dradam121
07.02.09, 05:09
www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2009/02/06/cgy-alberta-jobs-january.html
www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2009/02/06/jobs.html
Nie wiem jak to wyglada w Manitobie, moze ktos wie ?
Jak na kryzys (byc moze poczatek ) sytuacja nie wyglada rozpaczliwie.
Straty niewatpliwie byly ciezkie. W AB zatrzymano/odlozono budowe inwestycji
wartosci 80 miliardow dolarow. Co oznacza, ze przynajmniej 1/4 tych pieniedzy
nie poszla do kieszeni robotnikow w Albercie.
Co to oznacza : a no ze wypowiedzenia podostawali ( i zreszta dostaja nadal)
osoby nie zamieszkale w Albercie (z nad Atlantyku, a takze spoza granic
Kanady). Tutaj zwolnienia byly najszybsze. W sumie znalazlo sie w Albercie
cala masa pracownikow sprowadzonych z zachodniej Europy, ale takze i z Polski,
dla ktorych pracy nie ma. To znaczy moze by sie nawet i znalazla - ale za o
wiele mniejsze pieniadze. Kto tutaj usiadl i sie dobrze usadowil - ten jakos
sobie rade daje. A kto dopiero usiadal - nagle okazalo sie, ze zamiast fotela
jest na podlodze jedynie dziura.
Corka znajomego pracuje w Calgary w biurze posrednictwa pracy wiec co nieco
sie dowiedzialem. Na zalatwienie zgody na prace u innego pracodawcy
immigration zwykle potrzebuje (obecnie), w Albercie, 6 tygodni. No wiec kto
sie decyduje pozostac to sie pazurami trzyma te 6 tygodni.
Ceny ropy naftowej jakby pomalu, od miesiaca, pelzly do gory. A Alberta ma tez
i zwykle zboza ropy, wiec ci ktorzy sie zdecyduja ryzykowac - maja pewne
szanse powodzenia.
W zakresie rynku pracy obnizenie stawek godzinowych spowodowalo, ze ceny
domow/remontow spadly. Mam wiec nadzieje, ze w tym roku dokonczymy sobie
gruntowna przerobke domu. Za o wiele mniejsze $$.
Spadly rowniez ceny gryntow. Za akr placilo sie na przyklad $24.500 , obecnie
ten sam akr kosztuje $17.300 ( i mozna zreszta potargowac). Uwazamy, ze 4 akry
to jest to co kazdy kanadyjczyk powinien miec kolo domu ( o ile nie chce
mieszkac w miescie).