Gość: Rozczarowany
IP: 82.160.247.*
08.03.07, 11:34
A co muszę się z Wami podzielic profesjonalizmem osoby rekrutującej.
Stanowisko : Regionalny Kierownik Sprzedaży
Zaczęło sie od telefonu w poniedziałek po południu, czy mogę przyjść na
rozmowę w środę?
Powiedziała że chodzi o ORANGE.
Zgodziłem sie bo mam ruchomą pracę.
Plusem jest to, że dopasowała się do mojej propozycji zmiany czasy.
Przyszła środa ja za piętnaście pierwsza pukam do pokoju, wchodzę,
przedstawiam sie i mówię po co przyszłem.
-Prosze poczekac- usłyszałem.
I tu pojawiła się pierwsza moja konsternacja, bo na drzwiach było napisane -
rekrutacja partner orange.
Zostałem okłamany bo myślałem, że przyszłem na rozmowę w orange a nie u
autoryzowanego przedstawiciela.
Nic to.
Przez 15 minut stałem jak dupek na korytarzu bez krzeseł nudząc się. Jedyną
moja rozrywką było gonienie dość dużego pająka:)))
Myślę sobie, siedzi jakaś mała laska, pewnie sekretarka lub pracownik
administracyjny i czeka na jakiegoś kierownika co ma przeprowadzić rozmowę.
Była 12.59, kiedy ta młoda laska wyszła zapraszając mnie na rozmowę.
Byłem od początku źle nastawiony i już wiedziałem że nic z tego nie będzie,
ale nauczony doświaczeniem i kulturą walczyłem do końca.
Pytania tendencyjne jak bym sie zachował robiąc to a to, co robiłem, jak to
robiłem itd. A najlepsze, że żeby być kierownikiem to trzeba sobie samemu
zespół zorganizować.
Rekrutacja skłąda sie oczywiście z kilku etapów, dziś miałem okazję
uczestniczyć w pierwszym, czyli rozmowie z PSYCHOLOGIEM.
Uwieżcie, że do tej pory mam nerwy, że dosiedziałem do końca.
Gdybym przeszedł pomyślnie pierwszy etap, drugi w poniedziałek i wtorek w
Poznaniu.
Zapytała czy jestem w stanie jechać odpowiedziałem że nie.
Przywaliłem że mogę zacząć pracować za 3000 netto.
Najgorsze jest to, że pani psycholog nawet nie raczyła zadzwonić i
powiedzieć, że niestety nie tylko przysłała sms.
Uważam że nawet w obecnych czasach sprawy zatrudnienie nie powinno się
załatwiać smsami, no chyba że człowiek się czegoś obawia i nie ma odwagi
zadzwonić.
Rozmowa to poważna sprawa i wymaga profesonalizmu.
Ja zawsze walę w gangu i krawacie, bo uważam że tak powinno być. Druga strona
powinna się dostosować, bo inaczej przyjmuję sie Zenak do warsztatu a inaczej
na kierownicze stanowisko.
No teraz sonie ulżyłem...