawde ma sie juz dosc umow z ludzmi ktorzy wsadzaja Cie jako
    sprzedawca do salonu telefonu, a po miesiacu mowia "Narazie!" bo sie okazuje
    ze nikt nie chce im kupowac telefonow po 1400 zł. No naprawde wiem troche ze
    brak mi pokory, ale naprawde czy "Bycie pokornym" musi oznaczac dawac sie
    walic w ch..a...? No sorry, ostanio bylem na stacji BP i pytalem sie o prace
    wszystko super, 12 godzin dziennie 7 dni w tygodniu. Moge pracowac woncu cos
    trzeba robic, zapytalem sie o mzliwosc rozwoju. "Najlepsi wyjezdzaja na
    stacje Bp w Anglii" Sorry, ale moim awansem po dwoch latach pracy bedzie
    nalewanie benzyny anglikowi a nie Polakowi? No sorry... czy teraz kazdy tak z
    ludzmi jezdzie... Nie che wyjezdzac z Polski bo tu mam rodzine, poz atym
    stduai, a naparwde chce cos osiagnac... Ale tutaj naparwde nic sie chyba nie
    da. Konczylem moja skzoel z najlepszym wynikiem sposrod 400 osob konczacych
    rok!!! A koles ktory chodzil ze mna do szkoly i mial egzamin komosiyjny
    pracuje obecnie jako dyspozytor za 2000 netto. Czy naparwde w Polsce licza
    sie plecy...??? I jest tylko praca w ktorej kazdy chce z Ciebie zrobci
    frajera? naparawde prosilbym o rade lub o pomoc gdzie sie ukierunkowac....
    Obserwuj wątek
      • Gość: 1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:05
        Dlaczego poszedles na studia?

        Czy myslisz ze na studiach przez piec lat naucza ciebie co masz w zyciu robic?
        Nikt ne bedzie myslal za ciebie, jak chcesz mozesz udac sie do firmy doraczej i
        moze cos wymysla za ciebie, ale to kosztuje. Forum raczej ci nie pomoze. To
        chyba ty wiesz co lubisz robic i co robisz najlepiej. Jak nie to za 5 lat
        bedziesz narzekajacym bezrobotnym z dyplomem.
      • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:12
        Przepraszam za ciągle powtarzanie słów: "sorry", "rozwinąć", "naprawde", ale to
        taki mały dołek mnie dopadł... Dzieki!
        • Gość: Antek Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:25
          nie powinine Cie napadac zaden dolek. moja rada jest dodaj sobie CV do
          calabora.com co jakis miesiac sobie go uaktualniaj i jestem pewien ze
          za jakis czas znajdziesz fajna prace przez znajomych jesli w dodatku Twoi
          znjomi dodadza jakies ciekawe cv.
          Glowa do gory :-)
      • raveness1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 18:14
        Che, che. A jaka to roznica komu nalewasz paliwo, Anglikowi czy Arabowi?
        • Gość: michał Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:18
          szukaj a znajdziesz, teraz o prace wmiare latwo!
        • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:21
          Taka roznica w tym że moim awansem bedzie porzucenie szkoły, to raz.
          Opuszczenie rodziny, to dwa. I po trzecie zapie..taki sam jak w Polsce za
          900 funtów miesiecznie... Po czym wracam do Polski i dalej nalewam paliwo za
          1000 zł...
          • raveness1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 19:16
            900 funtow to nie jest malo. W polsce zarobisz tyle w zlotowkach albo i nie.
            A wracac do Polaski, po co? Konczyc byle jakie studia? Coz, twoj wybor...
            • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:47
              Czlowieku Ty zyjesz w swiecie bajek? To ze w Polsce 900 funtow to rownowartosc
              5400 zł. i ze tutaj zyjesz jak Pan to nei znaczy ze tam tez bedzies zmial sper
              luksus. za 900 funtow to raczej super zycia nie bedzies zmial i to ejst bardzo
              malo w UK. papierosy na wypsach kosztuja 35-40 zl. nie mowiac o wyzywieniu,
              mieszkaniu, srodkach czystosci i innych rachunkach. Moim awansem ma byc wyjazd
              za granice i bycie robolem tam nie tutaj? To juz wole moja Polske, mam rodzine,
              bliskich, czasem syf to prawda. Ale lepiej zyc tutaj wsrod ludzi jako zwykly
              robol niz tam sie jarac ze zarabiam 5000 zl chociaz jest to gowno warte w
              miejscy pobuty (UK)... Sorry, ale zrpozum ze fakt iz zarobisz 5000 zl to w
              polsce kupisz miekszniae pod hipotek, autko na kredyt i ejscz ebedzies zsobie
              spokojnie, niekonieczne da ci takie zycie tam...
              • raveness1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 20:28
                Teraz ja powiem sorry, ale przypominasz mi pewnego goscia z ktorym robilem
                kiedys w USA. Mial cos kolo twojego wieku, pi X oko. Byl za mlody aby pracowac,
                za stary aby sie uczyc, pogoda byla za goraca, jedzenie nieswieze, poduszka do
                spania za twarda, zarobki tez nie za wielkie...jednym slowem jedyne co mu
                pasowalo to spac do poludnia.
                Tak to tak na wstepie napisalem, bo nie wiem co tak naprawde chcesz od zycia?

                1. Teraz powiedz mi, gdzie w Polsce zarobisz te swoje 5000zl miesiecznie aby
                kupic mieszkanie na hipoteke?
                2. Uwazasz, ze jest ok. zyc tutaj jako zwykly robol tyrajac za grosze. Ale za
                granica nie jest ok. robiac to samo za 8 razy wiecej... niezla teoria.
                3. Wlasciwie to co umiesz robic? Bo jestes niby studentem, nie masz zadnego
                zawodu, ale chcesz pracowac, tylko za malo ci placa, a za granice jechac nie
                chcesz, bo tu masz rodzine, a tam samemu ciezko, drogo i trzeba obiad sobie
                gotowac...itd.
                4. Mysle, ze po prostu szukasz latwizny....to tyle.

                p.s. Come on! I think you should first grow up a bit and then come back to this
                forum and tell us all if you decided what are you really looking for, shouldn't
                you?

                Good luck! And "sorrki" if I've offended you.



                • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 20:52
                  Po pierwsze! Nie nie trzeba bylo pisac "sorrki" Nie obraziles mnie, ale okey.
                  Chyab nie zrozumiales jednego o co mi chodzi, a co wiele osob takze jakos nie
                  rozumie... Pytasz sie mnie gdzie w Polsce zarobie 5000 zł. otoz w chwili
                  obecnej nigdzie, nie mam odpowiedneigo wyksztalcenia, predyspozycji, a i moje
                  experience jest zadne. No ale czy wiesz ze jest cos takiego jak waluta? Wiesz,
                  mozna pojechac do Turcji tam za kawe placi sie w milionach, kurde bede
                  miliarderem jak tam pojade do pracy... Ale koniec z sarkazmem, nie imam sie od
                  pracy, ale czy nie uwazasz ze porzucic wszytsko co sie ma w Polsce tylko po to
                  by wiesc gorsze zycie za granica jest rozsądne...? Przeciez nie wyrobie sobie
                  tam zadnej praktyki, jest to wyjazd tylko na pol roku (zaleznie na ile bym
                  dostał umowe), nie oszczedze niczego, bo za 900 funtów nie wyzyjesz jak
                  normalny czlowiek... Co z tego ze na koncie w Polsce bede mial co miesiac te 5K
                  jesli

                  -za mieszkanie, czy tam pokoj z mediami i rachunkami zaplace 2000 zł,
                  -wyzywienie miesieczne będzie mnie kosztowac okolo 2500 zł.
                  -dojazdy, kosmetyki (do higieny oczywiscie, nie jakies Hugo Boss'y) kolejne
                  pare zlotych.

                  Kolego moj ojciec jezdi na Tirach od 20 lat juz prawie, bylem w Anglii w
                  wakacje i wiem jak tam ta cala robota wyglada. Miałbym tam tylko pojechac po to
                  by pracowac, tak dla siebie sie pomeczyc....? Tak po prostu wyjechac by z
                  niczym nie wrocic... Poza tym clzowieku kto Ci naopowiadal glupot ze tam
                  pracujesz za 8 razy wieciej, co z tego ze pracujesz za 36/h a nie za 6/h jesli
                  wszytsko jest 6 razy drozsze... Zrozum to Czlowieku!!!

                  Jezeli jestes na tyle ambitny by wyjechac za darmo za granice i tam pracowac to
                  twoj business... Bo wiesz, znam wielu takich co to powyjezdzali bo
                  powiedzieli "Hah, w Irlandii bede mial 8 koła na miesiac a tuatj dupa, cale
                  zycie bedziecie pracowac haha" Wszyscy tacy pewni, ale zapomnieli ze tam 4 tys
                  zł to tyle co nic... Wiesz kiedys pewien bardzo madry Pan w takim kwadratowym
                  pudle na komodzie u mnie, nie wiem jak u Ciebie moze na plaskim LCD mozna go
                  ogladac mowia na niego Balcerowicz powiedział: "Moze to i dobrze ze jestemy 15
                  lat za Unia, bo oznacza to ze z cenami takze jestemy 15 lat z tylu..." Mam
                  nadzieje ze da Ci to do zrozumienia...



                  • raveness1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 22:26
                    Wcale nie mysle, ze mozna wszystko rzucic i gonic za pieniadzem. Nie jestem
                    materialista po pierwsze.

                    Nikt mi niczego nie musial i nie musi opowiadac, bo pracowalem w kilku krajach
                    za granica wiec wiem jakie sa zarobki, za jaka prace i w jakich warunkach. I
                    nie mowie, ze jest lekko bo nie jest. Ale pomysl, czy w Polsce jest lzej?

                    A z tym 6 razy drozej to troche przesadziles. Niektore rzeczy sa 2 X drozsze,
                    gora 3 X, a niektore ida po rowno. Zalezy gdzie robisz zakupy.

                    A ambicje? Czy nie mozna ich rozwijac za granica? Przeciez nie musisz tylko
                    robic, chlustac i spac. Tak samo nie musisz robic po 14h na dobe.
                    Wiekszosc jednak jedzie sie tylko "dorabiac" wiec rzeczywiscie ich wegetacja w
                    takiej np. Brytanii jest pozalowania godna...no ale kazdy sam wybiera : Byc
                    albo miec.
                    Poza tym ja do niczego cie absolutnie nie przekonuje, jaki niby mialbym w tym
                    interes jesli juz? To co pisze, wiem z wlasego doswiadczenia i tyle.

                    Zatem co ty na to?





                    • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 22:56
                      Hmm... Papiersoy w Polsce 6 zl. w Londynie zapłacilismy 5.90 funta. (nie pale
                      to przykład). Valencines (Francja) w trakcie drogi do Barcelony kupowaliśmy 1
                      chleb za który płaciliśmy 1.50 € czyli rownowartosc 6 zł, w czasie gdy u mnie
                      za rogiem chleb kosztuje 1.20 zł. Nie mowie juz tutaj o cenach, bo prawda wiele
                      rzeczy jest tanszych, wiele jest drozszych, tak jest wszedzie nawet migrujac po
                      Polsce mozna zauwazyc roznice cen miedzy jednym miastem a drugim, to oczywiste.
                      Co do realizacji wlasnych ambicji i celow, to fakt mozna sie realizowac za
                      granica. Sam gdybym miał szanse wyjechałbym nie tylko do pracy ale i na studia.
                      Bo jesli sie realizowac to "do konca". Tyle ze, czy konicznie trzeba jechac za
                      granice i realizowac sie jako pracownik fizyczny...? Bo tak wyglada glownie
                      dorabianie sie nasych rodakow. Nikt nie jedzie do Madrytu, Londynu na 3
                      miesiace wakacji na stanowisko supervizora, czy managera. Polaków traktuje
                      glownie jako sile robocza, ja jako osoba bez wiekszego doswiadczenia nie mam co
                      jechac... A rzucac szkole po to by zyc, jak wielu "na dorobku" po 5 w
                      mieszkaniu raczej sie nie oplaca... Chociaz nie twierdze, znam kilka oosb ktore
                      wyjechaly na zwyklego "robola", a zostali zaczeli studia i podchwycili cos
                      lepszego. Mozna tez sie poduczyc w kraju, zdobyc doswiadczenie i wyjechac do
                      dobrego kraju za dobre pieniadze...

                      Ale dyskusja zaczela sie od oferty stacji BP. Chciałem po prostu pokazac jak
                      sie traktuje Polakow w ich wlasnym kraju. Człowiek idzie do pracy 7 dni w
                      tygodniu, okolo 12 godzin dziennie za 1000 zł. (powiedzmy). Jesli jest dobry,
                      pokazuje ze sie stara i ma checi by cos osiagnac nie tylko pracowac cale zycie
                      w jednym miejscu, doksztalca sie i chce zdobyc wyzsze wyksztalcenie. To oferuje
                      mu sie wyjazd do miejsca za takie same warunki placowe, taka sama prace, gdzie
                      nie zdobedzioe wiekszego doswiadczenia, a do tego przerwie nauke... Chodzilo mi
                      o to ze po prostu smiesnze jest gdy ktos mysli ze jesli rzuci Tobie
                      haslo "Anglia" to kazdy bedize skakal z radosci ida sie zabic za to.
                      Wnerwiajace jest poczucie ze uwaza sie iz po prostu Polak nic nie mzoe osiagnac
                      w Polsce i kazdy am chec wyjechac, jakbysmy byli jakimis glupcami co nie umia
                      anie me ani be...
                      • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:00
                        Czyli takie pytanie mam sam do siebie i innych, czy warto jechac kilkaset czy
                        tysiac kilemetrow od miejsca zamieskzania po to by znalesc prace, ejsli
                        identyczna jest w naszym miescie i do tego nie porzucamy rodzin, przyjaciol,
                        naszego dotychczasowego zycia? Jelsi cos mozemy zmienic na klepsz eto jasne ze
                        warto zaryzywkowac, ale jesli wszytsko ma byc tak smao tylko 1000 kilometor
                        wdalej to jednak nie warte to czasu i pieniedzy...
                        • korkix78 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 23:15
                          Decyzja, jak juz napisal Raveness nalezy do Ciebie.
                          I nikt jej za Ciebie nie podejmie.

                          Przyznam jednak, ze majac pdoone dane wejsciowe jak i Ty, dochodzimy do zupelnie
                          sprzecznych wnioskow.

                          Swego czasu w Polsce powiedzialem sobie,ze daje sobie rok na znalezienie
                          ciekawej, i perspektywicznej pracy. Placa miala miec role drugorzedna.
                          Rola placy, obiecalem sobie, wchodzi w gre jedynie w wypadku, jesli przyszlo by
                          mi pracowac przy noszeniu kartonow, upijaniu zza baru klientow albo jakims innym
                          bezmyslnym robieniu niczego ciekawego.

                          A zatem - jelsi mam robic jakies byle co, cos co mnie nie bedzie
                          satysfakcjonowac,to wole to robic za granica i cos chociaz z tego miec (cos=
                          konkretne pieniadze, i nie w sensie zarabiac pieniadze zeby miec pieniadze,
                          tylko zeby moc realizowac marzenia = kupic wszystko o czym zawsze marzylem) niz
                          laczyc brak satysfakcji z pracy, frustracje z tego powodu z jednej strony wraz z
                          mikroskopijnymi zarobkami z drugiej, ktore beda nie srodkiem realizacji celow,
                          ale skromnym strumieniem wplywow do zarzadzania wiecznymi dlugami.

                          Pracy ciekawej nie znalazlem. Nie wnikajac w przyczyny i fakt,ze wstrzelilem
                          sie w zupelnie najgorszy okres w hisotrii powojennego polskiego rynku pracy, tak
                          jak wczesniej planowalem - tak zrobilem.

                          I bardzo dobrze zrobilem.

                          A ze okazalo sie, ze historyki o tym, ze Polak za granica = wieczny fizol to
                          zwykle bajeczki, bo dopiero tu naprawde wiele zalezy od czlowieka, to juz insza
                          inszosc.
                          • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:31
                            Na wstepie chcialbym Ci powiedziec ze mowimy cuiagle o pracy na Stacji BP za
                            900 funtów.

                            "A zatem - jelsi mam robic jakies byle co, cos co mnie nie bedzie
                            satysfakcjonowac,to wole to robic za granica i cos chociaz z tego miec
                            (cos=konkretne pieniadze, i nie w sensie zarabiac pieniadze zeby miec pieniadze,
                            tylko zeby moc realizowac marzenia = kupic wszystko o czym zawsze marzylem)"

                            Jakie marzenia zeraizujesz za granica za najnizsza pensje...? No chyba ze Twoim
                            marzeniem jest kupno jakiejs firmowej koszulki z logo ulubionego klubu, nie
                            wnikam..."Konkretne pieniadze" najnizsza placa to dla Ciebie "konkretna" płaca?
                            No chyba ze przeliczyles ja sobie na zlotowki i pomyslales jak bedziesz zylw
                            Polsce z taka pensja... Tam ledwo co da sie za to wyzyc...
                            • korkix78 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 11.01.07, 19:23

                              > No chyba ze przeliczyles ja sobie na zlotowki i pomyslales jak bedziesz zylw
                              > Polsce z taka pensja... Tam ledwo co da sie za to wyzyc...

                              Przeliczam na realizacje marzen. Oczywiscie tych, ktore wiaza sie z duzym
                              wydatkiem.
                              Dla jednych jest to profesjonalna konsola DJ'a, dla kogos innmego profesjonalny
                              aparat fotograficzny a jeszcze dla kogos swietny sprzed do nurkowania.

                              Nie wiem, co jest Twoim marzeniem.

                              Jesli ledwo wyzyc = miec stabilna, spokojna prace, pracowac max 40 godzin w tyg
                              (jesli wiecej, to niezgodne z prawem byloby placic komus 900 GBP ), wyjsc sobie
                              pare razy w miesiacu do zwykle restauracji, kina, wiedziec, ze nie ma problemow
                              z oplaceniem wszystkich rachunkow, w lodowce miec to , co sie lubi, a nie na co
                              Cie stac , jednoczesnie jednak nie oszczedzajac pieniedzy - to owszem. Za
                              900GBP brutto - poza Londynem - "da sie wyzyc".

                              Natomiast watpie - ale jesli przez "da sie wyzyc" rozumiesz dodatkowo
                              koniecznie odlozenie jakiejs kwoty co miesiac np 300GBP, to mamy tu daleko
                              idaca niekonsekwencje.
                      • korkix78 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 23:04
                        > Ale dyskusja zaczela sie od oferty stacji BP. Chciałem po prostu pokazac jak
                        > sie traktuje Polakow w ich wlasnym kraju. Człowiek idzie do pracy 7 dni w
                        > tygodniu, okolo 12 godzin dziennie za 1000 zł. (powiedzmy). Jesli jest dobry,
                        > pokazuje ze sie stara i ma checi by cos osiagnac nie tylko pracowac cale zycie
                        > w jednym miejscu, doksztalca sie i chce zdobyc wyzsze wyksztalcenie.

                        .. poniewaz to niestety brzmi dosc wiarygodnie, to w tym konteksie tym bardziej
                        niezrozumialym jak dla mnie jest Twoje wywyzszanie pracy w Polsce 72 godziny w
                        tygodniu za 1000zl= ok 155-160 paczek Marlboro nad identyczna prace za granica,
                        jednak 40 godzinnej a wiec o niebo lzejszej, za 900 funtow (na pewno byloby
                        nieco wiecej,bo podales minimum) czyli paczek 180.

                        Wydawaloby sie, ze troszke wiecej tylko tych paczek. I w sumie racja, oczywiscie
                        to dla kogos, kto zaklada, ze caly swoj zarobek pusci z papierosowym dymem.

                        Ktos inny moze jednak wybierac miedzy spaleniem paliwa jezdzac po swiecie,
                        stawiasz wlasnie w Polsce do baku 270 litrow, nad wlanie drozszych 1034 litrow w UK.

                        Przyznam, ze nie ogarniam Twojego rozumowania pod tym wzgledem.

                        I rest my case.
                        • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:22
                          Czy Ty w ogóle czytałeś co napisałem...?

                          "niezrozumialym jak dla mnie jest Twoje wywyzszanie pracy w Polsce " Nie
                          wywyższam pracy w Polsce.


                          "Twoje wywyzszanie pracy w Polsce 72 godziny w tygodniu za 1000zl= ok 155-160
                          paczek Marlboro nad identyczna prace za granica, jednak 40 godzinnej a wiec o
                          niebo lzejszej, za 900 funtow (na pewno byloby nieco wiecej,bo podales
                          minimum)" Nie podałem minimum, rozmawiałem z osobami po własnie takiej pracy na
                          stacji BP w Londynie, dostaja 900 funtów za cały miesiac. Nie pracują 40
                          godzin, lecz tak jak w Polsce po 72 godziny.

                          "Przyznam, ze nie ogarniam Twojego rozumowania pod tym wzgledem", podanie ceny
                          Papiersoów i chleba było tylko przykładem na to ze wiele rzeczy jest drozszych
                          na zachodzie... i uswiadomienie ze fakt iz w przeliczeniu na złotowki zarobisz
                          5000 zł nic Tobie daje, i nie bedziesz zyl z ata sume tak jak w Polsce... Bo
                          nie wydasz codziennie 1 złotowki na bochenek chleba tylko 6. Kazdy mysli ze na
                          zachdozie sa ceny takie jak w Polsce, a potem lapie ich tzw "zonk" jak to sie
                          mowi gdy widza ze ceny niektorych produktów sa 5,6 razy drozsze (zaznaczam
                          niektorych)...
                          • korkix78 Proste myslenie 11.01.07, 19:43
                            Bo
                            > nie wydasz codziennie 1 złotowki na bochenek chleba tylko 6. Kazdy mysli ze
                            na
                            > zachodzie sa ceny takie jak w Polsce, a potem lapie ich tzw "zonk" jak to sie
                            > mowi gdy widza ze ceny niektorych produktów sa 5,6 razy drozsze (zaznaczam
                            > niektorych)...

                            Nie ,nie kazdy wlasnie.
                            Jest drugi typ osob, ktory jest przekonany, ze zarabia sie co prawda 5 razy
                            wiecej,ale wydaje sie tez na wszystko 5 razy wiecej i na jedno wychodzi.

                            Rozumujac tym tokiem,zupelnie nieistotne by bylo gdzie sie mieszka- przeciez i
                            tak zarobki wszedzie byly by identycznie dostosowane do cen.
                            A wiec mozna sie przeprowadzic do Szwajcarii, do Albanii, do Zimbabwe , na
                            Bialorus - zupelnie na jedno wyjdzie.

                            No i to jest wlasnie proste myslenie.

                            Na Zachodzie, na przykladzie UK duzo drozsze sa: ziemia, nieruchomosci, uslugi,
                            dobra wymagajace uslug 'na miejscu' (typu: usluga nalania piwa w knajpie).
                            Natomiast wiekszosc dob trwalych, jest w cenie nieznacznie wyzszej,
                            identycznej, albo nawet nieco nizszej (uzywane samochody, uzywany sprzet AGD,
                            RTV, uzywane meble) niz w Polsce.

                            Wg Eurostatu ceny w UK sa srednio 1,76 wyzsze niz w Polsce.
                            Wg innych danych, jest to mniej wiecej 2-krotnosc cen polskich (nie pamietam
                            zrodla niestety).

                            Ale ludzie wola jednak sluchac panow Kowalskich.

                            Wg Kowalskiego Pierwszego jednak, krzyczacego ze ceny Polskie dogonily juz
                            unijne, ceny sa identyczne tu i tu.
                            Wg Kowalskiego Drugiego (tu najbardziej bym Ciebei wpasowal) wszystko jest 5
                            razy drozsze - ale oczywiscie jako przyklady w kolko podaje sie to samo :
                            mieszkanie, papierosy, chleb, papierosy, mieszkanie, ziemia, mieszkanie,
                            wynajem, papierosy... :)

                            Jakos cisza jesli chodzi o : ceny energii, oplaty za wode, benzyna, owoce,
                            zolty ser, mieso, jajka, mleko, kawa, herbata, kamery, aparaty, samochody,
                            dostep do internetu, czesci do samochodu nowe badz uzywane,... czy to wszystko
                            to peryferia , nie warte brania pod uwage ?

                            Ceny wymienionych nie sa 5 razy wyzsze.
                            Ani 4 razy tez nie.
                            Ani 3 ani nawet 2.
                            Niektore kilkadziesiat %, niektore kilkanascie a niemalo z nich - 0%.

                            Ja bym tego nie bagatelizowal, to co wymienilem to sa codzienne koszty, a nie
                            przeliczanie wszystkiego na paczki papierosow.

                            Ale naprawde, licz sobie jak chcesz, ja do niczego nie namawiam, tylko nie
                            wprowadzaj ludzi w blad w druga strone, bo potem sa w szoku ze paroletni 28
                            calowy TV mozna miec za 20 funtow, a 8-10 letnie samochody w naprawde
                            przyzwoitym stanie mozna miec za 2 tygodniowki.
                      • raveness1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 23:21
                        No wlasnie, problem jak sam widzisz w Polsce jest taki, ze twoj pracodawca cie
                        nie doceni jakkolwiek bys sie nie staral. Dobrze jak ci zaplaci na czas te
                        nedzna sumke.
                        Poza tym jakie mozna miec motywacje robiac za 800zl? Takie, ze szanowny
                        dobrodziej pracodawca moze po roku zapier...a podniesie mi pensje o 100zl?
                        Moze a moze nie. Raczej nie sadze. Przeciez firma tak slabo stoi a on musi 3
                        dom dokonczyc w tym roku...

                        Mowiac krotko, ja tu przyszlosci nie widze czy to ze studiami czy z podstawowka.
                        I pomijajac zarobki, jak tu cie traktuja? Chamstwo, zazdrosc, prymitywizm,
                        ciemnota, pazernosc...ach szkoda slow.

                • Gość: czapski Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.szczecin.mm.pl 10.01.07, 22:02
                  8 razy wiecej ? Taka jest roznica sily nabywczej ?
                  • korkix78 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 10.01.07, 22:57
                    Sily nabywczej mniej. Ok 3-5 razy wiecej, oczyiwscie ciezko policzyc dokladnie,
                    bo to zalezy od indywidualnej osoby.
                    Taki "osobisty" koszyk dobr trzeba by pod uwage wziasc :)

                    Ogolnie owe 5000 zlotych, ktore sie tu pojawilo (jako odpowiednik 900
                    funtow,czyli ktos liczy bardzo pesymistyczny,bo liczy absolutne minimum) to
                    odpowiednik mniej wiecej kogos, kto ma ok 2800 w Polsce.

                    Oczywiscie jest to tylko statystyka, a statystycznie jak wiadomo psy i ludzie
                    maja po 3 nogi..:)
          • Gość: :-) Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:26
            poza Polska np w UK to ludzie nie widza roznicy pomiedzy dyplomem
            ZAOCZNYM a DZINNYM. Bedzie Ci rownie latwo znalezc prace.
            Wpisz sobie cv do calabora.com
      • Gość: lidka24 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.crowley.pl 10.01.07, 18:27
        wiesz jak ktos ma dostac prace to i tak ja dostanie:)
        moja kolezanka uczeszczala na zaoczne jednoczesnie nie pracujac i wychowujac
        dziecko. po studiach nieoczekiwniae zaszla w ciaze i wszyscymowili ze teraz jest
        bez szans na rynku pracy tym bardziej ze musiala to dziecko odchowac:)
        posiedziala jeszcze w domu az do 29 roku zycia wtedy intensywnie zaczela szukac
        pierwszej pracy jednoczesnie chodzac na kurs pracownika ksiegowosci. No i
        dostala prace w biurze ku zdziwieniu tych ktorzy twierdzili ze w zyciu pracy nie
        znajdzie
        takze glowa do gory!
      • Gość: t Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.c160.msk.pl 10.01.07, 19:06
        1. Nie dawaj sie wrobic w prace za darmo
        2. Dokoncz staz, ale staraj sie na nim cos robic, a nie siedziec na tylku i sie
        nudzic. Pros o ambitniejsze zadania i wiecej zajec- im wiecej roznych rzeczy
        bedziesz robil, tym lepiej.
        3. Bierz jakakolwiek prace w firmie, ktorej nie wstyd byloby Ci wpisac do CV.
        Nawet jesli to praca fizyczna i niespecjalnie dobzre platna- na lepsza na razie
        ine masz co liczyc. Ale szukaj takiej z mozliwoscia awansu dla osoby zdolnej i
        obrotnej (o ile taki jestes). Oczywiscie uwazaj i oceniaj czy kit, ktory Ci
        wciskaja na temat rozwoju jest chociaz troszke prawdopodobny i czy nie obiecuja
        gruszek na wierzbie.
        4. Okres studiow traktuj jako przedsionek kariery dajacy Ci solidne podstawy.
        Nie olewaj nauki, bo na tym sie mozesz przejechac, jesli bedziesz szukal pracy w
        zawodzie.


        200 zl za porade sie nalezy ;). Powodzenia
        • Gość: portalu Znaleźć, nie "znaleść" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:33
          Osoba pisząca "znaleść" (vide autor wątku) a uznająca się za wykształconego,
          atrakcyjnego dla pracodawcy pracownika? Eeeeeeeee
        • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:50
          Mega plus za porade, dzieki:) Te 200 zł oddam jak juz zarobie ;)
          • Gość: szukacz Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.3.pl 11.01.07, 10:58
            pracuj.pl/OFERTYPRACY/Student/WynikiProste.aspx?PageMethod=search&PN=1&ROP=20&KW=zarz%c4%85dzanie&C=&R=&P=-
            1&H=1E16DCA805550CBDC6C6900F3D77B8A8 tu masz 50 ofert staży dla studentów
            zarzadzania. A moje 200 zł przekaż jakiejś fundacji :P
            • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:36
              Dzięki! patrzalem juz kiedys na kilka tych ofert, wysllame kilka cv i listow,
              ale cisza... Ale kto wie, moze jednak.. Pozdrawiam

              Aha, te dwiescie zlotych to fakt, lepiej dac na fundacje np. Pomocy osobom z
              Autyzmem
            • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:42
              Aha, tak chcialem tylko dodac ze oferty stazy dla studentow sa glownie
              kierowane do absolwentow uczelni dziennych, gdzie owa osoba szuka dopiero
              pierwszej pracy badz do studentow 3,4 roku studiow. Ja jestem na pierwszym...
              • Gość: polska_ok_ZP_bebe Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:04
                Ja tyram fizycznie przerzucam dziennie 2 tony materiału (nie napisze jakiego nie ważne) znam komputer niemiecki jakoś zarabiam i opłacam sobie studia zaoczne. Moje zarobki to ok. 980 zł!!! To chore ale tak jest wszędzie. Na studiach sie raczej nic nowego nie naucze jeśli sam nie bedę chciał - to się tyczy wszystkich. I jest ciężko . Czasami po robocie jade te kilkadziesiąt km na weekendy do school wydaje kase tylko na szkołe i powiem wam że odradzam. Miałem ambitny plan ukończenia studiów i znalezenia dobrej pracy w zawodzie na 2 roku bo mam 19 lat, teraz jest 1 semestr 1 roku a ja mam problem z zaliczeniem teorii bo zakład pracy robi nam pranie mózgu. Liczy się tylko pieniądz a wiadomo jak to się przekłada na naukę.

                Też nie wiem co dalej z sobą zrobić - zamierzam zaliczyć semestr zwolnić się z fabryki, wyjechać na pół roku rok odtyrać swoje za granicą i wrócić na dzienne studia, kupić to co potrzebne do zdobywania umiejetności w zawodzie (programowanie) i tworzyć coś od podstaw. Wtedy ma się kase a jeśli się wie na co ją wydawać to można do czegoś dojść. I chcę nauczyć się angielskiego wkońcu.

                Jeśli mogę dam radę-postawiłem sobie cel i do niego dążę.

      • Gość: Kornica Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.aster.pl 12.01.07, 00:10
        1. Z taką ortografią też bym cię nie zatrudniła.
        2. Jeżeli mówisz równie chaotycznie jak piszesz to nie ma co się dziwić.
        3. Dużo piszesz o tym rozwoju, tylko chyba nie bardzo wiesz co mówisz. W czym
        chcesz się rozwijać? W tym zarządzaniu? I jak chcesz się rozwijać na stacji
        benzynowej? Ktoś udzielił ci głupiej odpowiedzi na głupie pytanie.
        4. Zastanów się najpierw co chcesz robić, bo widać po kierunku studiów, że po
        prostu sam tego nie wiesz, a po mailu, że masz pretensje do całego świata, ze
        nie chcą ci tego powiedzieć i stworzyć dla ciebie stanowiska z jakimś
        tajemniczym rozwojem, bo to dobrze brzmi, za niezłe pieniądze, bo potrzeba, nie
        narobić się za dużo, bo kiedyś trzeba odpocząć, i najlepiej bez znajomości
        ortografii, bo rozwój w podstawówce to była dla ciebie za ciężka praca.
        • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:05
          1.Logistyka. W tym chciałbym się rozwijać Droga Pani.
          2.Skoro już uważasz się za taką idealną... To mogłabyś zauważyć że stacja BP
          była tylko przykładem, każdy wie że nie da się tam "rozwinąć" przy nalewaniu
          paliwa... Przytoczyłem ten fakt dlatego żeby pokazać jak się traktuje u nas
          ludzi, pracodawcy wychodzą z założenia iż jeśli zaoferują Ci w formie awansu
          wyjazd za granice za grosze to każdy będzie skakał z radości "Bo jakże uczynny
          szef dał mi szanse wyjechać z biednej Polski!". Odsyłam do kilku wypowiedzi
          wyżej, gdzie już o tym mówiłem. Tak więc nie mam zamiaru się tutaj znowu
          rozpisywać.

          Zegnam ozięble. Co do podstawówki, jakoś sobie radziłem całkiem dobrze, nie
          narzekam.

          P.s.
          Widać jaka jesteś płytka skoro swoje rozumowanie da się wcisnąć tylko między
          kilka stereotypów. Bo jeśli uważasz że gdy ktoś wybiera się na
          kierunek "zarządzanie i marketing" to po prostu kolejny imbecyl, który dzięki
          Giertychowi zdał maturę i chce po prostu studiować dla studiowania, to
          serdecznie pozdrawiam.
          • independent27 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 12.01.07, 13:26
            Popieram Kornicę. Też wydaje mi się, że sam nie wiesz, czego chcesz.

            Ja pracuję w szkole językowej i mam zamiar wykonywać tą samą pracę, tyle że w
            Anglii właśnie. Powód prosty- lepsza płaca, lepsze życie.

            • korkix78 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 12.01.07, 14:02
              > Ja pracuję w szkole językowej i mam zamiar wykonywać tą samą pracę, tyle że w
              > Anglii właśnie. Powód prosty- lepsza płaca, lepsze życie.

              ..dodam, ze rowniez pracuje w Anglii, lecz w wspomnianej przez autora watku
              logistyce. Niewiele jeszcze umiem, bo zaczalem niespelna rok temu, a dodac
              warto, ze zaczalem bez jakiegokowliek wczesniejszego doswiadczenia w logistyce.

              Ciekawy wybor - a wyksztalcenie, ktore autor watku obecnie probuje zdobyc moze
              byc niezlym, choc nienajlepszym uzupelnieniem,wbrew powszechnej masowej nagonce
              na zbyt ogolne kierunki ekonomiczne.

              No, ciekawe tylko, ze interesuje go logistyka, w zwiazku z czym zastanawia sie
              czy woli pracowac na stacji BP w Polsce czy za granica.
              Coz, jesli on woli zyc w swiecie, w ktorym Polak w Anglii to sprzedawca paliwa
              (i to za najnizsza krajowa,co jest rzadkoscia nawet na takim wiadomo ze
              startowym stanowisku) i nie przyjmuje do wiadomosci, ze ten swiat moze wygladac
              inaczej - bo juz na etapie analizy cen za granica wychodza mu jego nietykalne
              jedynie sluszne dane i on wie lepiej -to coz poradzic, niech kazdy sobie zyje w
              swoim swiecie.
              Mnie w moim jest dobrze, jemu w swoim widocznie tez zle nie jest, jesli nie
              otwiera sie na czyjes opinie i uwagi.

              Ja tam mu zycze i tak powodzenia.
              • Gość: Ambitny. Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 19:44
                Ja pie..! Przepraszam za mój język, ale na serio człowieku czy od trzech dni
                gdy "wałkujemy" ten temat nie zauważyłeś ze mowa o tej stacji BP, była tylko
                przykładem...?
                1. Nie zastanawiam się nad pracą jako koleś od nalewania paliwa.
                2. Nie mam zamiaru wyjeżdżać z kraju bez wykształcenia, nie mówiąc o wyjeździe
                bez żadnych predyspozycji zawodowych...Czemu? Bo pojechać z przekonaniem "A
                nóż, widelec się uda" za granice to samobójstwo...
                3. To do Pani która wcześniej pisała że wybrałem kierunek "zarządzanie" gdyż
                sam nie wiem co chce w życiu robić, a studiuje dla samej frajdy studiowania...
                Otóż wybrałem owy kierunek bo zarządzanie to jeden z najlepszych kierunków
                jeśli ktoś wiąże swoją przyszłość z branża TSL.
                4. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym aby w ogóle podjąć prace na stacji BP.
                Napisałem o tej przeklętej juz stacji, dlatego że śmieszy mnie obecnie to jak
                polscy pracodawcy definiują słowo "rozwój zawodowy". W ogłoszeniu było napisane
                ze jest to najniższe stanowisko w firmie, lecz z możliwością ogromnego rozwoju
                zawodowego. Dla mnie rozwój zawodowy to awans na wyższe stanowisko. A nie
                wyjazd za granice na to samo stanowisko tylko po to by oszczędzić parę
                groszy... I raz jeszcze dodaje nie zastanawiam się nad praca w UK a praca w
                Polsce jako nalewający paliwa!
                5.Gratuluję Tobie kolego że udało Ci się znaleźć prace w logistyce bez żadnego
                doświadczenia w tej dziedzinie, miałeś szczęście i nie ma co się oszukiwać. Ale
                chyba nie powiesz mi ze z wykształceniem średnim mógłbym uderzyć do UK czy
                innego kraju aby „zahaczyć się” w logistyce? Mam brata obecnie w Irlandii w
                Dell'u i bez wyższego wykształcenia + odpowiednich predyspozycji zawodowych do
                działu logistycznego nie przyjmują. Dlatego siedzieć w Polsce i chce ukończyć
                studia i znaleźć prace która wiązałaby się z w/w dziedziną.

                Życzę sukcesów w stosowaniu zasady 7R, i żebyś umiał zawrzeć konsensus miedzy
                trade-off a trade-up.
                Pozdrawiam.
                • Gość: to ja Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 22:05
                  daj sobie spokój z czytaniem tych porad " rzyczliwych ludzi".
                  Nikt ci tu nie pomorze a tylko dołuje.
                  Wiekszość "rzyczliwych" ma super prace, jest zadowolonych z zycia tylko nie
                  wiadomo skad mają czas na siedzenie na forach i wypisywanie tych bredni..
                  Pogadaj sobie ze znajomymi, rodziną napewno wiecej powiedzą.
                  • raveness1 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 13.01.07, 04:17
                    Tak, masz racje. Zamiast mowic prawde i tym samym dolowac, to lepiej pisac
                    bzdury, niewazne, ze wprowadza sie kogos w blad slodkimi klamstwami, ale
                    przynajmniej gosc sie podbuduje (na falszywej rzeczywistosci).

                    Zadziwiajace jest jak wiekszosc ludzi boi sie uslyszec pare slow prawdy o sobie.


      • assassino Dlaczego...? Dla tego ... 13.01.07, 05:17
        ... ze kiepsko piszesz. Naucz sie uzywac "dlaczego"
        zamiast "czemu". Moze to pomoze tobie dostac prace?
      • annajustyna Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 13.01.07, 09:20
        To moze popracuj nad jakims jezykiem obcym, ale tak naprawde solidnie???
        • Gość: qwerty Ej koniec, oczy bolą od tego bełkotu.... IP: *.acn.waw.pl 13.01.07, 09:46
          Napisze to w punktach, konkretnie tak aby Ambitny zrozumiał.


          1. Po to ludzie jadą do UK bo tam zarobią zdecydowanie więcej miz w Posce.
          - dzięki temu albo otworza firme w Polsce, albo jakos te $$$ zainwestują.

          2. Rozwój proponuje od jezyka. Sorry Winetu ale jak cię widza tak cię opisują.
          - wklej treść wypowiedzi do worda jesli ci się śpieszy. Olewanie błedów, zbytni narcyzm spowoduje że jeszcze długo bedziesz szukał dobrej ambitnej pracy.

          3. Chciałeś uzyskać odpowiedź. Teraz atakujesz tych co ci dali jakis wskazówek.
          - może przenieś się na onet, tam też są niesamowicie ambitne komentarze.

          4. A teraz konkrety:

          - staż to atut,
          - praca w znanej firmie to cenny wpis w CV,
          - jeśli jestes na zaocznych to nie narzekaj na pracę, zarabiasz by utrzymać sie na studiach. To kasa jest teraz piorytetem.

          5. Wg mnie ty nie potrzebujesz rady. A rozmowa z tobą przypomina rozmowę ślepego z głuchym.Nie jesteś chyba jeszcze gotów do samokrytyki.
          - życie cię zweryfikuje.

          Stary, powiem ci to niezwykle delikatnie, upierdliwy jesteś.
          • Gość: Ambitny Re: Ej koniec, oczy bolą od tego bełkotu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 09:40
            No narazie:)
          • Gość: EJ! Re: Ej koniec, oczy bolą od tego bełkotu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:28
            rownie wazne sa kontakty z ludzmi o dobrych cv.
            zobacz sobie calabora.com
            to bardzo ulatiwa (dla wlasciwych osob) dorwac ciekawe oferty
            • Gość: Yoł Re: Ej koniec, oczy bolą od tego bełkotu.... IP: *.chello.pl 24.01.07, 15:42
              ja nie wiem o co chodzi z tym colabora.com pojawia sie w wielu wątkach czy
              rzeczywiście to taka rewelacja czy ktos tu robi ściemę i reklamę ja tam
              ciekawych ofert nie znalazłam ale może nie trzeba sie zniechcac
              • Gość: Zalweski calabora.com IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:51
                calabora.com fajny serwis, zaloz konto i ocen sam, jak Ci sie nie spodoba to
                konto zlikwidujesz ale watpie bys to zrobil.
            • Gość: rejestracja@neostr colabora.com wystarczy z tym g..nem!już IP: *.acn.waw.pl 24.01.07, 17:43
              Stary nie reklamuj tego serwisu. Po pierwsze to szajs.
              Bardziej prymitywnie nie można tego reklamować, normalnie serwis dla idiotów.
              Byłem tam zalogowany, szukałem pracy jako informatyk a zgłosiła siędo mnie firma sprzatajaca.

              Prosze moderatora o usuniecie tego topicu. Colabora to gów..no co może pracownikom zaszkodzić. Tu nikt nie pilnuje czy kadry twojej aktualnej firmy sie tobą nie interesuja. Niebazpieczne i nieprofesjonalne.
              • Gość: !!! Re: colabora.com wystarczy z tym g..nem!już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:45
                ja mam cv na calabora i mam srednio 3 -4 rozmowy miesiecznie glownie po
                angilesku. musi z Cibie byc informatyk po technikum gasteronomicznym
                nie zrazaj sie - wklep cv do calabora.com
                jak cos bedzie fajnego to Ci napisza z pytaniem kiedy moze byc interview.


                > Byłem tam zalogowany, szukałem pracy jako informatyk a zgłosiła siędo mnie
                >firm a sprzatajaca.

                najwyrazniej masz takie KIJOWE CV. Po drugie, tam sie nie loguje tylko wkleja
                cv i czeka na email z prsoba o czas interview. poza tym do dobrej pracy
                potrzebna KULTURA osobista a Ty nia chyba nie grzeszysz.
              • Gość: !!!!! Re: colabora.com wystarczy z tym g..nem!już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:48
                gadasz takie BZDURY!!!!! to jak pisanie ze KUBICA jest zly bo Polak.
                Calabora.com EXPLICITE pisze zeby nie podawac ZADNYCH osobistych informacji.
                Jak jestes GLUPI to CI NIC nie pomoze. Najwyrazniej jak chciala Cie firma
                sprzatajaca zatrudnic to taki z Ciebie INFORMATYK i takie masz slabe CV!
                ALE JAJA!
                Ja mam tam cv dalej i pracuje w jednej z najwiekszych firm w Polsce.
                Prace znalazlem na calabora.com wlasnie a cv trzymam bo co jakis czas ktos do
                mnie dzwoni. A PALANCIE dodales jakies sensowen CV referencyjen sobie czy
                wpisales swoje anonimowe emaile? Glupiemu nic nie pomoze.
              • Gość: :-) Re: colabora.com wystarczy z tym g..nem!już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:50
                ten gosciu "INFORMATYK" podaje rejetracja@neostrada jako Autor.
                smiech na sali. nie dziwie sie ze sie nadajesz do firmy sprzatajacej.
      • Gość: Ortograf Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:21
        Może przestań robić błędy ortograficzne???
      • Gość: nowicjusz Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: 213.17.225.* 30.01.07, 16:37
        Bo nie znasz, palancie, ortografii. Piszę się panie studencie "znaleźć" a
        nie "znalesc".
      • Gość: SHe Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:06
        Ja również szukam pracy juz od pół roku i nic. Im dłużej szukam tym bardziej
        jestem przekonana, ze juz kompletnie sie do niczego nie nadaje. Jestem jak to
        ktoś juz tutaj pięknie ujął obudzoną bezrobotna 24-latka z dyplomem No coż są i
        tacy!! Niestety ale jestem na straconej pozycji bo oprócz praktyk (nie za
        bardzo chlubnych) nie posiadam rewelacyjnego doświadczenia. Ja moge pracować
        jako sprzedawca!! Pod warunkiem ze bedzie to miejcse gdzie mozna wypracować
        sobie lepsze stanowisko. Niestety ale nawet tam trzeba mieć doświadczenie!! Ja
        również dałam sobie rok, w moim przypadku to czerwiec bedzie ostatnim miesiącem
        spedzonym w Polsce. Ja uważam, że jak mam pracowa tutaj za 600zł "w
        spożywczaku" wole robić to samo za drugie tyle za granicą.

        Nie dowiedziałam sie tu nic nowego poza tym calabora.com

        Co do tej nieszczesnej stacji BP wałkowanej przez tyle wypowiedzi.
        Moja znajoma 8 lat temu pracował w barze w jednej z takich stacji w Polsce
        Teraz jest zastepca dyrektora ds.planowania i .... czegoś tam. Inna zaczynała
        jako kasierka w hipermarkecie teraz również nie narzeka.
        Ale to wszystko zależy od nas samych od tego jacy jesteśmy i co zaoferujemy
        podczas pracy.

        Ambitnemu i sobie życze powodzenia i cierpliwości.
        • robert25984 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 06.02.07, 14:05
          Mam 22 lata studiuje zaocznie prawo, jestem na 3 roku, mam w miarę bogate
          doświadczenie jeżeli chodzi o pracę zaczynałem jako handlowiec - tuż po szkole-
          w ochronie , skończyłem jako dyrektor w firmie budowlanej, po drodze było kilka
          prac, jak narazie nauczyłem się jednego, mianowicie choćbyś nie wiem jak się
          starał/a , robił wszystko co ci każą z sumiennością i oddaniem, nie gearantuje
          to sukcesu i faktu że cię docenią i wybijesz się!!! WSZYSTKO ZALEŻY OD LUDZI
          na jakich się trafia w pracy. Jest to chore ale prawdziwe, na moim przykładzie
          piszę.

          Bez znajomo... nic nie wskurasz , w mieśćie jeszcze, jeśli masz trochę
          szczęścia to może ci się udać.

          wiek 20-25 lat to najtrudnieszy okres w życiu to właśnie teraz wszystko co
          zrobimy będzie miało odbicie w przyszłości, zaowocuje lub nie , nie możesz
          znaleźć wymażonej pracy sam ją wymyśl nie będziesz już od nikogo zalężny, to
          trudne- wiem- przed takim dylematem jak ty staje codziennie 1500 polaków (
          średnio) miedzy innymi ja, pamętać należy jednak że trzeba mieć jeden plan i
          się go trzymać, nie idzie ci z pracą ucz się języków, i rozwijaj się w tym co
          studiujesz- na maxa.- potrzebujesz kasy bież dziekanke albo na wakacje za
          granicę.
          przez najbliższe 5 lat nie ma szans na zmianę na lepszę w tym chorym systemie,
          zawsze bedzie istniało zapotrzebowanie na specjalitów w prawdziwym tego słowa
          znaczeniu


          W/w zapisy oparte są na moich wewnętrznych przemyśleniach.

          pozdrawiam wszystkich studentów i bezrobotynych.
      • geronimo16 Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 07.02.07, 11:23
        Witam Pana,
        jezeli rzeczywiscie jest Pan osoba aktywna i otwarta na nowe doswiadczenia, to prosze sie ze Mną skontaktowac: szakiel.geronimo@poczta.fm

        Z poważaniem: R. Szakiel
        • Gość: fiza Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 23:44
          Co do kwestii pracy po co w kraju rolniczym zabierać cenne powietrze rolnikom? jeśli np. na islandii dominuje rybołóstwo a
          rolnictwo to zaledwie dziesiętne procenta gospodarki kraju. Lepiej wyemigrować gdzieś gdzie powinno się w danym czasie
          rzeczywiście być.
          • Gość: Ambitny Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.chello.pl 08.02.07, 00:26
            Zal gruchę ,
            to Ci ulży !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • umathurman Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... 08.02.07, 08:35
        polecam goldenline.pl

        niezły bank ofert pracy, po tygodniu od rejestracji dostałam b. fajną ofertę.
      • Gość: BS Re: Czemu nie moge znalesc pracy? Student... IP: *.ismedia.pl 09.02.07, 19:08
        Jest praca .Jeśli tylko chcesz pracować , zarabiać godziwie i uczyć się jak to
        robić .Jeżeli masz cel w życiu i marzenia , bo to dla takich praca .
        chcesz sie dowiedzieć więcej:tadeusz-sikorski@wp.pl
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka