Dodaj do ulubionych

Mam problem, nie wiem, co robić...

20.04.20, 22:18
Nie wiem, co robić, Dowiedziałam się wczoraj, że pewna osoba ma problem z alkoholem. Mam z nią porozmawiać? Jak dotrzeć do takiego człowieka, który uważa, że wszystko jest ok. Nie chcę popełnić grzechu zaniechania. Jak pomóc? Ma rodzinę, małe dzieci. Jest to osoba, na którą mam wpływ i czuje respekt przede mną. Smutno mi, będę wdzięczna za rozsądne podpowiedzi. Ma wspaniałą rodzinkę, którą może stracić.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 21.04.20, 02:04
      To jest bardzo delikatny problem... Kiedys sie troche tymi rzeczami zajmowalem.
      Jesli mozesz i wiesz ze ten czlowiek cie przynajmniej wyslucha to mozesz usiasc i powiedziec mu delikatnie ze wydaje ci sie i ze to widac ze ma problem i ze to jest choroba ktora jest uleczalna - jedyna co potrzebne to jego chec i dobra wola... i ze ni ebedziesz go nagabywac ale zwsze jestes gotowa pomoc..
      Pomoc rodziny potrzebna ale znow to delikatne - moze chetniej rozmawiac z Toba niz z zona .....i musicie pracowac razem ale tak aby go nie obrazic - wiesz meska dume latwo podraznic,,, Kazdy ci powie ze przeciez on nie ma problemu i moze nie pic....
      Zwykle ci ludzie nie chca na ten temat rozamwiac i odrzucaja wszytkie checi pomocy - az do momentu kiedy leza na ziemi i zdaja sobie sprawe ze swiat sie im zawalil. Wiec jest ryzyko ze taka osoba ktora sie wtraci idze w odstawke... Ale kiedy dojedzie do sytuacji ze zona wyrzuci z domu to Ty byc moze bedziesz osoba ktora moze pomoc..
      Wszytko zalezy w jakie on jest fazie... Tzn nie przuznaje si eze ma problem, czy zdaje sobie sprawe ale trudno mu sie z tego wgrzebac czy tez ma silna wole - tzn wie ze to choroba i chce sie jej pozbyc..
      Wielu sie wydaj ze to pijak i powinien po prostu przestac..... Ci ktorzy takmowi nie maj pojecie o czym mowia.
      To choraba ktrz przeprgramowuje mozg i spsob myslenie, sposob oceny warotsci...
      Ale probowac warto zwlaszcze kiedy ta osobie ciebie respektuje i nie zrobisz tego w sposob obraziwy ale z checi pomocy.. jesli cie wyslucha i chic troche zaufa to bedzi ebardzo dobry poczatek.
      Jesli osoba nie chce to jest bardzo trudny process - musi chec i to bardzo chciec...
      A tego co ja sie orientuje to najbardzj skutecznym programem jest AA... Alcoholics Annonymous..
      Zrob troche rozeznania i ja sie da to go zachec aby poszedl na spotkanie - maja je chybe w kazdym wiekszym iescie prawie codzinnie. Nie wiem jak w Polsce ale u nas spotykaja sie w kosciolach szpitalach i innych miejscach. Tam znajdzie sie wrod ludzi w podobnej sytuacji - ktorzy nie ukrywaja ze maja problem i ze chca z tego wyjsc...i oferuja sobie pomoc i wsparcie
      Czesto ludzie nie chca o tym slyszec az to momentu kiedy sa tak nisko ze potrzebna pomoc lekarska - tzn detoksyfikacja szpitalna - ktora jest bardzo niemila i czesto po takim czyms sa gotowi pojsc i sprobowac..
      Osoby z ktorymi mailem do czyniea zdecydowaly sie dopiero kiedy zona wyrzucila z domu, zwolnili ich z pracy, potracili przyjaciol....
      Czasami zabiera im to kilka prob bo po pierwszej i jakim czasie nie moga wytrzymac i wracja.. ale zwykle za kazdym razem sa silniejsi i blizej sukcesu...
      Wsrod AA znajda sobie sponsora - tzn kogos kto prez to przeszedl i kto im pomoze przejsc przez ten prcess.
      Ja chcac pomagac ludziom sam uczestniczylem w paru sesjach AA i spokojnie ich poprosilem co mam robic a czego nie i dostalem bardzo dobre instrukcje... Pierwsze to nie dac sie im manipulowac poniewaz ciag jest tak mocny ze zrobia wszytko aby miec za co kupic i co wypic...to jest silniejsze od nich.. oni sami ci powiedza.
      Powodzenia i cierpliwosci zycze...
      • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 21.04.20, 06:55
        Wzruszyłam się, łezki mi poleciały, kocham go, jak własne dziecko. Dziękuję za obszerne i cenne podpowiedzi. Na pewno ze mną porozmawia, bo mamy dobry ze sobą kontakt. Dobrze go znam, spróbuję z nim porozmawiać. Przeczytam to jeszcze kilka razy, zanim pojadę do nich, dziękuję, cierpliwość się przyda, to nie są łatwe rozmowy, pozdrawiam serdeczniesmile
        • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 21.04.20, 19:21
          Tak przy okazji to z dwoch osob ktorymi sie zajmwalem - jedna od 2 lat jest "czysta" pomimo ze pil przez 15 lat wczesniej. Ale sie zaparl i probowal - po chyba 4 - czy 5 tym potnieciu stanl na nogi i stoi.
          On i rodzina rozwkwitla na nowo, on znalazl prace i cieszys ei kazdym dniem mowiac ze wrocil do normalnego swiata..... Ale codzinnie... tak codzinnie jak tylko moze (obecnie nie bo kwarantanna) to uczestnczy w sesjach AA.
          Druga osoba niestety - idzie we wlasciwym kierunku ale ciagle nie ma sily wytrzymac dluzej niz mieciac czy 2... i najmniejszy stres go lamie.. Problem w tym ze kiedy w pierwszym przypadku rodzina ciagle czekala na jego powrot i mial do kogo wracac to w drugim rodzina go juz skeslila i tu jest problem bo on nie ma do kogo wrocic - stracil cel i sens .... Najtrudniej jest niestety dziaciom... ponewaz malo ludzi rozumie ze to choroba i srodowisko ciagle ocenia takich ze to po prostu pijak i lajze nie warta zachodu.

          Ma innego "opiekuna" - ten ma nadzieje...
          • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 21.04.20, 19:42
            Byłam nie tak dawno w odwiedzinach w ośrodku leczenia uzależnień u innej osoby. Na razie jest dobrze, podobny wiek i podobny problem. Bardzo mnie ten temat interesuje i nie zdawałam sobie sprawy, że osoba, u której byłam w odwiedzinach ma taki problem. Piła samotnie w domu. W przypadku, o którym napisałam , jest podobnie. Codziennie po trochu, na dodatek samogon. Rodzina często się odwraca od takiego człowieka, to im nie pomaga. Dzięki za każde życzliwe i pomocne słowo. Mam ciągle za mało wiedzy na ten temat i nie chodzi mi tylko o wiedzę książkową, ale ludzi takich, jak Ty. Zajmowałam się kiedyś pogrzebem człowieka, który zapił się na śmierć. Miał dwóch braci obok , ale nie chcieli tego zrobić. Pomagałam go umyć po śmierci, ubrać itp. Zadzwoniłam po siostrę, pielęgniarkę, sama nie dałabym rady. Pozdrawiam
            • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 21.04.20, 20:15
              Widzisz jesli to jest osoba w miare mloda tzn 40+/- to masz prawie 90% gwatancji ze to nie tylko alkohol ale srodki narkotyczne.. i z tym trudniej - zwykle osrodka odwykowego sie nie obejdzie i to najczesniej nie od razu robi cuda.
              Ci kudzie sa taak przebiegli ze wiedz iz lekarz nie moz zaprzeczyc ze ich cos boli - kregoslup , bidra, plecy stawy.... i potrafi ich praktycznie zmusic do zapisani soedkow przeciwbolowych i to coraz mocniejszych az dostane Srodki narkotyczne.... a jak braknie to kupi na ulicy.... I wiedza co jeszcze brac zby wzmocnic czy przedluzzyc dzialanie... Na jedno dzila Coca - cola a na inne ibuprofin...
              Tabletki rozgnitoa i wsypia do butelki z woda ,,,,, nie zlapiesz .. mozesz a kim mieszkac pare lat i nie zdawac sobie sprawy... a alkoholu nie poczujesz... Potrafi asie kamuflowac, pracowac wygladac na normalnych ludzi...przez dlugi okres.
              Ale traca poczucie winy, emocje i tp tak ze dla nich to nie jest problem ukrasc, zabrac dzieciom ostatni gorsz itp ich mozg nie potrafi juz tego kotrolowac. Wielu wiedzac jak bolesny jest prcess znikwelowani dzilani narkotykow w szpitalu preferuja nie poddac sie tamu nawet jak miga umrzec...
              A z osrodkami odwykowymi nalezy uwazac bo to nie codowny sposob....choc czesto nieodzowny... Sa osrodki gdzie ludzi sa rozni - czesto zmuszeni przez sad i ci maja jedno w glowie
              • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 11.05.20, 14:53
                Witam, dzięki, jakoś nie zauważyłam tego wpisu, przepraszam, że dopiero teraz to przeczytałam. Ta osoba wyjechała za granicę do pracy, mam nadzieje, że nie będzie mieć tam czasu na picie. To młoda osoba- 34 lata. Też kiedyś nie zauważyłam, że ktoś ma taki problem. Dzięki, będę czujna, by pomóc innej bliskiej osobie, pozdrawiam.
                • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 11.05.20, 19:42
                  Nie wiem skad takie zalozenie ze nie bedzie miec tam za granica czasu pic? Bedzie miec i bedzie pic i nie tylko pic jesli tylko bedzie chciala ale prawie pewne ze nie siegne tam po pomoc...
                  Ale jednoczesnie jest to okazja aby byc zajetym i byc moze zmeczonym - zlezy vo tam robi nie sigac po srodki... Wszytko zalezy jak potwarzelem wiele razy czy ta osoba chce sie odzwyczaic czy tez nie.
                  • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 11.05.20, 20:00
                    Nie chce! Lubi się napić i nie widzi problemu.
                    • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 11.05.20, 21:34
                      Ouch.... Ja tez .... smile
                      Tylko ze ja lubie wypic jedno piwo czy jedego drinka (tzn ~50g bo ja alkoholu z niczym nie mieszam ) czy lampke wina. i tez mowie ze pomimo ze prawie codziennie pije to za alkoholika sie nie uwazam.. smile
                      • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 11.05.20, 22:27
                        Ja wypiłam dziś pół piwa bezalkoholowegosmile Reszta jest w lodówce na jutrosmile Skoro prawie codziennie pijesz alkohol, to ja już na Twoim miejscu bym się zaniepokoiła. Ja mogę nie pić alkoholu kilka miesięcy i nic mi się nie dziejesmile Brałam antybiotyk po kleszczu miesiąc i nie piłam alkoholu. Bardziej jestem uzależniona od kawy i słodyczysmile
                        • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 14.05.20, 21:32
                          Próbowałam dziś porozmawiać z jego matką, ale zmieniła temat. Matki zazwyczaj ukrywają wady i problemy swoich dzieci.
                          • zolza670 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 15.05.20, 16:01
                            To teraz musisz porozmawiać z jego babcią moja droga 😉
                        • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 15.05.20, 23:39
                          Mnie sie tez nic nie dzieje czy pije czy tez nie - lubie i tyle... Czasami sobie xapmne i pol tygodnia nic nie wypije ... Czym mam sie niepokoic?
                          Kurcze jak mialbym pic piwo bezalkoholowe to bym wolal zwykla wode.
                          Podobnie z kawa - lubie - jedna na sniadanie i espresso po lunchu z kawalkiem czarnej czekolady - co najmnije 75% wszytko ponizej odpada bo za slodkie.
                          Nie przepadam za slodyczami .. Normalnego cukru wogole nie uzywamy.
                          • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 16.05.20, 11:45
                            Kupiłam przez przypadek bezalkoholowe, taka oranżadkasmile Znasz siebie najlepiej. Miałam na myśli raczej siebie, że gdybym sięgała prawie codziennie po alkohol, to bałabym się uzależnienia. Jest mi ogromnie przykro, bo osoba, u której byłam w odwiedzinach w ośrodku znów sięgnęła po alkohol. Myślałam, że już jest wszystko dobrze. Pozdrawiam
                            • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 00:38
                              Zwlaszccze teraz jest to nagminne.... Zna osobe co dw lata byla "Trzezwa" i niedawno slyszalem ze nie wytrzymala siedzac sama w domu
                              • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 06:11
                                Koronawirus też ma wpływ na to i nieciekawa sytuacja w zakładzie pracy. Jednym słowem silny stres.
                                • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 16.06.20, 12:03
                                  Zmienił pracę, na razie jest dobrze, pozdrawiam.
                                  • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 16.06.20, 12:57
                                    Może nie zdarzył się zintegrować w nowym otoczeniu? Czas pokaże.
    • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 08:11
      Może warto zasięgnąć porady "specjalisty", myślę, że M. Maleńczuk w tym temacie może mieć wiele do powiedzenia.
      • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 18:51
        A kto to ten jak mu tam Malenczuk?..Zanchor jakis?
        • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 19:19
          Propagator zdrowego trybu życia.
        • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 22:57
          Rozmawiałam z nim dzisiaj, przyznał się, że sięgnął po alkohol. Wytrzymał 3 miesiące, będziemy wspólnie walczyć...
          • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 17.05.20, 22:58
            PS W każdym razie bardzo Ci dziękuję za dotychczasową pomoc i poradysmile
    • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 31.05.20, 06:12
      kobieta.wp.pl/alkoholik-w-czterech-scianach-kwarantanny-6516075511671680a
      • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 02.06.20, 10:09
        Czy Ty przypadkiem nie masz problemu z alkoholem? Szczera rozmowa może bardzo pomóc.
        • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 02.06.20, 14:28
          Rozmawiam tylko z osobami, które okazują mi szacunek. Od Ciebie nie chcę niczego.
          • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 02.06.20, 14:55
            "GOŃ SIĘ. Po prostu się kobieto goń." Te słowa przekreślają chęć rozmowy z Tobą, nie zagaduj mnie!
            • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 02.06.20, 20:41
              Myślę, że wyciągasz pochopne wnioski, nie zrozumiałaś mojego wpisu. Są to słowa skierowane do wścibskich matek. Jeśli jesteś matką i czujesz się urażona, przepraszam.
    • inka2017 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 04.06.20, 14:50
      Ja kuzynowi prosto z mostu powiedziałam co o tym myślę. Przyjął przemyślał i wziął się za siebie. Z kobieta może być trudniej ale szczera rozmowa jeszcze nigdy nie zaszkodziła.
      • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 04.06.20, 20:56
        Wyciągnęłam kilka lat temu kobietę z alkoholizmu. Najbardziej pomagają rozmowy z osobami, które przez to przeszły i wiele straciły (rodziny, przyjaciół, pracę, itp)
        • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 04.06.20, 21:57
          Dokladnie...
      • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 04.06.20, 22:00
        "Szczera" rozmowa to bardzo luzne okreslenie i w jednym przypadku moze przyniesc efekt ale rownie dobrze moze by jedyna i zmarnowana opcja dyskusji.
        x94x ma racje 0 najwieksze szanse na sukces ma rozmowa z osoba ktora przez to przeszla i z tego wyszla.
        A takich najwiecej na spotkaniach AA.
        • x94x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.06.20, 06:58
          Siostra pracuje w szpitalu. Ostatnio alkohol zabrał 35 i 45 latka. Rodzina nie potrafiła im pomóc. To często fajni ludzie, którzy za dużo biorą na swoje barki. Przed światem pokazują, że sobie świetnie w życiu radzą, a po cichu w domowym zaciszu topią wieczorem wszelkie troski w alkoholu. Najgorzej pomóc, kiedy nie widać, że człowiek ma problem. Ja miałam taki przypadek niedawno, byłam mocno zdziwiona, gdy się dowiedziałam, że ten człowiek ma problem z alkoholem. To zależy też chyba od charakteru człowieka. Ja muszę namawiać męża, żeby się napił ze mną pół piwa. Wczoraj pieliłam ziemniaki 2.5 godziny, wróciłam zmęczona, pić mi się chciało. Nie chciałam wypić całego piwa, bo bym się ululała, ale pół z sokiem wypiłam i ugasiłam pragnienie. Wydaje mi się, że Polacy lubią alkohol z dziada pradziada. Pozdrawiam
          • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 06.06.20, 18:49
            Polacy mają tradycje i je kultywują.
            • filip505 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 19.06.20, 17:31
              a tradycje sa madroscia narodow,?????,chyba nie zawsze,i sie na szczescie
              zmieniaja,mi jakos alkochol przestal smakowac,a zonie odwrotnie,
              • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 19.06.20, 17:47
                Mój tatuś ma 85 lat i piwka się chętnie napije, zawsze mu smakuje, zwłaszcza w upałysmile Czasem mu przywiozę.
                • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 22.06.20, 10:35
                  Co sądzicie na temat podawania alkoholu na rodzinnej imprezie, gdy jeden z gości ma problem z nadużywaniem alkoholu. Czy wypada pić choćby piwo w jego towarzystwie? Część osób chce pić alkohol. Inni uważają, że ze względu na jedną osobę, reszta powinna się powstrzymać. Zdania są podzielone, ja uważam, że nie powinno być alkoholu, pozdrawiam.
                  • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 22.06.20, 12:31
                    Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, "chorym" podać leki. I po balu p. Lalu.
                    • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 22.06.20, 17:54
                      Niekoniecznie tak i zawsze.

                      Jesli sa glodni to ich nakrmic a jesli to grube obzartuchy to jedynie dac tyle aby mieli czym geby zatkac.
                      Jesli sa spragnieni to nie zalowac wody ale ograniczac alkohol.
                      Jesli sa chorzy to podac leki ale tylko te przepisane przez lekarza.

                      Na imprezy nie idzimy aby sie najesc i napic ale aby sie spotkac z ludzmi a jedzenie i picie podajemy glownie dlatego aby nie wszyscy gadali na raz i od czasu do czasu zajeli sie czym innym... A;lkohol zwykle pomaga ludziom sie rozluznic i tylko tyle go byc powinno.
                      A chorzy z definicji powinni zostac w domu.
                  • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 22.06.20, 17:46
                    Nie mozna na to odpowiedziec tak czy nie - jak zwykle wszystko zalezy.
                    Zalezy jak impreza, kto na niej jest etc... Niestety sa ludzi ktorzy tych naduzywajcych zaliczja jak dawniej do pijakow i uwazaja ze sam sobie winien i niech sam sobie radzi a ja nie bede przez pijaka niczego sobie odmawial...
                    Czasami lepiej jest takich zapraszac wtedy kiedy nie ma tych lubiacych alkohol.
                    Jak wszyscy wiedza ze dana osoba ma problem i ignoruja to to jedno a jesli nie wiedza to drugie..
                    Nie nalezy sztucznie sie zachowywac poniewaz ten co sie chce napic zawsze znajdzie okazje.... Mozna jednak kontrolowac ilosc i sposob dystrybucji ... Tzn nie wystawiamy wszytkich butelek jaki emamy i niech kazdy pije ile chce ale delikatnie i kulturalnie gosci "obslugujemy" tak aby nikogo nie obrazic - nawet tego co naduzywa bo kazdy ma swoja godnosc.. Jeslli to piwna impreza - dobrze miec rowniez piwo bezalkoholowe - wtedy osoba podatna ma mozliwosc pic razem z reszta nie naduzywac alkoholu.

                    Ale jesli wiemy ze osoba ma problem i ona o tym wie oraz nad tym pracuje tzn stara sie z tego wyjsc i jest w okresie kiedy nalezy unikac pokus to nalezaloby takiej osobie pomoc jak najbardziej delikatnie...
                    Wiele osob majcych problem nie ma problemu o tym mowic (jak nie oni to ich bliscy) i powiedz nam czy ich alkohol "kusi" czy nie...
                    • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 22.06.20, 18:28
                      Dzięki, pomogłeś mi podjąć właściwą decyzję, alkoholu nie będzie, pozdrawiam.
                      • pixma59 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 22.06.20, 19:35
                        Synek do mamy:
                        -Mamo, mogę iść na imprezę?
                        -A będzie tam alkohol?
                        -Oczywiście, że nie!
                        -No to po co tam idziesz?
                    • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 04.08.20, 21:54
                      Na razie jest dobrze, pozdrawiam.
                      • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.08.20, 01:00
                        smile
                        • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.08.20, 18:28
                          Nie piłam alkoholu kilka tygodni, da sięsmile Czasem mnie kusi kupić piwko smakowe, ale sprawdzam siebie, czy potrafię żyć bez alkoholu. Wkrótce jadę do moich pociech, pewnie jakieś dobre winko wypijemy. Wkurza mnie to, że pełno butelek po alkoholu w pobliskich lasach., przydrożnych rowach. Byłoby piękniej bez tych śmieci. Kocham... czysty las! Ubolewam nad tym, że osoba, która wróciła zza granicy nadal wykazuje ogromne zainteresowanie nadużywaniem alkoholu. Wiem, że imprezuje i dużo pije. Szkoda człowieka! Pozdrawiam
                          • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.08.20, 20:03
                            Dopuki ten ktos sam nie chce przestac to nic i nikt go do tego nie zmusi.
                            A teraz kiedy na sile trzyma sie ludzi w izolacji to wcale nie poprawia sytuacji poniewaz samotnosc prowadzi do depresji a depresja do uzywek...
                            Niestety zbyt wiele osob musi osignac absolutne dno, i go przezyc zebu sie pozbierac.
                            • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.08.20, 20:10
                              Niestety, nie jest to takie proste i trwa latami. Pozdrawiam
                              • engine8 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.08.20, 22:31
                                Niedawno slyszalem ze jeden tutaj - juz byl przez rok "trzewy" i potrafil to jakos tam z pomoca innych kontrolowac. No i trafila sie korona. Pozbawiono go najbardziej potrzebnej rzeczy - spotkan twarz w twarz ze "sponsowerm" i tymi co sie borykaja z podobnymi problemami... i zabralo moze miesiac ...kiedy przedawkowal....i go nie ma.. A wszysto juz bylo na dobrej drodze.
                                Trudny process i zobwiazanie do konca zycia.... Z tego sie w zasadzie nie wychodzi - jedynie ludzie sie ucza to kontrolowac. I jak teego nie moga pojac i z tym pgodzic to marne szanse.
                                • x49x Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 05.08.20, 22:37
                                  Ważne słowa powiedziałeś, dziękuję.
                                  • e-zybi Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 06.08.20, 15:10
                                    What do you read, my lord? Words, words, words...wink
    • filip505 Re: Mam problem, nie wiem, co robić... 18.08.20, 06:15
      .....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka