del.wa.57 22.11.07, 19:28 Wyciągnełam Sagiego propozycję pod dyskusję czy jesteś zazdrosna? o kogo o co? czy zazdrośc to dobra cecha czy może stać się chorobą? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
del.wa.57 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 19:38 Nie jestem zazdrosna o sukcesy innych,każdy ma swój cel w życiu i dąży do tego wyznaczonego i bardzo dobrze,nie jestem zazdrosna o to,że sąsiad np,ma nowsze auto czy pojechał z żoną na urlop do Egiptu. Jest i inna zazdrość,która niszczy,boli a nawet zabija,zazdrosc o partnerkę,partnera, chorobliwa bez uzasadnienia i taka zazdrośc jest straszna... Odpowiedz Link
mira21 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 19:51 przeszlam te straszna chorobe zazdrosci o partnera. Bylam zazdrosna o Niego podobno bez powodow, bylam tak zaborcza, ze chcialam, zeby myslal tylko o mnie. Stale i wszedzie. Skonczylo sie to rozstaniem, z mojej inicjatywy - tak sobie mysle. Dzis wiem, ze bylam glupia, ba, nie myslcie tylko, ze zmadrzalam, bo ciagle mi daleko. Byc moze chcialam Go w tym rozstaniu wyprzedzic. Bardzo mi zle w tym fragmencie zycia, bo zadne przepraszam nie zaklei przykrosci, jakie zrobilam Mojemu Wybranemu. I tyle o zazdrosci. Odpowiedz Link
kazpyt Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 21:24 zazdrość to jak choroba i to nieraz nieuleczalna moja mlodsza corka jest chorobliwie zazdrosna o swojego meża bardzo ja to meczy nie ma powodów ale ona mi tlumaczy ze to jest silniejsze od niej powinno sie byc troszeczke zazdrosnym i wiedziec że ktos tez jest zazdrosny o nas ale tylko troszeczke Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 21:38 Znam tą chorobę tylko to nie ja byłam zazdrosna,ale mój partner o mnie,straszna jest taka''chora''zazdrość bezpodstawna,rani,boli i czasem może sie tragicznie skończyć jak uciążliwe jest zycie z zazdrośnikiem i trudne,wiem,przyżyłam ten koszmar,najgorsze,ze nie chciał odejść i mnie nie pozwolił. Odrobina zazdrości w związkach dodaje''smaczku''i powinna być,ale nie chora,zaborcza i raniąca to oddala ludzi,wcześniej czy póżniej rozpada sie taki związek z wielkim hukiem. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 21:59 odrobina nie zaszkodzi, ale gdy zawladnie naszym zyciem, pozbawi zdrowego rozsadku i oslepi a nasze zycie uczyni niepewnym to trzeba do psychiatry bo to juz choroba a iskierka zazdrosci chyba dopada kazdego Odpowiedz Link
mira21 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 22:04 Droga Malwinko! Z tym psychiatra, to przesada o tyle, ze on leczy skatalogowane schorzenia, z zazdrosc jako taka, nie jest jednostka chorobowa, nie ma tez specyfiku chemicznego na jej likwidacje. Pomijam oczywiscie wysokoprocentowe napoje, ktore jak wiemy, bol usmierzaja, ale te, jako ogolnie dostepne, w katalogu lekarstw nie figuruja i ich psychiatra nie zapisze. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 22:08 nieuzasadniona zadrosc,ktora nie pozwala normalnie funkcjonowac to urojenie, bywa ciezka i uciazliwa choroba, ktora mozna i trzeba leczyc Odpowiedz Link
malwina52 Syndrom Otella 22.11.07, 22:18 - Syndrom Otella - to zespół urojeń o niewierności małżeńskiej. Dotyczy głównie mężczyzn po 30 roku życia. Objawy wzmaga nadużywanie alkoholu(już kilka piw wypijanych codziennie, może prowadzić do pojawienia się zespołu) lub organiczne uszkodzenie mózgu(wypadek, wylew). Chory jest przekonany, że partnerka nieustannie go zdradza, że ukrywa to przed nim. Każdy pretekst jest dobry, aby potwierdzić swoje podejrzenia - mówi dr Jolanta Czermak z Centrum Zdrowia Psychicznego i Leczenia Uzależnień \"Self\". - Każde spóźnienie żony, głuchy telefon, czy nawet krzywo pościelone łóżko, stają się świadectwem zdrady w oczach dotkniętego syndromem męża. Kolejnym etapem choroby staje się pewność, że do zdrady doszło. Zaczyna się prześladowanie partnerki( mąż przeszukuje jej rzeczy, śledzi ją , grozi, staje się agresywny wobec domniemanych kochanków, wszczyna awantury w miejscach publicznych). - Wiele osób sądzi, że ten problem ich nie dotyczy. Często kobiety odbierają takie zachowanie męża jako dowód miłości. Zapominają, że zazdrość nie powinna być destruktywna, a w tym przypadku niewątpliwie jest. Pacjent oprócz tego, że krzywdzi żonę i rodzinę, wyrządza szkodę także samemu sobie. W krańcowych przypadkach nieleczonej choroby, niejednokrotnie dochodzi do zabójstwa partnerki lub wyimaginowanego kochanka. - ostrzega pani doktor. - Pamiętajmy o tym, że problem nie dotyczy tylko rodzin patologicznych, dotyka on wszystkich. Mieliśmy przypadek pana, który zadręczał żonę, a domniemana zdrada stała się jego obsesją. Ten pan miał wyższe wykształcenie, obejmował wysokie stanowisko. Podczas interwencji policji, ze stoickim spokojem stwierdzał, że sprawy rodzinne będzie załatwiał sam, po czym wypraszał interweniujących. To był \"klasyczny\" przypadek zespołu Otella, nadający się tylko do leczenia... to tyle jesli chodzi o chorobliwa zazdrosc, a taka bywa i tu naprawde bez obrazy potrzebny psychiatra Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Syndrom Otella 22.11.07, 22:22 Zgadzam się z Tobą Malwinko,to jest choroba i taki osobnik powinien sie leczyć. Odpowiedz Link
mira21 Re: Syndrom Otella 22.11.07, 22:23 To bardzo ciekawe. I z tym sie zgadzam. A jaki syndrom u kobiet? Odpowiedz Link
malwina52 Re: Syndrom Otella 22.11.07, 22:27 a znamy z literatury jakas zazdrosnice co ukatrupila meza z zazdrosci? Odpowiedz Link
mira21 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 22:19 Czy ja wiem? Nie zebym sie upierala w opozycji, ale urojenia to objaw wielu innych schorzen. Zazdrosc to taka zaborczosc, chce sie miec kogos "na wylacznosc" - moze chytrosc??? Mozna by twierdzic, ze i pierwsz, i drugie, itrzecie trzeba leczyc, ale to jest chyba nie medyczne ale potoczne gadanie. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 22:23 masz racje Mireczko jesli ta zazdrosc nie niszczy zycia partnera i otoczenia taka "zdrowa" lyzka zazdrosci ponoc podsyca uczucie Odpowiedz Link
mira21 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 22:29 Czyli odrobina choroby, jak szczepienie uzdrawia? To przeciez jak homeopatia, czyz nie? Odpowiedz Link
malwina52 Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 22:36 czyli lecz sie tym czym sie zatrules to tak jak z tym leczacym kacem nie polegalabym na homeopatii tak do konca, ale probowac trzeba wszystkiego co przynosi ulge, a jeszcze jak dodamy, ze wiara czyni cuda zazdrosc nie sprawi problemu Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Oblicza zazdrości.. 22.11.07, 23:01 w zasadzie nie mam o kogo, i o co.. hmm... a może.. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Oblicza zazdrości.. 23.11.07, 08:08 Ale czy można być zazdrosnym o partnera przez całe życie , rozumiem zazdrość w pierwszych , no 15 latach pożycia ,lecz po .... Zgadzam się, że odrobina zazdrości jest przyprawą związku , jak pieprz i sól w jakimś daniu , jednak im dłużej człowiek zyje tym bardziej zaleca się unikania dań nadmiernie przyprawionych . Tak i partnerstwem .Im głębiej w las tym bardziej pozwalac powinniśmy na oddalanie się partnera , wystarczy mieć go na oku i podążac za nim właśnie na odległość wzroku . Odpowiedz Link
kazpyt Re: Oblicza zazdrości.. 23.11.07, 20:18 ja mam jeszcze jedenproblem z zazdrościa w mojej rodzinie moje wnuki są bardzo zazdrosne miedzy sobą o mnie najbardziej najmlodsza która mieszka ze mna ma 4.5 roczku jest bardzo zazdrosna jak przyjada starsze wnuczki nie pozwala im sie przytulac do mnie krok w krok chodzi za nami i nie pomagaja tlumaczenia ze jestem babcią ich wszystkich nie może zrozumieć ja jestem tylko jej babcią i koniec taka zazdrość to też poważna sprawa Odpowiedz Link
baremi Re: Oblicza zazdrości.. 23.11.07, 22:53 A o mnie są zazdrosne moje koty. Kiedy jedna siedzi mi na kolanach, to druga odwraca się tyłem, a trzecia leci obgryzać paprotkę. W związku z tym moja paprotka miewa najwyżej trzy liście i to krótkie. Czyli w świecie zwierząt jest to całkiem normalne uczucie. Odpowiedz Link
kazpyt Re: Oblicza zazdrości.. 24.11.07, 16:44 ja tez tak mam sonia jest zazdrosna o kocice kiedy kocica podchodzi do mnie to sonia z nerwów wyjada wszystko z miski Odpowiedz Link