hanka93 02.01.07, 17:19 From pisał ,,Istoty ludzkie bardziej obawiają się wykluczenia ze społeczności niż śmierci'' Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Smierć Grażynki 02.01.07, 19:05 Nie zgadzam sie z Fromem. Nie potrafię też pokojarzyc śmierci Grażynki z cytatem, ale cóż, jeszcze sylwestrowa jestem ) Odpowiedz Link
hanka93 Re: Smierć Grażynki 02.01.07, 19:14 Była bardzo samotnym dzieckiem z domu dziecka dali na święta matce pijaczce,poszła ze swojej samotności z mężczyzną, który zwrócił na nią uwagę a dopiero póżniej wyzwolił okrucieństwo w stosunku do niej. Odpowiedz Link
kryzar i właśnie 02.01.07, 20:12 po to jest antykoncepcja, aby dzieci były chciane a nie z przypadku. Tak się dziwnie składa, że w domach dziecka brak sierot,a są tylko dzieci niechciane. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Smierć Grażynki 02.01.07, 21:29 Chcianych dzieci jest bardzo mało a jak się dziecka nie pragnie to sie go nie kocha.Ta kobieta która zwie sie matką Grażynki jest zbyt prymitywna na antykoncepcje.Pijaczce może tylko sterylizacja byłaby przydatna ale w tym kraju nawet pedofilów nie sterylizuje się w imie poszanowania ich godności. Tylko oni mogą niszczyć godność dziecka. Za to dużo przeciwników kary śmierci. Odpowiedz Link
graga211 Re: Smierć Grażynki 03.01.07, 08:54 Hanko, Twoj poglad popieram w calej rozciaglosci. Wyrozumialym, wspanialomyslnym i dobrym mozna byc w spoleczenstwie, w ktorym odrazajace wykroczenia sa sporadyczne. Spoleczenstwo, które przesiakniete jest znieczulica i okrucienstwem najszerzej pojetym, bo nie tylko wzgledem dzieci, staruszkow i osob slabych, ale rowniez wobec zwierzat, trzeba najpierw wychowac. A to robi sie poprzez kary i nagrody. Same nagrody (czego pragnie wiekszosc humanistow) nie odniosa sukcesu. Popatrzmy na przyrode, gdzie jest wielka wyrozumialosc dla psikusow potomstwa, ale jesli rozbrykane nadto - dorosle osobniki zebami (badz dziobem) przywracaja porzadek; po prostu ucza wspolzycia w stadzie. A my od dluzszego czasu - co? Policja boi sie przestepcy... Prawo chroni bandyte... I mamy, co mamy! Odpowiedz Link