milata2 25.07.08, 07:57 Dzisiaj odmówię sobie jagodzianki, niestety przybyło mi tu i ówdzie. Jutro zobaczę... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
graga211 Re: Odmówię sobie.... 25.07.08, 09:09 Coś ty!!! Jagodzianka trwa krótko. Lepiej zrezygnuj z chleba, bułek (nie wspomnę o ciastkach) i z ziemniaków, a jagód wcinaj jak najwięcej i pod każdą postacią, gdyż są szalenie zdrowe. Zresztą możesz jeść TYLKO jagody (surowe, gotowane, smażone i jakie tam chcesz) aż do przesytu, to do nastepnego sezonu nie będą już za tobą "chodziły". ))) Pomyślności. Odpowiedz Link
milata2 Re: Odmówię sobie.... 25.07.08, 09:57 Już moja mama chciała na zapas nakarmić tatę pierogami z jagodami, które bardzo lubił i wciąż ją męczył by znowu je zrobiła. Ugotowała ogromną ilość i kazała jeść mu do oporu. I co? Upłynęło trochę czasu i zaczęło się od początku) A swoją drogą chętnie bym zjadła pierogów z jagodami gdyby kto inny je przyrządził ))) Pozdrawiam Grago Odpowiedz Link
ovaka Re: Odmówię sobie.... 25.07.08, 10:31 dla mnie zawsze najwiekszym problemem jest chleb- gdy sobie odmówi wspaniałych kanapek z masłem i reszta - no tto juz jest super.Nie ma chleba?Na talerzu mam pomidory,ogóreki, jajko na twardo , kawałek bardzo chudej wedliny..no i to jem.A chleb kocham!!! tyle ze jestem smakoszem chleba, wiec ten bylejaki z okolicznych sklepów mnie nie zadawala..no i to mnie ratuje! Odpowiedz Link
graga211 Re: Odmówię sobie.... 25.07.08, 12:15 To Ty, Ovaka, jak mój ślubny - chleb najchętniej zagryzałby chlebem. ) Milatko, moja mama bardzo chętnie lepi pierogi i to najchętniej z borówkami lub wiśniami, gdyż jest jaroszem. Ale co za pierogi! Nie jest ważne, gdzie się znajdzie - na półkuli południowej czy na wschodniej, wszędzie musi swoją pierogową pańszczyznę odpracować. No i dobrze wie, że nie wolno jej wybrać się na drugi świat, bo kto by nam lepił taaaakie pyszności??? Odpowiedz Link
milata2 Re: Odmówię sobie.... 25.07.08, 12:20 Ty to masz dobrze, moja mama już nic nie lepi (jest jak rozkapryszone dziecko, ale baardzo kochane dziecko), i jak nam się chce pierogów, to kto musi się wysilać? Oczywiście, Milata) Odpowiedz Link
polnaro Re: Odmówię sobie.... 25.07.08, 12:22 Jakie formalności należy załatwić żeby taką mamę-babcię adoptować? Zrobię wszystko. Odpowiedz Link
milata2 Re: Odmówię sobie.... 26.07.08, 08:38 Odmówić można sobie wiele rzeczy: ja dzisiaj odmawiam sobie leżenia na leżaczku, siedzenia przed kompem i klikania, czytania nowej książki - Podróże z Ryszardem Kapuścińskim (opowieści trzynastu tłumaczy) - a .... jagodziankę zjem)) Odpowiedz Link
malwina52 Re: Odmówię sobie.... 28.07.08, 11:58 tylko dlaczego odmawiac sobie przyjemnosci? ponoc odmawianie ma pozyteczny wymiar tez ale czy akurat skuteczny? Odpowiedz Link
milata2 Re: Odmówię sobie.... 28.07.08, 17:29 Miło Cię słyszeć Malwinko)) Myślę, że jeżeli te przyjemności szkodzą, to warto popracować nad siłą swoich postanowień. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Odmówię sobie.... 28.07.08, 20:24 Ja bym sobie nie odmówiła tak jak i chlebka czy też innego pieczywka,no chyba,że ziemniaków. Odpowiedz Link
milata2 Re: Odmówię sobie.... 28.07.08, 20:47 Kiedyś paliłam papierosy i z dnia na dzień odmówiłam sobie tej wątpliwej przyjemności... I nigdy już nie wróciłam do nałogu. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Odmówię sobie.... 30.07.08, 17:07 A ja sobie niczego nie odmawiam,zapale,wypije czasem lampke mojego wytrawnego czerwonego winka,smażonego nie jadam,lodów i flaków....smazonego nie mogę od lat,za lodami nie przepadam a flaków nie lubie,ale co lubię nie odmawiam sobie,pewnie przyjdzie taka pora,że nie będe mogła nic jesć? i bedę żałować,że odmawiałam sobie czegoś)))) Odpowiedz Link