Dodaj do ulubionych

UMOWA NA leczenie ortodontyczne

25.02.09, 14:59
Drodzy forumowicze. TYm razem ja mam prośbę. Czy mozecie mi podesłać skany waszych umów na leczenie orto.?
Głównie chodzi mi o rozwiązanie strony finansowej w tych umowach.

mój mail:

ortodonta@gazeta.pl

ortodoncja@piskorscy.pl
Obserwuj wątek
    • mysmo Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 25.02.09, 22:30
      Cóż... moja umowa spoczywa w teczce, w gabinecie. Orginału/kopii nie mam i pewnie nie tylko ja jeden. Na życzenie mam do niej wgląd. wink Ale długa nie była. W jednym punkcie było wpisane ile wynosi opłata wstępna, w drugim ile misięczna rata, w trzecim że koszt aparatu retencyjnego ponoszę oddzielnie, a w czwartym, że wszelkie naprawy dokonywane są bezpłatnie, a moim jedynym obowiązkiem jest jak najszybciej zgłosić się do gabinetu.

      Było też o obowiązku utrzymania higieny i groźbie zaprzestania leczenia itp itd ale to Pana już nie interesuje. smile
    • lilka69 Re: UMOWA??????? 26.02.09, 21:23
      a ja pierwsze slysze o takowej spisywanej umowie? choc innych zastrzezen do
      ortodontki nie mam.
      • kalokagathia Re: UMOWA??????? 27.02.09, 11:26
        No właśnie, ja też nie bardzo rozumiem w kontekście poniższego:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23692&w=89032331&a=89044238
        Co zatem jest częściej spotykane: umowa czy też jej brak?
        Może lepiej zróbmy tu ranking... ciekawe która opcja wygra wink
        • wyscigi13 Re: UMOWA??????? 27.02.09, 12:07
          Ja podpisywalam taka umowe. Dokladny plan leczenia, rodzaj aparatu, minisruby,
          ekstrakcje, koszty.
    • mala.czarnaa też nie podpisywalam żadnej umowy... 27.02.09, 11:24
      • jobi Re: też nie podpisywalam żadnej umowy... 27.02.09, 14:56
        Ja też niczego nie podpisywałam. Wszystkie ustalenia orto ma w komputerze, ale
        to są ustne ustalenia.
        Chyba opcja bez umowy wygra
        • trudox Re: też nie podpisywalam żadnej umowy... 27.02.09, 15:12
          Jestm w szoku.. o zadnej umowie nie bylo mowy w moim przypadku.Wsrod
          moich znajmoych rownież nic takiego sie nie pojawilo.
          • ortodonta Re: też nie podpisywalam żadnej umowy... 27.02.09, 15:20
            umowa zabezpiecza głównie interesy lekarza, więc jej brak świadczy jedynie o zaufaniu jakim darzy was wasz lekarz.

            ja równiez nie podpisuję ,zadnych umów i nie mam żadnych problemów z pacjentami.

            sądziłem, że podpisywanie umów to zjawisko powszechne, a tu sie okazuje,ze to rzadkosc.
            • truskaweczka_o Re: też nie podpisywalam żadnej umowy... 27.02.09, 20:26
              ja mam umowe. dzis posle do Pana.
            • lapwing123 Re: też nie podpisywalam żadnej umowy... 02.03.09, 11:13
              hmm...umowa? dołączam do tych co nie posiadają. leczę się u dr Fudalej warszawa.
    • aureolkaa Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 28.02.09, 19:52
      jutro zrobię skan..smile
    • magdusk1 Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 28.02.09, 22:35
      W mojej umowie był ogólny plan leczenia, koszt za całe leczenie i
      warunki spłaty ratalnej. Do moich obowiązków należy utrzymanie
      higieny, w przeciwnym wypadku leczenie zostaje zaprzestane. Przy
      jakichkolwiek problemach mam zwrócić sie natychmiast do orto. Koszt
      leczenie obejmuje równiez leczenie retencyjne do 1 roku, podano też
      cenę wizyty po upływie tego roku.
    • justynaaaa2 Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 28.02.09, 23:53
      ja typowej umowy nie mam, bo nie mam jej kopii w domu, ale po ustaleniu planu
      leczenia i przedstawieniu mi go musiałam podpisać papierek na którym był zawarty
      rodzaj aparatu, jego koszty, ceny wizyt, wszelkie cuda użyte podczas leczenia,
      koszty retencji itp. wink papier znajduje się w gabinecie, w mojej teczce do
      której mam wgląd smile
    • perythia Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 03.03.09, 12:51
      Nie miałam i nie podpisywałam żadnej umowy. Wszystkie ustalenia były ustne.
      • eemaa Re: u mnie nie bylo umowy 04.03.09, 12:49
        • sponiewierany Re: umowa 50/50% 06.03.09, 12:01
          u mnie 50 na 50
          tam gdzie zaczynałem była umowa, a tam gdzie skończyłem leczenie nie
          było....
          moje wnioski to:
          1. umowa chroni lekarza a właściwie jego interesy finansowe
          2. po cholerę umowa jeżeli drugi lekarz (ten bez umowy) wszystkie
          ustalone ze mną dane (plan leczenia, diagnoza itp) wpisuje do mojej
          karty?
          3. z umową spotykałem się w gabinecie który nie był firmowany
          nazwiskiem lekarza prowadzącego - lekarze dochodzący i pracujący w
          firmie medycznej
          4. coż w moim przypadku wyszło, że mogę bardziej wierzyć osobie z
          którą nie podpisałem umowy niż tej z którą byłem zmuszony podpisać
          umowę. JAk nie podpisze to "fora ze dwora"

          teraz zwracam uwagę na nazwisko lekarza a nie na nazwę firmy.
          • strawberry-jelly Re: umowa 50/50% 21.03.09, 01:29
            a mi się wydaje, że taka umowa w pewien sposób chroni też interesy pacjenta.
            bo jeśli podpisujesz umowę, w której jest punkt mówiący o cenach, np "wizyty
            kontrolne w ciągu całego leczenia będą kosztować 100zł przy dwóch łukach" to
            jeśli ortodoncie zachce zmienić się ceny- nie może, gdyż umowa go dalej
            obowiązuje. (chodzi mi o wszystkie rzeczy/usługi z ustalonymi cenami, wizyty
            podałam jako przykład tylko suspicious )
            ale to ot takie moje luźne przemyślenia.

            ja podpisywałam taką umowę na drugiej wizycie, podczas której orto omawiała ze
            mną moją wadę, analizowała wyciski itp.
            zawierała plan leczenia; ceny: za wizyty, aparat, aparat retencyjny itd;
            przewidywany maksymalny czas leczenia i retencji z zastrzeżeniem iż może się to
            nieznacznie zmienić. Był też punkt dotyczący higieny- jeśli ortodonta stwierdzi,
            że nie dbam o higienę jamy ustnej lub stan aparatu może odmówić prowadzenia
            leczenia aż do poprawy tego stanu i punkt mówiący o tym, że wszelkie naprawy
            aparatu mam zapewnione nieodpłatnie (ale można podciągnąć to pod pkt. z cenami)
            pozdrawiam
            Ola
            • aureolkaa Re: umowa 50/50% 21.03.09, 11:57
              sympatycznie...mnie na przykład na umowie napisano, że teraz coś kosztuje tyle,
              będę mieć to zakładane za rok..a za rok może to kosztować dwa razy tyle. albo
              płacę teraz za wszystko (ok.20.000zl) i mam stałe ceny wg. planu leczenia, albo
              za rok dopłacam. Plan leczenia wygląda tak..ale może się to zmienić i
              zobowiązana jestem płacić za wszelkie zmiany związane z leczeniem. w sumie
              żadnych konkretów..płacę i tyle.
    • agusiaki Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 08.04.09, 23:51
      Z moim ortodonta nie mam podpisanej zadnej umowy - wszystko sobie
      wyjasnilismy na wstepie - plan zostal wpisany do karty. Na moje
      ewentualne pytania/watpliwosci stara sie odpowiadac na biezaco.

      Mialam za to jedna fajna rzecz - od pewnej Pani doktor dostalam "do
      zapoznania sie" umowe - ze 3 strony A4, ktore mozna strescic tak:

      - obowiazki Pacjenta: zajelo 1/2 umowy,
      - wykaz wszystkich czynnosci, za ktore placi sie ekstra ZAWSZE (typu
      podciecie wystajacego drucika, odlejenie zamka...ale rozumiem, ze
      biznes jest biznes)
      - z 5 razy powtorzone, ze lekarz nie daje ZADNEJ gwarancji na
      leczenie i utrzymanie efektow leczenia, bo medycyna to sztuka big_grin


      Jak znajde to podesle big_grin

      Koszty mialam za to wyliczone na karteluszku 5cm x5cm z okresleniem
      +- 5 tysiecy big_grin Bo wiadomo, ze medycyna to SZTUKA i wszystko sie
      moze zdarzyc.

      Bardzo przepraszam za przesmiewczy ton, ale zawsze jak sobie o tej
      Pani pomysle nie moge sie powstrzymac smile
      • masochistka86 Re: UMOWA NA leczenie ortodontyczne 20.04.09, 19:07
        żadnej umowy nawet nie miałam przed oczętami, po przeczytaniu wątku sama nie
        wiem czy to dobrze, czy źle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka