natla 24.11.13, 12:33 Warto poczytać i przemyśleć. pokazywarka.pl/margaryna/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
filip505 Re: Olej czy oliwa. Przewrót w tłuszczach. 24.11.13, 15:07 ....jestes okrutna natla,pierogi sie zalama, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Olej czy oliwa. Przewrót w tłuszczach. 24.11.13, 18:39 Pierogowa wiedza mówi: oleje - rzepakowy albo lniany TAK i tylko na surowo, w naprawdę niewielkich ilościach, margaryna NIE, tłuszcze nasycone odzwierzęce NIE, olej z oliwek a rzadka i w niedużych ilościach. Orzechy, awokado - jak najbardziej TAK - to świetne naturalne źródło tłuszczu i białka, i to by było na tyle. Art chyba już gdzieś widziałam, w sumie miło, że wreszcie ktoś z naszych zauważył naukowo że margaryna to shit. Smażenie robi smak ale też koszmarne rzeczy z naszym organizmem, więc lepiej sobie odpuścić. Chyba że pieczenie bez tłuszczu w piekarniku. A ja? Znam publikacje światłych panów lekarzy, którzy poświęcili na swoje badania pół wieku, więc mam się czym podeprzeć.. Kłócić się o moje poglądy nie będę, bo to jest najnowsza wiedza dietetyczna z międzynarodowych dietetycznych źródeł, raczej odsyłam do Dr Esselstyn'a, Dr Ornish'a, Dr Barnard'a i Dr Campbel'a. To są asy_numero_uno współczesnej dietetyki z ogromnym dorobkiem naukowym za sobą. Książka do przeczytania dl awątpiących: www.galaktyka.com.pl/product,,556.html Odpowiedz Link
natla Re: Olej czy oliwa. Przewrót w tłuszczach. 24.11.13, 20:57 Na szczęście moja Mama nie używała margaryny, bo jej szkodziła, więc nie zaznałam smaku w domu, a jedynie w wypiekach kupnych (ciastkach kawiarnianych, bo w domu, to tylko domowe wypieki były). I pewnie dlatego nie cierpiałam tych wszelkich kupnych tortów, gdzie chyba właśnie smak margaryny się przebijał. Teraźniejsze są zapewne ulepszone smakowo, ale na sam dźwięk margaryny, mnie trzęsie. Natomiast rzuciłam sie swojego czasu na oleje i dopiero po dłuższej chwili się zorientowałam, że chodzi o oliwę z oliwek i tylko tę używam, choć niestety do smażenia. Wychodzi na to, że jak już smażyć, to na maśle sklarowanym lub smalcu w niewielkich ilościach. Co do rozpraw naukowych na tematy zdrowotności jedzenia, zachowań ruchowych itp, to już dawno mam do nich dystans, gdyż co jakiś czas nowi naukowcy obalają stare teorie, na których my pół życia przeżyliśmy. Więc trzeba je brać pod uwagę, ale nie szaleńczo. No i umiar we wszystkim i nie poddawanie się na hurrrrra modom. Jeżeli chodzi o jedzenie, to do mnie najbardziej przemawia "wszystkiego po trochu", no, może poza trucizną Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Olej czy oliwa. Przewrót w tłuszczach. 25.11.13, 08:12 Nie twierdzę, że należy się do wszystkich nowych wskazań niewolniczo stosować, to może spowodować problemy z codziennym funkcjonowaniem, poza tym nie każdy organizm wola o interwencje, niektórzy mogą się jeszcze lubieżnie podtruć, bo mają na to siłę i dają sobie radę. Poza tym to jest zawsze wybór. Myślę, że czytać trzeba, warto i należy, również używać mózgu, a nie emocji ... nieczytanie to zamknięcie drzwi przed przepływem informacji (rewelacje pani z artykułu jednak przeczytałaś i się do nich odniosłaś pozytywnie ). Zamknięcie drzwi przed przepływem informacji to śmierć mentalna. A propos jedzonka: www.dw.de/naukowcy-ostrzegaj%C4%85-przed-mikrocz%C4%85steczkami-plastiku-w-%C5%BCywno%C5%9Bci/a-17237386 Też warto przeczytać. Odpowiedz Link
natla Re: Olej czy oliwa. Przewrót w tłuszczach. 25.11.13, 10:31 To przynajmniej jest napisane w trybie warunkowym Idąc tropem artykułu, należałoby sie owinąć w prześcieradło i czołgać na cmentarz Bo cóż ja mogę poradzić na mikroplastikowe kuleczki?? Badać jedzenie i wodę pod mikroskopem? Wiem Pierogi, o co Wam chodzi. Trza czytać i przepuszczać przez mózgownicę. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Olej czy oliwa. Przewrót w tłuszczach. 25.11.13, 11:49 to proste - unikać przetworzonych produktów, im więcej przetworzysz sobie sama tym mniej badziewia (tego i innego) będziesz miała na talerzu. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: interesujaca wypowiedź na temat 25.11.13, 10:28 Ponad 3 lata temu pani prof. dr hab. inż. Grażyna Cichosz (Katedra Mleczarstwa i Zarządzania Jakością UW-M w Olsztynie) udzieliła Gazecie Wyborczej bardzo głośnego wywiadu na temat wpływu kwasów omega-6 na zdrowie i roli produktów mlecznych w żywieniu człowieka. W ostatnich dniach powrócił on jak bumerang i po raz kolejny zaczął krążyć w internecie. Wielu z Was zwróciło uwagę na zawarte w wywiadzie błędne informacje. Na Waszą prośbę postanowiliśmy go przeanalizować. WYWIAD Z PANIĄ PROF. CICHOSZ SKŁADA SIĘ Z: 1. bardzo słusznych i dobrze udokumentowanych informacji, całkowicie zgodnych z zasadami evidence-based medicine (np. o szkodliwości tłuszczów trans, czy zbyt wysokich stosunków kwasów omega-6 do omega-3 w niektórych olejach roślinnych) 2. zupełnie błędnych informacji czy niedopowiedzeń, które wprowadzają czytelnika w błąd CYTAT: "Przeciwnicy spożywania tłuszczów zwierzęcych pomijają fakt, że przy spożyciu masła czy smalcu wzrasta poziom zarówno złego LDL, jak też dobrego cholesterolu HDL". SPROSTOWANIE : Owszem, jest to prawda, ale nie ma to znaczenia dla rozwoju procesu chorobowego, jakim jest miażdżyca, która - pomimo wzrostu cholesterolu HDL przy spożyciu masła czy innych tłuszczów nasyconych - i tak postępuje i się rozwija. Dlatego też wszystkie towarzystwa kardiologiczne na świecie oraz inne organizacje jak np. European Food Safety Authority zalecają minimalizację nie tylko tłuszczu trans, ale też tłuszczu nasyconego w diecie: www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/doc/1461.pdf . Jednocześnie na diecie bezcholesterolowej/prawie bezcholesterolowej, z bardzo niską zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych, miażdżyca się cofa - pomimo obniżenia stężeń cholesterolu HDL, jaki zazwyczaj towarzyszy obniżeniu stężeń cholesterolu LDL: www.thelancet.com/journals/lancet/article/PII0140-6736(90)91656-U/abstract 3. wybiórczo dobranych badań mających na celu udowodnienie własnej tezy, przy jednoczesnym pominięciu większości badań, które wykazały zupełnie przeciwną zależność lub cytowanej zależności nie wykazały w ogóle. Po angielsku zjawisko to nazywane jest "wybieraniem wisienek", tzw. "cherry picking". Przykładem może być przytoczona przez panią profesor teoria - przedstawiona jako fakt naukowy - na temat zwiększenia ryzyka zaburzeń psychiatrycznych i samobójstwa przez niskie stężenia cholesterolu we krwi. Wyniki badań w tym zakresie są bardzo sprzeczne (włącznie ze zmniejszonym ryzykiem związanym z niskimi stężeniami cholesterolu w części z nich), co znacznie osłabia podstawy tej teorii: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23762765 4. wypowiedzi pokazujących brak zrozumienia metodologii badań epidemiologicznych, a szczególnie podstawowej różnicy pomiędzy korelacją a związkiem przyczynowo skutkowym CYTAT: "Izraelczycy eksportują drogą oliwę z oliwek, natomiast w swojej diecie stosują znacznie tańszy olej słonecznikowy. Dzięki temu przy niskim poziomie cholesterolu mieszkańcy Izraela mają najwyższy wskaźnik nowotworów." SPROSTOWANIE: Pomijając brak precyzji w określeniu czy jest to wskaźnik umieralności, zachorowalności, na jakie nowotwory, kiedy i w stosunku do jakich regionów - dotychczas nie udowodniono związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy spożywaniem oleju słonecznikowego i zachorowalnością na jakikolwiek nowotwór. W epidemiologii żywienia badania ekologiczne - czyli korelacje pomiędzy spożyciem jakiegoś produktu na poziomie populacyjnym i zachorowalnością na nowotwory - stoją najniżej w hierarchii badań naukowych i absolutnie nie mogą być użyte jako dowód na zależność przyczynowo-skutkową. Istnieje kilka badań sugerujących zwiększone ryzyko nowotworu piersi związane z nadmiernym spożyciem kwasów tłuszczowych omega-6 (www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3394202/) jednakże nie są one wystarczające, aby jednoznacznie stwierdzić taką zależność. Na temat udowodnionych związków pomiędzy dietą a ryzykiem nowotworów można przeczytać na stronie World Cancer Research Fund: www.dietandcancerreport.org/ 5. informacji zupełnie niesprawdzonych i niepotwierdzonych w żadnych badaniach CYTAT: "Prawdą jest, że spożycie tłuszczów zwierzęcych może powodować wzrost cholesterolu. Jeżeli jednak w diecie obecne są biologicznie aktywne kwasy omega-3 obecne w tłuszczu rybim, to nawet przy wysokim spożyciu tłuszczów zwierzęcych nie istnieje żadne zagrożenie miażdżycą - to tzw. paradoks grenlandzki". SPROSTOWANIE: Nawet u Eskimosów żyjących kilka tysięcy lat temu, czyli na oryginalnej diecie z tego regionu, udokumentowano zaawansowaną miażdżycę w bardzo dobrze zachowanych poprzez zamrożenie ciałach tej grupy etnicznej: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1749564/pdf/bullnyacadmed00163-0036.pdf) 6. informacji wręcz kuriozalnych, np. "Środowisko lekarskie jest podzielone na dwa fankluby: masła i margaryny. Z tą różnicą, że fanklub margaryny dostaje ogromne środki na propagowanie swoich idei, natomiast fanklub masła nie ma tych środków i nie ma siły przebicia". Podsumowując, wypowiedź pani prof. Cichosz jest jednym z wielu przykładów dezinformacji na temat związków diety z naszym zdrowiem, tak często niestety obecnej w dzisiejszych mediach. Dezinformacji wynikającej z braku zrozumienia zasad evidence-based medicine, szczególnie w dziedzinie epidemiologii żywienia, co skutkuje powielaniem błędów i brakiem obiektywizmu. Przyczyną braku obiektywizmu w tym przypadku może być jednak również ewidentnie występujący tu konflikt interesów, wynikający z charakteru samego miejsca pracy prof. Cichosz - Katedry Mleczarstwa i Zarządzania Jakością. Wywiad został ponownie umieszczony tu: pokazywarka.pl/margaryna/ Autor wypowiedzi: Fundacja Wiemy co Jemy www.wiemycojemy.org/ Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: interesujaca wypowiedź na temat 25.11.13, 16:48 Pierogi są tylko małym żuczkiem, więc kłócić się nie będą, tłuszcz ogólnie jest potrzebny, z tego co wiedzą, tylko rzecz w tym jaki i ile. Pierogi miały zaszczyt być kibicem przy przeprowadzaniu pewnych eksperymentów medyczno-dietetycznych, w których zastosowano dietę nisko-tłuszczową roślinną i wraz z innymi zaleceniami wyleczono endometriozę u pewnej młodej damy i jest to chyba pierwszy przypadek takiej procedury w Europie, albo i na świecie Więc skromnie nie będą "filozować" i dyskutować z jakimiś artykułami z Internetu Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: interesujaca wypowiedź na temat 25.11.13, 19:41 Ja chciałbym skromnie przypomnieć o rynku i jego niewidzialnej ręce . Dziś jest słonina 8 z groszami za kilogram a świnie tuczy się o połowę niższą wagę niż kiedyś . Słonina przypomina grubością papier śniadaniowy . Ile więc musiałaby i kosztowałaby gdyby gremialnie ludzie porzucili margaryny i masła w połowie będące nimi . Lepiej jak jest jak jest skoro i tak państwo nie działa jako hamulcowy złych nawyków . Jeśli mam dziś 60 lat i potrafię regulować wagę swoja oczywiście w granicach rozumu a nie żeby udawać młodego macho , to znaczy że tamte podstawy żywieniowe z okresu młodości były prawidłowe . a dieta oparta była na mięsie i tłuszczach zwierzęcych . Masło musiało być posolone żeby przetrwało dłuższy okres czasu i nie jełczało . każdy je to co lubi . i na tym pozostańmy . Można wyciągnąć taki wniosek , cały ten rzut państwa na wznoszenie jakości nauki poszedł na marne . Bo jaki powinniśmy mieć rezultat ? Tej nauki ? Przedsiębiorcy wprowadzający na rynek zdrową żywność i okrojenie tej nieprzydatnej a co jest ? i na tym ja zamykam dyskusje . moja słonina którą kupuje i przetapiam sam robiąc sobie smalec jak i ten do smażenia kotletów zdaja egzamin . Ja jadam nie tak dużo bo się nasycam a zawsze mogę przejść na dietę ptaszków wystarczy tylko pochodzić przy tym żeby spalić nadmiar zbędnych człowiekowi w tym wieku kalorii . Pozdrawiam pierogi Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: interesujaca wypowiedź na temat 26.11.13, 00:09 dziękuję, nawzajem, jeśli napisałeś to co napisałeś do mnie to bez odbioru, bo ja nic nie rozumiem, tj nie sądzę żeby była to odpowiedź na to co ja napisałam, raczej jakaś samoafirmacja... a heroinista będzie ciągnął herę bo też lubi, no proszę co za argument logiczny Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: interesujaca wypowiedź na temat 26.11.13, 00:15 i nic nie wiem o tym, żeby nasze państwo kiedykolwiek zajmowało się dietą, co najwyżej upłynnianiem jakiegoś wyprodukowanego shitu - to tak... a w środowiskach akademickich pokutują duchy lat 60 tych, oni tam kompletnie nie kojarzą co się dzieje w temacie na świecie, to jest zaścianek zaścianka - można powiedzieć BTW w zdrowym jedzeniu nie chodzi o chudnięcie tylko, można być chudym jak patyk i dostać zawału albo mieć nieprawidłowe trójglicerydy Odpowiedz Link
filip505 Re: interesujaca wypowiedź na temat 26.11.13, 14:28 ......sagi,o jakim kraju ty mowisz,chinach,moze korei polnocnej, mi zaden rzad nigdy nie mowil co mam jesc,w wielkiej przenosni mozna by powiedziec ze ograniczal nam otylosc poprzez braki na rynku "puste polki",ale to mi nie bylo potrzebne,zawsze potrafilem sam zadbac o siebie I nie ogladalem sie na rzad czy panstwo, .....pierogi,jesli chodzi o zarcie to rzeczywiscie masz racje ze wracamy pomalutku do zdrowszego jedzenia takiego jak w 60 latach,czyli tego ze sloninka I stekiem,kosztem cukru I przetworzonych tluszczy loslinnych, ale to daleka droga bo I tu wkradla sie moda w miejsce zdrowego rozsadku czy wiedzy,.....ale zyjemy coraz dluzej wiec tragicznie nie jest, Odpowiedz Link
filip505 Re: interesujaca wypowiedź na temat 26.11.13, 17:53 .....jezeli to wszystko prawda a nie reklama to czy jest go tyle na swiecie zeby zastapic tradycyjny??????,I czy lasow brzozowych na swiecie troche zostanie,...bo "rolnictwo lasowe"to bardzo dlugi okres potrzebuje,kilkadziesiat lat,nie jak kukurydza czy oliwki,raz czy nawet dwa w roku, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: jeszcze coś nie ode mnie, a od fachowców 02.12.13, 13:35 "Dziś podsumowanie czyli co każdy z nas powinien wiedzieć o źródłach tłuszczu. 1. TŁUSZCZE NASYCONE (np. masło) - ograniczamy do minimum (choroba niedokrwienna serca) 2. TŁUSZCZE TRANS (np. margaryna) - jak wyżej 3. OLEJE (także oliwa) - ograniczamy (puste kalorie) 4. NIEPRZETWORZONE ŹRÓDŁA TŁUSZCZU - wybieramy (bogate w składniki odżywcze) A oto wyjaśnienie dla wnikliwych: Najnowsze zalecenia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności dotyczące spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych mówią, że powinno ono być "tak niskie jak to tylko możliwe" dla maksymalnych korzyści w zapobieganiu chorób układu krążenia. Na wszelki wypadek przypominamy, że nasycone kwasy tłuszczowe znajdują się przede wszystkim w tłuszczach pochodzenia zwierzęcego, tak więc w praktyce oznacza to rezygnację z jego najbardziej skoncentrowanych źródeł - wyizolowanych tłuszczów zwierzęcych - masła, masła klarowanego, smalcu, słoniny, śmietany, a także ograniczenie do minimum pełnotłustych produktów mlecznych (w tym żółtego sera) oraz tłustych mięs: mięsa spożywanego ze skórą, zawierającego wyraźne warstwy tłuszczu, większości rodzajów czerwonego mięsa i przetworów mięsnych. Światowy Fundusz Badań nad Nowotworami zachęca do całkowitego zrezygnowania z tych ostatnich, ze względu na zwiększanie przez nie ryzyka raka jelita grubego. Kolejny rodzaj tłuszczu, który powinniśmy omijać szerokim łukiem to kwasy tłuszczowe trans. Ich spożycie również zwiększa ryzyko chorób układu krążenia. Powstają one w wyniku długotrwałego podgrzewania tłuszczów roślinnych. Znajdują się przede wszystkim w twardych margarynach, wyrobach piekarniczych i "żywności" typu fast food. Na ringu pozostały jeszcze dwie grupy produktów: niskoprzetworzone, tłuste produkty roślinne i wyizolowane tłuszcze w postaci olejów i tzw. miękkich margaryn (produkowanych z zastosowaniem procesów technologicznych, w wyniku których kwasy tłuszczowe trans nie powstają lub powstają w minimalnych ilościach). Pod względem wartości odżywczej np. awokado czy orzechy, pestki, siemię lniane i oliwki nokautują wyizolowane z nich oleje już w pierwszej rundzie. Wyizolowane tłuszcze nie zawierają większości witamin, żadnych składników mineralnych i błonnika, przez co znacznie słabiej oddziałują na uczucie sytości niż pełne produkty (czytaj: sprzyjają spożywaniu większej ilości kalorii). Na informacje o tym, dlaczego oleje można nazwać pustymi kaloriami oraz więcej szczegółów na temat ich porównania z niskoprzetworzonymi produktami roślinnymi zapraszamy jutro! Źródła: www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/1461.htm circ.ahajournals.org/content/112/13/2061.full " Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: cd 03.12.13, 13:40 Dlaczego wczoraj nazwaliśmy oleje pustymi kaloriami ? Jeśli spojrzymy na tabelę składu i wartości odżywczej, to przeczytamy, że cukier zawiera zerowe ilości witamin i śladowe ilości składników mineralnych. Ponieważ jednocześnie cukier dostarcza energię (czyli kalorie), to jest na tej podstawie określany "pustymi kaloriami". Podobną liczbę zer znajdziemy przy każdym oleju czy margarynie (bez sztucznie dodawanych witamin). Wśród niezbędnych składników pokarmowych w nich zawartych, wyjątkami będą jedynie witamina E, kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-3, przy czym te ostatnie w znaczących ilościach występują tylko w oleju lnianym, rzepakowym i sojowym. Łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego lub 20 gramów orzechów włoskich dziennie pokrywa zapotrzebowanie osoby dorosłej na kwasy tłuszczowe omega-3 ! Z kolei zbyt niskie spożycie omega-6 rzadko bywa problemem, a dostarczanie sobie omega-3 i witaminy E w formie olejów oznacza niedostarczanie sobie w tych samych kaloriach innych składników odżywczych. Jeśli weźmiemy także pod uwagę, że olej jest ponad dwa razy bardziej skoncentrowanym źródłem energii niż cukier, to z czystym sumieniem możemy określać go "pustymi kaloriami". Łatwo zrozumieć to na przykładzie porównującym wartość odżywczą oleju i pełnego produktu, z którego ten olej pochodzi, w tej samej liczbie kalorii: 90 gramów oliwek (110-120 kcal): - błonnik: 2,2 g - potas, wapń, magnez, żelazo, cynk: 50, 55, 20, 1,4; 0,2 mg - witamina A, witamina E: 27 mcg, 1,79 mg Łyżka oliwy z oliwek (110-120 kcal): - błonnik: 0 g - potas, wapń, magnez, żelazo, cynk: 0, 0, 0, 0, 0 mg - witamina A, witamina E: 0 mcg; 1,79 mg Przewagą pełnych produktów nad olejami jest też ich wpływ na uczucie sytości. W związku z tym, że mają one niższą gęstość energetyczną (a oleje mają najwyższą ze wszystkich produktów spożywczych), te same kalorie znajdują się w nich w większej masie i objętości. Dlatego spożycie pełnych produktów powoduje zdecydowanie wyższe uczucie sytości w porównaniu do spożycia oleju. to nie sa moje poglądy to cytaty z FB: "Wiemy co jemy" Odpowiedz Link
filip505 Re: cd 03.12.13, 18:30 .....zobacz ze dopiero "odkrylas" to co moja babcia wiedziala juz 50 lat temu,moze wczesniej,ale lepiej pozno niz wcale, dodam jeszcze ze chleb zytni razowy zawiera duzo blonnika, a wodka tez zytnia juz nie, Odpowiedz Link
izis52 Re: cd 05.12.13, 09:44 A ja, po prostu nie mam zdrowia czytać ciągle nowych rewelacji o zdrowotności, więc wybieram produkty kierując się intuicją. Odpowiedz Link
filip505 Re: cd 05.12.13, 19:59 .....to bardzo dobre rozwiazanie,nasza intuicja kozysta z calej naszej wiedzy swiadomej I podswiadomej,ale jak wszystko czasem zawodzi, Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: izis 07.12.13, 06:11 Co do twojego zdrowia wypowiadać się nie będę, ale o czytaniu powiem tak: czynić koniecznie nic nie trzeba, bo mamy wolność, a poczytać zawsze można co by intuicja miała więcej danych do przerabiania, musi się bidula uporać z naszymi wgranymi dawno temu nawykami (nie zawsze korzystnymi), z wpływem otoczenia (często dołującym) i jeszcze za Hipokratesa ma robić... a mawiają uczeni że jedzenie może być lekarstwem, więc dlatego zapodałam i będę tę wiedze rozdawać, bo skoro mnie i różnym innym robi dobrze, to może ktoś jeszcze się dowie i skorzysta. Jasne, że nic na siłę, chociaż życie w zdrowiu do końca naszych dni jest fajnym ciasteczkiem. Ja bym chciała skorzystać. Odpowiedz Link
natla Pierogi 07.12.13, 08:29 Trudno Ci odmówić racji. Czytanie zawsze coś pozostawia w naszych łepetynach. To taka szafka z dużą ilością przypraw, tylko trzeba wiedzieć do jakiej potrawy dopasować które Odpowiedz Link
spiti-kit Re: natla 13.06.14, 12:04 Do smazenia najcześciej rzepakowy .. chyba już z przyzwyczajenia i dobrego smaku potraw. Jak gadamy już o smazeniu, mam do Was pytanie czy ktoras z Was oddawała kiedyś zuzyty olej do firm jak ta: www.euro-eko-polska.pl/ , kłocilam się ostatnio z meżem, który nie jest zwolennikiem wylewania oleju do zlewu – sama zaczełam się zastanawiać nad sensem takiego oddawania. Hm?! Odpowiedz Link
misia007 Re: natla 13.06.14, 15:01 Smażeniny jemy malo więc,żeby oddawać musiałabym zbierać długo a ostatnio stosuje olej kokosowy. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: misiu 13.06.14, 19:08 kokosowy zawiera głównie nasycone kwasy tłuszczowe, z punktu widzenia zdrowia działa tak, jak smalec albo masło.. zdrowotnie nie jest polecany, chyba że przyświeca ci idea nie spożywania produktów odzwierzęcych, w tym kontekście jest ok Odpowiedz Link
misia007 Re: misiu 13.06.14, 20:38 Idea mi przyświeca ale od amerykanskiego przyjaciela,maniaka zdrowego odżywiania został mi polecony.Poza tym pachnie ......cudnie.Masło też lubię. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: misiu 14.06.14, 00:14 tak, jest boski, używam go jako mazidła do skóry, działa świetnie nawet jako dezodorant, jest też dobry jako maseczka do włosów ale na maniakach się nie znam, tylko trochę na dietetyce, tej najnowocześniejszej (nie mamy gwarancji że medycyna powiedziała ostatnie słowo w jakiejkolwiek dziedzinie, ale jest w procesie i warto to śledzić jeśli ktoś ma poważne potrzeby zdrowotne) nie poleca się kokosowego i w ogóle przy problemach nie jada się produktów przetworzonych, oleju też, z racji wysokiej gęstości energetycznej, lepsze są orzechy, pestki i insze takie, tam też jest olej, tylko nieprzetworzony, sami go sobie pozyskujemy w trakcie trawienia i o to chodzi poza tym smacznego (ostatni raz kiedy używałam kokosowego - usmażyłam na nim bob, to nieziemska potrawa, polecam) Odpowiedz Link
izis52 Re: misiu 14.06.14, 14:07 Kokosowy jest genialny do podsmazenia piersi kurczaka marynowanej w curry, a potem zalewam mlekiem kokosowym i dusze z ostra papryczka i trawa cytrynowa. Pycha. Odpowiedz Link
natla Re: misiu 14.06.14, 22:39 Sie powtórze. Kolejne mody i prace naukowe przewracają ciągle wszystko do góry nogami. Ostatnio obiło mi sie o oczy, że bzdurą jest legenda o szkodliwości jajek. Cieszy mnie to bardzo, bo je ubóstwiam w każdej postaci i jem na okrągło. Na razie nie mam problemów z cholesterolem, ani innych. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: spiti-kit 13.06.14, 19:02 nie jeśli mamy olej w głowie, nic nie smażymy oleje - jeśli już i tylko odrobinę - extra virgin, z pierwszego tłoczenia na zimno, najlepiej nie poddawane wysokiej temperaturze, na surowo Odpowiedz Link
babaqba Re: jeszcze coś nie ode mnie, a od fachowców 15.06.14, 03:23 To są mity bez podstaw naukowych. Znów w Polsce dominuje starowiedza. Aczkolwiek z oporami, ale coraz skuteczniej dociera do ludzi prawda, że tłuszcze nasycone nie tylko, że nie są przyczyną czy źródłem zarzucanych im schorzeń, to jeszcze... <http://www.bmj.com/press-releases/2013/10/22/observations-saturated-fat-not-major-issue><http://chriskresser.com/the-diet-heart-myth-cholesterol-and-saturated-fat-are-not-the-enemy> Poczytajcie sami i zjedzcie wreszcie porządny stek, wywalcie to "pełnoziarniste pieczywo", to karma dla kurczaków nie ludzi! Dobry lekarz wam powie, że powinniście jeść dobre, czerwone mięso, tłuste ryby. Bułka z sałatą jest pożywieniem biedoty. Nie ma wartości i nie warto obciążać sobie układu trawiennego czymś takim. Odpowiedz Link