vr4
30.05.07, 23:54
Witam,
moim drodzy - pomocy ;)
Obiektem zainteresowania jest dracena - usytuowana jest ok 1,5 m od okna,
pokoj jest przecietnie nasloneczniony (z tendencja w strone - slabo),
niestety dosc czesto jest zupelnie zaciemniony z uwagi na fakt, ze spuszczane
sa rolety - przecietnie 2-3 h w ciagu dnia. Podlewana jest dosyc
systematycznie w malych dawkach. Kwiat niestety umiera, liscie czernieja w
przerazajacym tempie. Wystawilem kwiat na balkon by zapewnic mu lepsze
naslonecznienie - rezultatow brak, a wrecz mam wrazenie, ze agonia ulegla
przyspieszeniu - ktos ze znajomych szepnal, ze taki pobyt na powietrzu bedzie
zabojczy dla kwiata, wiec wrocil na miejsce.
Jakie srodki reanimacyjne mozna ew. zastosowac ? Wiecej wody, nawozy, jednak
balkon ?
Co zrobic z dotknietymi choroba liscmi - tj. czy usunac je w calosci czy
tylko odciac czarne polacie ?
I czy w ogole mozna mowic o szansach dla tego kwiata [prosze zerknac na photo]
Fotki kwiata chybcikiem wrzucilem na :
vr4user.webpark.pl/
Bede wdzieczny za kazda porade,
dziekuje i pozdrawiam,
Pawel.