sloggi
18.11.04, 22:07
Moja Mamęcja jest po 50-tce. Od dawna jest stanu wolnego, choć kręciło się
i "starało" wielu. Z moich, jako syna, obserwacji "tych panów" i koleżanek
Mamęcji wypływają wnioski oczywiste.
Panowie są wygodni i z reguły szukają kobiety co ugotuje, wypierze brudne
gacie i skarpety, no i posprząta. Koleżanki Mamęcji szukają takiego co nie
jest biedny i żeby nie był zbyt potrzebujący sexu, ale też i nie tetryk - no
i renta lub emerytura powinna być konkretna.
Z jednej strony śmieszne - z drugiej żałosne. No bo co z tego może wyniknąć -
romans praczko-kucharki z pseudosponsorem?