Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca za darmo

    01.02.02, 12:21
    Szukam pracy od kilku miesięcy. Siedzę w domu, dostaję
    bzika, coraz częściej wpadam w dołek. Potrzebuję ludzi,
    nie mam znajomych w mieście, przeprowadziłam się w
    lipcu. Zastanawiam się, czy nie iść gdzieś pracować za
    darmo. Myślę, żę dobrze by mi to zrobiło (kontakty z
    ludźmi, uczucie przydatności, zdobycie doświadczenia,
    być może pomoc innym...). Mam 24 lata, znam francuski i
    hiszpański, podstawy angielskiego,komputer,
    internet...Może jakiś typ zajęcia spodobałby się
    przyszłym pracodawcom? (Wiem, że nie lubią działalności
    w grupach ekologicznych...)
    Obserwuj wątek
      • gonzales Re: Praca za darmo 01.02.02, 13:22
        mrouh napisał(a):

        > Szukam pracy od kilku miesięcy. Siedzę w domu, dostaję
        > bzika, coraz częściej wpadam w dołek. Potrzebuję ludzi,
        > nie mam znajomych w mieście, przeprowadziłam się w
        > lipcu. Zastanawiam się, czy nie iść gdzieś pracować za
        > darmo. Myślę, żę dobrze by mi to zrobiło (kontakty z
        > ludźmi, uczucie przydatności, zdobycie doświadczenia,
        > być może pomoc innym...). Mam 24 lata, znam francuski i
        > hiszpański, podstawy angielskiego,komputer,
        > internet...Może jakiś typ zajęcia spodobałby się
        > przyszłym pracodawcom? (Wiem, że nie lubią działalności
        > w grupach ekologicznych...)

        zapraszam do korespondencji emailem: gonzales@poczta.gazeta.pl, mam pewną
        propozycję (poważną).
        adam
        • Gość: Hackerka Re: Praca za darmo IP: *.*.*.* 01.02.02, 21:28
          Nie rozumiem, jak mozna pracowac dla kogos nie majac z
          tego zadnej korzysci finansowej. Czy masz zanizone
          poczucie wlasnej wartosci?

          Otworz jakas dzialalnosc gospodarcza i zajmij sie
          czyms. Praca u kogos nie zagwarantuje ci lepszego
          stanu psychicznego. Nie poczujesz sie lepiej, bo nie
          bedziesz w stanie okreslic ile jest warta twoja praca
          charytatywna. Cieszyc sie bedzie jedynie ten, dla
          ktorego pracowac bedziesz.

          U mnie mozesz posprzatac ogrod, pozamiatac chodniki,
          pomyc okna (30szt), pomyc podlogi. Jesli uwazasz, ze
          to ci pomoze prosze. Zgodzilabys sie wiedzac, ze nie
          dostaniesz nawet zlotowki za to??? Wpadlabys w
          nastepny dolek, bo doszlabys do wniosku, ze ktos cie
          wykorzystuje.

          A tak na marginesie, radzilabym ci przejsc sie do
          psychoanalityka. Podbuduje cie psychicznie, inaczej
          spojrzysz na swiat. Serio. Przestaniesz sie
          zamartwiac, wezmiesz sie w garsc i do glowy ci nie
          przyjdzie pomysl pracy za darmo.

          • Gość: Mum Re: Praca za darmo IP: *.pressmedia.com.pl 05.02.02, 18:14
            Gość portalu: Hackerka napisał(a):

            > A tak na marginesie, radzilabym ci przejsc sie do
            > psychoanalityka. Podbuduje cie psychicznie, inaczej
            > spojrzysz na swiat. Serio. Przestaniesz sie
            > zamartwiac, wezmiesz sie w garsc i do glowy ci nie
            > przyjdzie pomysl pracy za darmo.

            Świetna rada, tylko znajdź takiego psychoanalityka, który zainkasowałby należność
            po znalezieniu super pracy przez swojego podopiecznego :) A może są tacy,
            co "podbudowują" za darmo?
      • arlenowski Re: Praca za darmo 02.02.02, 02:01
        Nie dziwie sie autorce tego watku. Mimo aktywnego poszukiwania pracy od 4 roku
        studiow (tj od 2000 r) i jeszcze bardziej intensywnego po obronie magisterki
        (lipiec) widze jak z dnia na dzien ucieka ze mnie optymizm. Nie wiem jak nazwac
        ten stan ale dzis sam bardzo chetnie chcialbym pracowac za darmo, tym bardziej
        ze jako absolwent moglbym w pracy takiej podniesc swoje kwalifikacje (co nie
        znaczy ze brak mi doswiadczenia). Paradoksalnie chec ofiarowania sie pracodawcy
        spotyka sie z niechetnym przyjeciem (nikt nie chce zatrudnic czlowieka za
        darmo). Tak samo staze, pracodawcy nic nie kosztuja a mimo to nie sa
        zainteresowani przyjeciem czlowieka choc na kilka jakze waznych dla niego
        miesiecy. Wniosek nasuwa sie sam - skoro nie ma chetnych do brania na staze i
        darmowe praktyki to tym bardziej chetni sie nie pojawia do zatrudniania mlodych
        ludzi na etat. Ot i wszystko jasne. Moja branza to zdecydowanie kulejaca
        lokomotywa gospodarki - budownictwo (chaotyczny opis to pewnie wplyw poznej
        godziny).
        • Gość: Hackerka Re: Praca (nie) za darmo IP: *.tele2.pl 03.02.02, 00:32
          Wydaje mi się, że poprzedni rozmówca popełnił mały błąd pisząc, iż praktyka nie
          ponosi za sobą kosztów dla pracodawcy. Niestety koszty są. Pracodawca musi
          przecież poświęcić czas, aby ciebie czegokolwiek nauczyć - tak, abyś po okresie
          np. kilku miesięcy był dla firmy produktywny. Poza tym pracodawca odpowiada za
          ciebie, każde stanowisko pracy dodatkowo kosztuje (energia, komputer, łącze,
          telefon, korzystanie z wody etc.). A jeśli jest umowa (jakakolwiek) to jest
          wtedy dodatkowa administracja, opłacanie ubezpieczenia, podatki, akta osobowe
          itp.

          Firmy najchętniej chcą człowieka, który od razu przynosi im zyski. Niestety.

          Może tak na "rozkręcenie" spróbujcie czegoś w rodzaju przedstawicielstwa dużej,
          solidnej firmy. Zdobędziecie doświadczenie, a następni pracodawcy inaczej
          spojrzą na kogoś, kto już ma praktykę, a nie czystą teorię. Wysyłajcie swoje cv
          i listy motywacyjne do firm, na pewno ktoś się odezwie i zaoferuje pracę.

          (A budownictwo to wspaniały przemysł, jaki kierunek skończyłeś?)

          powodzenia,
          • Gość: min Re: Praca (nie) za darmo - do Hackerki IP: *.gazeta.pl 03.02.02, 09:44
            Droga Hackerko - piszesz jakbyś żyła w innym świecie, pewnie chcesz podnieść na
            duchu tych szkających pracy i powiedzieć coś w rodzaju -"NIE PODDAWAJ SIE" ale
            prosiłbym o realizm ... najbardziej zdziwiła mnie rada - "Otwórz jakąs
            działalność gospodarczą zajmij się czymś " - ja mam zajęcie ktore lubie i
            przynosi mi pieniądze - a gdy liczę - to nijak mi się nie opłaca otwierać
            dzaiałalności gosp. a gdybym jeszce musiał zatrudnić choć jedną osobę - aty
            dajesz takie rady absolwentom. Policzyłaś ile kosztuje działalność
            gospodarcza.
          • arlenowski Re: Praca (nie) za darmo-do hackerki 03.02.02, 10:21
            Ok, moze faktycznie pracodawca biorac kogos na praktyke ponosi pewne koszty,
            ale skoro nie jest w stanie poniesc nawet tak minimalnych nakladow na staz, to
            etat w tym przypadku wydaje sie nieosiagalny.
            Co do drugiego watku to zgadzam sie ze dzis potrzebni sa pracownicy gotowi z
            marszu podjac dzialania wymagane przez szefa. Absolwenci naogol nie sa
            przygotowani do 100% wydajnosci ( z wyjatkami oczywiscie ). Ale skoro dzis nie
            stwarza sie szans by mlodzi ludzie mogli wdrozyc sie w swoj (niekoniecznie)
            fach, to pytam sie kto za kilka lat zapewni naturalna wymiane kadry fachowej w
            branzach specjalistycznych ( i innych ).
            Co do wysylania ogloszen - wyslalem okolo 150 na 3 wojewodztwa (zadnego
            zaproszenia na rozmowe), odwiedzam tez firmy osobiscie - co uwazam za najlepsza
            metode :) - oczywiscie w moim przypadku narazie bez efektow:).
            • Gość: Gero Re: Praca (nie) za darmo-do hackerki IP: *.mcps.com 03.02.02, 14:29
              Mnie tez troche smieszy naiwnosc, tak jakby "działalność" była lekiem na
              wszystko. Statystyki nie kłamią, a według statystyk mniej niż 10% biznesów
              przetrwa pierwszy rok działalności, z czego część splajtuje w kolejnym roku.
              A trzeba ci wiedziec, ze ZUS odpuszcza tylko dużym, małych łupi bezlitośnie.
              Wiec po roku mozesz miec hipoteke na mieszkaniu.
              Działalność nie jest wiec celem samym w sobie, ale konsekwencja przemyslanej
              strategii.
      • Gość: marek Re: Praca za darmo IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 12:53
        a widzieliscie moze dzisiejsze newsy w trybunie:)- cytuje......okolo 45%
        zeszlorocznych absolwentow to bezrobotni.........i co powie na to szanowne
        grono pracujacych ...i niepracujacych?
        • marijka Re: to jak to jest ? 05.02.02, 15:50
          Umiescilam dzisiaj krotkie w tresci ogloszenie, ze jest praca i emailowo
          odezwala sie tylko jedna osoba, a poza tym posypaly sie bluzgi. Nikt nie jest
          zainteresowany?
          Mrouh , Arlenowski jesli jestescie z Wawy i jestescie zainteresowani odezwijcie
          sie. Na dodatkowe pytania odpowiem chetnie ale nie na forum.
          watek - praca w Warszawie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka