Dodaj do ulubionych

smutno mi :(

09.08.06, 23:06
Niedawno wyszłam za mąż - do ślubu wszystko było cudownie, a teraz - jakby mu
zupelnie przestało na mnie zalezec...Znamy sie od lat-6 lat jestesmy razem i
bylam pewna ze nic mnie nie zaskoczy az tak mocno. A teraz znowu siedze sama
bo mąż woli kolegów:( Od rana o 19-tej siedzi w pracy - ja zaczynam pracę za
tydzień (mam nadzieje), dopiero skonczylam studia. Wyjechalam za nim tu-nie
mam tu znajomych, kolezanki zostaly kilkadziesiąt kilometrow stąd ,- nie znam
tu prawie nikogo.Jak pojde do pracy pewnie bedzie lepiej ale przede mna
kolejny pusty tydzien:(Wraca z pracy zmęczony, podobno piwo z kolegą go
odpręża, a ja nie chće go zatrzymywać silą czy sznatażem-co sie stalo?Czy to
normalne ze miesiąc po slubie woli się towarzystwo kolegów niz wlasnej zony i
to cholernie spragnionej jego obecnosci?
Obserwuj wątek
    • caysee Re: smutno mi :( 09.08.06, 23:08
      Nie, to nie jest normalne. Porozmawiaj z nim o tym. Nie rozumiem dlaczego piwo z
      kolega ma go odprezac bardziej niz np. wino z zona. A moze zapraszajcie czesciej
      ludzi do siebie?
    • netty2 Re: smutno mi :( 09.08.06, 23:19
      Nie ma sie czym martwic.
      Moja droga,moj maz tez tak ma.A potegowalo sie to wlasnie w chwilach kiedy ja
      sama nie mialam sie czym zjaca.Potem zdalam sobie sprawe,ze to ja...bo nie
      mialam z kim wyjsc,nie znalam nikogo i caly dzien siedzialam i czekalam na
      meza.To troche ciezkie do zniesienia dla samca,bo oni musza,niestey musza moc
      sie gdzies wyrwac.Oczywiscie nie wszyscy,ale wiekoszosc tak ma.Teraz od nas
      zalezy jak my zorganizujemy sobie dzien,zeby moc sie czyms zajac.
      To wcale nie znaczy,ze cie nie kocha,nie szanuje itp itd.Nie sluchaj tych co ci
      mowia,ze on ma cie gdzies.Gdy by tak bylo,nie byla bys jego zona.
      Glowa do gory...Zajmi sie soba,a jak zaczniesz prace,to sama zobaczysz zycie
      pod innym katem.
      Powodzenia
      • asialub1 Re: smutno mi :( 10.08.06, 15:35
        Ale pojawi sie ponownie jak na swiat przyjdzie dziecko a mąz nadal bedzie
        musial się "odprężać" przy piwku z kolegami po pracy. Musicie sie teraz dogadac
        bo potem bedzie za późno na zmainy jak sie mąż przyzwyczai do takiego trybu
        zycia.
        • chcacy Re: smutno mi :( 10.08.06, 15:51
          asialub1 napisała:

          > Ale pojawi sie ponownie jak na swiat przyjdzie dziecko a mąz nadal bedzie
          > musial się "odprężać" przy piwku z kolegami po pracy. Musicie sie teraz dogadac
          >
          > bo potem bedzie za późno na zmainy jak sie mąż przyzwyczai do takiego trybu
          > zycia.
          Czyli wychowaj go po swojemu.
          • amelka201 Re: smutno mi :( 10.08.06, 16:33
            Tez tak uwazam...ja mojemu przyszlemu mezowi mowie od razu ze mi sie nie podoba
            ze gdzies idzie.Jak pracuje to pracuje ale wolny czas powinien spedzac ze
            mna,tez jestem spragniona jego obecnosci.Mowie mu ze za nim tesknie i chce
            zebysmy spedzili troche czasu razem.Wiem ze facetowi trudno zrozumiec myslenie
            kobiety ale powinno mu bardziej zalezec na Tobie niz kolegach.Porozmawiaj z
            nim,powiedz ze czujesz sie samotna itp.Moj na poczatku tez malo rozumie ale jak
            z nim porozmawiam i mu wytlumacze o co chodzi przyznaje mi racje.Powodzenia:)
            • malgorzata_i_mistrz Re: smutno mi :( 10.08.06, 16:54
              Jeżu kolczasty... Zapytam kontrolnie: naprawdę nie masz własnych zainteresowań,
              żeby zabraniać facetowi wyjścia na piwo?

              Autorkę wątku poniekąd rozumiem - też byłam obca w nowym mieście, bez znajomych
              i z kiepską znajomością topografii, to i jej się nie dziwię, że szuka u męża
              wsparcia i zainteresowania (i zgadzam się, że jak zacznie pracować, to jej
              minie), ale u Ciebie nie zauważam okoliczności łagodzących... Ech, baby, jak z
              dowcipów.

              ___________________________

              Twoja matka była chomikiem.
            • kruszynka301 Re: smutno mi :( 10.08.06, 17:52
              Mam trochę inne podejście - sama wychodzę regularnie wieczorami (fitnes, kawiarnia, czasem kino), mąz również jeździ do znajomych, czasami późno wraca - i oboje to akceptujemy.
              Nie potrafiłabym oznajmić mężowi, że musi siedzieć ze mną w domu, bo się nudzę, bo to tylko świadczyłoby w tym momencie o mnie.

              Za to kiedy już wracamy do domu, nie możemy się sobą nacieszyć, zresztą już od 5 lat;).
              • kacha1111 Re: smutno mi :( 11.08.06, 09:35
                Nie moge czytać takich wątków... A czy Ty jak za niego wychodziłaś to myślałaś
                ze on kazda wolna chwile bedzie spedzal z Toba..?Przeciez to jest zalosne Moja
                rada jest taka zebys zajela sie wkoncu soba i ulozyla sobie swoje wlasne zycie
                Dziewczyna ktora nie ma wlasnych zainteresowan i ktora nie umie zorganizowac
                swojego wolnego czasu wcale nie jest atrakcyjna dla faceta Tylko pogarszasz
                sprawe A dla facetow koledzy sa rownie wazne sfera zycia jak kobieta wiec nawet
                nie masz coprobowac go przekonac zeby dla czasu spedzonego z Toba zrezygnowal
                ze spotkania z nimi Pozdrawiam
                • tadaam Re: smutno mi :( 14.08.06, 14:41
                  z pierwszą częścią postu się cąłkowicie zgadzam,natomiast jak słyszę - w
                  jakimkolwiek kontekście - "faceci tak już mają i lepiej się ztym pogódź", to
                  niejako samo mi się nasuwa że te biedne kobity jakoś sobie muszą tłumaczyć, że
                  ich facet to to czy tamto. Łatwiej jest powiedziec - i próbowac przekonać
                  innych - "bo oni tak już mają"...
                  Ech
            • chcacy Re: smutno mi :( 11.08.06, 09:46
              amelka201 napisała:

              > Tez tak uwazam...ja mojemu przyszlemu mezowi mowie od razu ze mi sie nie podoba
              >
              > ze gdzies idzie.Jak pracuje to pracuje ale wolny czas powinien spedzac ze
              > mna,tez jestem spragniona jego obecnosci.Mowie mu ze za nim tesknie i chce
              > zebysmy spedzili troche czasu razem.Wiem ze facetowi trudno zrozumiec myslenie
              > kobiety ale powinno mu bardziej zalezec na Tobie niz kolegach.Porozmawiaj z
              > nim,powiedz ze czujesz sie samotna itp.Moj na poczatku tez malo rozumie ale jak
              >
              > z nim porozmawiam i mu wytlumacze o co chodzi przyznaje mi racje.Powodzenia:)

              Toż to faszyzm. Jak pracuje to pracuje ale czas ma spedzac ze mna.
    • riella Re: smutno mi :( 18.08.06, 07:34
      Co Wy mowicie, przeciez autorka postu nie mowi, ze nie ma zainteresowan, tylko
      ze czuje sie samotna w nowym miejscu, a maz ja olewa, na dodatek zaraz po
      slubie. Skoro juz teraz woli kolegow, to co bedzie dalej? Skoro nie potrafi
      zrozumiec, ze mloda zona jest (na razie) obca w nowym miescie i go potrzebuje,
      to z jego wrazliwoscia jest cos chyba nie tak.

      Natomiast mam pytanie do autorki, piszesz, ze "znowu" siedzisz sama - to znaczy
      juz kiedys tak bylo?

      Pozdrawiam,
    • domiwika Re: smutno mi :( 19.08.06, 22:47
      dobrze cie rozumiem, mam ten sam problem.mój maż też woli towarzystwo
      kolegów,oprócz tego jest na każdy ich telefon,nie ważne czy wcześniej się ze
      mna umówił,jak tylko zadzwoni kolega a on akurat jest ze mną. zaczyna się
      denerwowac że zawracamcam mu du..e jakimis pierdołami.do wszystkich dziewczyn
      które nie maja tego problemu: zobaczymy jak bedziecie miały dziecko i nie
      będzie mowy o wyjsciu do koleżanki itp. bynajniej nie tak czesto jak przed ur.
      dziecka,bo jestem pewna na 95% że wasi partnerzy nie zmienią swoich nawykow,
      nie życze wam tego bo ja właśnie wiem jak to jest.i nie chodzi mi o to żeby mąż
      spędzał ze mną każdą wolna chwilę( nie zniosłabym tego;)
      • malgorzata_i_mistrz Re: smutno mi :( 19.08.06, 23:16
        Jak to dobrze, że wzięłam sobie faceta z dzieckiem, o którym wiem, że zna
        instrukcję obsługi dziecka od niemowlęctwa do nastolęctwa i nie miga się
        obowiązków :)

        ___________________________

        Twoja matka była chomikiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka