banitka51
07.03.06, 18:04
Mam znajomą w Warszawie, dziewczę (ok 40) jest w mieście obce, nie pracuje,
mąż ją utrzymuje, do tego, by dna ukazać przyczynę, dodam, że mąż
obcokrajowiec. Chcę ja uaktywnić, bo dziewczę jest psychicznie w końcówce.
Niechby chociaż poszła na kurs grania na bani albo dźgania w kompa,
cokolwiek. Może wiecie o czymś, co da możliwość znikania z domu na kilka
godzin choćby raz w tygodniu i LUDZIE tam jacyś są? Mieszka w ok. arkadii.
Będę w Warszawie 14 - 15 i bardzo będę wdzięczna za info, gdzie mam ją
popchnąć, by nie zczezła.