Dodaj do ulubionych

zaprzyjaznione forum?

20.06.07, 18:30
Puk puk?
Podglądamy bociany
Zaprzyjaźnione forum smile
Symbol pięćdziesięciolatków wink))

Przepraszam, jak należy rozumieć? to zaprzyjaźnione forum?
Widząc puchy tutaj zerknęłam tam. Jak widzę pełna przeprowadzka.
Powiem , ze to nie tyle zaprzyjaznione forum co konkurencyjne forum.
zaprzyjaznionym wg. mnie i jak dla mnie jest forum narty, maniacy zamkow, szwajcaria,
kosciol i religia, zeglarstwo, foto forum
no. nic to. Powodzenia ....
Obserwuj wątek
    • del.wa.57 Re: zaprzyjaznione forum? Tak,tak. 20.06.07, 19:52
      To nasza dziewczyna założyła to zaprzyjażnione forum i wcale nie odbieramy tego
      jak konkurencje Fil.Pisała u nas pod innym nickiem i chętnie Jej pomagamy.
      • dwa-filary Re: zaprzyjaznione forum? Tak,tak. 20.06.07, 20:27
        Ja piszę na pięćdziesiątkach,bo już mi czasu nie starczaaby na zaprzyjażnionym,ale od czasu do czasu,czemu nie.Pozdrowienia dla Alutki
        • czarny.humor Zaprzyjaznione forum? Tak,tak.- nie bywam. 20.06.07, 22:11
          A ja byłem Tam raz - dawno. Wtedy zauważyłem tam tylko jedną osobę od nas - i już nie zaglądałem więcej. Nawet się mocno dziwiłem, że tu takie pustki, i tematy raczej się zrobiły banalne, a wpisy króciutke.
          Nie, żebym miał niechęć do założycielki, czy jakieś inne fochy. Nic z tych rzeczy! Ale jednak to tu się zadomowiłem od początku i tu zostanę, dopóki jeszcze pięćdziesiątki istnieja, choć przykro, ale forum upada.
          Tak to widzę.

          A poza tym, już raz, kiedy Gerda zakładała swoje forum i się reklamowała na naszym, to jednak sądziłem, że większość z nas, nie chciała się nigdzie przenosić. Niektórzy bardzo zdecydowanie. Czy Gerdzie nie jest przykro z powodu takiej niekonskwencji?


          smile))
          • natla Re: Zaprzyjaznione forum? Tak,tak.- nie bywam. 20.06.07, 22:20
            E tam, nie przesadzajcie. Precież każdy z nas moze pogonić po necie i wpadać
            gdzie chce. Nikt tego nie zabroni. My mamy serca ulokowane tu, jakkolwiek jest,
            a to, z czasem gdzieś zaglądniemy, wcale nie jest nowością.
            Czarny, a Ty tyle nie gadaj, tylko zacznij działać....zaraz sie dziewczyny
            roruszają. smile
            • e-baba Re: Zaprzyjaznione forum? Tak,tak.- nie bywam. 21.06.07, 00:09
              Ja nie traktuję zaprzyjaźnionego Forum jak konkurencji. Uważam, że każdy ma
              prawo bywać wszędzie, gdzie mu się żywnie podoba. Ja jednak nie bywam, bo:
              1) nie mam czasu by bywac tak czesto, jak bym chciała - nawet na 50.,
              2) podobnie jak Czarny - zadomowiłam się tutaj i nie odczuwam potrzeby
              poszukiwania drugiego kąta, choć może byłby równie miły, ale jakoś tak wierna w
              swych uczuciach bardzo jestem i to miejsce oraz ludzie stąd są mi jakoś tak
              najbardziej znajomi i najbliżsi.
              A przyjaciele moich przyjaciół nie kojarzą mi się z konkurencją. Jeżeli
              spędzają więcej czasu z innymi przyjaciółmi niż ze mną - szukam winy w sobie. I
              zwykle ją znajduję.
              • filomena1 Re: Zaprzyjaznione forum? 21.06.07, 10:15
                Konkurencja nie musi byc nie~~zdrowa....ba! bywa na ogol konstruktywna i
                motywujaca, mobilizujaca.
                Wydaje mi sie, ze o ile to forum nie padnie calkiem ( czytaj post Czarnego
                Humoru ) to wlasnie powinno sie podniesc, aby tamto go nie wchlonelo... To
                wszystko.
                Rzecz oczywista, ze kazdy ma prawo chodzic po forach jakie mu sie zywnie i
                rzewnie podoba. Sumienia jego jest odczucie czy "cos zdradza" "opuszcza" "
                zaniedbuje" itd... czy nie.
                a w koncu ,i bez konca, co mnie to .. ni ziebi , ni parzy...
                • natla Nie padnie póki my żyjemy ;)))) 21.06.07, 10:24
                  Jasne, że nie padnie. Ma i będzie miało wzloty i upadki, jak każde forum. Od
                  wszystkiego, nawet najlepszego trzeba czasem odpocząć, ale nie znaczy to
                  zaniechania całkowitego.
                  • filomena1 Re: Nie padnie póki my żyjemy ;)))) 21.06.07, 10:53
                    Poki kreatywnosci i natchnienia nie zabraknie, Poki bedzie bardziej
                    interesujace od innych. Itp. poki beda posty, a nie tylko klikanie, kawa,
                    rogaliki po to by nie bylo zaniechania, i to wszystko. Poki.....
                    no, basta juz sie nie odzywam, bo sie znow naraze.... jak zawsze zrszta i bez
                    reszty.
                    Odpoza rada i przykladem Natli ....odpoczywam....... nie dopisuje na nic!
                    • zielona56 Re: Nie padnie póki my żyjemy ;)))) 21.06.07, 11:00
                      Tu natchnienia i kreatywności na pewno nie zabraknie !
                      Wypicie kawy z rogalikami to bardzo miła odskocznia .
                      Natelko ! masz rację "nie padnie póki my żyjemy"
          • goskaa.l Re: Zaprzyjaznione forum? 21.06.07, 11:06
            Zajrzałam tam przed chwilą z ciekawości i cóż widzę?
            Nicki te same co u nas, a jakby aktywność większa... Rolkowa Danka wrzuca tam
            chyba więcej niż tu - chyba jestem o Nią zazdrosna, bo bardzo lubię Jej posty.
            U nas, niestety brakuje (i to bardzo) Augusta, Renia i Małeństwo rozbijając się
            w wojażach wpadają z konieczności z różnymi dłuższymi przerwami.
            A spójrzcie, ile nowch osób pozostało na forum? Po początkowej obserwacji, i
            pojedynczych wpisach, ewentualnych próbach rozruszana - chyba wszyscy się
            wycofali...
            Mam nadzieję, że tylko zaglądają i czyhają na ciekawe tematy... i ruszą z
            lawiną postów, kiedy się takowe pojawią...
            • natla Re: Zaprzyjaznione forum? 21.06.07, 12:08
              I widzisz Gosiu, w tym cały problem, ze nowe osoby czekają na tematy, a same
              niestety nic z siebie nie dają. Nie potrafią nas porwać. A właśnie o to chodzi,
              bo nam, "starym" już reoszkę źródełka wyschły. Ile mozna być kreatywnym?
              Osoby, które wojażują, bywają, przeżywają, kogą wiele wnieść....przeżyć i
              obserwacji. Najłatwiej mówić, ze forum pada, i w związku z tym nic od siebie
              nie dawać.
              Co do Danki Karola, to muszę ją na dywanik wezwać....kurcze, nawet nie zapytała
              o zezwolenie na drugie zatrudnienie. wink))
              • filomena1 Re: Zaprzyjaznione forum? 21.06.07, 16:02
                hmmmm, Droga Natlo,.... moze masz racje, Ba! masz ja zapewne, ale moja
                obserwacja jest taka, ze im wiecej sie wyteze, wysile, napisze dluzszy post ,
                tym wieksza cisza po nim zapada....Amen!
                • natla Kurna chata..... 21.06.07, 18:56
                  ....a coś Ty nagle taka wrażliwa! Widzisz przecież, że mało piszemy, zapewne z
                  wielu powodów. Na ogół pewnie nam się nie chce. Nie tylko Twoje wypowiedzi
                  zostają bez większego echa. Niezbyt dokładnie Filciu czytasz forum smile)
                  I przestań kokietować wink) Wymyślaj i pisz, bo jak się nafukamy wszyscy, to
                  faktycznie padniemy. Parę wartościowych osób się obraziło.....dla mnie to
                  dziecinne i wielka to szkoda dla nas wszystkich.
                  Ja tam się nie zniechęcam! smile)
                  • graga211 Re: Kurna chata..... 21.06.07, 19:26
                    Ja mysle, ze nikt sie nie obrazil, tylko upaly daja w kosc, np. w mojej dziupli
                    jest 34st.C i w tej sytuacji za cholere nie bede klepac w klawiature. Raczej z
                    luboscia siedze w wodzie; ostatecznie mamy lato! Poza tym koniec roku szkolnego
                    tez zabiera czas. Sporo tutaj ludzi z "branzy", wiec maja co robic, chyba nawet
                    zapomnieli jak sie nazywaja i gdzie mieszkaja. Ja wprawdzie urlopuje juz na
                    okraglo caly rok (co za niewyslowione szczescie!) ale cala moja rodzina
                    zwiazana jest ze szkola i musze im pomoc, i tez dzieciska usatysfakcjonowac i
                    dopiescic.
                    A gdzie moje lubinka???
                    Nie naleze do szalenie kreatywnych towarzysko (zawsze bylam b. niesmiala i
                    chyba cos z tego zostalo), dlatego raczej wole sluchac i jesli juz bardzo mnie
                    ruszy - co najwyzej przylacze sie do rozmowy. A nierzadko nie wychodzi mi to na
                    zdrowie, gdyz jestem zbyt krytyczna, zbyt wymagajaca, moze nawet bardziej wobec
                    siebie nizli innych.
                    Tak wiec wybaczcie, ze dalej bede tylko zagladac i niewiele z siebie nie dawac.
                    Tyle czasu juz tu jestem, ze trudno by mi bylo wyniesc sie gdzies indziej, choc
                    przyznaje - zagladam do moich rowiesnikow, do fotografow oraz bielszczan.
                    Pozdrawiam wszystkich, Gr.
                    • e-baba Filomeno... 21.06.07, 20:05
                      filomena1 napisała:
                      > hmmmm, Droga Natlo,.... moze masz racje, Ba! masz ja zapewne, ale moja
                      > obserwacja jest taka, ze im wiecej sie wyteze, wysile, napisze dluzszy post ,
                      > tym wieksza cisza po nim zapada....Amen!

                      Eeee tam, przesadzasz. I ma rację Natla pisząc:
                      > ....a coś Ty nagle taka wrażliwa! Widzisz przecież, że mało piszemy, zapewne
                      > z wielu powodów. Na ogół pewnie nam się nie chce. Nie tylko Twoje wypowiedzi
                      > zostają bez większego echa. I przestań kokietować wink)

                      No właśnie, przestań.
                      Piszę, kiedy mam czas. mam cokolwiek do powiedzenia i mam ochotę to powiedzieć.
                      A czy to jest post Filomeny, czy kogokolwiek innego - nie ma dla mnie, i jak
                      sądzę dla innych - żadnego znaczenia. Najlepszym przykładem powyższego jest mój
                      post o uchodźcach, stanowiący przeciez odpowiedź własnie na Twoje pytanie.
                      Miałam coś do powiedzenia w tej kwestii, miałam czas i ochotę napisać to
                      napisałam.
                      Pewno jutro wcale sie nie odezwę, bo czasu na forumowe rozmowy nawet na
                      najwyższym poziomie - skupiona na realnych obowiązkach - mieć nie będę, ale
                      nie traktuj proszę takiego milczenia jako pomijania Twoich postów.
                      • filomena1 Re: Filomeno... 04.07.07, 08:04
                        przestaje "kokietować" i co ? hawno. i tyle.
                        no. coż.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a czy -> Alutka to -> Zlapalamoddech ??? 04.07.07, 18:20
      jeżeli to nie top secret, proszę o odpowiedź
      • del.wa.57 Re: czy -> Alutka to -> Zlapalamoddech 04.07.07, 21:28
        Padalcu,to żaden sekret,zresztą Alutka napewno sama o tym napisze,ale chyba
        gdzieś o tym pisała hmmmmmmmmm tylko gdzie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka