Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić?

    IP: 213.134.176.* 01.06.09, 10:57
    Witam
    Jestem studentką dzienną i dorabiam, z pracodawcą podpisuję umowy o dzieło.
    Jeśli przekroczę w 2009 dany próg zarobków, moi rodzice nie dostaną w 2010
    zwrotu z Urzędu Skarbowego (ok. tysiąc zł). Dlatego wolałabym pracować bez
    umowy. Czy wypada poprosić o to pracodawcę? Czy pracodawca ma - oprócz
    uczciwości:) - jakieś pobudki, by podpisywać umowy? Z góry dziękuję za
    odpowiedzi, pozdrawiam forumowiczów.
    Obserwuj wątek
      • Gość: gość Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: 94.72.127.* 01.06.09, 11:24
        Proś śmiało, pracodawca aż podskoczy z radości, że trafiła mu się taka "perełka". ;]

        • snajper55 Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 01.06.09, 14:10
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Proś śmiało, pracodawca aż podskoczy z radości, że trafiła mu się taka "perełka
          > ". ;]

          Nie sądzę. Żaden rozsądny pracodawca dla paru groszy nie będzie łamał prawa i
          narażał się na poważne konsekwencje.

          S.
          • Gość: fryc Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: 213.134.176.* 01.06.09, 16:11
            Rozumiem, że to jest łamanie prawa i liczę się z odmową - natomiast moje pytanie
            brzmi, czy w ogóle wypada zapytać?
            • snajper55 Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 01.06.09, 16:51
              Gość portalu: fryc napisał(a):

              > Rozumiem, że to jest łamanie prawa i liczę się z odmową - natomiast moje pytanie
              > brzmi, czy w ogóle wypada zapytać?

              Zapytaj się przy okazji, czy szef nie miałby ochoty abyście razem zgwałcili
              sekretarkę. Oczywiście rozumiejąc, że jest to łamanie prawa i licząc się z odmową.

              S.
              • Gość: fryc Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: 213.134.176.* 01.06.09, 17:30
                > Zapytaj się przy okazji, czy szef nie miałby ochoty abyście razem zgwałcili
                > sekretarkę. Oczywiście rozumiejąc, że jest to łamanie prawa i licząc się z odmo
                > wą.

                Sekretarki nie ma, a w dodatku i szef i ja to baby... pozostaje gwałt na PRowcu:)
                • snajper55 Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 01.06.09, 17:57
                  Gość portalu: fryc napisał(a):

                  > Sekretarki nie ma, a w dodatku i szef i ja to baby... pozostaje gwałt na PRowcu
                  > :)

                  Jeśli wart grzechu... ;)

                  S.
                • annajustyna Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 01.06.09, 18:25
                  Poszlabym do szefowej i powiedziala, jaki mam problem. Ale sama nie sugeruj, ze
                  chcesz czesciowo na czarno!
                  • Gość: fryc Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: 213.134.176.* 01.06.09, 19:36
                    > Jeśli wart grzechu... ;)

                    E, szczerze mówiąc niezbyt ;)

                    > Ale sama nie sugeruj, ze
                    > chcesz czesciowo na czarno!

                    Ale to będzie chyba oczywiste?
                    • Gość: miś pracownicy przychodzą do mnie z najróżniejszymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 12:27
                      prośbami, jeżeli mi nie pasuje, po prostu mówię i nie ma tematu. Natomiast jest
                      to tak powszechne zjawisko, że nikt się o takie pytanie nie obrazi, spokojnie
                      możesz pytać. Co innego jakbyś proponowała włam do banku ;)
                      • Gość: ja Złodziejko! IP: *.devs.futuro.pl 11.06.09, 15:06
                        Nie dość, że ze swoimi rodzicami chcesz wyłudzać pieniądze z US, to jeszcze nie
                        chcesz płacić podatków na budżetówkę (nauczycieli, lekarzy, policje) ani składek
                        na naszych emerytów. Przez takich jak Ty jest jak jest w tym kraju!
                        • Gość: daro Re: Złodziejko! IP: *.devs.futuro.pl 11.06.09, 17:06
                          marna prowokacja czy debilizm? jedynym wyludzaczem jest tutaj US
                          • Gość: a Re: Złodziejko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 20:24
                            niestety zgadzam z kolega wyzej, mamy system jaki mamy, mimo ze tez nie lubie
                            socjalizmu, to teraz praca na czarno to pasozytowanie - co ze skladka zdrowotna
                            i podatkami (na cokolwiek one by nmie szly) --
                            • Gość: Michał Re: Złodziejko! IP: *.chello.pl 11.06.09, 21:06
                              Czy aby nie przesadzacie z tym złodziejstwem?
                              Po pierwsze to przy umowach o dzieło nie ma mowy o składkach do ZUS,
                              więc ten temat nam odpada.
                              Teraz weźme na tapetę podatki. Zakładam, że autoarka nie zarabia
                              zbyt wiele i w ciągu roku nie przekroczy progu ok. 85 tyś zł, od
                              którego mamy 32% podatku dochodowego.
                              Powiedzmy, że zarabia 1000 zł brutto miesięcznie (taka równa kwota,
                              żeby ładnie się liczyło). Na umowę o dzieło mamy 20% kosztów, więc
                              podstawa opodatkowania do 800 zł. 18% z tego daje nam 144 zł podatku
                              miesięcznie. Ale jest jescze kwota wolna, którą tymczasowo pomijam.
                              Ale ten 1000 zł miesięcznie firma wliczy sobie w koszty.
                              W przypadku "na czarno" podatek dochodowy od autorki nie istenije.
                              Natomiast firma nie zwiększya sobie kosztów. Tak więc od tego 1000
                              zł musi zapłacić podatek. Najpewniej będzie to 19% czyli 190 zł.
                              Tak więc w przypadku pracy na czarno miesięcznie do budżetu państwa
                              trafaia 190 zł, a w przyoadku umowy o dzieło tylko 144 zł. I jeszcze
                              te 144 zł jest pomniejszone o kwotę wolną, którą tam pominąłem.
                              Więc to "złodziejstwo" jak tu opisujecie powoduje, że państwo ma
                              więcej.
                              • Gość: Ja Re: Złodziejko! IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 00:43
                                "Jeśli przekroczę w 2009 dany próg zarobków, moi rodzice nie dostaną w 2010
                                zwrotu z Urzędu Skarbowego (ok. tysiąc zł)."

                                Autorka mówi o przekroczeniu progu tj. około 3000zł. Jej rodzice stracą wtedy
                                możliwość odpisania sobie tego 1000zł od podatku dochodowego. Oczywiście należy
                                w takich sytuacjach oszukiwać US ponieważ za nieco ponad 3000zł człowiek się nie
                                utrzyma zatem rodzice dalej będą musieli płacić na utrzymanie swego dziecka. Nie
                                bedą mogli jednak uzyskać ulgi, która w takim przypadku przysługuje. Gdyby próg
                                był na powiedzmy 20 000zł to jak najbardziej nie wypadałoby kłamać, gdyż za
                                takie pieniądze można się utrzymać bez pomocy rodziców a co za tym idzie ulga
                                rodzicom nie powinna być przyznana.
                        • Gość: ja i jeszcze ja Re: Złodziejko! IP: *.progman.park.gdynia.pl 12.06.09, 11:23
                          Skoro państwo ru**a mnie na każdym kroku, to dlaczego ja nie miałabym ru**ać
                          państwa? Płace prawie 300 zł miesiecznie na NFZ i co z tego mam? Chamstwo i
                          prostactwo w przychodni, kolejki na operację i brak miejsc na pół roku w przód u
                          dentysty. Odkładam moje zarobione pieniądze, już opodatkowane na konto, aby
                          zaoszczędzić i co? i z oszczędności mi jeszcze zdzierają podatek. Na dodatek
                          jeszcze jakieś marne groszę na emeryturze dostanę. Jeżeli pracodawca się zgodzi
                          na pracę bez umowy - jak najbardziej korzystaj!
                  • Gość: Koza Bez umowy pracodawca moze ci nie zaplacic:-( IP: 82.113.106.* 12.06.09, 08:23
                    Bez umowy pracodawca moze ci nie zaplacic:-( Wiec nie wiem dlaczego chcesz brac
                    na siebie to ryzyko...
          • brigada_di_bandito Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 02.06.09, 07:10
            Guzik prawda snajperku,niewiele mu za to grozi,a zyski rekompensują mały mandacik.
          • the_last_guardian_angel Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 11.06.09, 12:12
            snajper55 napisał:

            > Gość portalu: gość napisał(a):
            >
            > > Proś śmiało, pracodawca aż podskoczy z radości, że trafiła mu się taka "p
            > erełka
            > > ". ;]
            >
            > Nie sądzę. Żaden rozsądny pracodawca dla paru groszy nie będzie łamał prawa i
            > narażał się na poważne konsekwencje.

            Skąd Ty mieszkasz misiu? A szara strefa szacowana na około 30% to dar od kosmitów?

            Każdy rozsądny pracodawca podpisze z dziewczyną umowę, nie zgłosi jej, a potem
            ją sobie razem ładnie podrą na koniec okresu. A jak wpadnie kontrol to będzie
            przykrywka.

            I na koniec, jeżeli masz taką wolę, to możesz całą swoją wypłatę lub cały dochód
            przelewać na konto US, żeby milicjanci mogli wozić kanapki lub służyć jako
            taksówka rządzącej kaście. Ale proszę Cię nie rób dziewczynie wody z mózgu.

            W.
          • Gość: Sylwia z Poulton Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.cable.ubr06.blac.blueyonder.co.uk 12.06.09, 01:32
            > Nie sądzę. Żaden rozsądny pracodawca dla paru groszy nie będzie łamał prawa i
            > narażał się na poważne konsekwencje.

            To zapraszam do pracy w tak drobnej firmie jak Orange :) W ktorej mialem mozliwosc pracy zarowno w Polsce jak i Wielkiej Brytanii.
            Brak umow, pensja placona poprzez czeki(UK) lub w gotowce (pl).
            Powaznie!
      • bystra_26 Precz nieuczciwości!!! 02.06.09, 10:02
        Chcesz później, gdy już będziesz chciała umowę, usłyszeć "do
        widzenia", bo na Twoje miejsce znajdzie się inna osoba gotowa
        pracować na czarno - z łysą pensją bez ZUSów itp.?

        Nie psuj rynku, bo to się zemści na Tobie samej.

        Jesteś w stanie w ciągu roku w ramach prawa zarobić więcej niż zwrot
        podatku rodziców, więc logiczne rozwiązanie nasuwa się samo.
        • Gość: fryc Re: Precz nieuczciwości!!! IP: 213.134.176.* 02.06.09, 17:23
          > na Twoje miejsce znajdzie się inna osoba gotowa
          > pracować na czarno - z łysą pensją bez ZUSów itp.?

          Tak po prawdzie to przy umowie o dzieło ZUS i tak nie jest odprowadzany :)
      • beatrycze123 Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? 11.06.09, 12:08
        Możesz poprosić, by np. pensję grudniową zaksięgowali ci i wypłacili w styczniu
        następnego roku. Ja kiedyś poprosiłam o wypłatę grudniowej premii w styczniu-
        nie było problemu, wiele osób tak robiło by np. nie wpaść w drugi prób podatkowy
        (ja akurat z innego powodu).
      • Gość: fr Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 12:34
        Gość portalu: fryc napisał(a):

        > Czy pracodawca ma - oprócz
        > uczciwości:) - jakieś pobudki, by podpisywać umowy?

        Tak. Jeśli wypłaci Ci z kasy firmy na lewo, do ręki, to będzie miała kłopot z
        wykazaniem w dokumentach, na co poszły te pieniądze.

        Będzie musiała wymyślić, gdzie je dopisać. Może np. do swojej pensji - o ile jej
        nie będzie przeszkadzać podwyższenie zarobków.

        Powiedz, jaki jest problem i spytaj, czy szefowa ma jakiś pomysł, jak go rozwiązać.
      • naprawdetrzezwy A rodzice gdzie kradną na codzień? 11.06.09, 12:36
        I które kradzieże dają zwrot podatku?

        (bo rozumiem, że złodziejstwo i oszukiwanie wyniosłaś z domu, a nie
        nauczyłaś się tego na studiach...)
        • the_last_guardian_angel Re: A rodzice gdzie kradną na codzień? 11.06.09, 13:09
          naprawdetrzezwy napisał:

          > I które kradzieże dają zwrot podatku?
          >
          > (bo rozumiem, że złodziejstwo i oszukiwanie wyniosłaś z domu, a nie
          > nauczyłaś się tego na studiach...)

          Zależności na linii obywatel państwo nie można, a nawet nie wolno rozpatrywać w
          kategorii uczciwości. To jest zwykła transakcja, zupełnie jak w sklepie.

          Jeżeli państwo nie wywiązuje się ze swoich podstawowych zobowiązań, zapisanych
          nie rzadko w konstytucji, jak ochrona zdrowia, edukacja, ochrona życia i mienia,
          rozwój infrastruktury. I to nie wywiązuje się od lat. To dlaczego obywatel ma
          być zobowiązany do płacenia ze te usługi?

          Dlaczego ma się zrzucać na "Elitę najcwańszych, którzy umieli się załapać,
          którzy najsprawniej odkryli, jak Rzeczpospolitą doić. Niepchających się do
          kamer, ale stojących za plecami kolejnych zmian władzy i traktujących Polskę jak
          zdobycz" [(C) Ziemkiewicz)]?

          Trzeźwy, jak wejdziesz do sklepu, porozglądasz się i będziesz chciał wyjść, a
          sprzedawca stanie przed Tobą i powie, że należy się stówa. A na pytanie: ależ
          dlaczego, przecież nic nie kupiłem?! Odpowie: Bo tak!
          To też zapłacisz i będziesz nazywał to uczciwością?

          W.
          • naprawdetrzezwy Tak, ty też masz problem z okradaniem wspólnej kas 11.06.09, 19:35
            y.

            Bo autorka - zapewne - gdy idzie do lekarza, szkoły, szpitala,
            biblioteki miejskiej, gdy korzysta z komunikacji miejskiej itp., to
            płaci pełen koszt?
            Idzie do kasy i mówi - "wie pani, ponieważ nie dokładałam się do
            budżetu, to proszę mnie obciążyć pełnymi kosztami, przecież nie będę
            żerowała na uczciwych, którzy płacą podatki."?

            Tak robi?
            I ty też?
            ;>>>
            • the_last_guardian_angel Re: Tak, ty też masz problem z okradaniem wspólne 12.06.09, 00:12
              naprawdetrzezwy napisał:

              > y.
              >
              > Bo autorka - zapewne - gdy idzie do lekarza, szkoły, szpitala,
              > biblioteki miejskiej, gdy korzysta z komunikacji miejskiej itp., to
              > płaci pełen koszt?
              > Idzie do kasy i mówi - "wie pani, ponieważ nie dokładałam się do
              > budżetu, to proszę mnie obciążyć pełnymi kosztami, przecież nie będę
              > żerowała na uczciwych, którzy płacą podatki."?
              >
              > Tak robi?
              > I ty też?

              Załóżmy, że mam pakiet w Medicoverze, wysyłam dzieci od prywatnej szkoły albo do
              prywatnego przedszkola, jeżdżę własnym samochodem, a jak chcę przeczytać książkę
              to ją sobie kupuję. Potrafisz to sobie wyobrazić?

              Mam zapłacić za wszystko jeszcze raz?

              Ty jak chcesz wypić flaszkę, to też pewnie kupujesz dwie, i jedna wylewasz do
              zlewu?! Przecież trzeba zapłacić dwa razy, bo tak jest uczciwie, prawda?

              Wiesz, jaki jest Twój problem, skupiasz się na pierdołach i nie widzisz, kto
              naprawdę okrada wspólną kasę...

              W.
            • Gość: ja Re: Tak, ty też masz problem z okradaniem wspólne IP: *.progman.park.gdynia.pl 12.06.09, 11:25
              Autorka jest studentką - ma "teoretycznie za darmo" leczenie :)
      • Gość: fryc Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: 213.134.176.* 11.06.09, 12:46
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, zwłaszcza misiowi i fr. Naprawdetrzezwemu nie
        dam się sprowokować. A zwrot, o którym mowa, to ulga na dziecko.
        Pozdrawiam:)
        • Gość: jozefk Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.tktelekom.pl 11.06.09, 14:53
          Mozesz ewentualnie zaproponowac aby wypisac umowe na kogos innego. Pracodawcy
          wszystko bedzie sie zgadzalo w papierach, znajomy(znajoma) dostanie zwrot
          podatku a Ty nie stracisz ulgi :)
      • Gość: Jana Re: To już jest bezczelność, jakich mało. Niedość, IP: 94.246.152.* 11.06.09, 13:03
        że studiujesz sobie za darmo za nasze podatki, ale pracujesz, zarabiasz i
        jeszcze chcesz oszukiwać podatników, żeby twoi rodzice jeszcze dostawali kasę.
        Studia powinny być płatne! i to nie mało.
        • the_last_guardian_angel Re: To już jest bezczelność, jakich mało. Niedość 11.06.09, 13:15


          Gość portalu: Jana napisał(a):

          > że studiujesz sobie za darmo za nasze podatki, ale pracujesz, zarabiasz i
          > jeszcze chcesz oszukiwać podatników, żeby twoi rodzice jeszcze dostawali kasę.
          > Studia powinny być płatne! i to nie mało.

          Następna frustratka. Skąd wy się bierzecie w takich ilościach?!

          (1) skąd wiesz, że studiuje za darmo?
          (2) skąd wiesz, że studiuje za twoje podatki? może studiuje za podatki swoich
          rodziców i za moje? A ja chętnie zapłacę za jej szkołę.
          (3) jej rodzice NIE DOSTANĄ żadnej kasy, jedynie może im się udać odzyskać cześć
          z tego co im ukradziono w ciągu roku.
          (4) studia mogą być płatne, ale dopiero wtedy, gdy państwo odda obywatelom to co
          zrabowało im na organizowanie edukacji i zaprzestanie dalszego rabunku oczywiście.

          W.

          • Gość: fryc Re: To już jest bezczelność, jakich mało. Niedość IP: 213.134.176.* 11.06.09, 15:07
            Odpisałabym coś, ale mój pogląd na sprawę świetnie ujął/ęła w swoich postach
            the_last_guardian_angel, więc szkoda sobie strzępić ozór po próżnicy.
        • man_sapiens Re: To już jest bezczelność, jakich mało. Niedość 11.06.09, 18:38
          > że studiujesz sobie za darmo za nasze podatki, ale pracujesz, zarabiasz i
          > jeszcze chcesz oszukiwać podatników, żeby twoi rodzice jeszcze dostawali kasę.
          > Studia powinny być płatne! i to nie mało.

          W tym systemie podatkowym jest bardzo ciekawa "sprawiedliwość społeczna". Jeżeli
          rodzice mają leniwą córkę, która nic nie robi, udaje tylko że studiuje, to
          dostają ulgi podatkowe. Jeżeli córka jest pracowita i oprócz studiowania
          pracuje, to za karę zabierają rodzicom te ulgi.
          Czyli według naszych władz zarabianie na swoje utrzymanie jest niemoralne, życie
          na cudzy koszt jest OK. Taka k..ska moralność. Cofam, k...y ciężko pracują.
      • Gość: iva Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.chello.pl 11.06.09, 15:36
        dziewczyno wszystko wypada,tylko pomyśl,czy dostaniesz zapłatę za tą pracę bez
        umowy;są tacy ,którzy podpisują umowę na niższą stawkę ,obiecują płacić więcej i
        na obietnicy się kończy-tak robią nawet dobrzy znajomi.UWAŻAJ!!!
      • Gość: nikt Czy wypada być oszustem?.... odpowiedź oczywista IP: *.acn.waw.pl 11.06.09, 17:25
        a jednak pytanie się pojawiło... Chcesz być po prostu oszustką i proponujesz
        innym dołączenie do "klubu" oszustów...

        Już wiesz, czemu politycy w Polsce oszukują? Bo taki mamy naród - nie
        rozumiejący co jest, a co nie jest zgodne z normami społecznymi i notorycznie
        oszukujący.

        Nie dziwmy się potem, że politycy, których wybieramy kradną...
        • Gość: abc Re: Czy wypada być oszustem?.... odpowiedź oczywi IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.09, 17:50
          Gość portalu: nikt napisał(a):

          > a jednak pytanie się pojawiło... Chcesz być po prostu oszustką i proponujesz
          > innym dołączenie do "klubu" oszustów...
          Opisz własne wrażenia jak twój dochód przekroczy o 1 zł wymagany poziom, aby otrzymać zasiłek na dziecko!!
          • Gość: nikt Opisz własne wrażenia, gdy się spóźnisz 1 minutę IP: *.acn.waw.pl 11.06.09, 19:21
            na pociąg...

            Argumentacja, która nie prowadzi do niczego. Oszustwo jest oszustwem i
            niezależnie od wrażeń za złotówkę nim pozostaje.
          • Gość: Asik Re: Czy wypada być oszustem?.... odpowiedź oczywi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 19:53
            Gość portalu: abc napisał(a):

            > Opisz własne wrażenia jak twój dochód przekroczy o 1 zł wymagany
            > poziom, aby otrzymać zasiłek na dziecko!!

            Od dawna nie mam zasiłku na dziecko. Wolę więcej zarabiać niż dostać
            te 40 parę złotych zasiłku.
        • the_last_guardian_angel Re: Czy wypada być oszustem?.... odpowiedź oczywi 11.06.09, 19:26
          Gość portalu: nikt napisał(a):

          > a jednak pytanie się pojawiło... Chcesz być po prostu oszustką i proponujesz
          > innym dołączenie do "klubu" oszustów...
          >
          > Już wiesz, czemu politycy w Polsce oszukują? Bo taki mamy naród - nie
          > rozumiejący co jest, a co nie jest zgodne z normami społecznymi i notorycznie
          > oszukujący.
          >
          > Nie dziwmy się potem, że politycy, których wybieramy kradną...

          Politycy których wybieracie kradną, ponieważ zawsze będą barany, które spełnią
          najbardziej nawet wymyślne zachcianki polityków i zapłacą najgłupszy nawet
          podatek przez nich wymyślony. Oczywiście, w imię nie bycia "oszustem".

          Powiem, że jestem pod wrażeniem, tego jak wam zryli mózgi.

          W.
      • sir.vimes A nie lepiej poprosić o 11.06.09, 19:21
        nie wypisywanie umowy miesiąc (czy dwa) w 2009 tylko już w 2010?

        Po prostu dostaniesz pieniądze i umowę później a pracę wykonasz wcześniej - nie
        jest to lepsza opcja?
        • Gość: fryc Re: A nie lepiej poprosić o IP: 213.134.176.* 11.06.09, 19:37
          Też jest to jakiś pomysł, tylko że kwota zwolniona od podatku to 3091 zł brutto,
          jeśli jakieś umowy "przełożę" na 2010 i będę dalej pracować, to problem powtórzy
          się zapewne w 2011 :) Niemniej dziękuję za wszystkie rady.

          >nie wypisywanie umowy miesiąc (czy dwa) w 2009 tylko już w 2010?

          >Po prostu dostaniesz pieniądze i umowę później a pracę wykonasz >wcześniej - nie
          >jest to lepsza opcja?
          • Gość: JS Re: A nie lepiej poprosić o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 20:03
            Gość portalu: fryc napisał(a):

            > Też jest to jakiś pomysł, tylko że kwota zwolniona od podatku to
            > 3091 zł brutto, jeśli jakieś umowy "przełożę" na 2010 i będę dalej
            > pracować, to problem powtórzy się zapewne w 2011...

            Nie odbierz tego jako złośliwości, ale jeśli te 3091 zł plus 1000
            zwrotu podatku to taki problem, to spróbuj po prostu zarobić więcej
            i problem zniknie. Jakieś 400 zł brutto miesięcznie rozwiązuje
            problem.
            • Gość: fryc Re: A nie lepiej poprosić o IP: 213.134.176.* 11.06.09, 20:14
              Chodziło mi raczej o to, że kwota zwolniona od podatku jest dość niska i
              pracując, przekracza się ją dość szybko. Wiem, że zarobię więcej, nie chodzi
              wcale o to, że tracąc ten tysiąc kalkuluję całą pracę jako nieopłacalną i p***
              nie robię - po prostu mieć tysiąc i nie mieć tysiąca to razem 2 tysiące :) To
              wszystko. Na pewno nie będę drzeć szat, jak go stracę.
      • Gość: KK Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.nat0.sta.nsm.pl 11.06.09, 19:26
        1. To okradanie Skarbu Państwa.
        2. To przestępstwo, za które Ty i Twój pracodawca możecie dostać kary grzywny
        idące w tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy złotych.

        W jakim ja kraju żyję, że o takie rzeczy ktoś publicznie pyta... i to jeszcze
        studentka, nie człowiek z marginesu. :-/
        • Gość: Autor Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 20:00
          Za komuny złodziejem nazywany był ten co drugiemu coś ukradł.
          A teraz złodziejem nazywany jest ten, co nie daje sobie ukraść.
        • Gość: jajajajajja Re: Chcę pracować bez umowy - wypada poprosić? IP: *.cust.tele2.pl 12.06.09, 13:36
          Nie rozumiem co się tak oburzacie. Waszym zdaniem dziewczyna powinna
          po prostu zrezygnować z pracy, tak? Tak będzie waszym zdaniem
          uczciwie? Bo podejrzewam że jak podpisze umowę, zapłaci podatki i
          nie dostanie ulgi to będzie kilkaset zł do tylu niż gdyby przestała
          pracować.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka