Dodaj do ulubionych

a morze tak,

07.05.11, 06:33
....w ubiegly weekend spotkalem nad jeziorem pewna kobiete,
ktora przyszla z psem na spacer,I pozbierala wrzystkie smiecie,
puszki,papiery,itp,nie ma tego duzo tak naprawde,sam to tez robie,
ale po wedkowaniu a bylem w trakcie,pogadalismy troche,powiedziala
ze jest miolsniczka przyrody i stara sie jej pomagac jak moze,przy
kazdej okazji,zapytalem ja czy chodzi na protesty organizowane przez
"ekologow",powiedziala ze nie ,bo tam sa ludzie szukajacy poklasku,
chcacy sie pokazac,a ona pomaga naturze ,jak potrafi,w swojej okolicy,
jako ze tez tak robie,a byla to atrakcyjna babka z 10 lat mlodsza jak ja,
zaproponowalem jej wspolna akcje czasami ,jak jestem tu sam,
nie zgodzila sie,powiedziala ze to powinno plynac z serca i umyslu
kazdego czlowieka i w kazdej chwili a nie na zasadzie akcji,
.....zgadzacie sie?????
Obserwuj wątek
    • wrzosowapolana Re: a morze tak, 07.05.11, 07:24
      Dostałeś kosza, Filipku, ale za to jak pięknie "przyozdobionego" smile
      • eurytka Re: a morze tak, 07.05.11, 07:29
        smile))))))
        • misia007 Re: a morze tak, 07.05.11, 10:11
          Ja się z nią zgadzam całkowicie.Sporadyczne akcje to stanowczo za mało.Dbanie o środowisko powinno być dla nas czymś naturalnym i oczywistym.
          • polnaro Re: a może tak, 07.05.11, 11:31
            U nas spotkać można raczej wyrzucających śmieci do lasu, no tym jeszcze jakoś....na wyłojeniu poprzestać można, ale zdarzyło mi się widzieć zrzucających pełne plastikowe wory ze skarpy wprost do rzeki - popchnęłabym dziadygę, ale chyba był silniejszy.
            Twoja /nie/znajoma ma we mnie pokrewną duszę - pisałam cztery lata temu na forum o tym, że spacerując z psem wyczyściłam ze szkła i butelek okolicę leśną dróżek i drożyn, zebrałam od sierpnia do kwietnia taką 'kupę' tego, że podobno szukano osoby, która ją złożyła przy dojściu do pola campingowego - jeszcze brakowało żebym to sobie do domu nosiła i płaciła za odbiór, koszt rękawiczek mogłam przeżyć. Gdyby mnie 'namierzono' chyba musiałabym długo udowadniać, że to nie było dobro osobiste wink. Innego miejsca gdzie to można było zostawić nie ma, chyba, że kosze na przystankach autobusowych, a to natychmiast by je przepełniło - wór po każdym spacerze był pełen, a czasem i dwa.
            Przeszło mi.
            • misia007 Re: a może tak, 07.05.11, 11:37
              Jasne że ci przeszło....bo każdemu by przeszło.A wystarczyłoby ,żeby każdy dbał o swoje śmieci, o "swój kawałek podłogi"- tylko tyle i ....aż tyle.
    • sagittarius954 Re: a może tak, 07.05.11, 15:59
      Wszystko zależy od kraju , jeszcze nie tak dawno próbowałem przekonac was do tego by za wywóz śmieci odpowiadały gminy , aleście mnie zakrakali że to sprawa prywatna . Odpowiadałem że lwią część opakowania tego co kupujemy w sklepie sa śmieci, bo nie sa przerabiane powtórnie . Ani za przerób nie odpowiadam, ani za ilośc śmieci , gdzies te torebki plastikowe, tekturowe opakowania , plastiki musze wyrzucić a doprowadzienie do podwyżek spowoduje ucieczkę śmieciorobów do lasu albo paleniu ich na swoim terytorium , czego dowodem jest miejsce w którym mam działkę . Jednolita opłata od gospodarstwa domu mieszkania posesji zakładu i kazdego innego terytorium prywatnego lub państwowego doprowadzi do uporzadkowania sprawy . Czy je rozwiąze? Może na początek pozwoli ochłonąc chociaz lasowi .
      • izis52 Re: a może tak, 07.05.11, 17:30
        Póki co, np. na "mojej" wsi istnieje obowiązek podpisania umowy o wywóz śmieci z wybraną firmą oczyszczania. Firmy zaś opłatę uzależniają od ilości śmiecia, a więc ludziska oszczędzają i wiadomo - jeden kosz firma, a reszta do lasu, jeziorka, rzeki. Ostatnio jedna z firm stosuje ryczałt i wtedy więcej wywozi. Nie wiem, czy gdyby gmina całkowicie przejęła obowiązek oczyszczania za opłatą, to niektórzy nie chcieliby rekompensować opłaty śmieceniem wszędzie pod hasłem: płacę - wymagam.
        • misia007 Re: a może tak, 07.05.11, 17:45
          A ja myślałam bardziej o naszej kulturze osobistej a konkretnie żeby puszka po piwie wypita pod chmurką trafiła do kosza a nie pod krzaki,żeby pozostałości piknikowe zbierać i zabierać ..niby jasne ale wystarczy popatrzeć na to co zostaje na terenach rekreacyjnych po wolnych dniach.A kosze przecież są!!!
          • wrzosowapolana Re: a może tak, 08.05.11, 07:09
            A ja się zgadzam z Sagim. Może dlatego, że znam "te tereny"? Przeżyłam tam okres, gdy gmina odpowiadała za wywóz i taki, kiedy przestała. Masakra. W rok pojawiły się szczury. Liczyć na "kulturę", to bujać w obłokach ze ściętą głową wypełnioną marzeniami. W mieście płaci się bezdyskusyjnie ryczałt od osoby za wywóz śmieci i nikogo to nie dziwi. Wszyscy śmiecą. Nie wiem, czemu tak samo nie może być na wsi?
            A sprzątać po nikim nie będę. To nic nie zmieni, a jedynie spowolni nieuchronne i tak decyzje o rozwiązaniu problemu.
            • czarna12.3 Re: a może tak, 08.05.11, 12:35
              i ja w temacie- dzisiaj, na porannym spacerze z kijkami, zobaczyłam wśród wschodzącego zboża butelkę po piwie. Bez zastanowienia poszłam po nią, bo taka piękna zieleń, skowronki śpiewają a tu.. Nie, zbieraczem butelek nie jestem, tylko tak jakoś poczułam się lepiej.
              • sagittarius954 Re: a może tak, 08.05.11, 22:34
                Chciałem wam opowiedzieć pewną scenkę którą zobaczyłem na Elekcyjnej 17 , znajduje się tam amfiteatr w którym wczoraj występowały zespoły hip hopowe . Z tego powodu wiele było młodzieży w samym parku i okolicach . Śmietniki zapełniły sie piwem a raczej butelkami i puszkami po piwie . W samym parku z powodu przejrzenia każdego kto wchodził nie znaleźlibyście ani odrobinki śmiecia . W koło zaś wszystkie śmietniki na skwerkach , ulicach , podwórkach zapełnione były pustym szkłem . Przed sklepami ustawiały sie kolejki po piwo , do późnego wieczoru , niektore sklepy skończyły sprzedaż wcześniej z powodu natarcia na szyby i obawy o zasoby sklepowe . a mnie naszła taka myśl . Dlaczego nie pozwolono sprzedawać piwa w samym parku w wytyczonym terenie i spożywać go skoro i tak młodzież kupowała je w okolicznych sklepach zasmiecając więcej terenu niż w samym parku , gdzie posprzątano by wszystko szybko i sprawniej . I miano by pijącą brać pod surowym okiem władzy . Jakoś nie ogarniam tego systemu zaśmiecania i sprzątania . I choć to mój teren w życiu nie wybiore się na sprzątanie jego .
                I jeszcze jedna uwaga . Teren parku bezpośrednio przylega do cmentarza prawosławnego i wyodrębnionego na nim cm . katolickiego . Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy ani przyszło w przeszłości kiedy budowano amfiteatr żeby deczko go przesunąć , na tereny parku moczydło . Ludzie weselą się zaraz przy cmentarzu , co raczej w pewnych innych miejscach Polski byłoby nie do pomyślenia ...
                • filip505 Re: a może tak, 09.05.11, 19:28
                  ....moim zdaniem indywidualne placenie za smieci
                  to zly pomysl,zawsze znajda sie oszczedzacze,
                  u nas w gorach,placi sie w oplacie osiedlowej,
                  jednak smiecie trzeba zawiesc w wyznaczone
                  miejsce,tam sa kompaktory oraz pojemniki
                  na papier,butelki szklane,plasryki spozywcze,
                  inne plastyki,mozna tez zamowic za dodatkowa
                  oplata ze beda ci zabierac z posesji,w nyc jak
                  w kazdym miescie,dwa razy w tyg zabieraja,
                  kazdy wlasciciel posesji musi je sortowac
                  i wyznaczonym czasie wystawic w workach
                  na ulice,
                • natla Re: a może tak, 09.05.11, 20:51
                  Rzeczywiście Sagi....."rykowisko" u wrót cmentarza, to nieprzemyślany krok. Bo z tym myśleniem "do przodu", to u nas coraz trudniej.
                  • natla Re: a może tak, 09.05.11, 20:57
                    Myślenia o przyszłości naszego życia w śmieciach, o przyszłości przyrody może być wpojone albo u ludzi inteligentnych czyli myślących perspektywicznie albo uzmysłowine w pierwszych latach życia.
                    Bardzo podobają mi się młode rodziny, w których sprzątanie po sobie w plenerze odbywa się bez słowa czy musu lub zachęty. Dzieciaki zbeiraja papierki, resztki jedzenia i logicznie sprzątają lub zagospodarowują w przyrodzie. Rodzice podobnie. Rodzina "tumanów" nigdy tego nie zrobi. Dla nich to uwłaczające...jak i zbieranie psich odchodów.
                    • wrzosowapolana Re: a może tak, 10.05.11, 12:49
                      Natlu, to przecież takie normalne! Miałam dwoje dzieci, z którymi bywałam często w plenerze, w podróży. Zawsze zabierałam z sobą torebkę na śmieci, potem wyrzucałam ją w domu. Co to za problem?
                      Taka anegdotka: mój znajomy, intensywnie działający na rzecz swego urokliwego regionu, jest namiętnym palaczem. I bardzo dba o swoje najbliższe otoczenie. Z akcentem na najbliższe smile W samochodzie pali, ale niedopałki wyrzuca przez okno, żeby mu nie "pachniało" petami w auciewink
                      • sagittarius954 Re: a może tak, 10.05.11, 12:56
                        O świeta wrzosowopolano, ulituj się nad moimi niedopałkami zostawianymi na środku jezdni big_grin ale ja nigdzie nie działam ...?może być?
    • graga211 Temat już był... 10.05.11, 11:42
      ...ale nie zawadzi przewałkować go jeszcze raz, i jeszcze raz, bo to problem nie lada.
      Sagi zauważył, że zależy od kraju, a ja uściślę - od ludzi i ich statusu.

      Śmietniska zazwyczaj towarzyszą biedzie, gdyż ludzie zaprzątnięci kwestią "co wsadzić do garnka", "czym brzuchy napełnić" patrzą z czego żyją i nie zwracają uwagi na estetykę otoczenia. Jeśli powodzi się im już w miarę dobrze, to zaczynają dbać o obejście i sadzą kwiatki w skrzynkach balkonowych. Jednak mentalności tak szybko nie da się zmienić. To obserwuję u siebie, gdzie mimo miesięcznych opłat za wywóz śmieci, ciągle znajduję je w krzakach, w rzeczce, na poboczach dróg. A najsmutniejszym jest fakt, że nierzadko odnotowuję przyjezdnych wyrzucających pełne worki z samochodu gdzie popadnie i szybko, chyłkiem odjeżdżających.
      A ci przecież nie są już biedni!
      Również zimą na trasach narciarskich i pod wyciągiem kolejki linowej znaleźć można papierki, puste butelki i puszki.
      A przecież one po opróżnieniu są dużo lżejsze!
      Odbieram to jako dowód braku kultury osobistej.
      Ale tego trzeba uczyć od małego; albo mały uczy dużego wink jak wyśmienicie opisała Filomena tu: www.wiadomosci24.pl/artykul/jak_od_18_lat_walcze_ze_smieciami_w_szwajcarii_65038.html
      • sagittarius954 Re: Temat już był... 10.05.11, 13:06
        masz rację grago , pownieważ w mieście wszystkich można na siłę podwyższyć statusek o tyle na wsi nie idzie tego zrobic , wszystkiego jest pełno , psów kotów i śmieci a szczególnie po wakacjach wałęsajacych według podmuchów wiatru .widocznie status jest jeszcze nie za wysoki skoro dochodzi do takich scen . I chociaz ( jak zwykle zresztą howg! ) obstaję za wychowaniem nie poprzez karanie ,ale poprzez uświadamianie , tolerancję i dostepnośc do róznorakich koszy na śmieci , psy i koty , które serwowane być powinny w każdym zagajniku ..
        • misia007 Re: Temat już był... 10.05.11, 15:49
          Kiedyś jak paliłam też pety przez okno z auta wyrzucałam kompletnie nie myśląc o....otoczeniu.Jednak świadomość rośnie i pewne zachowania ze wstydem....zarzucamy.
          • natla Re: Temat już był... 10.05.11, 16:14
            Też czasem bezmyślnie dawniej postępowałam, ale mnie z czasem uświadamiano i szybko załapałam.
            Właściwie podwaliny dał mi Ojciec, który bardzo pilnowł zachowania w górach, więc od 4-tego roku życia wiedziałam, że nieposprzątanie po sobie w plenerze czy schronisku, to wielki wstyd. Podstawowy argument Ojca zrozumiałam....."wyobraź sobie, że wszyscy chodzący po górach zostawią choć jeden śmieć....", no i wyobraziłam sobie.
            A teraz nie wyobrażam sobie, aby rzucić papierek, czy peta na ziemie. Nieraz donoszę peta do domu, bo nie ma kosza po drodze.
            A przecież nie uczyliśmy się tego, tylko osłuchali z problemem.
            Najśmieszniejsze jest to, że studiowałam ochronę środowiska i właściwie żadne wykłady nie zahaczały o ten problem.....poza recyklingiem. Widocznie wykładowcy byli przekonani, że jeżeli ktoś idzie na takie studia, to na pewno zachowuje się poprawnie. Oooo, jakże się mylili. big_grin Wystarczyło opuścić salę wykładową na końcu, a widziało się naszą "kulturę" wink
            Jednak trzeba też przyznać, że w naszej młodości trafienie w mieście czy instytucji na kosz, graniczyło z cudem.
          • eurytka Re: Temat już był... 10.05.11, 16:17
            Czym jest niedopałek wobec prezerwatywy?
            Może bardziej niebezpieczny w okresie suszy...
            Znam wsie gdzie ludzie maja przymus wrzucania śmieci niepalnych do kubłów,
            obowiązkowo! i za to płacą, znaczy za wywóz.
            Byłam zdziwionasurprised Byłam tam w ub roku.
            Maja również od lat wodę bieżącą, gaz i piękne asfaltowe drogi.
            Nie wiem o jakim za przeproszeniem zadupiu tu piszecie.
            W mieście, choć kosze na śmieci są jakieś,
            to zawsze mi do ogródka wrzuca a to puszkę a to papier z loda czy chipsów,
            a nawet butelkę. Takie chamstwo!
            • graga211 Re: Temat już był... 10.05.11, 20:15
              Ano, najwidoczniej zadupie.
              Za rogatkami Bielska w kierunku wschodnim leży Bystra-Wilkowice (taki szyld wisi na dworcu PKP). Obie wsie są jakby 1 organem (jak miasto Bielsko-Biała) ale różnią się mieszkańcami. Bystrą zawsze uważano za bogatszą od Wilkowic i też na pierwszy rzut oka widać, jaka jest czyściutka i zadbana. Tego nie można powiedzieć o sąsiadce, gdzie spacer nie sprawia wielkiej przyjemności, a historyczne dokumenty mówią o byłej wielkiej nędzy jej mieszkańców. Teraz powoli sie to zmienia, choć napływowi (czyli 'ptacy') nie są w stanie szybko zmienić funkcjonowania 'krzaków'(czyli autochtonów z dziada pradziada)...

              A jeśli idzie o pet i prezerwatywę, to wg mojego odczucia oba są tak samo ohydnymi śmieciami.
              • eurytka Re: Temat już był... 10.05.11, 20:23
                Gumowego śmiecia nie tknę:, błee
                Poza tym, po deszczu pet się wchłonie i nawet kilka robali zatruje.
                Raz mi opakowanie po gumie wrzucił sąsiad,do ogródka
                wiem bo tylko jego mam,
                zaniosłam mu i położyłam na wycieraczkę,
                zdarzenie nie powtórzyło się.
                Trzeba zieleń szanować i nie szpanowaćsmile
                • graga211 Re: Temat już był... 10.05.11, 20:28
                  Myślę, że w tym przypadku trzeba sąsiadkę szanować wink , bo grunt to dobry sąsiad!
                  • eurytka Re: Temat już był... 10.05.11, 20:34
                    To przelotna sąsiadka była....
                    Sąsiad ze wstydu? wyjechał, roków temu kilka.smile
                    A dzieci za przeproszeniem to kto ma robić i chować?smile
                    • graga211 Re: Temat już był... 11.05.11, 09:13
                      Byłam nadto rozpędzona i napisałam stricte jak się mówi, a powinnam była: ...grunt to dobrA SĄSIADKA. Bo to o Ciebie mi chodziło, a nie o sąsiada-bałaganiarza smile
                      • dobra-kobieta Re: Temat już był... 11.05.11, 13:57
                        nie pamiętam zeby mnie ktoś uczył porządku, jakos sama z siebie to mam. Zawsze lubiałam sprzątać w domu, bez przymusu, brud mnie razi. A na smieci na ulicach czy w lasach reaguje wrecz alergicznie. Nigdy nic nie rzucam na ulicę, czasami mam pełne kieszeni smieci, bo koszy jak na lekarstwo albo sa zapełnione. A na wyjazd zawsze zabieram worek na smieci. Niestety zanim sie gdzies rozłozę, najpierw zbieram smieci pozostawione po kimś. CZy ci ludzie nigdy nie wracają w to samo miejsce czy lubią lezeć koło smieci, to mnie zastanawia??
                        • graga211 Re: Temat już był... 11.05.11, 14:01
                          Dobra kobieto, niektórzy najwyraźniej zgadzają się z poglądem, że wywodzimy się od małp.
                          Bo tylko małpy niszczą swoje siedlisko tak, że co chwila muszą przenosić się na nowe miejsce.
                          Praktycznie każdego wieczora.
                          • natla Re: Temat już był... 11.05.11, 14:33
                            No jasne! Ludzie uwielbiają tłum i śmieci, które im zupełnie nie przeszkadzają.
                            Dobrababo, czasem jest tyle śmieci, że wolną chwilę trzaby było spędzić na ich zbieraniu. Niedługo będę w okolicach Gragi, w małej górskiej wiosce. Żebyś wiedziała, ile tam śmici nad potokiem.......szlag człowieka terafia, ale trudno zabrać się do sprzątania, bo urlop by na tym przeszedł, a nowe niespodzianki były cały czas donoszone. 2 tygodnie temu, przyniosłam w plecaku z wycieczki górskiej 2 puszki, jedną butelkę szklaną i 1 plastikową. No i swoje pety, których ustniki są nie przerabiane przez przyrodę.
                            Jednak coraz częściej, widzę młodziutkie matki, które natychmiast reaguję, kiedy maludszek rzuci papierek na ziemię. I tak musiało być i w Twoim przypadku, tylko nie pamiętasz. wink
                            • misia007 Re: Temat już był... 11.05.11, 15:49
                              Idzie nowe.W TV widziałam,że w wielu nadleśnictwach montowane są już w lasach sprytnie zamaskowane kamery,reagujące na ruch.Pomyślcie niewłaściwy....ruch i mandacik 500 zł.To bardzo ....pouczające.
                              • graga211 Czyli wkraczamy w policyjny system 11.05.11, 16:10
                                To akuratnie mi się nie podoba. Kamerki nie są ani tanie, ani darmowe. Niechaj najpierw ustawią kosze na śmieci, a potem wyciągają łapy do naszych kieszeni. sad
                                W czasach parszywego peerelu kosze stały na każdym rogu ulicy i nie było potrzeby kombinować, co ze śmieciem - rzucić, czy zabrać?
                                • misia007 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 11.05.11, 16:28
                                  E , przy takiej ilości śmieciarzy stać ich na kamerki.A kosze też są, no i nie może być tak,że co krok to kosz.Można kawałek podejść.
                                • sagittarius954 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 11.05.11, 16:31
                                  Policyjny system ? ależ on jest już od dłuższego czasu , same żeście tutaj optowały za zaostrzaniem kar w przeróznych dziedzinach życia , no to macie ...
                                  Poczekajmy jeszczez 5 lat, aż założą wam kamery w domach i to wszystko dla waszego dobra...
                                  • misia007 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 11.05.11, 18:25
                                    Zaraz policyjny, kto nie będzie śmiecił to może spać spokojnie.
                                    • filip505 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 11.05.11, 19:13
                                      ....ja uwazam ze sagi ma sporo racji,za odrobine czystrzy
                                      swiat nie mozemy poddawac sie jakiejs totalnej kontroli,
                                      wolnosc osobista nie moze na tym cierpiec,juz jak przejdziemy
                                      pare km po miescie to zostaniemy zarejestrowani na paru
                                      kamerach,jeszcze troche i bedzie jak w filmach fantastycznych,
                                      narazie fantastycznych,pamietajcie ze kazdy kosz,kazdy policjant
                                      kosztuje,chcecie placic wieksze podatki?????,mysle ze trzeba sie
                                      pogodzic ze nie zyjemy w idealnym swiecie ,trzeba o niego
                                      dbac,przez podnoszenie swiadomosci spolecznej,nie koniecznie
                                      przez wiezienia,
                                      • natla Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 11.05.11, 20:04
                                        ......"nie zyjemy w idealnym swiecie ,trzeba o niego
                                        > dbac,przez podnoszenie swiadomosci spolecznej,nie koniecznie
                                        > przez wiezienia,"

                                        I to jest sedno.
                                        • misia007 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 12.05.11, 09:34
                                          Podnoszenie świadomości społecznej to droga długa i niewdzięczna.Proszę bardzo podnośmy ale z pewnością zadowoleni będziemy jak ktoś kto nam przykładowo da w łeb przy bankomacie, czy włamie się do auta zostanie szybko ujęty ....dzięki kamerom właśnie.Monitoring, hmmm to już się dzieje tylko normalnie o tym nie myślimy.Myślą z pewnością złodzieje, włamywacze,bandyci no bo rzeczywiście to w znacznym stopniu ogranicza ich poczynania czyli 'wolność".Cóż mnie to akurat cieszy i uważam,że jest to w moim dobrze pojętym interesie.Leśnym śmieciarzom tez można gadkę o ochronie środowiska strzelić zaraz po wręczeniu mandatu.Skuteczność gwarantowana.
                                          • graga211 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 12.05.11, 10:21
                                            Bardzo mi się podoba konkretne: "Leśnym śmieciarzom tez można gadkę o ochronie środowiska strzelić zaraz po wręczeniu mandatu." http://i38.tinypic.com/wiq9w8.gif
                                            • natla Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 12.05.11, 10:27
                                              Tak prawdę poweidzawszy, to mnie kamery chyba nigdzie nie przeszkadzają ( w domu bym sobie nie pozwoliła big_grin) i nie czuję się inwigilowana, nie ogranicza to mojej wolności. Gdybym miała niecne zamiary, to co innego. Najgorzej kiedy ludzie w imię wolności krzywdzą innych. Za takie podejście do wplności, niechaj się czują inwigilowani.
                                              • misia007 Re: Czyli wkraczamy w policyjny system 12.05.11, 10:50
                                                No właśnie ,tylko na "złodzieju czapka gore"!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka