Dodaj do ulubionych

Panie Januszu mam pytanie ...

23.01.10, 12:45
Potrzebuje wskazówki i pomocy w ułożeniu sobie paru spraw życiowych... Moja data urodzenia: 24.02.1982 i pytania: jakie są numerologiczne wskazania dotyczące szukania właściwej pracy, w której bym się spełniła (nie chodzi o zarobki, a o rozwój), a poza tym: czy ma sens mój związek z Panem ur. 01.11.1984. Czekam cierpliwie i pozdrawiam najserdeczniej Pana Janusza smile
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 25.01.10, 13:01
      Witaj
      Z twojej daty urodzenia wynika, ze jako urodzeniowa jedynka, powinnaś
      sprawdzać się najlepiej na stanowiskach kierowniczych lub też jako
      prowadząca własną działalność gospodarczą. Do 35 roku życia będziesz
      w pierwszym szczycie o wibracji 8 co może wskazywać na realizację w
      sferze materialnej i finansowej. Jednocześnie jesteś w drugim cyklu
      sześć, który inspiruje do poszukiwania stabilizacji w życiu,
      założenia rodziny, budowania trwałych struktur rodzinnych. Układ taki
      jest zazwyczaj bardzo korzystny jeśli chodzi o karierę zawodową,
      jednak jesteś również pod oddziaływaniem czarnego szczytu o wibracji
      4, który może przynosić spore ograniczenia, brak rozmachu, zamknięcie
      w schematach, sztywnych ramach. Niezwykle istotnym jest w tym
      kontekście sprawdzenia twoich wibracji własnych z imion i
      nazwisk/nazwiska, gdyż tam mogą się znajdować istotne informacje o
      preferencjach zawodowych lub też o blokadach.
      Związek z osobą, której datę urodzenia podałaś, w oparciu wyłącznie o
      daty urodzenia, może być nieharmonijny, jedynka z siódemką nie są do
      końca zgodne. Dlatego warto zbadać wibracje własne z imion i nazwisk,
      być może tam znajdują się jakieś łączące was elementy.
      Pozdrawiam
      • rybka2010 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 25.01.10, 17:11
        Bardzo dziękuję! Kurcze ... ma to sens, a czy można coś doradzić w sprawie tego czarnego szczytu... rozumiem, że on nie ma żadnych pozytywów i stanowi tylko przeszkodę?
        • janus50 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 27.01.10, 13:46
          Witaj
          Czarny szczyt wskazuje na cechy z którymi należy walczyć. Kiedy o tym
          pamiętamy, często przynosi to skutek i oddziaływanie czarnego szczytu
          jest wówczas w dużym stopniu ograniczone...
          Pozdrawiam
          • rybka2010 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 01.02.10, 15:05
            Dziękuję smile
    • janus50 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 02.02.10, 10:46
      Witaj
      Właśnie dokonałeś wpisu świadczącego o tym, że wypowiadasz się na
      temat o którym nie masz zielonego pojęcia. Numerologia nie jest
      metodą wróżenia. Wskaż fragmenty z których wynika że może być dobrze
      a może być również źle, tak to mniej więcej ująłeś.
      Ja nie mam w zwyczaju wypowiadać się na tematy o których nie mam
      pojęcia, a jeśli mam zamiar to staram się choć w minimalnym zakresie
      poznać zagadnienie..
      Pozdrawiam i życzę pięknego życia.
      • feel_good_inc Re: Panie Januszu mam pytanie ... 03.02.10, 02:02
        janus50 napisał:
        > Witaj
        > Właśnie dokonałeś wpisu świadczącego o tym, że wypowiadasz się na
        > temat o którym nie masz zielonego pojęcia. Numerologia nie jest
        > metodą wróżenia.

        Jest to prognozowanie z liczb nie mające żadnych racjonalnych ani eksperymentalnych podstaw. Czyli, funkcjonalnie, nie różni się niczym od wróżenia z fusów. Jedyną różnicą jest tu uzurpowanie wiarygodności przez sztuczne upodabnianie do matematyki.

        > Wskaż fragmenty z których wynika że może być dobrze
        > a może być również źle, tak to mniej więcej ująłeś.

        No a kto pisał o niepełnej zgodności numerów i tym, że da się popracować nad ciemnymi szczytami?

        > Ja nie mam w zwyczaju wypowiadać się na tematy o których nie mam
        > pojęcia, a jeśli mam zamiar to staram się choć w minimalnym zakresie
        > poznać zagadnienie..

        W takim razie dlaczego wypowiadasz się na tematy np. wzajemnego dopasowania ludzi, kiedy jedynym twoim wykładnikiem jest "metoda" naukowo (i przez każdego myślącego człowieka) uznana za szarlatanerię?

        > Pozdrawiam i życzę pięknego życia.

        Nawzajem.
        • janus50 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 04.02.10, 00:40
          Trudno jest dyskutować z kimś, kto ma oczy zamknięte i zapchane uszy.

          > W takim razie dlaczego wypowiadasz się na tematy np. wzajemnego
          dopasowania lud
          > zi, kiedy jedynym twoim wykładnikiem jest "metoda" naukowo (i przez
          każdego myś
          > lącego człowieka) uznana za szarlatanerię?

          Jakiego każdego, dla ciebie każdy to ten który wyznaje twoje poglądy.
          Każdy inny już nie. Jeszcze nie tak dawno fizyka, chemia, medycyna i
          inne nauki ścisłe były uznane za szarlatanerię. A astrologia nie,
          wielu papieży miało osobistych astrologów i opierało swoje decyzje na
          prognozach astrologicznych. Współczesna numerologia opiera się na
          astrologii, oczywiście w odniesieniu do daty urodzenia.
          Jestem przekonany, że nie ma sensu pisać tobie tych wszystkich
          informacji, bo tobie do niczego one się nie przydadzą. Za dużo betonu
          w głowie. Twoje złośliwe wpisy będę kasował.
          Pozdrawiam
          • feel_good_inc Re: Panie Januszu mam pytanie ... 04.02.10, 09:37
            janus50 napisał:
            > Trudno jest dyskutować z kimś, kto ma oczy zamknięte i zapchane uszy.

            Tak, zauważyłem.

            > > W takim razie dlaczego wypowiadasz się na tematy np. wzajemnego
            > dopasowania lud
            > > zi, kiedy jedynym twoim wykładnikiem jest "metoda" naukowo (i przez
            > każdego myś
            > > lącego człowieka) uznana za szarlatanerię?
            >
            > Jakiego każdego, dla ciebie każdy to ten który wyznaje twoje poglądy.
            > Każdy inny już nie.

            Może inaczej - każdy kto potrafi logicznie myśleć.
            Przedstaw jakieś dowody, badania naukowe wskazujące na poprawność twojej metody, a nie nadążysz odpowiadać na moje posty z prośbami o pomoc w decyzjach. Obiecuję.

            > Jeszcze nie tak dawno fizyka, chemia, medycyna i
            > inne nauki ścisłe były uznane za szarlatanerię.

            Taaaak? A kiedy to?
            Może zaraz mi powiesz, że nadworni lekarze byli paleni na stosach, proch strzelniczy powstawał magicznie na żądanie władców, a Kopernik była kobietą?

            > A astrologia nie,
            > wielu papieży miało osobistych astrologów i opierało swoje decyzje na
            > prognozach astrologicznych.

            A jeszcze wcześniej na tym, jak unosi się dym z palonych wnętrzności zwierzęcych. Kiedyś ludzie wierzyli w całe mnóstwo różnych głupot, tylko czego to niby dowodzi?

            > Współczesna numerologia opiera się na
            > astrologii, oczywiście w odniesieniu do daty urodzenia.

            I jesteś oczywiście w stanie udowodnić, że przekłada się to na fakty? Cały czas czekam na wyniki badań, potwierdzających twoją metodę.

            > Jestem przekonany, że nie ma sensu pisać tobie tych wszystkich
            > informacji, bo tobie do niczego one się nie przydadzą. Za dużo betonu
            > w głowie.

            Hahahaha!
            Dobre, dobre.
            Ależ ja przecież cały czas czekam tylko na to, że przedstawisz mi jakieś dowody. Powiem więcej, gotów jestem napisać na tym forum oficjalne przeprosiny, jeżeli tylko wskażesz mi wyniki badań potwierdzonych naukowo, które stwierdzą, że numerologia to coś więcej niż zabobony.

            > Twoje złośliwe wpisy będę kasował.

            Ależ proszę bardzo. Co prawda mówią, że prawda krytyki się nie boi, ale bardzo proszę, kasuj co ci się żywnie podoba.
            • viejo_alma Re: Panie Januszu mam pytanie ... 04.02.10, 10:59

              ciekawe, jaka metodologia badan naukowych w odniesieniu do
              numerologii zadowolilaby kolege - trolla smile

              • feel_good_inc Obiecuję... 04.02.10, 11:14
                viejo_alma napisała:
                > ciekawe, jaka metodologia badan naukowych w odniesieniu do
                > numerologii zadowolilaby kolege - trolla smile

                ...że nie będę wybredny.
                • janus50 Re: Obiecuję... 04.02.10, 14:38
                  Witaj ponownie
                  Jak wspomniałem, trudno jest dyskutować z kimś, kto nie ma zielonego
                  pojęcia o temacie.
                  W latach 20-tych ubiegłego wieku, dr. Juno Jordan, która jest
                  nazywana matką współczesnej numerologii, założyła w Kaliforni istytut
                  badania liczb. (Institute of Numerical Research). Przez 25 lat
                  prowadziła tam badania nad numerologią, setki numerologów i tysiące
                  studentów badało daty urodzenia setek tysięcy osób, sprawdzając
                  trafność rozmaitych opcji numerologicznych. Odrzucone zostały metody,
                  który miały niską trafność prognostyczną, pozostawione te, które
                  dawały wysoką trafność prognostyczną - około 70%.
                  W oparciu o wyniki badań instytutu, dr. Juno Jordan wydała dzieło
                  swojego życia, The Romance in Your Name.
                  Teraz mieszam fusy na dnie filiżanki i widzę twoją odpowiedź:
                  wszystko ściema, humbug, robienie wody z mózgu. To świetna metoda
                  prognostyczna, sprawdza się w 100% - oczywiście tylko w tym temacie i
                  w kontekście twojej osoby.
                  Pozdrawiam
                  • feel_good_inc Re: Obiecuję... 05.02.10, 04:21
                    janus50 napisał:
                    > Witaj ponownie
                    > Jak wspomniałem, trudno jest dyskutować z kimś, kto nie ma zielonego
                    > pojęcia o temacie.

                    Dobry z punktu widzenia psychologicznego wstęp, nie mający niczego wspólnego z tematem, ale ustawia mnie w odpowiedniej pozycji smile

                    > W latach 20-tych ubiegłego wieku, dr. Juno Jordan, która jest
                    > nazywana matką współczesnej numerologii, założyła w Kaliforni istytut
                    > badania liczb. (Institute of Numerical Research). Przez 25 lat
                    > prowadziła tam badania nad numerologią, setki numerologów i tysiące
                    > studentów badało daty urodzenia setek tysięcy osób, sprawdzając
                    > trafność rozmaitych opcji numerologicznych. Odrzucone zostały metody,
                    > który miały niską trafność prognostyczną, pozostawione te, które
                    > dawały wysoką trafność prognostyczną - około 70%.
                    > W oparciu o wyniki badań instytutu, dr. Juno Jordan wydała dzieło
                    > swojego życia, The Romance in Your Name.

                    A te badania zostały potwierdzone przez jaką instytucję naukową? W końcu nie powinno być z tym żadnego problemu, jeżeli zostały wykonane rzetelnie, prawda? Szczególnie te metody, które dają trafność prognostyczną rzędu 70% - przecież to rewelacja na skale światową.
                    Och, pozwól, że przedstawię ci dr inż. Jana Pająka:
                    www.totalizm.org/pajak_jan.htm
                    Jest to człowiek z prawdziwymi (nie wiem jak Juno Jordan) tytułami naukowymi, który poświęcił życie nauce. Ba, ciągle publikuje nowe prace dotyczące swoich badań.
                    Dlaczego miałbym zawierzyć Juno Jordan bardziej niż Janowi Pająkowi?

                    > Teraz mieszam fusy na dnie filiżanki i widzę twoją odpowiedź:
                    > wszystko ściema, humbug, robienie wody z mózgu. To świetna metoda
                    > prognostyczna, sprawdza się w 100% - oczywiście tylko w tym temacie i
                    > w kontekście twojej osoby.

                    Przecież obiecałem, że nie będę wybredny. Czekam tylko na jakieś naukowe potwierdzenie prac p. Jordan.
                    • janus50 Re: Obiecuję... 05.02.10, 12:33
                      feel_good_inc napisał:

                      > janus50 napisał:
                      > > Witaj ponownie
                      > > Jak wspomniałem, trudno jest dyskutować z kimś, kto nie ma
                      zielonego
                      > > pojęcia o temacie.
                      >
                      > Dobry z punktu widzenia psychologicznego wstęp, nie mający niczego
                      wspólnego z
                      > tematem, ale ustawia mnie w odpowiedniej pozycji smile

                      Nie są moim celem żadne psychologiczne zagrywki, które mogłyby
                      ustawić mnie w pozycji korzystniejszej od twojej. Próbuję wskazać
                      jedynie, że jeśli mam dyskutować z tobą o skuteczności (lub nie)
                      numerologii, to dużo łatwiej byłoby, gdybyś posiadał podstawową
                      wiedzę. Trudno jest wytłumaczyć komuś dlaczego samochód jedzie, skoro
                      nie wie co to jest koło. Udowadnianie tobie skuteczności numerologii
                      nie jest mi do niczego potrzebne. Szczególnie, że nie jesteś
                      obiektywny, jesteś zamknięty we wzorcu człowieka postrzegającego
                      wszystko poprzez pryzmat fizycznych środków percepcji, gdzie wszystko
                      musi być zmierzone, zważone, dotknięte, ściśle określone za pomocą
                      metod uznanych powszechnie za naukowe. Z mojego punktu widzenia
                      jesteś w pewnym sensie inwalidą duchowym.

                      >
                      > > W latach 20-tych ubiegłego wieku, dr. Juno Jordan, która jest
                      > > nazywana matką współczesnej numerologii, założyła w Kaliforni
                      istytut
                      > > badania liczb. (Institute of Numerical Research). Przez 25 lat
                      > > prowadziła tam badania nad numerologią, setki numerologów i
                      tysiące
                      > > studentów badało daty urodzenia setek tysięcy osób, sprawdzając
                      > > trafność rozmaitych opcji numerologicznych. Odrzucone zostały
                      metody,
                      > > który miały niską trafność prognostyczną, pozostawione te, które
                      > > dawały wysoką trafność prognostyczną - około 70%.
                      > > W oparciu o wyniki badań instytutu, dr. Juno Jordan wydała dzieło
                      > > swojego życia, The Romance in Your Name.
                      >
                      > A te badania zostały potwierdzone przez jaką instytucję naukową? W
                      końcu nie po
                      > winno być z tym żadnego problemu, jeżeli zostały wykonane
                      rzetelnie, prawda?

                      Rozumiem, że instytut, który działał przez 25 lat nie jest dla ciebie
                      instytucją naukową w kontekście twojego postrzegania nauki.
                      Numerologia nie jest nauką, jest zasobem wiedzy, na podstawie której
                      można ocenić preferencje, możliwości i sfery działania człowieka.

                      > Szczególnie te metody, które dają trafność prognostyczną rzędu 70%
                      - przecież to
                      > rewelacja na skale światową.

                      Nie do końca… Numerologia nie wskazuje na zaistnienie konkretnych
                      sytuacji czy wydarzeń. Pokazuje jedynie możliwości, preferencje,
                      sfery działania oraz przeszkody, które wynikają z naszego rysu
                      charakterologicznego. Nie podaje numerów totolotka, ilości dzieci
                      które urodzą się komuś w przyszłości itp. Numerologia opisuje
                      człowieka, pokazując jego talenty ale też wady.



                      > Och, pozwól, że przedstawię ci dr inż. Jana Pająka:
                      > www.totalizm.org/pajak_jan.htm
                      > Jest to człowiek z prawdziwymi (nie wiem jak Juno Jordan) tytułami
                      naukowymi, k
                      > tóry poświęcił życie nauce. Ba, ciągle publikuje nowe prace
                      dotyczące swoich ba
                      > dań.
                      > Dlaczego miałbym zawierzyć Juno Jordan bardziej niż Janowi
                      Pająkowi?

                      Tak jak ciebie nie interesuje J.Jordan, tak mnie nie interesuje
                      J.Pająk. J.Jordan była doktorem medycyny, jednak nie ma to nic
                      wspólnego z numerologią akurat. Są rzeczy na tym świecie dla których
                      posiadanie tytułów naukowych jest doskonale obojętne.
                      Zdumiałoby mnie niezmiernie, gdybyś miał zawierzyć J.Jordan. Jesteś
                      zamknięty w sztywnych ramach realnego świata i trwasz w skostniałych
                      wzorcach materii.

                      >
                      > > Teraz mieszam fusy na dnie filiżanki i widzę twoją odpowiedź:
                      > > wszystko ściema, humbug, robienie wody z mózgu. To świetna metoda
                      > > prognostyczna, sprawdza się w 100% - oczywiście tylko w tym
                      temacie i
                      > > w kontekście twojej osoby.
                      >
                      > Przecież obiecałem, że nie będę wybredny. Czekam tylko na jakieś
                      naukowe potwie
                      > rdzenie prac p. Jordan.

                      Być może istnieją jakieś naukowe potwierdzenia. Jednak mi osobiście
                      nie są one do niczego potrzebne. Nie są dla ciebie zapewne
                      autorytetami takie postacie jak Pitagoras, Platon, Agrippa,
                      Paracelsus, Isaac Newton. Wszyscy oni zajmowali się szeroko pojmowaną
                      mistyką liczb.
                      Jako, że współczesna numerologia w kontekście daty urodzenia opiera
                      swoje prognozy na cyklach astrologicznych, wspomnę jeszcze postać
                      bardzo istotną dla astrologii.
                      Michel Gauquelin był zaciekłym przeciwnikiem astrologii i postanowił
                      udowodnić jej szalbierstwo. Podjął szeroko zakrojone badania w
                      oparciu o dane statystyczne pozyskane z archiwów francuskich. Było to
                      dziesiątki tysięcy danych osobowych wybitnych sportowców, artystów,
                      naukowców, ale również „wybitnych” przestępców. Archiwa Gauquelin’a
                      są ogólnie dostępne w Internecie. Wynik badań był odwrotny od tego
                      jaki spodziewał się uzyskać ich autor i spowodował, że z przeciwnika
                      astrologii stał się jej gorącym zwolennikiem. Gauquelin obnażył
                      również słabe strony astrologii co przysporzyło mu pośród astrologów
                      równie wielu wrogów co przyjaciół, jednak wykazał swoimi badaniami,
                      że astrologia jest systemem sprawdzalnym i powtarzalnym.
                      Na koniec jeszcze treści pochodzące od osób wypowiadających się na
                      tym forum, można powiedzieć, świadków „naocznych”.
                      Napisane wczoraj:

                      anusia250685 napisała:

                      > Panie Januszu,
                      > bardzo dziękuje za interpretacje, powiem Panu, że jest bardzo
                      trafna... a ja
                      > zaczynam się poważnie zastanawiać nad dalszym losem naszego
                      związku. Tak jak Pa
                      > n
                      > stwierdził, brak odpowiedzialności i silny indywidualizm, zaczynają
                      mi
                      > przeszkadzać.Nie chciałabym żyć z kimś przez całe życie, kto myśli
                      tylko o sobi
                      > e
                      > i nie daje mi poczucia stabilizacji. I doskonale zdaję sobie sprawę
                      z tego, że
                      > nawet największą miłość bardzo szybko może ostudzić codzienne życie
                      i brak
                      > porozumienia w najprostszych sprawach.

                      Również wczoraj:
                      to_ja_5 napisała:

                      > Panie Januszu,
                      > Napisał Pan, że "Układ ten może przynosić wewnętrzne rozterki,
                      rozdarcie
                      > emocjonalne, może dawać wrażenie, że mimo wewnętrznej energii
                      istnieje jakiś
                      > hamulec, który cię ogranicza i blokuje chęć działania" DOKŁADNIE
                      TAK JEST!

                      Takich wpisów znajdziesz tysiące na tym forum, więc chyba to działa…
                      Choć nie można tego zważyć ani zmierzyć…
                      Tak jak w każdej dziedzinie, również w numerologii aktywne są osoby,
                      które śmiało można nazwać naciągaczami, szarlatanami, czy po prostu
                      zwykłymi cwaniakami. Ich wiedza jest często bardzo powierzchowna i
                      chaotyczna. Ja za pośrednictwem tego forum staram się aby było ich
                      jak najmniej.

                      Tyle na ten temat, choć w gruncie rzeczy nie piszę tego dla ciebie
                      ale dla innych czytających.

                      Pozdrawiam
                      • feel_good_inc Re: Obiecuję... 07.02.10, 20:29
                        janus50 napisał:

                        > Nie są moim celem żadne psychologiczne zagrywki, które mogłyby
                        > ustawić mnie w pozycji korzystniejszej od twojej. Próbuję wskazać
                        > jedynie, że jeśli mam dyskutować z tobą o skuteczności (lub nie)
                        > numerologii, to dużo łatwiej byłoby, gdybyś posiadał podstawową
                        > wiedzę. Trudno jest wytłumaczyć komuś dlaczego samochód jedzie, skoro
                        > nie wie co to jest koło. Udowadnianie tobie skuteczności numerologii
                        > nie jest mi do niczego potrzebne. Szczególnie, że nie jesteś
                        > obiektywny, jesteś zamknięty we wzorcu człowieka postrzegającego
                        > wszystko poprzez pryzmat fizycznych środków percepcji, gdzie wszystko
                        > musi być zmierzone, zważone, dotknięte, ściśle określone za pomocą
                        > metod uznanych powszechnie za naukowe. Z mojego punktu widzenia
                        > jesteś w pewnym sensie inwalidą duchowym.

                        No tak, patrząc pod tym kątem, mając parę ludzi - jednego zdrowego i jednego schizofrenika, to tego pierwszego należałoby nazwać urojeniowo niedorozwiniętym.

                        > A te badania zostały potwierdzone przez jaką instytucję naukową? W
                        > końcu nie po
                        > > winno być z tym żadnego problemu, jeżeli zostały wykonane
                        > rzetelnie, prawda?
                        >
                        > Rozumiem, że instytut, który działał przez 25 lat nie jest dla ciebie
                        > instytucją naukową w kontekście twojego postrzegania nauki.

                        Gdyby czas działania i nazwa jakiejś instytucji dawała jej prawo do konstytuowania swojej działalności, to świat wyglądałby nieco inaczej. I, odpowiadając na twoje pytanie, to że coś istniało 25 lat i nazywało się "instytutem" nie daje żadnego prawa do nazywania tego instytucją naukową.

                        > Numerologia nie jest nauką, jest zasobem wiedzy, na podstawie której
                        > można ocenić preferencje, możliwości i sfery działania człowieka.

                        Uh... w swoim pędzie do udowadniania mi niewiedzy i nieprawidłowości, chyba się trochę zapędziłeś w kozi róg. Najpierw starasz się mi udowodnić, że nic o numerologii nie wiem i że ma ona podstawy naukowe, po to żeby po chwili stwierdzać, że to nie jest nauka i że jej nie rozumiem, bo jestem duchowo upośledzony. Czyżbym zasiał jakieś ziarno paniki, czy po prostu brak już argumentów?

                        > > Szczególnie te metody, które dają trafność prognostyczną rzędu 70%
                        > - przecież to
                        > > rewelacja na skale światową.
                        >
                        > Nie do końca… Numerologia nie wskazuje na zaistnienie konkretnych
                        > sytuacji czy wydarzeń. Pokazuje jedynie możliwości, preferencje,
                        > sfery działania oraz przeszkody, które wynikają z naszego rysu
                        > charakterologicznego. Nie podaje numerów totolotka, ilości dzieci
                        > które urodzą się komuś w przyszłości itp. Numerologia opisuje
                        > człowieka, pokazując jego talenty ale też wady.

                        No więc gdzie te metody prognostyczne z 70% skutecznością?
                        Zaraz mnie pewnie znowu nazwiesz inwalidą w jakimś zakresie, ale już kompletnie zgubiłem się w twojej argumentacji. Najpierw nauka, potem zasób wiedzy, a teraz to już tylko mglisty rys psychologiczny?

                        > > Och, pozwól, że przedstawię ci dr inż. Jana Pająka:
                        > > www.totalizm.org/pajak_jan.htm
                        > > Jest to człowiek z prawdziwymi (nie wiem jak Juno Jordan) tytułami
                        > naukowymi, k
                        > > tóry poświęcił życie nauce. Ba, ciągle publikuje nowe prace
                        > dotyczące swoich ba
                        > > dań.
                        > > Dlaczego miałbym zawierzyć Juno Jordan bardziej niż Janowi
                        > Pająkowi?
                        >
                        > Tak jak ciebie nie interesuje J.Jordan, tak mnie nie interesuje
                        > J.Pająk.

                        Dra inż. Jana Pająka podałem tu nie bez przyczyny. Jest to doskonały przykład tego, jak człowiek o (zdawałoby się) analitycznym i przenikliwym umyśle odrzuca to, co ty nazwałbyś inwalidztwem duchowym i co z tego wynika.

                        > J.Jordan była doktorem medycyny, jednak nie ma to nic
                        > wspólnego z numerologią akurat. Są rzeczy na tym świecie dla których
                        > posiadanie tytułów naukowych jest doskonale obojętne.
                        > Zdumiałoby mnie niezmiernie, gdybyś miał zawierzyć J.Jordan. Jesteś
                        > zamknięty w sztywnych ramach realnego świata i trwasz w skostniałych
                        > wzorcach materii.

                        No proszę, a mi się wydawało, że co jak co, ale analiza statystyczna, czyli to co wg ciebie dla numerologii zrobiła JJ, tkwi jak najbardziej w sztywnych ramach realnego świata.
                        Za to ty chyba się już z nich uwolniłeś, bo nie potrafisz się zdecydować, czy numerologia to jest nauka i jako taka przez 25 lat podlegała poważnym badaniom naukowym, czy też jest to jakaś sztuka transcendentna, nieweryfikowalna i niemożliwa do pojęcia dla takiego inwalidy duchowego jak ja.

                        > Być może istnieją jakieś naukowe potwierdzenia. Jednak mi osobiście
                        > nie są one do niczego potrzebne.

                        Tak, zauważyłem to i cieszę się, że w końcu to przyznałeś. W zasadzie nic więcej nie jest mi do szczęścia potrzebne.

                        > Nie są dla ciebie zapewne
                        > autorytetami takie postacie jak Pitagoras, Platon, Agrippa,
                        > Paracelsus, Isaac Newton. Wszyscy oni zajmowali się szeroko pojmowaną
                        > mistyką liczb.

                        Zajmowali się przede wszystkim matematyką. Podpieranie się autorytetami zadziałałoby wtedy, kiedy Newton zostawiłby po sobie analizę liczbową dat urodzenia, a nie prawa dynamiki.

                        > Jako, że współczesna numerologia w kontekście daty urodzenia opiera
                        > swoje prognozy na cyklach astrologicznych, wspomnę jeszcze postać
                        > bardzo istotną dla astrologii.
                        > Michel Gauquelin był zaciekłym przeciwnikiem astrologii i postanowił
                        > udowodnić jej szalbierstwo. Podjął szeroko zakrojone badania w
                        > oparciu o dane statystyczne pozyskane z archiwów francuskich. Było to
                        > dziesiątki tysięcy danych osobowych wybitnych sportowców, artystów,
                        > naukowców, ale również „wybitnych” przestępców. Archiwa Gauquelin&#
                        > 8217;a
                        > są ogólnie dostępne w Internecie. Wynik badań był odwrotny od tego
                        > jaki spodziewał się uzyskać ich autor i spowodował, że z przeciwnika
                        > astrologii stał się jej gorącym zwolennikiem. Gauquelin obnażył
                        > również słabe strony astrologii co przysporzyło mu pośród astrologów
                        > równie wielu wrogów co przyjaciół, jednak wykazał swoimi badaniami,
                        > że astrologia jest systemem sprawdzalnym i powtarzalnym.

                        Wyniki których to badań zostały zakwestionowane i ostatecznie obalone.

                        > Na koniec jeszcze treści pochodzące od osób wypowiadających się na
                        > tym forum, można powiedzieć, świadków „naocznych”.
                        > (...)

                        Z wiarą, niestety, nie da się dyskutować, więc nie będę komentować tych wpisów.

                        > Tyle na ten temat, choć w gruncie rzeczy nie piszę tego dla ciebie
                        > ale dla innych czytających.

                        Nic lepiej nie oddałoby moich słów smile
                        • janus50 Re: Obiecuję... 07.02.10, 20:48
                          Drogi adwersarzu
                          Zrozum, że dyskusja z tobą nie jest mi do niczego potrzebna.
                          Szczególnie, że przypisujesz mi słowa których nigdy nie
                          wypowiedziałem/napisałem. Gdzie napisałem że numerologia jest
                          nauką???. Co do postaci o których wspomniałem nie mają one
                          oczywiście tak wielkiego znaczenia jak Pan Pająk, bo przecież nie
                          mają żadnego tytułu naukowego. Twoje twierdzenia, że zajmowali się
                          oni wyłącznie matematyką dowodzą jedynie, że nie zadałeś sobie trudu
                          aby odrobić zadanie domowe i nie zgłębiłeś wiedzy o tych postaciach.
                          Posługujesz się jedynie ogólnie dostępnymi płytkimi informacjami.
                          Chcesz wyłącznie prowokować i udowadniać innym swoje racje, za pomocą
                          przekłamań i nierzetelnych informacji. Po prostu nie chce mi się z
                          tobą gadać... Nie jesteś z mojej bajki.
                          Może kiedyś przyjdzie czas i zrozumiesz pewne, aktualnie niedostępne
                          dla twojego postrzegania rzeczy, czego tobie bardzo życzę.
                          Pozdrawiam
                          • feel_good_inc Dziękuję za dyskusję :) 09.02.10, 08:33
                            janus50 napisał:
                            > Może kiedyś przyjdzie czas i zrozumiesz pewne, aktualnie niedostępne
                            > dla twojego postrzegania rzeczy, czego tobie bardzo życzę.

                            O, to, właśnie to! wink
                            Dalszą dyskusję rzeczywiście powinniśmy sobie darować, bo w kwestii wiary nie da się z nikim dyskutować za pomocą rzeczowych argumentów.
                            Tym samym wyczerpałem sens merytoryczny dyskusji na tym forum, żegnam więc i obiecuję więcej nie niepokoić.
    • viejo_alma Re: Panie Januszu mam pytanie ... 05.02.10, 12:20

      janusie50, zablokuj i wykasuj wpisy tego troll, na forum
      astrologicznym juz mu podziekowali. niech sie realizuje gdzie
      indziej. szkoda, zeby infekowal forum zla energia.
      • janus50 Re: Panie Januszu mam pytanie ... 05.02.10, 12:36
        Witaj
        Myślę, że z każdym należy rozmawiać. Puki co to treści prezentowane
        przez niego nie są ani obraźliwe ani też agresywne. Te bardziej
        złośliwe, które sprawiały przykrość osobom do których były skierowane,
        wykasowałem.
        Pozdrawiam
      • feel_good_inc Re: Panie Januszu mam pytanie ... 07.02.10, 20:42
        viejo_alma napisała:
        > janusie50, zablokuj i wykasuj wpisy tego troll, na forum
        > astrologicznym juz mu podziekowali. niech sie realizuje gdzie
        > indziej. szkoda, zeby infekowal forum zla energia.

        Już miałem to złośliwie skomentować ale chyba się powstrzymam.
        Janus50 przynajmniej stara się nawiązać rzeczową dyskusję, co mnie niezmiernie cieszy.
        W bajorku astronomicznym nie było o tym mowy, moderatorzy postanowili użyć najprostszej metody na usunięcie niewygodnych faktów - wsadzenia palców w uszy i głośnego śpiewania. Pozostawiłem to bez komentarza, nie będę zaburzał lokalnej równowagi wszechświata przez kopanie się z koniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka