upowiec z birczańskiego przewodnika 18.04.05, 16:59 "Wieś leży około 10 km na pólnoc od Birczy, nad rzeką Stupnicą. Została założona w latach 40-50 wieku XV i należała do dóbr dubieckich Kmitów. W wieku XIX należała do Adalberta hr. Dembińskiego, a potem do Jana Stresów. W pażdzierniku 1945 roku została spalona przez UPA, ocalało 6 gospodarstw. We wsi istnieje murowany kościół p.w. Św. Jadwigi. Jedo prezbiterium to dawna kaplica dworska z XVIII wieku, nawę dobudowano w wieku XIX, a wieżę w 1930 roku. Końcowy etap rozbudowy finansował ówczesny właściciel majątku - hrabia Tarnowski". Odpowiedz Link
darino z pamiętnika Iwana Olijara 26.04.05, 19:55 "opowieśc o minionych dniach chciałbym rozpocząć od krótkiego opisu mojej rodzinnej wioski - Sufczyny (Siłczyny). Wieś leżała nad dopływem Sanu - Stupnicą, przez którą były przerzucone dwa mosty. Nad rzeką poniżej wyższego mostu pracował wodny młyn. Sufczyna sąsiadowała od wschodu z Nową Wsią (Nowym Siełom) i miasteczkiem Bircza, na południu leżała Jasienica Sufczyńska (Jasenicia Siłczynska), na północy Brzuska (Berezka), natomiast od zachodumieliśmy za sąsiadów polską wieś Hutę Brzuskę (Hutu Berezku). Przez wieś przechodziła powiatowa droga z Birczy do Dubiecka. Naszym powiatowym miastem był do 1 września 1939 roku Dobromil, a wojewódzkim Lwów. Natomiast Bircza służyła nam za najbliższy ośrodek administracyjny, wykonywała także rolę ośrodka dekanalnego dla okolicznych parafii grekokatolickich. W 1939 roku w Sufczynie żyło 1095 mieszkańców, w tym 949 Ukraińców, 123 Polaków i 23 Żydów - takie proporcje występowały mniej więcej we wszystkich wioskach. Ludzie żyli ze sobą bez wrogości, pokojowo. Wieś miała swoje budowle. Największą była murowana cerkiew Wchodu w Chram Preswiatoj Bogorodicy. Msze odprawiał kapłan z Brzuski, ostatnim kapłanem był Oleksij Biłyk, mitrat, ukraiński patriota (urodzony w 1892 roku, wyświęcony w 1918 roku, w latach 1925- 1926 w parafii Czerniliawa dekanatu jaworowskiego, potem do męczeńskiej śmierci w parafii w Brzusce). Przy cerkwi działał chór pod dyrekcją Janusza. Obok cerkwi stała drewniana dzwonnica z trzema dzwonami i znajdował się cmentarz. Sufczyńska cerkiew trzymała się długo, aż do kwietnia 1963 roku, kiedy to "perekinczyk" Stiepan Sadowyj (wtedy już Sadowski) pomógł ją rozebrać i przewieźć do Dubiecka (?). Nasz ostatni proboszcz, ojciec-mitrat Oleksij Biłyk miał do obsługi dwie wioski: Brzuskę i Sufczynę, pracował u nas od 1926 roku aż do tragicznego 5 kwietnia 1945 roku - napadu na Brzuskę cywilnej bandy Polaków z Huty Brzuski oraz milicji z Birczy. Tego dnia zginęli zarąbani siekierami, ojciec Biłyk, jego żona Marija, cerkiewny dzwonnik i 170 innych osób. Zeznawała o tym mieszkanka Brzuski Jarosława Seneczko-Ferenc, która wyjechała potem do Toronto. Według jej słów, pomordowanych pochowano na miejscowym cmentarzu, przy czym 50 osób w zbiorowej mogile. Swego czasu pani Ferenc zebrała trochę pieniędzy i przesłała swojemu bratu do Brzuski, a on postawił nagrobek na mogile ojca Biłyka i jego gromady. Oprocz tego mało zachowało się śladów po dawnej Brzusce. W dwa lata po wojnie spłonęła dzwonnica, w której zaprószyły ogień pastuchy z Huty Brzuskiej, potem spłonęła i cerkiew (wybudowana w 1792 roku, odnowiona w 1930). Marija i Ołeksij Biłyk mieli syna Michajła, urodzonego w 1916 roku. Chodził do szkoły w Brzusce, skończył gimnazjum w Przemyślu, a później był nauczycielem w Kotowie. Jeszcze przed wojną wstąpił on w szeregi OUN i został rejonowym prowidnykiem w III rejonie nadrejonu "Chołodnyj Jar". W 1944 roku złapało do w Kotowie wraz z Iwanem Hiczmanem i Wołodymirem Hadiniakiem Wojsko Polskie i oddało w Birczy bolszewikom. Cała trójka została wysłana na Sybir. Co stało się z prowidnykiem "Rysiem" i Iwanem Hiczmanem - nie wiadomo, zaginęli bez wieści. Na Tarnopolszczyznę, do rodziny powrócił po pięciu latach sam Hadiniak. Warto jeszcze opowiedzieć o Hiczmanie. Pochodził z Kotowa, urodzony w 1912 roku. Ukonczył 5-klasową szkołę, pracował na gospodarstwiebył członkiem "Proswity" i kooperatywy (spółdzielni). Był członkiem OUN jeszcze przed wojną, aktywny, w 1944 był na kursie podoficerskim pod komendą "Hromenki". Tam też się z nim poznałem." Odpowiedz Link
darino z pamiętnika Iwana Olijara c.d. 26.04.05, 20:19 "Oprócz cerkwi i szkoły, działała także u nas czytelnia "Proswity" w wielkim drewnianym, pokrytym gontem domu. Wewnątrz mieściła się wielka sala i trzy małe, gdzie spotykali się na narady członkowie "Proswity i "Łuhu" (Łuh to towarzystwo sportowo-gimnastyczne, utworzone w Galicji w 1925 roku, w miejsce zlikwidowanego przez polskie władze w 1924 roku towarzystwa "Sicz"), jak również członkowie OUN. Do czytelni schodzili się ludzie po wyjściu z mszy, wieczorami odbywały się spotkania różnych kół, odczyty i próby. Działalnością "Proswity" w Sufczynie kierowali Mychajło Iwaneczko i Iwan Hutman. Do Komitetu Spółdzielczego wchodzili Iwan Kostiantin i Iwan Galanty, doradcą był ojciec Biłyk, a sprzedawczynią Justina Parańczak. We wsi była także żydowska karczma, mały kiosk tytoniowy i polski kościół, do którego co dwa tygodnie przyjeżdżał ksiądz z Birczy. Do polskiej parafii w Sufczynie należeli Polacy z Jasienicy, Huty Brzuski i naszej wioski - razem 2244 osoby. Do Polaków należał także sufczyński folwark. Jego właścicielką była pani Tarnawska, która mieszkała w Przemyślu, a do Sufczyny przyjeżdżała raz na miesiąc, aby wypłacać pensje pracownikom. Folwark prowadził karbowy - Stiepan Sadowyj. Dziedziczka Tarnawska miała także wielkie lasy, którymi zajmował się leśniczy z Jasienicy - Penczarski. Działały u nas trzy olejarnie, produkujące olej z konopi, lnu i słonecznika. Oprócz tego działały dwie kuźnie." Odpowiedz Link
darino z pamiętnika Iwana Olijara III 19.05.05, 16:47 Wieś była świadoma, patriotyczna. Już przed wojną działała w niej komórka OUN, kierowana przez Michajła Iwaneczko - "Czernika", dojrzałego gospodarza (ur. w 1912 roku). Jego losy wyglądały nastepująco - po przyjściu bolszewików ukrywał się, jednak został aresztowany. Został skazany na 15 lat więzienia, zesłany na Sybir, wrócił stamtąd do rodziny przesiedlonej tymczasem na Tarnopolszczyznę jeko sparaliżowany inwalida, zmarł w 1965 roku. Dobrze kierował komórką OUN, w 1938 roku, kiedy wybuchło powstanie na Ukrainie Zakarpackiej - sufczynska organizacja OUN pomagała siczownikom. OUN nie ominęła i mnie, chłopca, który jednak widział trochę świata (byłem trochę we Francji). Kiedy wróciłem w styczniu 1939 roku z Francji, spotkałem się z "Czernikiem", który rozmawiał ze mną na różne polityczne tematy, i pożyczał literaturę. Czytałem z zainteresowaniem i zdawałem u "Czernika" egzaminy z przeczytanej literatury. Wreszcie otrzymałem od niego "Dekalog ukraińskiego nacjonalisty", i kiedy nauczyłem się go na pamięć, skontaktowal mnie z prowidnikiem "Jurkiem". Prowidnik jeszcze raz przeegzaminował mnie z przeczytanej literatury i "Dekalogu", i przyjął ode mnie przysięgę. Tak stałem się członkiem OUN. Jak stało się pewnym, że wybuchnie polsko-niemiecka wojna, stwierdziłem, że nie będę walczył za Polskę. Chciałem ukrywać się w lesie. Na szczęście Niemcy rozgromili znienawidzoną Polskę w 22 dni. Polskie wojsko uciekało, porzucając dużo broni i wyposażenia. Członkowie naszej organizacji zbierali broń i ukrywali. Odpowiedz Link
darino planowana strona www Sufczyny 23.04.06, 15:00 Bardzo proszę o pomoc ! Jeśli macie jakieś stare zdjęcia albo ciekawe opowieści dotyczące Sufczyny, bardzo proszę o przysłanie. Może uda się stworzyć jakąś fajną stronę ... Odpowiedz Link
darino Re: Sufczyna 05.06.06, 23:14 "&u Fezy na, wś, pow. dobromilski, 32 kim. na płn.-zach. od Dobromila (st. koi.), 6 kim. na płn. odBirczy (sąd pow., urz. poczt, i tel.) .Na płn. leży Jasienica Sufczyńska, na płn.-wsch. Brzuska, na wsch. Huta Brzuska, na płd. No- wawieś, na zach. Rudawka. Środkiem wsi płynie Stopnica (Stupaica), praw. dopł. Sanu, i przyjmuje w obrębie wsi liczne strugi. W dolinie pot. Stopnicy leżą zabudowania wsi. Wznieś, sięga na płn.-wsch. 409 mt. Własn. wiek. ma roli or. 235, łąk i ogr. 22, pastw. 58, lasu 312; wł. mn. roli or. 807, łąk i ogr. 61, past. 242, lasu 39 mr. W 1880 r. było 132 dm., 764 mk. w gmin., 3 dm., 27 mk. na obsz, dwór. (670 gr.-kat., 87 rzym.-kat., 34 izr.; 673 Rusinów, 105 Polaków, 13 Niemców). Par. rzym.-kat. w Birczy, gr.-kat. w Brzusce. We wsi jest cerkiew. Znajduje się też tartak o jednym gatrze i pile zwyczajnej, spotrzebowujący rocznie 100 rat. sześć, drzewa, produkujący 62 mt. desek, łat i brusów. Śiifczyńska Wola, wś, pow. nowomiński, gm. i par. Kołbiel, odl. 10 w. od Mińska, ma 218 mk. W 1827 r. było 14 dm., 134 mk. W 1874 r. dobra S. W. rozl. 1348 mr.: fol. S. W. gr. or. i ogr. 436 mr., łąk 102 mr., past. 94 mr., lasu 429 mr., nieuż. 37 mr.; bud. mur. 2, z drzewa 15; płodozm.-l3-pol., las nieurzą- dzeny; .fol. Głupianka gr. or. i ogr. 87 mr., łąk 20 mr., pastw. 113 mr., nieuż. 30 mr.; płodozm. 6-poi. Wś S. Wola 24 os., 157 mr.; wś Głupianka 28 os., 218 mr. A. Pal." www.podole.republika.pl/tom-11/slownuk11%20-%200556.htm Odpowiedz Link