Dodaj do ulubionych

warszawiacy - pomóżcie

07.03.06, 18:04
Mam znajomą w Warszawie, dziewczę (ok 40) jest w mieście obce, nie pracuje,
mąż ją utrzymuje, do tego, by dna ukazać przyczynę, dodam, że mąż
obcokrajowiec. Chcę ja uaktywnić, bo dziewczę jest psychicznie w końcówce.
Niechby chociaż poszła na kurs grania na bani albo dźgania w kompa,
cokolwiek. Może wiecie o czymś, co da możliwość znikania z domu na kilka
godzin choćby raz w tygodniu i LUDZIE tam jacyś są? Mieszka w ok. arkadii.
Będę w Warszawie 14 - 15 i bardzo będę wdzięczna za info, gdzie mam ją
popchnąć, by nie zczezła.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: warszawiacy - pomóżcie 07.03.06, 18:41
      Dziewczę? Jest maltretowana ? jak zniknie może dostać jeszcze większe wciry,
      niech się zrywa , pracę znajdzie, jakieś pieniądze nie wielkie mogę pożyczyć ,
      mieszkania są do wynajmu gdzie trudność , może kocha i za nic nie odejdzie ,
      trwać i cierpieć , wolontariatów też dużo, co lubi lub chce robić , jesteś
      pewna tej osoby PEWNA.
      • mira21 Re: warszawiacy - pomóżcie 07.03.06, 19:13
        Chcialabym pomoc, to oczywiste, ale sama jestem zajeta do granic mozliwosci, bo
        prcuje codziennie b.dlugo i mam obowiazki domowe. W W-wie jest mnostwo kursow,
        wiedze mozna nabyc (tak mysle) w urzedzie pracy a i w Internecie tez. Sa w koncu
        osrodki wsparcia dla kobiet - chocby na Żoliborzu, sa fundacje i jak napisal S.,
        wolontariaty, a imprez i to bezplatnych tez sporo codziennie. Osobiscie boleje,
        ze z braku czasu nie moge uczestniczyc w roznorakich przeswietnych rozrywkach.
        Niestety, nie mam mozliwosci podarowania pracy, sama walcze o utrzymanie sie na
        rynku w tym zakresie. Tak wiec, osoba zainteresowana powinna sie uaktywnic i na
        pewno cos znajdzie.
    • axsa Re: warszawiacy - pomóżcie 07.03.06, 19:51
      Nie jestem z Warszawy, ale mam taki "googlowy" odruch.
      Wpisałam "kursy w Warszawie i...

      tinyurl.com/o4v67
      • banitka51 axsa 07.03.06, 20:07
        dzięki, ale własnie po przeglądaniu stron podobnych "pękłam" i się do
        forumowiczów odezwałanm. Szukam kursu nie zawodowego, to ma być
        coś "hobbystycznego", żeby zacząć wychodzić do warszawiaków. Nie mogę znaleźć
        domu kultury czy tp klubu środowiskowego, co by brał pod uwagę ten WIEK.
        • skrzydlate Re: axsa 08.03.06, 21:11
          chyba zarujesz, ja jestem starsza i to sporo i chodze na zajecia plastyczne do
          klubu z licealistami, okazuje sie ze nie tylko ja!!! smile
    • banitka51 Re: warszawiacy - pomóżcie 07.03.06, 19:57
      zostałam źle zrozumiana - żeby nie powiedzieć, że mam wrażenie, jakoby wcale.
      Moje współczucie (z akcenten na "czucie") dotyczy jej niemożności (?),
      nieumiejętności (?) wyjścia z domu, w którym to czuje się dobrze, ale
      psychicznie trwa jakby poza czasem. Znajomi z kraju męża, własnych przyjaciół
      brak, bowiem w stolicy od niedawna. Nie chodziło mi o pracę etatową, ale o
      adresy ośrodków kulturalnie prężnych, gdzie by się na jakiś kurs (plucia i
      łapania) zapisała, by zobaczyć raz na tydzień, jak świat wygląda i poznać
      innych, jak z wąskiego kółka znajomych. To już musi zrobić sama (chodzić i
      poznawać), ja mogę pomóc zawieźć na pierwsze zajęcia.
      Nie, Sagi - nie jest ani bita ani maltretowana.
      Z pewności siłą przebicia i odwagą życiową nie grzeszy.
      Bo gdyby tak było - nie byłoby tematu. Niekrótym wystarczy podać łapę przy
      pierwszym kroczku, kolejne zrobią sami. On z miasteczka małego i W-wa ją nieco
      przeraża.
      Wrocław ma kilka takich miejsc dla ludzi ok.40, Warszawy nie znam pod tym
      względem - na uniwerek III wieku za młoda, na zajęcia z młodzieżą zaś za...
      nie, tego słowa nie napiszę, no - za dojrzała.
      • sagittarius954 Re: warszawiacy - pomóżcie 07.03.06, 20:13
        Jutro mam dzień wolny mogę ja obwieść po warszawie i co nieco pokazać .
        • banitka51 Re: sagittarius954 07.03.06, 20:23
          Nie wiem, czy jutro jest możliwe z jej strony, ale dam znać. Wyszło z Ciebie
          dżentelmeństwo niespotykane, zdajesz sobie sprawę?
          (Pewna nie jestem, czy traktować poważnie Twoją propozycję, czy to żart.)
          Jak mam WAS połaczyć netowo w celu umówienia?
          • sagittarius954 Re: sagittarius954 07.03.06, 21:37
            Słuchaj jutro o 10 rano będę przy kompie jeśli jest chętna to objedziemy
            warszawe a ci mówie w dwie godiny to załatwimy
            • banitka51 Re: sagittarius954 07.03.06, 23:09
              spróbuję was zgrać. W dwie godziny Warszawę... mamy chyba inne zegarki.
              • sagittarius954 Re: sagittarius954 08.03.06, 10:01
                Banitką - jestem , challo!!!!!!!!!
                • sagittarius954 Re: sagittarius954 08.03.06, 10:27
                  Coś mi się zdaje, zapomniała banitka. Dobrze .Droga Wrocławianko, czekam
                  jeszcze 15 minut i wychodzę następny dzień wolny mogę mieć nie wiem kiedy.Poradź
                  przyjaciółce niech kupuje prasę i ją wertuje , na pewno wybierze coś dla
                  siebie.Chciałem zrobić dobry uczynek forumowy i nici . Ech życie .Kobieto
                  wietrzna istoto....
                  • banitka51 Re: sagittarius954 08.03.06, 10:50
                    nie zapomniała, nie zapomniała. czeka na tę biedną przy kompie, a ona biedna
                    się plącze w sieci....
    • mira21 Re: warszawiacy - pomóżcie 08.03.06, 12:05
      Witajcie w Dzien Bab! Otoz przeczytalam w necie (informacja z oficjalnej strony
      W-wa ) o literackim spotkaniu w Klubie Ksiegarza o godz. 17.00, Stare Miasto,
      tuz przy dawnej kawiarni "Kamienne schodki", beda czytane fragmenty wspomnien o
      dniu 8 marca 1968r. Pewnie smutne, ale na pewno interesujace. Bardzo mnie to
      neci, mam jednak chora stopke - upadl mi na nia metalowy ciezki przedmiot i nie
      wiem, czy tam dotre. Polecam jednak to spotkanie i miejsce w W-wie wszystkim tu
      obecnym. Tak w ogole, to moja znajomosc z PIECDZIESIECIOLATKAMI od tego chyba
      sie zaczela, ze wskazalam to miejsce na ewentualny zlot. Tam jest okey, mozna
      dogadac sie z kierownikiem klubu - tak sobie mysle, na wszystkie mozliwe
      rozwiazania. Fanatzjuje: mozna pomyslec na przyklad, o spotkaniu Z Krystyna
      Kofta, albo inna interesujaca nas postacia literacka. Ostatnio interesujaco
      wypada Maria Nurowska, ktora wspomina, jak w 60letniej Marii Konopnickiej
      zakochal sie student (ale to znowu smutne-sorry!). Moze lepiej jakies spotkanie
      z satyrykiem, itp. itd. itp. Tej Dziewczynce przy Mezu moze tez by sie podobalo?
      • banitka51 mira21 08.03.06, 12:13
        dzięki wielkie, z pewnością gdyby o mnie chodziło bym pobiegła. Nie wiem, czy
        ma dzisiaj czas, dałam jej info.
        właśnie o takie "cóś" mi chodziło dla niej. Niby wszystkio jest w sieci, ale
        żeby znaleźć...
        podejrzewam, że sa tam regularne spotkania, więc podałam adres. Jesli nie
        dzisiaj, to może kiedy indziej uda się jej tam wyjść.
    • mira21 Re: warszawiacy - pomóżcie 08.03.06, 12:12
      Ale sie rozpisalam. Uprzejmie donosze, ze jutro i pojutrze w tymze Klubie
      Ksiegarza beda spotkania poetyckie, blizsze informacje przez storne Warszawy,
      tak jak pisalam, aaaaa, chyba 11.03 w wiezy, przy kosciele sw. Anny pokaz
      slajdow o Japonii, godz.18.00. Tak sobie pisze, bo to mnie akurat interesuje.
      Tak wiec, kazdy dzien moze byc super ciekawy, jak pomysle, ile mi umyka, to mnie
      diabli biora.
      • banitka51 Re: mira21 08.03.06, 12:22
        Nie mam pojęcia, co z Twoją stopą i dlaczego (transport? brak męskiego ramienia
        ew podobnej podpory?) musisz zrezygnować i z tego powodu zapsuć sobie humor.
        Jestem teraz za daleko, ale jak przyjadę do w-wy w przyszłym tyg, to chyba mogę
        Cię gdzieś zawieźć, jak mnie pokierujesz po mieście?
        • mira21 Re: mira21 08.03.06, 12:31
          Jasne! Dzieki za zaproszenie. Ja mimo tej stopy jezdze samochodem, to taka
          wymowka, bo jeszcze mam huk sprzatania w domu, tak duzo, ze ortopede odkladam na
          jutro. Prosze, daj sygnal, jak przyjedziesz, bede miec jeszcze zwolnienie od
          Pana Doktora, bo tak, to codziennie pracuje do 18.00 - obled, na wszystko jest
          za pozno. 14.03, jest spotkanie z Barbara Borys-Damiecka w Domu Kultury przy
          ul. Dabrowszczakow, g.18.00, a 15.03 o g.17.00 w Klubie Ksiegarza o epoce
          Gomulki, wokol pracy zbiorowej - tez moze byc dobre.
          • banitka51 Re: mira21 08.03.06, 12:35
            jak przyjadę, dam znać na tym watku. nie wiem jeszcze, jak mi się ułożą
            (urobią) dni w stolicy ani jak długo tam będę, ale z chęcią oderwę się od
            wiertarki.
            • mira21 Re: mira21 08.03.06, 12:44
              He, he, ta wiertarka juz mnie intryguje. Pozdro.
    • mira21 Re: warszawiacy - pomóżcie 08.03.06, 12:43
      Przepraszam, w pospiechu nie zmienilam re postu i wyszlo, ze sama sobie
      odpowiadam. Ja tez taka sprawna w kompie to nie jestem. Napisalam na prywa swoje
      numery telefoniczne. Do spotkania! Pozdrawiam.
      • banitka51 Re: komp to dla mnie też zagadka... 08.03.06, 12:53
        nie jestem pewna, co znaczy "priw", ale sądzę, że to poczta "pod" gazetą.
        niestety, nic nie doszło. żaden problem, zgłoszę się na forum, jak będę w w-wie
    • mira21 Re: warszawiacy - pomóżcie 08.03.06, 13:15
      To cos dziwnego. Probowalam ponownie przeslac numery telefoniczne moje na Twoje
      prywatne konto w gazecie i przeczytalam, ze wystapil nieznany blad i list
      niewyslany. Coz, trudno. Chcialam ubezpieczyc nasze spotkanie, bo wiadomo, ze
      maszyna jest tylko maszyna i tez moze zawiezc. Po prostu moge nie miec dostepu
      do Internetu w poniedzialek rano, gdzies do godz. 12.00, ale tego pewna nie
      jestem. Bede zagladac, ale jesli mozesz to Ty sprobuj na moje konto w gazecie
      przeslac swoje numery, moze sie uda.
    • skrzydlate Re: warszawiacy - pomóżcie 08.03.06, 21:08
      niech sobie dziewcze napisze na wyuszukiwarce: Dojrzewalnia Róż
      www.dojrzewalnia.pl/
      i niech dojrzewa smile))

      zresztą jest od cholery tego w Warszawie, nie te to inne, tylko kase mieć,
      zresztą taniochy też są...
      • banitka51 Re: skrzydlate 08.03.06, 21:46
        Dzięki!! To wlasnie to, czego dla niej szukałam!! Bardzo Ci dziękuję, nawet nie
        wiesz, jaką mi zrobiłaś niespodziankę, bo już powoli więdła moja nadzieja, że
        coś dla niej znajdę odpowiedniego.
        Mam wrażenie, że dziewczę także dzięki Tobie wróci "do siebie". Ani ona ani ja
        nie klikamy tak dużo, by coś takiego znaleźc, więc wielkie dzięki, że z tą
        oczywistością się podzieliłaś.
        • skrzydlate Re: skrzydlate 09.03.06, 08:08
          tak, bo dojrzewalnia to wspaniała kobieca sprawa, osobiście nie uczestniczylam
          bo dojrzewam gdzie indziej.. ale znam osoby ktore prowadza jakies zajęcia smile
    • malwina52 Warszawska lobotomia 09.06.06, 07:04
      "Ci z prowincji są zachłanni i zakompleksieni.
      Ci z Warszawy to zarozumiali egoiści.
      To typowe opinie, jakie wyrażają o sobie nawzajem ci,
      którzy w metryce urodzenia mają wpisaną Warszawę i ci,
      którzy wpisanej jej nie mają"

      dlaczego.interia.pl/stale_dzialy/reflektor/1,30599,23,art.html
      Warszawka zawsze zadzierala nosasmile)))
      • natla Re: Warszawska lobotomia 09.06.06, 08:29
        Tak, zawsze, choć niektórzy nawet to potrafią robić całkiem kulturalnie, ale
        powiedzenie "bo U NAS w Warszawie...." zawsze brzmi dla mojego ucha świetnie.wink
        Są też wyjątki.
        A ja natomiast zauważyłam, że katowiczanie też zadzierają nosy, zwłaszcza
        kierowcy....jeżdżą "aroganko".....może zeszło na mieszkańców miast
        wojewódzkich? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka