darino
15.11.05, 01:00
"O pieniądze z Brukseli można się też starać na przykład na rozbudowę i
modernizację stawów. Zaledwie 6-ciu hodowców ryb z Podkarpacia ubiega się o
takie dofinansowanie. Tymczasem dotacja z Agencji Restrukturyzacji i
Modernizacji Rolnictwa sięga aż 70% kosztów inwestycji.
Mieczysław Stec jest właścicielem sześciohektarowego gospodarstwa rybackiego.
Chce rozwijać hodowlę, dlatego stara się o unijne dotacje. Za pieniądze z
Sapardu kupił baseny do transportu ryb i urządzenia do napowietrzania. Teraz
liczy na dotacje w ramach sektorowego programu operacyjnego.
Mieczysław Stec, właściciel gospodarstwa rybackiego
-„Jest to dobrze, że taka możliwość pomocy istnieje. W moim środowisku za
mało jest to wykorzystywane. Bo w okolicy jest kilka właścicieli stawów i
tylko ja skorzystałem.”
Pomimo, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przeprowadzała
specjalne szkolenia wśród hodowców ryb zainteresowanie programem wciąż jest
niewielkie. Hodowców nie zachęca nawet to, że mogą sięgać nawet po bardzo
duże sumy, a taka dotacja może zwrócić nawet 70% kosztów inwestycji.
Robert Kuraszkiewicz, Regionalny Oddział AriMR w Rzeszowie
-„Tu obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy do wyczerpania kwoty - datą
końcową jest 2006 rok.”
A do wzięcia jest sporo bo ponad 30 milionów złotych.
Mieczysław Stec, właściciel gospodarstwa rybackiego
-„Myślę, że są opory co do inwestowania na przyszłość rynek karpia i hodowla
jest mało stabilna.”
Właśnie rozpoczynający się sezon - czyli okres przed wigilijny może być
przełomem. Jeżeli cena hurtowa karpi nie spadnie poniżej 9 złotych za
kilogram - wielu hodowców być może zdecyduje się inwestować w gospodarstwa
rybackie."
tvp.pl/400,20051114267999.strona