Dodaj do ulubionych

"zapomniani obywatele"

08.05.05, 20:19
Z drugiej Wojny Swiatowej wrocili zolnierze kanadyjscy z bagazem wspomnien.
Niektorzy z nich nie wrocili.
Niektorzy nie wroca w ogole.
Niektorzy pozostali , na przyklad w Holandii.

Ale sporo z nich pozenilo sie i poprzywozili swoje zony do Kanady. Okreslane
sa one jako "war brides".

Wydawac by sie bylo, ze powinny one miec obywatelstwa kanadyjskie. A jednak -
nie maja (przynajmniej spora z nich czesc). Mowi sie ze 40 tys. takich zon
mieszka obecnie w Kanadzie, ponad 45 lat zamieszkania ma kazda , a mimo tego
nie maja one obywatelstwa. Lub czesto gesto nawet o tym nie wiedza.

Rowniez dzieci kanadyjskich zolnierzy, czesto mieszkajace od lat w Kanadzie,
rowniez nie maja obywatelstwa. I rowniez czesto gesto o tym nie wiedza.

Ostatnio wreszcie cos zrobiono w tej kwestii :

edmonton.cbc.ca/regional/servlet/View?filename=ed-war-brides20050506
Zwykle jednak jest i drugie dno w kazdej historii. Jak wiadomo Kanada brala
udzial w wojnie w Korei, a takze grupy obserwatorow byly w Wietnamie. Ja
tylko czekam kiedy okaze sie ile kobiet i dzieci z tych krajow ( a takze na
przyklad z innych rejonow swiata), postanowi sie przyznac do kontaktow z
Kanada.

Jako ciekawostke moge dodac, ze POlskie sily Zbrojne braly udzial w blisko
150 misjach pokojowych/miedzynarodowych po II Wojnie Swiatowej, dwa razy
wiecej niz Kanada. Gdzies mi sie link zapodzial.

Pozdrawiam


dradam1
Obserwuj wątek
    • nappy Re: "zapomniani obywatele" 27.06.05, 21:03
      przypomnijmy:

      "za nasza wolnosc i wasza!" bylo podstawowym mottem polskich zolnierzy
      walczacych na wszystkich frontach drugiej wojny swiatowej.

      ogolnie "statystyki"nie sa moja mocna strona(% pozostawiam politykom mamiacych
      potencjalnych wyborcow).
      lecz zobaczmy co mowia nam oficjalne liczby:
      na frontach calej europy w drugiej wojnie swiatowej zginelo:
      850 000 polskich zolnierzy
      405 000 amerkanskich - " -
      271 000 brytyjskich - " -
      210 000 francuskich - " -
      oraz zolnierzy wielu innych krajow.
      zobaczmy jak to bylo z polskimi zolnierzami,weteranami ktorzy "niestety"nie
      mieli tej szansy aby powrocic do polski i bezpiecznie zyc ze
      swoimi "swiezymi"holenderskimi zonami.albo rozjechali sie po swiecie albo
      pozostali w holandii gdzie az do tego 2005 roku pozostawali oficjalnie
      ignorowani i nazywani tchorzami generala sosabowskiego."o jeden most za
      daleko"i porazki alianckiej pod arnhem.wtedy to wlasnie anglicy nazwali polakow
      tchorzami nie posiadajacy absolutnie woli walki.
      musialo minac 61 lat do momentu kiedy armia polska walczaca pod dowodctwem
      generala maczka zostala oficjalnie nazwana bohaterami i wyzwolicielami holandii.
      a przeciez wojska kanadyjskie walczyly razem z polakami o wolnosc europy
      zachodniej.
      zjednoczone krolestwo i podwladni jej krolewskiej mosci elzbiety walili
      drzwiami i oknami aby zapisac sie na wycieczke do europy i bronic matki
      anglii.a przeciez nie musieli."u nich wojny nie bylo"
      jednak co cieszy to to ze wiekszosc okolicznych holendrow wdzieczna jest
      wlasnie polakom i kanadyjczykom za wyzwolenie ich kraju.widac to bylo w
      szczegolnosci od 5 do 8 maja w czasie 60 rocznicy zakonczenia drugiej wojny
      swiatowej.
      a panie "holenderki" w wiekszosci byly zadowolone z zamiany the netherlands na
      canada.no i laciate from holland zrobily razem ze swoim gatunkiem aus holsten
      ogromna furore za oceanem.

      pozostaje,

      nappy from buuuuuuu country wink



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka