Dodaj do ulubionych

Moze troche humoru ? cz.II

    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 24.02.05, 00:42
      Rozmawiaja dwie blondynki przez telefon: o ciuchach, pogodzie i innych
      plotkach. Po kwadransie jedna mowi:
      - Wiesz, bo my z Tomkiem to sie kochamy...
      - Aaa, to trzeba bylo mowic od razu. Zadzwon jak skonczycie!



      Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia sie:
      - Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
      Wraca do lekarza i pyta go:
      - Panie doktorze, to byl wodnik czy panna?
      Lekarz odpowiada:
      - Rak, prosze pani, rak.



      Mezczyzna wyszedl na spacer nad brzegiem jeziora. Po chwili ujrzal blondynke
      biegajaca wzdluz brzegu i powtarzajaca:
      - To niemozliwe! To niemozliwe!
      Mezczyzna zainteresowany jej zachowaniem, zapytal ja o to, co sie dzieje.
      A ona na to:
      - To niemozliwe, moj maz zaledwie wczoraj nauczyl sie plywac, a dzisiaj nurkuje
      juz prawie od godziny!

    • fifty_fifty12 Re: Moze troche humoru ? cz.II 24.02.05, 06:20
      Bill i Hillary C. Jada samochodem po Arkansas. Wjezdzaja na stacje benzynowa.
      Hillary pokazuje Billowi faceta przy pompie:
      - Wiesz, kiedys o malo za niego nie wyszlam...
      - Ale chyba nie zalujesz, że wyszlas w kopcu za mnie? W koncu nie bylabys teraz
      zona prezydenta...
      - Bill... Gdybym wyszla za niego, to on bylby dzis prezydentem.

    • fifty_fifty12 Re: Moze troche humoru ? cz.II 24.02.05, 06:26
      Idzie chłop z babą przez miasto nagle baba zobaczyła sexowną bielizne i mówi do
      męża:
      -Kup mi to bielizne
      na to mąż
      -Przecież ty masz dupe jak kombajn.
      Wieczorem gdy leżeli w łużku mąż zaczoł sie dobierać do żony ale ta nic z nim
      nie chciała. W końcu pyta żonke dlaczego dziś nic nie chce a ona mu odpowiada:
      -A co ty myślisz że będe uruchamiała cały kombajn na jednego kłosa?


      • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 24.02.05, 20:29
        - To straszne, droga pani - mowi po seansie wstrzasniety jasnowidz. - Widzialem
        cos okropnego...
        - Co pan widzial?
        - Nie powinienem tego ujawnic.
        - Prosze powiedziec cala prawde, chocby najgorsza.
        - Wiec dobrze, powiem. Pani malzonek w dniu jutrzejszym straci zycie...
        - Co do tego nie mam najmniejszych watpliwosci. Chcialabym tylko wiedziec, czy
        zostane uniewinniona.



        Rozmawiaja dwie przyjaciolki:
        - Zadowolona pani z nowego mieszkania?
        - Bardzo. Jest dosc duze, zeby maz nie musial chodzic do kolegow, a za male,
        zeby koledzy przychodzili do niego.
        • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 25.02.05, 19:58
          Maz wscieka sie na rozrzutnosc zony:
          - Znowu nowa sukienka! Jak ty myslisz, skad mam na to brac pieniadze?
          - Kochany, wiesz, ze nie jestem przesadnie ciekawa!



          Po sprzeczce zona wola:
          - Chcialabym umrzec!
          - Ja tez - odpowiada maz.
          - To ja juz nie...



          - Jak sie czujesz w stanie malzenskim?
          - Jak w raju. Nie mam co na siebie wlozyc i boje sie,
          ze nas tesciowa wyrzuci z mieszkania.
    • fifty_fifty12 Re: Moze troche humoru ? cz.II 26.02.05, 08:17
      www.forum.o2.pl/temat.php?id_p=150204&start=0 To ten obiecany zbior .
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 26.02.05, 11:18
      Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz oswiadcza:
      - Moj panie, skoro zjadl pan dwa talerze zupy pomidorowej, pol gesi z
      kartoflami i kapusta, talerz grzybow duszonych, dwa sznycle, trzy filizanki
      czarnej kawy z piecioma kawalkami tortu, to nic dziwnego, ze pan pozniej nie
      mial apetytu.
      - Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem tez nie mialem apetytu...




      Dentysta schyla sie nad pacjentem i ma zamiar rozpoczac borowanie, nagle
      zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
      - Czy mi sie to tylko wydaje, czy tez trzyma pan reke na moich jadrach?
      Pacjent:
      - To tylko taka mala asekuracja. Bo przeciez nie chodzi o to, zebysmy sobie
      zadawali bol, prawda panie doktorze?

    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 26.02.05, 11:35
      Notatki blondynki z podrozy statkiem przez ocean:
      Poniedzialek: Przedstawiono mi kapitana statku.
      Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo mily.
      Sroda: Kapitan zaprosil mnie na spacer po pokladzie.
      Czwartek: Kapitan zaprosil mnie na kolacje do swojej kajuty.
      Piatek: Kapitan zagrozil, ze zatopi statek, jesli mu sie nie oddam.
      Sobota: Ufff! Uratowalam szesciuset pasazerow!



    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 26.02.05, 11:41
      Czym sie roznia dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48 ???
      jak widac nie kolorem wlosow!

      8: Opowiadasz jej bajki i kladziesz ja do lozka.
      18: Opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nia do lozka.
      28: Nie musisz opowiadac zadnych bajek, zeby pojsc z nia do lozka.
      38: Opowiada Tobie bajki, by pojsc z toba do lozka.
      48+ Opowiadasz bajki, by uniknac pojscia z nia do lozka


      Malwinko, przenioslam te dowcipy z watku o blondynkach.
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 27.02.05, 10:23
      Samolot stoi na pasie, wszyscy pasazerowie są gotowi, ale samolot nie
      startuje.Zniecierpliwieni ludzie pytaja co jest grane, przeciez juz jest
      opozniony.Na to stewardesa informuje ich, ze czekaja na pilotow. Wreszcie po 10
      minutach piloci podjezdzaja pod trap, pasazerowie wygladaja przez okna i
      widzą dwoch pilotow idacych z laskami dla niewidomych. Nastepuje pelna
      konsternacja ale nikt nic nie mowi.
      Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zajac miejsca w kokpicie, silniki
      nabieraja mocy, samolot powoli koluje na pas startowy, przystaje i zaczyna
      sie procedura startu, kola kreca sie coraz szybciej, beton z coraz wieksza
      szybkoscia przesuwa sie przed oczami, ale samolot jakos sie nie odrywa.
      Pasazerowie widza juz zblizajacy sie koniec pasa startowego i nagle
      krzycza:
      - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
      ... i w tym momencie samolot wzbija sie w gore.
      Pierwszy pilot mowi do drugiego:
      "Jak kiedys nie krzykna, to sie stary zabijemy...".





      HOROSKOP DLA FACETOW

      Kalmar (20.XII-15.I) - jest blyskotliwy, ma jedna wielka wade- wszystko
      klei mu sie do rak. Z wygladu nic szczegolnego, mozna przejsc obok
      niego nie zauwazywszy go, warto jednak potem sprawdzic kieszenie. Lubi
      kobiety i wino.


      Rekin (16.I-20.II) - cechuje go duzy tupet. Postepuje zgodnie z
      zasada "po trupach do celu". Poznac go mozna po ujmujacym usmiechu
      i pieknych zebach. Ulubiony napoj - kazdy wysokoprocentowy, potrawa -
      schabowy z kapusta.



      Konik morski (21.II-15.III) - cichy i skromny, umie jednak korzystac
      z okazji. Straszny kobieciarz. Ulubiona potrawa - konina, napoj - wino,
      moze byc jabol.



      Piskorz (16.III-25.IV) - wielki cwaniak i intrygant. Umie wymigac sie
      z najwiekszych tarapatow. Z wygladu nieciekawy, niektore osobniki sa
      wrecz obrzydliwe. Ulubiona potrawa - kaszanka, piosenkarka - cienko
      piskajaca.



      Mieczak (26.IV-15.V) - osobnik nie posiadajacy wlasnego zdania.
      Najczesciej sredniego wzrostu z brzuszkiem. Lizus w stosunku do
      przelozonych. Ulubiona potrawa - jaja na miekko i peczak. Lubi pic.




      Ryba mlot (16.V-20.VI) - wysoki, postawny, gdy cos powie, to jak kula
      w plot. Przeklada rozkosze cielesne nad wartosci duchowe. Nie oprze mu
      sie zadna Syrena. Ulubiony napoj - czysta, potrawa - omlet.




      Gabka (21.VI-20.VII) - okropny gadula, gabka mu sie nie zamyka. Dusza
      kazdego towarzystwa. Zartownis i podrywacz. Czuje nieodparty pociag do
      alkoholu, ktory chlonie jak gabka w duzych ilosciach. Erotoman -
      gawedziarz.



      Mietus krolewski (21.VII-9.VIII) - nie jest wcale taki krolewski.
      Przecietniak tak z charakteru, jak i wygladu. W pracy potrafi przez osiem
      godzin popijac herbate i rozwiazywac krzyzowki. Ulubiony napoj -
      mietowka. Wymarzona partnerka - Dretwa, ktora tez lubi parzyc
      (herbate!).



      Siodlak - szpadelek (10.VIII-16.VIII) - wspanialy pod kazdym wzgledem.
      Erudyta. Przystojny. Bogaty. Mozesz zawsze na nim polegac. Ulubiony
      napoj - dobry koniak, samochod - Porsche Boxter i Volvo V70.



      Kaszalot - walen (17.VIII-10X) - dostojny i wyniosly, przy blizszym
      poznaniu daje sie lubic. Nawet do sklepu wjechalby samochodem, zeby
      nie nadwyrezac nog. Stosunek do kobiet - a i owszem sama nazwa
      wskazuje. Ulubiona potrawa - kasza.



      Amur (11.X-28.XI) - kochliwy romantyk o niepozornej fizjonomii. Czesto
      pisze wiersze, ktore nastepnie wklada do szuflady. Pracownik z niego do
      niczego, tylko amory mu w glowie.



      Marlin (29.XI-19.XII) - niestety, nie ma nic wspolnego z Monroe.
      Mezczyzna silny i bardzo impulsywny. Wyprowadzony z rownowagi bije
      na oslep. Pijany stanowi powazne zagrozenie dla otoczenia. Osobnicy ci
      czesto sa bywalcami izby wytrzezwien.



    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 27.02.05, 10:39
      Po katastrofie duzego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie bezludnych
      wysepkach wyladowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielil ich tak, ze na
      kolejnych wyspach wyladowali:
      Dwoch Wlochow i jedna Wloszka
      Dwoch Francuzow i jedna Francuzka
      Dwoch Niemcow i jedna Niemka
      Dwoch Grekow i jedna Greczynka
      Dwoch Anglikow i jedna Angielka
      Dwoch Bulgarow i jedna Bulgarka
      Dwoch Japonczykow i jedna Japonka
      Dwoch Chinczykow i jedna Chinka
      Dwoch Amerykanow i jedna Amerykanka
      Dwoch Irlandczykow i jedna Irlandka


      Miesiac pozniej zaszly na tych wysepkach nastepujace wydarzenia:

      Jeden Wloch zabil drugiego w walce o Wloszke,

      Dwaj Francuzi i Francuzka zyjz szczesliwie i tworza menage-a-trois.

      Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokladny plan naprzemiennych wizyt u Niemki i
      przestrzegaja go dokladnie.

      Dwaj Grecy spia ze soba a Greczynka gotuje i sprzata.

      Dwaj Anglicy czekaja, az ktos ich przedstawi Angielce.

      Dwaj Bulgarzy popatrzyli na Bulgarke, potem popatrzyli na bezkresny ocean,
      popatrzyli znowu na Bulgarke, weszli do wody i zaczeli plynac przed siebie.

      Dwaj Japonczycy wyslali faks do Tokio i czekaja na instrukcje.

      Dwaj Chinczycy otworzyli apteke / restauracje / pralnie i zaplodnili Chinke, by
      dostarczyla im pracownikow.

      Dwaj Amerykanie zastanawiaja sie nad popelnieniem samobojstwa, poniewaz
      Amerykanka ciagle skarzy sie na swoje cialo, mowi o prawdziwej naturze
      feminizmu, o tym, jak moze robic wszystko, co oni moga robic, skarzy sie na
      potrzebe spelnienia, rowny podzial obowiazkow domowych, jak palmy i piasek
      sprawiaja, ze wyglada grubo, jak jej ostatni chlopak szanowal jej zdanie i
      traktowal ja lepiej niz oni to robia, jak poprawiaja sie jej kontakty z matka,
      jakie sa podatki i ze nie pada.

      Dwaj Irlandczycy podzielili wyspe na czesc polnocna i poludniowa i zbudowali
      gorzelnie. Nie pamietaja, co to seks, bo po paru pierwszych litrach kokosowej
      whisky wszedzie robi sie mglisto. Ale sa szczesliwi, bo przynajmniej Anglicy
      nie moga sie dobrze bawic.

    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 28.02.05, 14:11
      Dlaczego wsrod osob z technicznym wyksztalceniem nie
      ma homoseksualistow?
      - Bo kazdy technik doskonale wie, ze tlok powinien pracowac w
      cylindrze a nie w rurze wydechowej...



      Trzech chlopcow przechwala sie ktory z ich wujkow jest wazniejszy.
      - Do mojego wujka wszyscy mowia "prosze pana" bo jest dyrektorem szkoly ! -
      mowi pierwszy.
      - Moj jest biskupem i wszyscy do niego mowia "ekscelencjo". - mowi drugi.
      - A moj wazy 200 kg i wszyscy do niego mowia "O Boze" !



      Dwoch staruszkow siedzi na laweczce pod domem spokojnej starosci, patrza
      melancholijnie w przestrzen, kiedy w pewnej chwili odzywa sie jeden z nich:
      - Tadziu, mam juz 75 lat, jakbym sie nie ruszyl wszystko mnie boli i dokucza
      reumatyzm... Jestes moim rowiesnikiem, powiedz, jak ty sie czujesz?
      - Jak nowo narodzony.
      - Naprawde? Jak nowo narodzony?
      - Tak. Nie mam wlosow, nie mam zebow i chyba przed sekunda zesralem sie w
      gacie...



      Spotyka sie dwoch kolegow jeden jest wyraznie smutny drugi pyta go:
      - Czego jestes smutny?
      - No wiesz porwali mi tesciowa i zadaja okupu!
      - Zaraz, zaraz tesciowa? To co sie martwisz?
      - Powiedzieli, ze jesli nie dam im okupu, to ja sklonuja!




    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 01.03.05, 14:01
      Wraca zolnierz z wojska. Zachodzi do domu, a tam na lozku pod sciana siedzi
      trojka dzieci.
      - Czyje to dzieci? - pyta zone.
      - Wszystkie nasze. Pamietasz, jak cie brali do wojska? Ja wtedy brzemienna
      bylam, tak i Kola sie urodzil. A potem pamietasz, jak cie odwiedzalam? Tak i
      Wania przyszedl na swiat.
      - A trzeci?! - pyta zdenerwowany maz.
      - A cos ty sie tak tego trzeciego uczepil? Siedzi sobie, to niech siedzi...





      Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef
      przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby
      go przetestować.
      Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
      - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
      - Jedną, szefie.
      - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
      siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A
      właściwie to ile pan utargował?
      - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
      Szefa zatkało.
      - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
      - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
      - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
      - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie
      przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje:
      cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić.
      Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym
      sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie
      gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą,
      no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem
      z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu
      przyczepę.
      - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
      jedyny haczyk na ryby?!
      - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
      Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
      przynajmniej na ryby...




      Syn pyta ojca:
      - Tato, co to jest POLITYKA?
      Ojciec odpowiada:
      - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama
      rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na
      swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ
      ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś
      LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest
      PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku???
      Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W
      nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się
      wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju
      rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej
      dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią
      ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że
      nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie
      spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
      - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA??
      - TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI
      ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie
      ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!!
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 02.03.05, 11:50
      - Co blondynka zrobi jezeli bedzie chciala zabic rybe?
      - Bedzie ja topic.




      Blondynka spotkala czarodzieja i pozwolil jej wybrac: albo dostanie wspaniala
      pamiec albo swietny biust. Przyjaciolka pyta:
      - I co wybralas?
      Blondynka:
      - ...nie pamietam...



      Blondynka kupila bilet na Majorke w klasie turystycznej, ale wsiadla do klasy
      biznes. Stewardesa trzy razy prosila ja, aby sie przesiadla, ale bezskutecznie.
      Poszla na skarge do pilota. Pilot szepnal cos do ucha blondynce, a ona zaraz
      sie przesiadla. Stewardesa zdziwiona pyta pilota::
      - Co pan jej powiedzial?
      - Ze klasa biznes nie leci na Majorke!




      Pod koniec wakacji spotykaja sie dwie kolezanki-blondynki.
      - Och jak wspaniale schudlas. Co stosowalas?
      - Przez miesiac jadlam czysty bulion, uzywajac do tego chinskich paleczek.



      Brunetka pyta blondynke:
      - Dlaczego twoj pies jest taki zdenerwowany?
      - Bo to nowa rasa; histerier!

    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 03.03.05, 21:10
      Pan Bog i Sw. Piotr oglosili przetarg na budowe bramy niebianskiej.
      Pierwszy zglosil sie Arab.
      - Masz projekt? - pyta Bog.
      - Mam - odpowiada Arab.
      - Masz kosztorys?
      - Mam.
      - To ile Ci wyszlo?
      - 900 milionow.
      - A dlaczego az tyle?
      - No coz, 300 mln na materiały, 300 mln na robocizne, 300 mln zysku.
      - Dobra, dziekujemy, odezwiemy sie jak podejmiemy decyzje - mowi sw. Piotr.
      Nastepny wchodzi Niemiec.
      - Masz projekt? - pyta Bog.
      - Mam - odpowiada Niemiec.
      - Masz kosztorys?
      - Mam.
      - To ile Ci wyszlo?
      - 1,5 miliarda.
      - A dlaczego az tyle?
      - No coz, 500 mln na solidne niemieckie materialy, 500 mln na rzetelna
      niemiecka robocizne no i 500 mln zysku.
      - Dobra, dziekujemy, odezwiemy sie jak podejmiemy decyzje - mowi sw. Piotr.
      Nastepny wchodzi Polak.
      - Masz projekt? - pyta Bog.
      - Nie - odpowiada Polak.
      - Masz kosztorys?
      - Nie.
      - A ile chcesz za robote?
      - 3 miliardy 900 milionow.
      - Skad Ty wziales taka kwote?!?!?!?!
      - No coz, miliard dla Pana Boga, miliard dla Sw. Piotra, miliard dla mnie, a za
      900 mln arab zrobi brame.




      Przychodzi adwokat do skazanca i mowi:
      - Mam dwie wiadomosci: dobra i zla - ktora pierwsza?
      Wiezien na to:
      - Zla.
      - Jutro bedzie Pan stracony na krzesle elektrycznym.
      - A ta dobra wiadomosc?
      - Wynegocjowalem mniejsze napiecie.

    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 04.03.05, 06:11
      Mezowi zaginela zona. Kamien w wodę! On szaleje: wydzwania na policje,
      pogotowie, szuka po szpitalach, dreczy rodzine i znajomych - Nic!
      Po dwoch dniach usilnych poszukiwan wpada do domu i... slyszy jakis halas w
      kuchni. Zaglada i widzi, ze zona krzata sie przygotowujac mnostwo kanapek...
      - Kochanie, ja od zmyslow odchodze, co sie stalo, gdzie bylas, pol miasta cie
      szuka!
      - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi sie przytrafiło: porwalo mnie paru
      facetow, zawiozlo na chate a tam seks: orgie, pozycje takie, siakie, z przodu,
      z tylu, afrodyzjaki, gadzety, no mowie ci - koszmar! I tak przez caly tydzień!
      - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzien? Przeciez nie bylo cie dwa dni?
      - No tak, ale ja tylko wpadlam na chwile po kanapki!




      Kobieta urodzila chlopczyka, bardzo rudego. I w placz. Lekarz z porodowki pyta,
      co się stalo.
      - A bo panie doktorze, ja brunetka, maz brunet, a dziecko sam pan widzi. Juz
      data porodu cos sie staremu nie podobala.
      - Niech sie pani nie martwi, ja to zalatwie.
      Podszedl doktor do meza na korytarzu i zaczyna go wypytywac.
      - Jak czesto wspolzyjecie?
      - Z piec razy na tydzien.
      - Co pan tu opowiadasz, jestem lekarzem i znam sie na tym.
      - No panie doktorze, tak z cztery razy na miesiac.
      - Nie opowiadaj pan mi tu bzdur.
      - Przyznam sie, raz na pol roku.
      Na to lekarz ciagnie go na porodowke i mowi: - I patrz pan,
      cos pan narobil tym zardzewialym sprzetem!




      Na plazy nudystow opala sie piekna dziewczyna. Podchodzi do niej
      umiesniony bubek, napina miesnie i pyta zadowolony:
      - Bomba, co nie?
      - Tylko cos krotki lont do tej bomby - odpowiada dziewczyna.



    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 04.03.05, 19:49
      Czesto jest tak, ze kobieta spotyka faceta i nie wie jaki on bedzie w lozku.
      No bo skad ma to wiedziec?. Na szczescie stworzono Wielka Kamsutre w wersji dla
      kobiet. Teraz kazda niewinna bialoglowa wystarczy, ze sprawdzi dane Pana i wie
      czy z niego dobry kochanek.

      A

      Agent ubezpieczeniowy - wcisnie wszystko kazdej
      Animator - ozywi kazda postac
      Aniol - do upadlego
      Antyterrorysta - ma najlepsze zabezpieczenie
      Architekt - Wie jak zagospodarowac teren
      Artylerzysci - laduja szybko, strzelaja celnie
      utrzymuja lufe dzialania w nalezytej czystosci oraz gotowosci bojowej
      Astronom - zna wszystkie czarnr dziury.

      B

      Bankier - ostrzega: "Jesli wyjmie Pani za wczesnie,
      to nic Pani na tym nie zyska!
      Bezrobotny- wezmie kazda
      Bociek - z tego zawsze wychodza mu dzieci
      Bojownik - lubi baty i umie dobrze wsadzic gwozdzia
      Bokser - lubi walic ostro do utraty sil
      Bombardier - prosto w cel
      Budzik - zawsze wali z rana.

      C

      Chemik - lubi nowe doswiadczenia
      Chirurg - precyzyjnie
      Chodziarz - bo zawsze dochodzi
      Ciekawski - zajrzy w kazda szpare
      Ciesla - bo swietnie potrafi rznac
      Correga Tabs - z impetem w glab
      Cukrownik - pokaze, jak to jest na paczka
      Czolgista - zna sie na wkladaniu wyciora.

      D

      Dekorator wnetrz - mowi: "Jak tylko wejde do srodka od razu sie Pani zakocha!"
      Dentysta - mowi: "A teraz otworz szeroko"
      Diagnostyk silnika - wie jak podkrecic obroty, zeby odleciala
      Dobry haker - bo znajdzie kazda dziure i zostawi wiadomosc
      Dostawca wegla - pyta: "Zaladowac z przodu czy z tylu?"
      Drogowiec - kontroluje poslizg
      Drwal - wyrabie wszystko w pien
      Dywersant - zawsze od tylu
      Dzokej - jakiegokolwiek ma konia to i tak dojdzie do mety...
      oczywiscie "na jezdzca"

      E

      Elektromonter - "Gdzie mam to Pani zamontowac?"
      Elektryk - umie dawkowac napiecie i moze wlozyc do oporuw kazde gniazdko

      F

      Facet z nogami w gipsie - ma dwie kule i przez pare tygodni non stop
      sztywne czlonki
      Finansista - wie co i gdzie ulokowac
      Fiskus - wydyma Cie do cna
      Fotograf - wiadomo: "Zaraz wyleci ptasze" do tego ma duzy obiektyw
      i strzela flesze raz po razie
      Fryzjer - proponuje : "Zostawic mokre wloski czy mam tez wyjac swoja dmychawe?"
      • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 04.03.05, 20:21
        G

        Gazownik - zna kazdy punkt "G" w miescie
        Geodeta - wie gdzie wbic tyczke
        Gitarzysta - opanowal palcowke
        Golfista - pyta: "To do ktorego dolka teraz i za iloma zamachami?"
        Goral - zawsze doprowadzi na szczyt
        Gornik - fedruje przodek kilka godzin

        H

        Huligan - pala posluguje sie po mistrzosku
        Hycel - na pieska
        Hydraulik - przetka kazda dziure do tego ma niezla rure

        I

        Informatyk - ma niezla wtyczke i powtarza poki sie nie zawiesi
        Inspektor - kazda sprawe prowadzi do konca
        Introligator - z kawalak skory zrobi twardy grzbiet

        K

        Kanalarz - zadna dziura mu nie straszna
        Kawalerzysta - panuje nad swym koniem
        Kierowca karetki - przez kazdy korek sie przebije
        Kierowca malucha - mowi: "Znowu mi stanal"
        Klusownik - wie co w krzakach piszczy
        Kolejarz - wszystkich po kolei
        Kominiarz - moze dlugo pracowac wyciorem
        Konduktor - ma pociag i kasuje dziurki
        Konserwator - zabierze sie i za najstarsza
        Kowal - kuje zelazo poki gorace
        Ksiadz - po Bozemu
        Kucharz - jest goraco i pikantnie, rozgrzeje kazdego pieroga

        L

        Laryngolog - mowi: otworz szeroko buzie
        Lekarz - mowi: prosze zdjac ubranie
        Lesnik - zna sie na dziuplach i mchu
        Listonosz - zawsze puka dwa razy
        Logopeda - wie jak jezyczek ukladac

        M

        Magik - Jak wyjmie swojego krolika to zacznie sie zabawa
        Malarz - systematycznie ruch za ruchem, dlugie pociagniecia,
        choc czasem kapie z pedzla
        Maratonczyk - niezly z niego dlugodystansowiec
        Marketingowiec - wcisnie wszystko i to kazdej
        Matematyk - zna najlepszy kat wejscia
        Mechanik - do szczescia wystarczy mu francuz
        Mechanik samochodowy - wtrysk czy wydech i tak da rade
        Metaloplastyk - wygnie drut w kazda strone
        Mlynarz - bo po same wory
        Muzyk - po prostu spiewajaco
        Mysliwy- zakrada sie w krzaki, strzela dwa razy i je to co ustrzeli


        N

        Nawigator - nie pomyli drogi

        O

        Ogrodnik - wie jak zaopiekowac sie melonami , wszedzie zostawia sadzonki
        Operator filmowy - ma najlepsze zblizenia
        Ornitolog - ma duzego ptaka

        P

        Palacz z cieplowni - rozgrzeje kazda
        Paser - przyjmie wszystkie i daje szybko
        Perkusista - co dwie paly to nie jedna
        Pilot - szybko odpala a potem dlugo i powoli opada
        Pirotechnik - bedzie odlotowo, beda fajerwerki
        Pletwonurek - glebokosc nie stanowi dla niego problemu
        Poeta - polechta od srodka
        Policjant - ma pale po kolana zawsze na wierzchu, sprawnie
        zaklada kajdanki i krzyczy: "Szeroko nogi! A teraz dmuchamy!"
        Polityk - miele ozorem
        Pomocnik kasjera - zapakuje wszystko
        Posel - tylko by pieprzyl i pieprzyl
        Psycholog - prosze sie przede mna otworzyc

        R

        Rehabilitant - rozrusza kazda
        Robotnik - dobrze wierci dziury
        Rolnik - przeora wzdluz i wszerz
        Rzezbiarz - ma zreczne rece



        • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 04.03.05, 20:38
          S

          Sadownik - wycisnie wszystkie soki
          Saper - wie ze nie moze zawiesic, do tego ma dwie duze bomby i dlugi lont
          Serwisant komputerowy - przeczysci kazda myszke
          Skrzypek - dobrze posluguje sie smyczkiem
          Snajper - nie dosc ze ma dluga lufe to jeszcze zawsze trafia
          Spadochroniarz - atakuje od gory, opada bardzo powoli i jest podwojnie
          zabezpieczony
          Spawacz - jest delikatny i wlada ciepla elektroda
          Strazak - niezle operuje swoja sikawka wiec ugasi wszystko co rozpalone
          Stroz - moze cala noc
          Szofer - jest na kazde zyczenie
          Sztafetowiedz - jak pzreleci to da koledze

          T

          Tampon - dopasowuje sie do ksztaltu kazdej kobiety
          Tapeciarz - precyzyjnie pokrywa kazda powierzchnie
          Tapicer - wie co zrobic zeby sie rozkladala
          Treser lwow - potrafi ujarzmic kazda bestie swoim dlugim batem
          Trebacz - ach, jak on pieknie dmucha

          U

          Urwis - wszystkiego sie musi dotknac
          Urzednik - zawsze musi cos spieprzyc

          W

          Wedkarz - zawsze zahaczy o pyszczek
          Wiezien - jak wejdzie to juz nie wyjdzie
          Winiarz - im starsza tym lepsza
          Wirtuoz - tak samo dobry solo jak i w duecie
          Wlamywacz - schowa sie w kazda dziure, a wytrychem posluguje sie jak nikt
          Wlasciciel poloneza - bez ssania ani rusz
          Wolontariusz - zrobi to za darmo
          Woznica - lubi zabawy z uzyciem bata


          Z

          Zajac - lubi miec duza i twarda marchewke
          Zapasnik - czesto zmienia pozycje
          Zbrojarz - sprawnie operuje pretami
          Zdun - dmucha do czerwonosci
          Zegarmistrz - szwajcarska precyzja

          Z

          Zyd - bo ma niezly interes.
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 04.03.05, 21:03
      Lekarz do zony chorego:
      - Pani maz cierpi na rozstroj nerwowy. Potrzebny mu jest spokoj.
      - No, widzi pan, panie doktorze. Ja mu to przeciez powtarzam przynajmniej sto
      razy dziennie.



      Mala Kasia mowi do matki:
      - Mamusiu, pojde do sklepu po zeszyt...
      Na to matka z oburzeniem:
      - Ani mi sie waz! Deszcz leje, ze psa szkoda wypedzic...
      Tatus zaraz pojdzie i kupi ci zeszyt...
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 05.03.05, 20:18
      Zocha marudzila caly czas Jozkowi:
      - Ja chce komorke, wszyscy maja, tylko ja nie!
      - Pij Zocha, nie marudz!
      - Ja chce komorke!
      W koncu po jakims czasie Jozka to zgniewalo, wyszedl przed budynek i... zbil
      komorke z desek. Inny pijany przechodzil i namazal :"Zocha to k***!"
      Rano Jozek wstal, wyszedl przed dom zobaczyl napis i krzyczy:
      - Zocha, Zocha, chodz no tu, SMS-a dostalas!





      Sptkaly sie dwie gazdziny.
      - Pedzcie gazdzino, jako tes dzisioj bedzie pogodo!
      - Dziosioj bedzie lolo!
      I faktycznie- padalo.
      Nastepnego dnia:
      - Pedzcie jako tes dzisioj bedzie pogodo?
      - Dziosioj bedzie wietsylo!
      I faktycznie- wial halny.
      Nastepnego dnia:
      - Pedzcie gazdzino, skad wy wicie jako tes bedzie pogodo?
      - To je prosto sprowa. Jo patse staremu pod piezyne. Jak leci na prawo- bedzie
      lolo, jak leci na lewo- bedzie wietsylo.
      - A jak nie leci ani na prawo ani na lewo?
      - A ktoby miol cas wtedyk pogodom sie zajmowoc!




      Rozmawiaja trzy prostytutki o preferowanych przez siebie pozycjach.
      - Ja mimo wszystko lubie tradycyjnie, jak klient lezy na mnie- mowi pierwsza.
      - Ja lubie od tylu- dodaje druga.
      - A ja lubie na rodeo- chwali sie trzecia, czym wywolala zdziwienie kolezanek.
      - Jak to na rodeo, to znaczy jak?
      - Normalnie, dosiadam klienta, po chwili oswiadczam mu, ze jestem nosicielka
      HIV i proboje sie jak najdluzej utrzymac na nim.




      Czym sie rozni dobry sasiad, od dobrej sasiadki?
      Dobry sasiad pozyczy, a sasiadka da.


    • mats-v Re: Moze troche humoru ? cz.II 05.03.05, 21:34
      prosze pani te 200zlotych jest falszywe - mowi pani w kasie
      to znaczy, ze zostalam zgwalcona - odpowiada zdziwiona blondynka
      • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 15.03.05, 13:48
        Spotyka sie dwoch blondynow w pracy. Jeden mowi do drugiego:
        - Wiesz, zaoszczedzilem dzisiaj trzy zlote.
        - Jak to zrobiles? - pyta kolega.
        - A, bieglem za autobusem do pracy.
        - Ty, gdybys biegl za taksowka, to zaoszczedzilbys 20 zlotych!!!



        Przychodzi blondynka do sklepu muzycznego. Rozgląda sie dluzszy czas a
        nastepnie zwraca sie do sprzedawcy:
        - Mysle, ze sie zdecydowalam. Prosze te duza czerwona trabke i ten sliczny
        akordeon spod sciany.
        Sprzedawca patrzy na blondynke z politowaniem w oczach i mowi:
        - Gasnice moge pani sprzedac w ostatecznosci, ale jesli chodzi o kaloryfer to
        nie ma mowy!




        Zdenerwowana blondynka krzyczy do chlopca hotelowego:
        - Pan sobie mysli, ze jak jestem ze wsi, to mozna mnie wsadzic do tak malego
        pokoju?
        - Alez prosze pani, dopiero jedziemy winda!


        • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 16.03.05, 14:00
          Po 15 latach malzenstwa zona pyta:
          - Kochanie, czy jak mnie prosiles o reke, to klekales, bo ja juz nie pamietam?
          -Ja tez chce zapomniec.



          O trzeciej w nocy wraca maz pijany do domu i ciagnie za soba jakas panienke.
          - Stasiu??? Co sie stalo? Gdzie byles i o ktorej ty wracasz? I kto to jest ta
          pani???
          - Ciii, ciiiiii kobieto! Ja jej powiedzialem, ze ty moja siostra jestes...



          Maz przylapal zone na intymnym sam na sam z innym mezczyzna.
          - Niewierna! - zakrzyknal maz i wyrywajac z szuflady pistolet zaczal mierzyc w
          rywala.
          - Nie! - krzyknela zona zaslaniajac wlasnym cialem kochanka. - Chyba nie
          zabijesz ojca wlasnych dzieci!!!


    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 17.03.05, 19:57
      Kowalski skarzy sie lekarzowi:
      - Panie doktorze, nie minal miesiac od naszego slubu, a ja ogluchlem na prawe
      ucho!
      - Na prawe? - dziwi sie lekarz. - Czy panska zona jest leworeczna?



      Ojciec po dlugiej i dosc jednostronnej dyskusji z tesciowa kieruje prosbe do
      syna:
      - Jasiu, przynies - prosze - babci krem do ust.
      - Tato... - pyta syn. - A ktory to jest?
      - Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.



      Na podworku kura ucieka przed kogutem. Pedzi tak szybko jak tylko potrafi i
      mruczy pod nosem:
      - Zdrobie jeszcze ze dwa koleczka, zeby nie pomyslal, ze jestem taka latwa...
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 18.03.05, 12:59
      Idzie sobie zajączek przez las z magnetowidem pod pacha. Spotyka go niedzwiedz:
      - Te zajac, skad masz ten sprzet??
      - Sluchaj stary, lisica zaprosila mnie na kolacje, potem zgasila swiatlo i
      powiedziala: wez, co mam najlepszego, no to wzialem magnetowid.
      - Ty debilu, mogles mnie zawolac wzielibysmy lodowke!




      Przychodzi maz do domu i slyszy narzekanie zony, wchodzi dalej, a tu pac w
      twarz, zdenerwowany mezczyzna oznajmia zonie, ze idzie sie powiesic, bo dluzej
      tego nie zniesie. Wzial wiec line i udal sie nad rzeke, znalazl jedno drzewo
      tuz nad woda, zawiesil line, nalozyl petle i skacze... Lina sie urwala, a on
      krzyczy:
      - Przez to cholerne wieszanie, bym sie utopil!



      Jak wyglada lekarz pierwszego kontaktu i jego gabinet?
      Bialy kitel, stetoskop i miniaturowa skrzynka pocztowa do wrzucania kopert.

    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 19.03.05, 16:04
      Ciezko chora zona zwraca sie na lozu smierci do kleczacego przy niej meza:
      - Franus, obiecaj mi prosze, ze po mojej smierci twoja druga zona nie bedzie
      nosic moich sukienek...
      - Alez najdrozsza, o czym ty mowisz! Ona jest znacznie szczuplejsza i wyzsza od
      ciebie!



      Adwokat pyta swojego klienta:
      - Dlaczego chce sie pan rozwiesc?
      - Bo moja zona caly czas szweda sie po knajpach!
      - Czy to znaczy, ze pije?
      - Nie, lazi tam za mna!



      Maz dekoratorki wnetrz zali sie koledze:
      – Zona rozwodzi sie ze mna.
      – Dlaczego?
      – Okazuje sie, ze nie pasuje do nowych zaslon...
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 20.03.05, 20:38
      Z pamietnika zolnierza:
      - Poniedzialek. Idziemy na cwiczenia. Spotkalismy dziewczyne, to ja w krzaki!
      To byl dobry dzien...
      - Wtorek. Idziemy na cwiczenia. Spotkalismy chlopaka, to go w krzaki! To byl
      dobry dzien...
      - Sroda. Dostalem przepustke, ide na piwo. Spotkali mnie zolnierze idacy na
      cwiczenia. To byl zly dzien...




      Na plazy nudystow.
      - Pani mi sie bardzo podoba.
      - Tak, widze to...




      Pani Wisniewska, czy pani wie, ze w nocy na pani polu wyladowali komandosi?
      - Kto wyladowal?
      - No... komandosi! Takie, co to atakuja od tylu...
      - Patrzaj pani, ja ze swoim chlopem juz tyle lat zyje i nie wiedzialam,
      ze on komandos...
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 21.03.05, 21:49
      Do dyzurnego lekarza w klinice polozniczej przychodzi licealistka i pyta:
      - Czy moglabym na godzine wypozyczyc noworodka?
      - Po co?
      - Chcialabym tylko kogos nastraszyc...



      Rolnik kupil do gospodarstwa zebre i zaprowadzil ja do obory. Zebra zaczela sie
      zastanawiac, co tez ona bedzie tu robic i postanowila spytac wspollokatorow.
      Zaczela od krowy:
      - Krowa, co tu robisz?
      - Rano wyprowadzaja mnie na pastwisko, pase sie tam caly dzien, potem wieczorem
      mnie doja i odprowadzaja do obory - Nie jest zle - pomyslała zebra, ale
      zapytala jeszcze konia. Na co ten jej odpowiedzial:
      - Czasem pociagne jakis woz, czasem zaoram jakies pole, ale najczesciej pase
      sie spokojnie na pastwisku.
      Zebra postanowila jeszcze spytac byka:
      - A co ty tu robisz?
      - Te, mala, sciagnij pizamke to zobaczysz!



      Wraca dziadek od lekarza i mowi do babki:
      - Wiesz, stara, to, co bralismy za orgazm, to byla astma...
    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 22.03.05, 21:22
      Proboszcz mial wlasnie rozpoczac kazanie, kiedy ktos podal mu karteczke.
      Duchowny przeczytal i powiedzial do zgromadzonych :
      - Ktos zostawil przed kosciolem samochod na swiatlach.
      Podawszy numer rejestracyjny dodal:
      - Obawiam sie, ze akumulator nie wytrzyma do konca kazania.



      Dwaj turysci przejechali bacy samochodem koguta. A poniewaz byli na kacu, jeden
      mowi do drugiego:
      - Zatrzymaj samochod, to ja go wrzuce do bagaznika i zrobimy sobie rosol.
      Turysta juz sie schyla po kure, gdy wtem zza plotu wychodzi baca:
      - Co synek, do spitola go biezes?




      Baca polecial do Ameryki i po przylocie napadl na bank. Ukryl sie w rowie i
      liczy pieniadze. Podchodzi do niego policjant i pokazuje mu odznake z napisem:
      POLICE
      A baca na to:
      - Dziekuje, sam se police.



    • mira54 Re: Moze troche humoru ? cz.II 23.03.05, 08:25
      Maz przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem zona krzata się po
      mieszkaniu i slyszy, ze z kibla dochodza jakies postekiwania. Mysli
      sobie: "Zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo". Gdy to juz zrobila z kibla
      slychac krzyk:
      - O Boze! Ratunku!!!.
      Przerazona otwiera drzwi i zapala swiatlo. A maz mowi: - Uff!!! Myslalem juz,
      ze mi oczy pekly.



      Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatow- mowi
      Salowa w szpitalu do szczesliwej matki- Czy mam go wprowadzic?
      - A bron Boze. Tutaj w kazdej chwili moze pojawic sie moj maz...



      - Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego slubu. Może zarznac kure?
      - A co ona winna???


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka