nie wiem czy napewno wyjedziemy z kraju, bo to zalezy od naprawde
wielu czynnikow, ale szukalam pomocy na kilku forach, i powiem Wam
cos, co napisalam na forum "z dala od Polski". Moja konkluzja
odnosnie checi pomocy ze stronu osob bedacych juz za granica jest
nastepujaca: panowie w wiekszosci udzielali mi rzeczowych i
konkretnych wskazowek, rozwiewali watpliwosci, pomagali w
znalezieniu odpowiedzi na wiele pytan. Ciesze sie, poniewaz ja dosc
chaotycznie zadawalm niektore pytania i rzeczywiscie moglo nie byc
latwo

Panie natomiast potwierdzaja w wiekszosci teze, ze lepiej
unikac naszych rodakow na obczyznie. Oczekiwalam pomocy, wzglednie
informacji z wlasnego doswiadczenia a czesto otrzymywalam jakies
rady zmierzjace do tego, zeby mi udowodnic, ze jestem ignorantka
albo mieszkanka zasciankowego, zacofanego kraju i wlasciwie to
najlepiej zebym tam pozostala. Dochodze do tych wnioskow po lekturze
roznych forow o tej tematyce. Zawsze Ci bedacy juz tam jakos sie
wywyzaszaja i zmaiast pomoc i doradzic taktuja z gory i czesto wrecz
arogancko osoby probujace sie czegos dowiedziec.
Smutno mi, bo jak mysle o tym, ze zdecydujemy sie wyjechac, to bede
potrzebowala kontaktu z innymi osobami siedzac z dziecmi w domu a
widze, ze z "kolezankami" z Polski bedzie ciezko... Jednak to co
takie Polskie czyli niczym nieuzasadniona zazdrosc, zawisc i
poprostu brak zyczliwosci nie da sie wyplenic.
Prosze nie odbierac mojego posta personalnie, bo nie taki mialam
zamysl, ale dziekujac Panom i kilku Paniom chcialam napisac kilka
slow prawdy o specyfice tego miejsca. Teraz pewnie narazm sie na
bana i juz nigdy nie bede mogla tu napisac, bo mnie zlinczuja co
niektore KANADYJKI

, ale moze to cos zmieni i inni nastepni beda
mieli latwiej niz ja