wpr2006 08.12.06, 19:49 szkoda ::( jak widzi się te korki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacekglm Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 08.12.06, 20:08 ale raczej to by nic nie zmieniło korki i tak by były póki co jesteśmy skazani na autobusy:/ Odpowiedz Link Zgłoś
mahony2109 Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 08.12.06, 20:54 Trolejbus nie lata, też w korkach stoi ;-P Ale szkoda ich! Odpowiedz Link Zgłoś
eskarock Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 10.12.06, 11:11 a może by tak skombinować jakieś tramwaje do piaseczna np.przez środek Puławskiej :) :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
mahony2109 Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 10.12.06, 11:17 Miejsce jest z boku - od wschodniej strony Puławskiej. A TW obiecuje tramwaje do P-na w roku 2012 :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
jacekglm Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 10.12.06, 11:27 chciałbym im wierzyć ale jakoś nie potrafię:/ Odpowiedz Link Zgłoś
owrank Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 10.12.06, 13:40 tramwaje, które stawałyby na kilkunastu przystankach i musiały przejechac kilkanaście aktywnych skrzyżowań i aby dojechać do Metra Wilanowska potrzeba sporego czasu a w końcu Wilanowska to dopiero poczatek dalszej przejażdżki. Puławska od czasu usuniecia trolejbusow bardzo mocno a wrecz ogromnie sie zmienila... Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 11.12.06, 09:17 no pewno, że się zmieniła, drugie tyle samochodów nią jeździ. trajtków nie ma już z 15 lat, stałyby teraz w takim samym korku jak 709. Odpowiedz Link Zgłoś
mahony2109 Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 11.12.06, 15:31 > no pewno, że się zmieniła, drugie tyle samochodów nią jeździ. trajtków nie ma > już z 15 lat, stałyby teraz w takim samym korku jak 709. Ludność Piaseczna i okolic się zwiększyła dwukrotnie, odsetek pracujących/uczących się w Wawie z 35% w latach 80tych do 90% teraz. A odsetek samochodów na rodzinę, w Piasecznie, a zwłaszcza Józefosławiu jest największy w kraju. Więc nie jeździ nią "drugie tyle" samochodów, a prędzej 10 razy więcej ;P Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 11.12.06, 15:45 o matko ;)) (ja się w sumie też z trajtka czy innego mza w samochód przesiadłam, więc mea culpa :P ) Odpowiedz Link Zgłoś
traper12 Re: szkoda,że nie ma już trolejbusów 11.12.06, 10:37 Właśnie, nie rozumiem czemu w kółko wraca temat "ale korki, po co likwidowali trolejbusy". Można to rozpatrywać pod kątem ekologiczności, ewentualnie uroku (choć te pojazdy z bodaj szwajcarskiego second handu - napisy w środku po niemiecku - były w dość kiepskim stanie), ale na korki nic by to nie pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
mahony2109 Dlaczego mimo wszystko tęsnimy za trajtkami - odp. 11.12.06, 15:39 > Właśnie, nie rozumiem czemu w kółko wraca temat "ale korki, po co likwidowali > trolejbusy". Można to rozpatrywać pod kątem ekologiczności, ewentualnie uroku > (choć te pojazdy z bodaj szwajcarskiego second handu - napisy w środku po > niemiecku - były w dość kiepskim stanie), ale na korki nic by to nie pomogło. Korkom nie. Ale wciąż nie zawsze są korki. Nie ma ich w międzyszczycie, wieczorem, w weekendy. W takie dni trajtki mogłyby jeździć znacznie szybciej niż 709 (miały znacznie szybszy rozkład), poza tym pamiętasz jak kursowały trajtki? Wciąż po 15 latach i podwojeniu się ludności okolic, trajtki byłyby wygodniejsze niż obecne 709! Byłoby puściej i znacznie krócej by się czekało. Rozkład 709 (2006): Szczyt 5 - 8 minut Międzyszczyt 10 - 14 minut Wieczór 10 - 40 minut Weekend 10 - 15 minut Weekend wieczór 30 - 50 minut Noc BRAK Rozkład 51 (1995): Szczyt 2 - 3 minut Międzyszczyt 4 - 6 minut Wieczor 5 - 10 minut Weekend 5 - 6 minut Weekend wieczór 5 - 12 minut Noc 30 minut (linia 651) Rozumiesz już dlaczego tęsknimy za trajtkami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Dlaczego mimo wszystko tęsnimy za trajtkami - 11.12.06, 15:47 aha. znaczy pamiętam, że rano z pętli w Piasecznie na Ogrodową dojeżdżałam w godzinę. i coś mam wrażenie, że to se ne vrati, nawet gdyby trajtki wróciły... Odpowiedz Link Zgłoś
schwinn1 Re: Dlaczego mimo wszystko tęsnimy za trajtkami - 11.12.06, 19:48 przyznam szczerze ze od jakiegos czas nie dotyka mnie problem korków ;-) jeżdze do/z warszawy rzadko (w tym czesciowo na rowerze) i to wtedy gdy w stronę w ktora jade nie ma korków.. swoje korkowe przeszłam ;-D chyba moge rzec "jestem szczesliwa!" Odpowiedz Link Zgłoś
jacekglm Re: Dlaczego mimo wszystko tęsnimy za trajtkami - 11.12.06, 19:59 a mnie udupili że tak powiem brzydko:/ muszę dojeżdżać do Wilanowa co mi w każdą stronę zajmuje po godzinie czasu najgorzej jest na wjeździe i wyjeździe Konstancina w kierunku Warszawy teraz to pół biedy bo jeszcze jest sucho ale strach pomyśleć co będzie jak zacznie się zima:/ jedyne wyjście to chyba biegówki i przez Kabacki ;] pozdrawiam niezakorkowanych!! Odpowiedz Link Zgłoś
owrank Re: a ja za parowozami 15.12.06, 09:30 > Korkom nie. Ale wciąż nie zawsze są korki. Nie ma ich w międzyszczycie, > wieczorem, w weekendy. W takie dni trajtki mogłyby jeździć znacznie szybciej tzn ile 150 km/h predkosc maksymalna ? ja nie mam wrażenia zeby autobus 7xx jeździły wolno w sensie km/h, natomiast na wydłużony czas przejazdu wpływa ruch na drodze, ilość skrzyżowań, zwłaszcza ze światłami, ilość przystanków, ilość pasażerów wsiadających i wysiadających. I akurat te wszystkie czynniki tak samo wydłużają czas przejazdu autobusu jak i trolejbusa jaki potencalnego tramwaju. Póki co w Polsce tylko pociągi mają prawdziwy 'priorytet" na wszelkich skrzyżowaniach z drogami. > niż 709 (miały znacznie szybszy rozkład), poza tym pamiętasz jak kursowały > trajtki? Wciąż po 15 latach i podwojeniu się ludności okolic, trajtki byłyby > wygodniejsze niż obecne 709! Byłoby puściej i znacznie krócej by się czekało. a dlaczego mialyby byc wygodniejsze ? bo sa mniejsze/wieksze/rozwijaja wieksza predkosc/ maja lepsze przyspieszenie/ wiecej przestrzeni w srodku ??? rozumiem, że jeżeli parowóz pokonywał trasę Wrocław-Berlin w jakieś 3.5 godziny w latach trzydziestych XX wieku a teraz w XXI wieku pociąg "elektryczny" pokonuje te trase dużo dłużej to zaczniesz nawoływać do powrotu parowozów ??? > Rozumiesz już dlaczego tęsknimy za trajtkami ;) nie bardzo :) przy Puławskiej w ciągu ostatnich 10 lat osiedliła się populucja liczona prawdopodobnie w dobrych dziesiątkach tysięcy ludzi, licząc częściowo obsługiwany ruch z Ursynowa do Wawy może byc ponad 100 tysięcy, a my ciągle wracamy do tego co było kiedyś... jak to kiedys się jeździło Puławską jak w Józefosławiu biegały dziki, w Iwicznej były szklarnie a nie setki nowych domów... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mahony2109 tia, nie znam się a gadam - kolejny"spec" od km :D 15.12.06, 17:55 > tzn ile 150 km/h predkosc maksymalna ? ja nie mam wrażenia zeby autobus 7xx > jeździły wolno w sensie km/h, natomiast na wydłużony czas przejazdu wpływa ruch Wybacz, ale opowiadasz o rzeczach o których nic nie wiesz. Rozkład został trochę podkręcony, ale wciąż jest przeraźliwie wolny. Od roku bodjaże 2003 czy 2002, przedtem był znacznie szybszy. Czas przejazdu jest ustalony nieadekwatnie do trasy (jeżdżące po wąskich uliczkach 710 ma szybszy w międzyszczycie). Tak samo nie ma korków późnym wieczorem, jak kiedyś nie było. Trajtek dawał radę dojechać o takiej porze dnia do Mysiadła w 12-15 minut, 709 ma raptem 1 przystanek więcej. PKS wtedy dojeżdżał w 10. Teraz dojeżdża w 12. Mam mniej przystanków ale ciągnącą się w nieskończoność sprzedaż biletów. Poza tym wybacz, ale nie walczyłeś z MZA (głównie związkami zawodowymi, które są odpowiedzialne za wolny rozkład) przez 2 lata żeby go zmienić. Archiwum tej walki i porównanie czasu przejazdu 709 z innymi busami MZA w Wawie wciąż są w archiwach forum ZTM/Wawkomu i grupy dyskusyjnej ZTM. Poczytaj. A nie nie wiesz NIC, a się mądrzysz. > na drodze, ilość skrzyżowań, zwłaszcza ze światłami, ilość przystanków, ilość > pasażerów wsiadających i wysiadających. I akurat te wszystkie czynniki tak samo Tak, tylko, że w tyle samo czasu co 709 do Mysiadła prostą i nie zawsze zakorkowaną trasą dojeżdża, 186 znacznie bardziej zakorkowaną trasą dojeżdża dużo dłuższy odcinek po ktrętych wąskich ulicach do Hotelu Vera. Nawet ta linia zwykła służąca za dowozówkę ma szybszy rozkład. Poza tym polecam Budapeszt. Komunikacja bazuje na starych Ikarusach. Korki są. A busy mają prędkości przejazdów na poziomie 50-60 km (czyli tyle ile dozwolone) a nie 25-35 km. I dają radę. I wszystko działa jak w zegarku. > a dlaczego mialyby byc wygodniejsze ? bo sa mniejsze/wieksze/rozwijaja wieksza > predkosc/ maja lepsze przyspieszenie/ wiecej przestrzeni w srodku ??? Jeśli 1 bus (pojemność od 120 osób w SU15, przez 155 w Ikarusie 280, do 170 w SU18) jeździ co 6/12/15 minut, a jeden trajtek o pojemności ok. 80-90 osób jeździ co 2-3/5-6/5-6 minut, to policz sobie gdzie jest większa podaż miejsc, ergo większa wygoda. Na prawdę, rozumiem, że kochasz krytykować, ale ośmieszasz się. > rozumiem, że jeżeli parowóz pokonywał trasę Wrocław-Berlin w jakieś 3.5 godziny Bardzo zły pomysł na tekst. Popatrz na czasy przejazdów tarsy Wawa-Łódź. Przed wojną, w trakcie wojny, a także za PRLu, często z parowozami pociągi pokonywały trasę szybciej niż za trzeciej RP. Ale każdy kto się zna na kolei wie , że nie chodzi o lokomotywę a jakość infrastruktury. Poza tym zapominasz, że parowóz to truciciel środowiska, jak autobus, a trolejbus jak elektorowóz czy tramwaj, stanowi to w co się teraz inwestuje. Więc jeśli już to Ty bronisz parowozów. Dodatkowo parowozów, które się wloką. > nie bardzo :) przy Puławskiej w ciągu ostatnich 10 lat osiedliła się populucja > liczona prawdopodobnie w dobrych dziesiątkach tysięcy ludzi, licząc częściowo > obsługiwany ruch z Ursynowa do Wawy może byc ponad 100 tysięcy, a my ciągle > wracamy do tego co było kiedyś... Zrozum, że teraz jest TAK BEZNADZIEJNIE, że to co było wtedy, nawet dla tej populacji wciąż byłoby lepsze. I tylko to udowadniam. Wiadomo, że potrzebny jest tramwaj czy metro. Ale gdyby chociaż była taka KM jak w 1995 roku, to i tak by było lepiej. Postudiuj pojemności busów i trajtków, rozkład, przyjrzyj się 651, częstotliwości wieczorami i w weekendy i zrozumiesz. jak to kiedys się jeździło Puławską jak w > Józefosławiu biegały dziki, w Iwicznej były szklarnie a nie setki nowych > domów... Tak, a w miejscu Auchan był sad, który widziałem z balkonu. Znam tamte czasy doskonale. I co chcesz nimi udowodnić? Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
owrank Re: niby spec ale jakos mnie nie przekonuje 17.12.06, 19:21 > Wybacz, ale opowiadasz o rzeczach o których nic nie wiesz. > 2002, przedtem był znacznie szybszy. Czas przejazdu jest ustalony > nieadekwatnie do trasy i wlasnie tu pojawia sie pytanie, ktorego nie wychwyciles z mojego ostatniego postu - jakie znaczenie ma srodek transportu, jezeli duzymi kwestiami jest ustalenie rozkladu, natezenie ruchu, ilosc taboru, czestotliwosc a nie fakt czy jedzie autobus czy trojelbus czy tramwaj. > Poza tym wybacz, ale nie walczyłeś z MZA (głównie związkami zawodowymi, które > są odpowiedzialne za wolny rozkład) przez 2 lata żeby go zmienić. Archiwum a co to ma do rzeczy ? zwiazki zawodowe tak samo by sie zawiazaly w trajtkach jak i pociagach czy autobusach. > archiwach forum ZTM/Wawkomu i grupy dyskusyjnej ZTM. Poczytaj. A nie nie > NIC, a się mądrzysz. dyskutuje, i poki co nie uzywam slow "osmieszasz" czy "madrzysz" natomiast Ty takowych uzywasz. Na forum tak to juz jest ze jedni wiedza wiecej drudzy mniej i jezeli uwazasz ze wiem mnie to mnie przekonaj, bo poki co tego nie zrobiles > Tak, tylko, że w tyle samo czasu co 709 do Mysiadła prostą i nie zawsze > zakorkowaną trasą dojeżdża, 186 znacznie bardziej zakorkowaną trasą dojeżdża > dużo dłuższy odcinek po ktrętych wąskich ulicach do Hotelu Vera. Nawet ta czyli jednak autobus moze jezdzic szybciej ? nie musi byc trolejbusem ? > Jeśli 1 bus (pojemność od 120 osób w SU15, przez 155 w Ikarusie 280, do 170 w > SU18) jeździ co 6/12/15 minut, a jeden trajtek o pojemności ok. 80-90 osób > jeździ co 2-3/5-6/5-6 minut, to policz sobie gdzie jest większa podaż miejsc, czyli kwestia jest czestotliwosc a nie srodek transportu... > jak autobus, a trolejbus jak elektorowóz czy tramwaj, > stanowi to w co się teraz inwestuje. to juz temat na inna dyskusje bo o ile mniej slinkow spalinowych to mniej zanieczyszczenia w miescie, o tyle wiecej w okolicach elektrowni, ktore musza prad wytworzyc, wiecej wypadkow w kopalniach zeby wydobyc wegiel a w przypadku atomu to odpady radioaktywne > Więc jeśli już to Ty bronisz parowozów. Dodatkowo parowozów, które się wloką. to byla subtelna kpina, ze kwstia nie jest środek transportu ale infrastruktura i organizacja przewozu. > Zrozum, że teraz jest TAK BEZNADZIEJNIE, że to co było wtedy, nawet dla tej > populacji wciąż byłoby lepsze. I tylko to udowadniam. moze powinienes kiedys popatrzec co sie dzieje w innych duzych miastach np. w Zachodniej Europie, gdzie pomimo super infrastruktury i tak w godzinach szczytu sa korki, ścisk i smród w metrze i przepelnione autobusy. Pamietaj, ze im lepsza infrasturktura tym wiecej ludzi przybywa. Poprawi sie jakosc pociagow podmiejskich to w godiznach szczytu bedzie jeszcze wiekszy tlok, zrobia obwodnice Warszawy to kupimy kolejny milion samochodow i beda nadal korki. I rozwoj duzych miast europejskich w 101% potwierdza, ze tak bylo, jest i pewnie bedzie i w takim kierunku zmierza nieuchronnie Warszawa. > Wiadomo, że potrzebny jest tramwaj dla Piaseczna tramwaj niekoniecznie bedzie udanym srodkiem, bo nie wiem dlaczego wszyscy wychodza z zalozenia, ze ludzie jezdzacy z Piaseczna do Wawy zainteresowani sa zwiedzaniem Pulawskiej. Juz kiedys dyskutowalismy na forum i poki co nikt nie pokazal, ze to bedzie szybki srodek komunikacji tzn. pokazal przy zalozeniach, ze nas tramwaj bedzie duzo lepszy i szybszy niz wszystkie inne w Europie Zachodniej i bedzie mial absolutne pierwszenstwo na wszystkich skrzyzowaniach. A oba te zalozenia mozemy sobie miedzy Grimma a Andersena wlozyc. > Ale gdyby chociaż była taka KM jak w 1995 roku, to i tak by było lepiej. > Postudiuj pojemności busów i trajtków, rozkład, przyjrzyj z tego co widzialem w Twoim poscie wyzej to trajtki mialy mniejsza pojemnosc czyli optymalnym rozwiazaniem jest poprawa rozkladu i czestotliwosci busow a nie powrot do trajtkow. > Tak, a w miejscu Auchan był sad, który widziałem z balkonu. Znam tamte czasy > doskonale. I co chcesz nimi udowodnić? ze ruch na Pulawskiej oraz oblozenie autobusow jest duzo wieksze niz 10 lat temu a tylko np. 20-30 sekund dluzszy postoj na 10 przystankach (lub swiatlach) daje wydluzenie przejazdu o np. 3-5 minut (200-300 sekund) czyli liczac wzgledem dawnych 12 minut, daje wydluzenie przejazdu o np. 25-40 procent i to niezaleznie od srodka transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
mahony2109 Re: niby spec ale jakos mnie nie przekonuje 18.12.06, 09:51 > i wlasnie tu pojawia sie pytanie, ktorego nie wychwyciles z mojego ostatniego > postu - jakie znaczenie ma srodek transportu, jezeli duzymi kwestiami jest > ustalenie rozkladu, natezenie ruchu, ilosc taboru, czestotliwosc a nie fakt czy jedzie autobus czy trojelbus czy tramwaj. Jednak duże. Wiadomo, częściowo za czas przejazdu jest odpowiedzialne to, kto w danym momencie układa rozkłady. Wszystkie rozkłady z lat 2002-2004 są tragicznie wolne, przedtem były szybsze, potem też się opanowano. Ale środek transportu też ma znaczenie. Tramwaj, czy trolejbus jako że korzytsają z tych samych drutów trzeba ustalić patrząc na inne linie a nie tak sobie (więc nie mogłoby być np: takich sytuacji, że np: 709 się wlecze, a później ustalone 319 jedzie znacznie szybciej, choć obie są zwykłe). Poza tym trolejbus ma znacznie lepsze przyśpieszenie, jak to pojazdy elektryczne, więc siłą rzeczy rozkłady trajtków są ustalane jako rtrochę szybsze - patrz Gdynia. > dyskutuje, i poki co nie uzywam slow "osmieszasz" czy "madrzysz" natomiast Ty > takowych uzywasz. Na forum tak to juz jest ze jedni wiedza wiecej drudzy mniej > i jezeli uwazasz ze wiem mnie to mnie przekonaj, bo poki co tego nie zrobiles Sorki, wiem, że się za bardzo wkurzam i nie umiem zbyt ładnie dyskutować. Przepraszam Cię. Nie powinienem był tego napisać i wcale tak nie myślę, to było pod wpływem impulsu. Jeszcze raz przepraszam. > czyli jednak autobus moze jezdzic szybciej ? nie musi byc trolejbusem ? Może, ale są czynniki przyśpieszające, jak pisałem wyżej. Każdy (nawewt stary trolejbus) ma lepsze przyśpieszenie niż Ikarusy. Poza tym rozkład został zwolniony przez działanie związków zawodowych - długa, prosta trasa + jazda powoli = oszczędność paliwa -> przy trajtkach nawet przy tak egoistycznym podejściu związkowych kierowców nie byłoby sensu zwalniać rozkładu. Co do dalszych wyliczeń, cóż, może i masz rację. Co prawda jakoś nie wydaje mi się, żeby musiał rozkład być aż tyle dłuższy w międzyszczycie i weekendy, ale może speców ZTM przeraża wizja rozkładu różniącego się między porami dnia w czasach przejazdu o 20 minut... Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś