Dodaj do ulubionych

Napalimy się?

25.03.11, 18:24
Jutro, w porze drugiego śniadania (mistrzów smile) artyści chcą się poskarżyć premierowi między innymi, że nie wolno im posiadać małej ilości, na własny użytek. Wiadomo, zawód stresujący, cukier poszedł w górę smile i w oczy zagląda widmo zmierzenia się z weną na trzeźwotongue_out oraz męki twórcze bez znieczulenia. Ciężki (kolejnysmile ) zawód.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Napalimy się? 25.03.11, 18:46
      No , no na płeć piękną siem napalam już teraz big_grinbig_grinbig_grin Wrzosiku na Ciebie ? Raaazzzz........big_grinbig_grinbig_grin

      Znów seksistowski post mi się puścił ....A Tuska mogłaby pożreć grupa jakichś feministek , obdzierając go z tego garnituru na stole śniadaniowym i powinny chrumkać przy tym głośno big_grinbig_grinbig_grin A tu same chłopy się zaawizowały i co tam będzie oglądać ...nuddda big_grin
      • wrzosowapolana Re: Napalimy się? 25.03.11, 18:52
        Sagi, a puszczaj sobie co chcesz; net wszystko zniesie smile
        Liczę, że może będzie Czubaszek...
        Kukiz po odwyku też może być ciekawysmile Neofici są tacy zabawniwink
        Widzisz, zachęcam Cie, jak mogębig_grin
        • sagittarius954 Re: Napalimy się? 25.03.11, 19:28
          Kukiz po odwyku? ło mój panie ...kto go zniesie .
          a skąd masz takie info ?
          Może rzeczywiście Polska celbrytami tylko stoi skoro premier chce z nimi gadać 50 minut ...jeśli tak ma wyglądać rozmowa z jednym typem społeczeństwa, to ja jutro idę kupić coś w sklepie osiedlowym i też zapiszę się na rozmowę . Lans i nic więcej z tej rozmowy sad Zobaczymy co poruszą , może poprą pielęgniarki co ? big_grinbig_grinbig_grin
        • misia007 Re: Napalimy się? 25.03.11, 19:30
          Właśnie w temacie rozrywki liczę na Kukiza,odleciał czas jakiś temu i wrócić do siebie nie może.A to spotkanie to traktuję poważnie,trzymam za premiera.Czubaszek chyba nie będzie a szkoda.
          • wrzosowapolana Re: Napalimy się? 25.03.11, 19:55
            Misiu, jeśli się traktuje politykę na poważnie, to poważnie ryzykuje się zdrowiemuncertain
            Sagi, masz na osiedlu biedronkę?big_grin
            • sagittarius954 Re: Napalimy się? 26.03.11, 05:34
              Oczywiście jestem ubogi jeśli mnie o to pytasz ,ale ta ubogość wynika ze specyfiki chciwości .
              To producenci podzielili się rolami produkują tą samą rzecz cenie wyższej i niższej tylko z tego powodu a różnica jest na niekorzyść oczywiście tej dla biednych ponieważ takie rzeczy będziesz użytkowała krótszy czas . Ale komu ja to mówię , wy kobiety lepiej macie opanowany ten temat .
              Czy pragnę powrotu do socjalizmu ,może i nie , ale przeciwstawiam się marnowaniu materiałów na które zużywamy niesamowite ilości energii co powoduje zmiany w strukturze świata . Kiedyś wymyślono normy i warto do nich wrócić ,żebyś butów nie kupowała na dwa miesiące, samochodu na trzy lata , pasztetowa żeby zazieleniła ci się w lodówce od samego leżenia jeden dzień i tak dalej i tak podobnie . Rząd jest od tego a nie od tego żeby pozwalać produkować byle co i byle jak . Szanować będziemy materiały czyli świat . Świat będzie nas szanował , czego zupełnie nie widzę patrząc na kolorowe strony tygodników i wirtualne strony internetowe i oglądając zadowolone głowy celbrytów nie rozumiejących ludzi z biedronki , czyli mnie .
              • wrzosowapolana Re: Napalimy się? 26.03.11, 05:45
                Sagi, ale Ty jesteś egoista! Jakby tak było, to fabryki popadają jedna po drugiej, bo po co komu nowe auto, jak stare się nie psuje?
                A z tą kiełbasą...Wybierz inny marketwink
                • sagittarius954 Re: Napalimy się? 26.03.11, 20:27
                  Proszę cię , masz samochód ?A pralkę , a lodówkę i nigdy nic ci się nie zepsuło ? Widzisz właśnie teraz upływa okres dla wielu mechanizmów w moim domu . Ponieważ jestem zainteresowany kupnem dużej części z nich , odwiedzam sklepy i staram się przygotować do kupna ,ale nie chcę brać badziewia i co się okazuje sprzedawcy sami mi mówią żebym dziś nie liczył na taką jakość jaka by la 10 lat temu . nie te czasy , po prostu producenci już nie robia takich egzemplarzy ze względu na zysk . Po co im klient który przyjdzie do nich z powrotem za 10 lat albo więcej . Z kupnem wędlin to specyficzna sprawa ja nie przekonuję do kupna tanich wędlin każdy kupuje to co chce ,ale z nadejściem lata bierzesz do gęby jakiś ochłap za przeproszeniem nadziany solą albo jakimiś chlorkami rodem z autostrady . Od dzieciństwa lubię pasztetową i kaszankę i chociaż raz na jakiś czas staram się zaspokoić swoje podniebienie . ale też szukam innego pożywienia , bo sama wiesz przyzwyczajenia czyli to co zostało zakodowane w mózgu odgrywa główną rolę , i znajduję kto wie czy nie przejdę na wegetarianizm . A jest to jedzenie smaczne tyllkio trzeba pochodzić przy przepisach .
                  Podałem ci te przykłady nie po to, że mam jakiś mało estetyczny zmysł albo że tak przyzwyczaiłem się do badziewia ,że nie widze czegoś lepszego . Po prostu widzę problem jakości produktów już produkowanych przez zakłady,które wprowadzają globalizm na świecie . Kto nam da te produkty , które nie będą się psuły bo niepowinny w świecie 21 wieku . Jeśli mam pieniądze mogę wyrzucić wczoraj kupione i zastąpić je nowymi ,ale mają one się trzymać jakości i to pierwszorzędnej . Mogę być ubogim ale dlaczego mam użtkować coś kilka razy częściej niż bogaty człowiek i dopłacać do tego interesu .
                  To nie chodzi o wybór jakiegoś marketu , nie pomoże a może się okazać w dobie nowego świata że zakup kilku produktów i to na kredyt ( nie jest to żadna rewelka ) okaże się początkiem końca mojego budżetu . Przesadzam ? Spójrz na Japonię , ale tam spójrz na ludzi którzy przeżyli powódź . To jest właśnie to o czym staram się tu pisać od dawna , choć w bardzo wielu wypadkach jestem albo nierozumiany albo uważany za dosyć dziwny egzemplarz .
                  • misia007 Re: Napalimy się? 26.03.11, 20:59
                    Sagi a co za tego niezapomnianego przez Ciebie socjalizmu takie znowu dobre było.Wędliny a daj spokój.Moja nieżyjąca już przyjaciółka była technologiem w zakładach mięsnych i doradzała zwyczajna kiełbasę od szprycowanych chemią"lepszych" wędlin.Auta były lepsze no nie żartuj sobie.Tych nowych nie musisz co 3 lata zmieniać, chyba,że chcesz sprzedać i na nowe wymienić..bo , te nowe to takie bajery mają a jak jeżdżą ,hmmm prawie ze same.Sprzęty się psują ,wiadomo ale nie przesadzaj nie co chwilę.A te nowe dają duże oszczędności na gazie, prądzie,wodzie.Zapewniam,że odczuwalne w kieszeni.Wydaje mi się,że idealizujesz to co było,pragniesz niemożliwego a w dodatku obwiniasz za to rząd jakby to on był winny za całe zło tego świata.Czy naprawdę nic cię w naszej rzeczywistości nie cieszy???Nic ci nie odpowiada???
                    • natla Re: Napalimy się? 26.03.11, 22:14
                      Misiu, co do maszynek, to popieram Sagiego. Żywotność ich jest rzeczywiście pięcioletnia.
                      Socjalistyczne telewizory, pralki, lodówki i do tego daj Boziu ruskie wytrzymywały 25-30 lat. Fakt, ze energooszczędne pewnie nie były, jakość też wiele gorsza (w końcu świat idzie do przodu), ale mimo wszystko kupowanie drogiego sprzętu co 5 lat jest uciążliwe.
                      Wędliny też popieram Sagiego wink A auta na pewno wole teraźniejsze big_grin
                      • sagittarius954 Re: Napalimy się? 27.03.11, 07:33
                        Wrzosiku , ja wcalę za tamtym systemem nie tęsknię . Mogę tylko porównywać to co było i to co jest . W tamtym systemie lepiej mi się pracowało ( byłem młody i łatwo dostosowywałem się do każdej bzdury nawet i starałem się ją przenicować na swoją stronę z pożytkiem dla zakładu )i jako zwykły pracownik nakładczy miałem więcej zabezpieczeń . W tym systemie żyłują pracownika niewiele mu dając . Oczywiście są tacy którzy są zadowoleni i chwała Bogu i ich jest coraz więcej a o stopniu zadowolenia świadczy pensja . Rozumiem że wreszcie kiedyś kapitalizm w pracy pozwoli zadbać o pracowników bardziej i ten czas się zbliża , bo sytuacja bezrobocia nie będzie jedynym czynnikiem zamykającym usta i mobilność zwykłego pracownika . Więc jak czytam że jestem za socjalizmem muszę się lekko uśmiechnąć . Ja naprawdę doszedłem do końca swej drogi i niczego się nie dorobiłem w nowym systemie za to straciłem zdrowie i prace . Czy wobec tego mam go odrzucić - nie, bo rozumiem że przyszłość to nie ja , to młody człowiek który sam sobie wypracuje i wywalczy ( niestety) dalszy ciąg życia .
                        Co do tego auteczka natlo , w latach 90 tych była taka sama sytuacja jak z domowymi maszynkami . robiono je coraz lepsze , ale oczywiście wpadnięto na pomysł ,że nie ma co wydawać kupę forsy na badania i przedłużać okres wprowadzenia nowego do każdego modelu . Poza tym cena samochodu i pęd człowieka zmuszą go do pracy żeby zaspokoić swoje potrzeby . A czy samochód ekonomicznie dla kżdego jest przydatny czy nie powoduje chęć posiadania go i kupienia . A niektórzy żyć bez niego nie mogą i za każdą cenę nabęda jakiś tam model . Pragnienie natlo pragnienie . To co dotyczyło kiedyś samochodów , specjalne narzędzia do naprawy jakiegoś modelu rozniosło się i na maszynki ,jak je określasz. Tyle że samochód jak komp rozwija się dzięki elektronice i bagatelizuje się części mechaniczne , które mogą i wysiadają zbyt często. W osatanim wozie to nie elektronika mi wysiadała ale mechanika i to zbyt często bo nawet w okresie niby gwarancji dwu czy trzykrotnie . I to jest problem .
                        • sagittarius954 Miało być Misiu w poprzednim poście n/t 27.03.11, 07:50
                          Sorry smile
                  • wrzosowapolana Re: Napalimy się? 27.03.11, 07:59
                    Sagi, myślę i wiem, dokładnie to, co Ty. Tylko, co mi to da, że będę się żołądkować? Więc czuj się zrozumiany co do meritum, zaś jeśli o formę chodzi, pozwól, że zostanę przy ironiczno-sceptycznym stosunku do tego, czego i tak zmienić nie mogę. I tak miotam się z wielu innych powodów. Chcesz , żebym do końca zgorzkniała i skwaśniała ? smile
                    • misia007 Re: Napalimy się? 27.03.11, 10:38
                      Wiesz sagi ja za dobrze pamiętam te psujące się wiecznie maluchy za PRL,wyciąganie akumulatora bo mróz, jazda z uchylona klapą silnika,żeby się nie zagrzał na dłuższych trasach , rajstopy w roli bodaj paska klinowego.Fakt co myśmy w tych maluchach wtedy wozili i jak to się mieściło ...cudem chyba.Do nowych jakoś mamy szczęśliwą rękę- nie psuły się odpukać.Jazda stała się przyjemnością a nie ryzykiem.A auto jest dla nas koniecznością z różnych powodów , nie fanaberią.Co do pracy to i wtedy i teraz misiek zasuwa na dwa fronty.Teraz jest nam łatwiej bo dwójkę kosztownych dzieci zamieniliśmy na 5 kotów co wypada jednak taniej.
                      Poważnie to jest sporo racji w tym co piszesz ale jestem tego zdania co wrzosek.Jak się czegoś nie da zmienić, trzeba się nauczyć z tym żyć.Tak jest łatwiej!!!
                      • misia007 Koniec drogi??? 27.03.11, 11:19
                        Sagi o czym ty gadasz???Jaki koniec, jeszcze się trzeba pomęczyć na tym padole.Przyszłość dotyczy nas jak najbardziej i ciekawe co nam przyniesie.
            • filip505 Re: Napalimy się? 26.03.11, 05:34
              ....to sie teraz artysci "trawka" zajmuja nie
              rolnicy,moze byscie mi podeslali paru na
              lato do koszenia,
              • wrzosowapolana Re: Napalimy się? 26.03.11, 05:46
                smilesmilesmile
                A jaka branża Cię interesuje?
                • filip505 Re: Napalimy się? 26.03.11, 06:12
                  ....najlepiej z dlogimi nogami,trawa czasem
                  wysoka a ja czesto sam tutaj.
                  • wrzosowapolana Re: Napalimy się? 26.03.11, 07:06
                    To chyba masz na myśli ...artystki? tongue_out
                    • eurytka Re: Napalimy się? 26.03.11, 10:00
                      Może premier coś o popalaniu wspomni,
                      wszak to robił.
                    • izis52 Re: Napalimy się? 26.03.11, 10:01
                      To południowe śniadanie ma być takie w stylu Obamy, który w toku kampanii z artystami dyskutuje. Dobór rozmówców niezbyt mi odpowiada, bowiem Kukiz chyba lepszy w śpiewaniu niż w sposobie bycia, Hołdys może jest inteligentny i lepiej wychowany, ale oszołomiasto pozuje na oryginała. Za Melerem też nie przepadam z wielu przyczyn po trochu.
                      Pewnie obejrzę, bo pogoda u mnie nieszczególna.
                      Wyskoczę jeszcze tylko do pobliskiej "Bacówki" (drewniany szałas z napisem "Piknie Pytomy"), aby zakupić niezieleniejące wędlinki i jeszcze coś na ząb niedzielny. Bacówka jest sklepem dla osiedlających się w pobliżu cudzoziemców i powracających, którym zbrzydły zamorskie specjały, ale co mi tam, nie będę do Biedronki jeździć........big_grin big_grin. Kupię przynajmniej po 100g janosikowego ziobra, świńskiego zada; usmolonej spyrki itp - bez konserwantów. Dalej to już czekać będziemy, aż ZUS znowu sypnie grosiwem big_grin big_grin big_grin
                      • wrzosowapolana Jak Ty to spalisz?! 26.03.11, 11:09
                        big_grin
                        • misia007 Re: Jak Ty to spalisz?! 26.03.11, 19:38
                          No i nie popalimy,chyba,że ...premiera zmienimy.
                          • wrzosowapolana Re: Jak Ty to spalisz?! 26.03.11, 19:52
                            Never! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka