Dodaj do ulubionych

Szacunek i randki internetowe...

07.12.09, 13:56
Zakładam nowy wątek, bom został zaskoczony przemożnie.
W wątku o randkach internetowych padło takie bowiem stwierdzenie, że
ktoś nie publikuje swojego zdjęcia na randkach internetowych bo
uważa, że taka publikacja będzie oznaką braku szacunku do własnej
osoby.

Czy potrafi mi ktoś wyjaśnić takie zjawisko? I drogę rozumowania,
która może prowadzić do tak kontrowersyjnej i ( w mojej opinii -
szalonej) teorii?

eM.

___
"Prawie" sprawdza się tylko w przpadku rzutu podkową lub granatem
Obserwuj wątek
    • wajego Re: Szacunek i randki internetowe... 07.12.09, 14:08
      Nie czytałem, ale, jeśli nic nie pokręciłeś, to też nie rozumiem.
      Z drugiej strony zdjęcie zdjęciu nierówne. Nie od razu musi
      byś "ostre"wink
    • tamten_ludzik Re: Szacunek i randki internetowe... 07.12.09, 15:08
      Króciutko i węzłowato. Skojarzenie z vanity fair. Z tego powodu nie
      będę mieć nigdy profilu na n-k. Nie każdy też lubi wystawienie na
      wielokrotny (bardzo wielokrotny) ogląd publiczny. Tu już blisko do
      skojarzenia takiej postawy z szacunkiem dla siebie. Plus potrzeba
      prywatności.

      Rozumiem więc etiopską (kiedyś była też wenecka - podobieństwo
      nicków?)
      • etiopska Re: Szacunek i randki internetowe... 07.12.09, 23:29
        wiem, że wenecka, pamiętam smile ale ja wtedy jeszcze nie pisywałam na
        forum smile
      • wenecka Re: Szacunek i randki internetowe... 22.12.09, 21:39
        > Rozumiem więc etiopską (kiedyś była też wenecka - podobieństwo
        > nicków?)

        to o mnie czyżby???
    • etiopska Re: Szacunek i randki internetowe... 08.12.09, 00:08
      a ja mam skojarzenie z allegro. Odkrywcza tutaj zapewne nie jestem.
      Bo to już nawet nie jest kwestia opakowania, tylko dobrego aparatu,
      światła tudzież umiejętności naginania zasad wink i po co tyle
      zachodu? po to by przypadkowi przechodnie (ciekawe ile osób
      dziennie przegląda profile ot tak, z nudów lub dla jaj) otóż by ci
      gapie mogli z braku lepszego zajęci popastwić się/pozachwycać. Oraz
      by ktoś napisał do ciebie, ponieważ przeszedłes wstępne sito
      odławiające właścicieli błękitnych tęczówek. Mnie wystarczy
      perspektywa takiej głęboko analitycznej selekcji przy wysyłaniu
      cevałek (bo czas pracę zmienic na lepszą wink Jeszcze w życiu
      prywatnym se stresu dodawać? nigdy
      dobranoc
      • krecikowy_swiat Re: Szacunek i randki internetowe... 22.12.09, 08:17
        Ujęcie kwestii publikowania swoich zdjęć w Internecie to bardziej,
        jak pisał tamten_ludzik, sprawa ochrony prywatności czy innaczej
        prawa do jej ochrony. Nie każdy musi, nie każdy chce upubliczniać
        swój wizerunek. Myślę, że nie ma co przesadzać z porównaniem do
        allegro. W końcu w realu też siebie oglądamy jak w sklepie. Internet
        niewiele się tutaj chyba różni.

        ---------------------------------------------------------------------
        Sprawdź swoje prawa do prywatności w serwisach matrymonialnych:
        www.mydwoje.pl/Ochrona-Prywatnosci
        • jonzet.33 Re: Szacunek i randki internetowe... 22.12.09, 11:08
          znalem kiedyś taką ewelina stawicka ocipka co w necie wyrywała i sie spotykała
          na potęge z facetami-to sie desperacja nazywa.nic sie dla niej nie liczyło tylko
          zaciągnąć jakiegos do ołtarza przed 20stka.To sie dopiero chcica nazywa..
    • fatamorgana0 Re: Szacunek i randki internetowe... 27.12.09, 16:32
      Tym wszystkim, którzy tak sie boja wystawiać na "publiczny oglad"
      proponuje zakupic sobie zgrabną burkę na okazję wychodzenia z domu
      (a może i po domu) smile) Nie mogę czytac tych glupot..
    • czarnamajka75 Re: Szacunek i randki internetowe... 27.12.09, 19:37
      odpowiem z mojego punktu widzenia,nie zamieszczam moich sdjęć w
      necie gdyż mieszkam w małym miasteczku,wykonuję zawód zaufania
      publicznego -jestem lekarką zatem spotykam sie z wieloma
      ludźmi.Zgadzam się ,że w realu tez sie oceniamy nawzajem,ale..na
      randce jest tylko 1 osoba która nas widzi,a jak w sieci zamieszca
      sie zdjątko to widzi nas całe miasteczko i okoliczne sioła,potem
      przy okazji pacjent może powiedziec a ja to panią widzialem w
      portalu randkowym,taka mloda z nie może znaleźć itp. itd.
    • fiosnalato Re: Szacunek i randki internetowe... 25.03.10, 10:53
      Nie wiem czy o akurat kwestia szacunku. Może raczej obawa, ze zobaczy zdjęcie ktoś, kto zna daną osobę.
      • lerak Re: Szacunek i randki internetowe... 14.04.10, 11:45
        Może Fiosnalato masz rację, może o to chodzi, że niektózy wstydzą się tego, że
        zarejestrowali się na portalach randkowych. Chociaż moim zdaniem nie ma nic
        wstydliwego w tym. Ale żeby niewstawianie zdjęć wiązało się z większym
        szacunkiem dla siebie… dziwneuncertain Nie do końca rozumiem i nie mam pojęcia jaki
        mógł być tok rozumowania danej osoby. Decydując się na korzystanie z takich
        serwisów chyba jest naturalne, że zamieścisz na nich swoje zdjęcie. Sam
        korzystam z takiego portalu i zamieszczam swoje zdjęcia, fakt, że sam wybieram
        osoby, które je oglądają. Poza tym mało osób wchodzi sobie na mydwoje tylko po
        to, żeby pooglądać sobie cudze zdjęciasmile To jest chyba popularne na nk czy fotcesmile
        • lilyrush Re: Szacunek i randki internetowe... 14.04.10, 13:09
          Za to mnóstwo dziwolągów wchodzi an Sympatie pooglądać cudze zdjęcia. Szacunek
          dla własnej osoby w tym wypadku dla mnie to prawo decydowania o tym, komu to
          zdjęcie wysyłam. Biorąc pod uwagę tony zaczepiających mnie małolatów nie żałuje,
          ze zdjecia nie mam i im na pewno nie wyślę.
    • czarnylukas_turek Sympatia 14.04.10, 13:27
      A Ja się wypisałem z Sympatii po tym jak któraś z kolei nie przyszła
      na umówione spotkanie
      • lerak Re: Sympatia 17.04.10, 10:23
        No i właśnie tym różnią się poważne portale, serwisy matrymonialne, od tych
        popularnych portali randkowych, gdzie każdy się może zalogować bez żadnych
        problemów i robić sobie jaja z ludzi. Albo wchodzą i oglądają sobie zdjęcia,
        ewentualnie je komentują, albo umawiają się na spotkanie i nie przychodzą, a
        później się śmieją z koleżankami jak to kogoś wystawiły. Moim zdaniem sympatia
        jest bardziej "towarzyskim" portalem, gdzie można porozmawiać sobie z ludźmi,
        ewentualnie czasem spotkać, ale raczej ciężko znaleźć parnterkę/ partnera, z
        którym można związać się na dłużej. Chociaż nie powiem, słyszałem o takich
        małżeństwach, które poznały się właśnie na sympatii. Jednak uważam, że właśnie
        taką przewagę mają te poważniejsze serwisy, jak np. mydwoje.pl, że znajdują się
        na nich tylko te osoby, które szukają kogoś na poważnie. Jeszcze nigdy nie
        zdarzyło mi się, żebym umówił się na spotkanie (mam ich chyba 5 za sobą) i żeby
        kobieta nie przyszła. Raz nie mogła, bo coś jej wypadło, to na godzinę przed
        spotkaniem zadzwoniła i przełożyliśmy spotkanie na inny dzień. Więc prawdę
        powiedziawszy nie dziwię się Wam, Lilirush i Czarnylukas_turek, ale moim zdaniem
        na nieodpowiedni portal dla Was trafiliście. Z tego co widzę chodziło Wam jednak
        o coś innego.
        • lilyrush Re: Sympatia 17.04.10, 14:26
          Ja z kolei mam bardzo marne doświadczenia z my dwoje. OK, byłam na całym
          jednym spotkaniu, ale pan extra introwertyk zasadniczo gapił sie na mnie 1,5 h.
          Więcej podtrzymywania konwersacji nie wytrzymałam. Niby poziom ludzi wyższy i
          niby wiedza czego chcą, ale zdecydowanie więcej udanych randek miałam z
          Sympatii. Tam jakoś ludzie podchodzą do tego normalniej chyba. No i różnica w
          ilości powoduje, ze jednak wybór jest większy. Mnie nie zdarzyło się, ze ktoś
          nie przyszedł na spotkanie. Raczej byl problem ze zrozumieniem, ze juz więcej
          nie będzie...
          • lerak Re: Sympatia 20.04.10, 18:38
            Puch_atek- zgodzę się z Tobą, że niby mówi się, że wygląd nie jest
            najważniejszy, jednak w rzeczywistości jest on ważny. I masz rację, że nie
            chodzi o ideał, ale jakieś typy każdy z nas ma i warto najpierw zobaczyć
            zdjęcie. Także wydaje mi się, że faktycznie lepiej umieścić zdjecie i pozwolić
            konkretnym osobom na oglądanie ich, bo coś może z tego wyniknąćsmile Ale śmieszą
            mnie niektóre osoby (zwłaszcza dziewczyny, ale to nie jest reguła), które
            zamieszczają sobie zdjęcia z łazienki, w samej bieliźnie, przy jakimś ekstra
            samochodzie (z pewnością nie tej osoby) itp. To już jest przesada, jednak takie
            zdjęcia to chyba głównie na fotce. Lilirush- rozumiem, że spotkanie było
            nieudanesmile Ja bym pewnie jeszcze krócej wytrzymał na takim spotkaniusmile I chyba
            muszę się z Tobą zgodzić, że na sympatii można umówić się na więcej spotkań,
            jednak mi o to nie chodzi. Ja z kolei na sympatii spotkałem się z jedną
            dziewczyną, która na 2. spotkaniu zaproponowała mi trójkąt. Inna na pierwszym
            spotkaniu wypiła 6 piw i nie była za bardzo w stanie wracać o własnych siłach do
            domu. Więc też słabo. Ja wolę dłużej kogoś poznawać przez internet, później się
            spotkać i może coś z tego wyjdzie. Nie muszę kilka razy w tygodniu spotykać się
            z inną dziewczyną i może a nuż coś z tego wyjdzie. Tak jak mówię na mydwoje inni
            ludzie mają podobne podejście do mojego (tak mi się wydaje) i dla mnie jest to
            lepszy portal. Ale każdy znajdzie coś dla siebie, tyle tego namnożyło się w
            internecie, że chyba nie ma obawsmile
    • puch_atek Re: Szacunek i randki internetowe... 17.04.10, 11:29
      jak w takim razie widzicie rozwiazanie kwestii kiedy, zalozmy po wymianie mailowej/gg/skype dojdzie do wymiany fotek i stwierdzacie ze po prostu ta osoba wam sie nie podoba i nic w niej was fizycznie nie pociaga?
      Bo wyglad sie liczy, nie oszukujmy sie. I to nie znaczy ze kazdy szuka bradda pitta czy nicole kidman, nie?
      Ja osobiscie wole sie nie znalezc w takiej sytuacji, i od razu przefiltrowac 'nie moj typ' i umieszczajac zdjecie zakladam ze druga strona robi to samo, wiec jak juz dojdzie do kontaktu w realu to mamy to z glowy i wieksza szansa ze zrobi sie ciekawie, nieprawdaz?
      nie widze siebie w kontekscie randek w ciemno ani w sytuacji kiedy jest fajna chemia a tu nagle klops bo ostatniego elementu brakuje - frustrujace obustronnie i lepiej sobie takich sytuacji zaoszczedzic...
    • piorex12 Szacunek i randki internetowe... 19.04.10, 18:42
      Ja na przykład jestem bardzo niefotogeniczny i w zwiazku z tym
      miałem sporo nieprzyjemnosci. To umniejszało mojej atrakcyjności.
      Wiem, że przez to dzici np. nie jedły cukierków! Tak to prawda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka