Misisiaga

21.07.06, 05:47
Zawsze sie zastanawialem nad tym dlaczego tylu Polakow sie tam gniezdzi z
takim zamilowaniem, a drugie tyle chcialoby sie tam zagniezdzic. Aha, i
dlaczego tamtejsza populacja z takim uporem melduje, ze jest z Toronto?
To przeciez tak jakby ktos z Wolomina meldowal, ze jest z Warszawy.

Moim zdaniem to miejsce to przygnebiajace getto.
    • papalek Re: Misisiaga 21.07.06, 06:21
      soup chyba zauwazyles, ze znaczna wiekszosc forumowiczow jest z duzych skupisk.
      Pewnie jest tak dla tego, ze mozna tam spotkac Polakow i polskie srodowisko, czy
      to intelektualne, czy disco polo, czy jak to tam nazwal. Tak na prawde to kto
      mieszka w jakiejs pipidowie w Kanadzie. Prawie nitk. Po co ludziom duze miasto.
      Oni powiedza, ze lubia klimat, no kazdy lubi to co lubi, ale zaloze sie, ze
      wiekszosc miastowych Polakow wraca po pracy do domow, a w cale nie sledzi zycia
      kulturalnego miasta w ktorym mieszkaja. Potem zarzekaja, ze Kanadole to durnie i
      nie kulturalna holota. Problem jest taki, ze w duzym miescie zawsze sie znajda
      nasi, a tylko z naszymi da sie pogadac. Jest to po prostu przyklad nie
      dostosowania sie do nowego kraju. Na prawde po co sie tu meczyc. Kaczory juz
      niedlugo uzdrowia Polske, pora wracac, no nie?
    • ertes Re: Misisiaga 21.07.06, 06:23
      Mieszkalem tam z przerwami 4.5 roku.
      Nie powiem bylo calkiem OK, przynajmniej na poczatku lat dziewiedziesiatych
      kiedy nie bylo takie tloku. Potem dzieki Hazel miasto dostalo popedu i sie
      zrobilo nie do wytrzymania gesto.

      Dlaczego ludzie mowia ze z Toronto? To tylko Vaughan jest "City above Toronto".
      A o Mississauga co powiedza? Below?
    • estevez Re: Misisiaga 21.07.06, 22:12
      Wszyscy mieszkancy z okolicznych miasteczek mowia, ze sa z Toronto. Chyba
      dlatego, ze jak by powiedzieli komus w Polsce ze sa z Oshawy to abstrakcja,
      gdzie to niby moze byc. W Polsce tez jest podobnie. Np. ja mowilem, ze mieszkam
      w Katowicach ale tak de facto to mieszkalem 6 km od centrum, w dzielnicy Ligota
      ale komus z polnocy Polski to by nic nie powiedzialo.
    • estevez Re: Misisiaga 21.07.06, 22:13
      Acha i wczoraj lecial chyba Twoj ulubiony odcinek Seinfelda lol.
      "I didn't get bread"
    • karul zazdrosc zzera, nazi? 22.07.06, 05:39
      ze powietrze czyste, ulice szerokie i dochod na rodzine wiekszy niz w toronto?
      wybacz nam, glupim ...
    • kolega.texas Re: Misisiaga 23.07.06, 00:46
      > Zawsze sie zastanawialem nad tym dlaczego tylu Polakow sie tam gniezdzi z
      > takim zamilowaniem, a drugie tyle chcialoby sie tam zagniezdzic.

      Wlasnie sie produkuje na pochodny temat na watku o rasistach wink

      Aha, i
      > dlaczego tamtejsza populacja z takim uporem melduje, ze jest z Toronto?
      > To przeciez tak jakby ktos z Wolomina meldowal, ze jest z Warszawy.

      Cholera, no ja tez mowie ze mieszkam w Dallas a w sumie to tylko metroplex
      Dallas a w rzeczywistosci to male miasteczko na suburbs. Ale przyjemnie sie
      mieszka, a wielki Cowtown hehehe o rzut granatem i tam 'wieksza wiekszosc'
      pracuje, to pewnie dlatego sie tak juz uklepalo.

      > Moim zdaniem to miejsce to przygnebiajace getto.

      Moim zdaniem skupisko jakiejkolwiek zadufanej w sobie mniejszosci to miejsce
      przygnebiajace, ale juz sie o tym naprodukowalem w innym watku wiec tu juz to
      zostawie.
    • blotniarka.stawowa A ja zazdroszcze Mysysadze :) 23.07.06, 04:29
      ... burmistrza. Tez bym chciala miec taka pania Hazel, dzieki ktorej miasto
      (mimo bezprecedensowego wzrostu populacji i zageszczenia) ma jedne z najnizszych
      podatkow od nieruchomosci w regionie.

      "She is the longest serving mayor in Canada and has kept the city debt-free
      since her first term of office." Super burmistrz!
      www.worldmayor.com/results05/profile_mccallion.html
Pełna wersja