Jutro, w porze drugiego śniadania (mistrzów

) artyści chcą się poskarżyć premierowi między innymi, że nie wolno im posiadać małej ilości, na własny użytek. Wiadomo, zawód stresujący, cukier poszedł w górę

i w oczy zagląda widmo zmierzenia się z weną na trzeźwo

oraz męki twórcze bez znieczulenia. Ciężki (kolejny

) zawód.