Dodaj do ulubionych

Może wiesz...

06.07.12, 09:31
Bycie singlem było fajne-do czasu...przyszła pora by to zmienić,tylko gdzie są Panie które myślą podobnie?W natłoku spraw codziennych,gdzie godziny mijają na pracy brakuje miejsca na poszukiwania w realu...Gdzie one są?
Obserwuj wątek
    • pacze_sobie Re: Może wiesz... 06.07.12, 11:18
      jak to gdzie? u boku innego mężczyzny smile
      też są zapracowane, też brakuje im czasu dla siebie, też dbają o swoją przyszłość w sensie materialnym, też boją się, że trafią znów na palanta i też potrzebują minimum 6 godzin na sen.
      Tak sądzęsmile
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 06.07.12, 11:25
        jeśli są u boku faceta to znaczy że nie są singlamiwink..chyba..
        • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 14:20
          strasznie się ostatnio wszyscy porobili wybredni, cudują ponad miarę, faceci szukają księżniczek, kobiety książąt ... dlatego masz poczucie, że nikogo nie ma, bo każdy się kryguje na kogoś kim nie jest... to mi się wydaje jest podstawowy problem, ale może się mylę.
          • zawle Re: Może wiesz... 06.07.12, 14:39
            W dobie sms trudno mieć czas na poznawanie kogoś pół roku. A co do kreowania się na kogoś innego...Ty się kreujesz? Bo ja nie.I jakby się zapytać kogokolwiek...nikt tego nie robismile
            Za to zbyt często upatrujemy księcia w żabie. Rozczarowanie, pretensje, zawiedzione nadzieje. Bo żab Ci u nas pod dostatkiem. Tyle samo ślepych księżniczek i książąt smile
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 06.07.12, 15:08
              Każdy ma jakieś wymagania,ja też je mam..Gdybym chciał być z byle kim,cieszyć się półśrodkami to już dawno bym to zrobił..Tu chodzi o miejsce o sytuacje w których można by było poznać kogoś sensownego i na poziomie...Takie danie sobie czasu na poznanie siebie,na jakiekolwiek szanse..Tylko rozumiecie,jeśli pracuje większość dnia to gdzie ich szukać?
              • nom73 Re: Może wiesz... 06.07.12, 15:58
                wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                > asu na poznanie siebie,na jakiekolwiek szanse..Tylko rozumiecie,jeśli pracuje w
                > iększość dnia to gdzie ich szukać?

                W biurach matrymonialnych, na portalach randkowych, w kościele (znajomy tak poznał swoją żonę wink ), na pieszych pielgrzymkach (inny znajomy tak poznał swoją miłość wink ), na ulicy (przygotuj sobie karteczki z numerem swojego telefonu wink ).
                Mam kolegę, który jest bardzo przystojny, to nowe dziewczyny poznaje dosłownie wszędzie, na basenie, w saunie, w sklepie mięsnym, w autobusie. Ale on ma niesamowity uśmiech i swobodę wypowiadania się. smile
                • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:15
                  nom73 napisał:

                  na pieszych pielgrzymkach (inny znajomy tak poznał swoją
                  > miłość wink ), na ulicy (przygotuj sobie karteczki z numerem swojego telefonu ;-
                  > ) ).

                  ... z tego wynika, że żeby kogoś poznać trzeba sporo się nachodzić smile)))

                  > Mam kolegę, który jest bardzo przystojny, to nowe dziewczyny poznaje dosłownie
                  > wszędzie, na basenie, w saunie, w sklepie mięsnym, w autobusie. Ale on ma niesa
                  > mowity uśmiech i swobodę wypowiadania się. smile

                  ... a ty nie masz ?? smile nad uśmiechem chyba można popracować smile))) przyglądać się bananom, czy coś w tym klimacie smile?? smile))
                  • nom73 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:32
                    lonelyshe29 napisała:


                    > ... a ty nie masz ?? smile nad uśmiechem chyba można popracować smile))) przyglądać s
                    > ię bananom, czy coś w tym klimacie smile?? smile))

                    Tego się nie da wyuczyć, albo to się ma od urodzenia albo nie. Z tym, że on jest od 20 lat żonaty i te dziewczyny podrywa dla mnie (przynajmniej on tak twierdzi wink ).
                    • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:34
                      nom73 napisał:

                      > lonelyshe29 napisała:
                      >
                      >
                      > > ... a ty nie masz ?? smile nad uśmiechem chyba można popracować smile))) przygl
                      > ądać s
                      > > ię bananom, czy coś w tym klimacie smile?? smile))
                      >
                      > Tego się nie da wyuczyć, albo to się ma od urodzenia albo nie. Z tym, że on jes
                      > t od 20 lat żonaty i te dziewczyny podrywa dla mnie (przynajmniej on tak twierd
                      > zi wink ).

                      ty to masz ofiarnych znajomych smile)))!!!
                      • nom73 Re: Może wiesz... 06.07.12, 20:20
                        lonelyshe29 napisała:

                        > ty to masz ofiarnych znajomych smile)))!!!

                        Na przyjaciół zawsze można liczyć. wink
                        • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 23:40
                          poświęcają się ponad miarę smile czym sobie zasłużyłeś?;d
                          • nom73 Re: Może wiesz... 07.07.12, 11:48
                            lonelyshe29 napisała:

                            > poświęcają się ponad miarę smile czym sobie zasłużyłeś?;d

                            Tego nie wiem, po prostu z niektórymi osobami lepiej się rozumiem niż z innymi. Poza tym przyjaciołom pomaga się bezinteresownie, jeżeli tylko potrzebują pomocy. smile
                            • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 07.07.12, 12:20
                              to masz jakieś szczególne kryteria doboru przyjaciół?
                              • nom73 Re: Może wiesz... 07.07.12, 22:59
                                lonelyshe29 napisała:

                                > to masz jakieś szczególne kryteria doboru przyjaciół?

                                Nie mam żadnych kryteriów, oni sami się zjawiają. Jeżeli z kimś się dogadujesz, myślisz podobnie to łatwiej się z nim zaprzyjaźnić. Ja wychowałem się w czasach tzw. komuny, gdzie nic nie było w sklepach, wszyscy w zasadzie chodzili podobnie ubrani (teksasy i juniorki wink ). Więcej czasu spędzało się razem na podwórku niż przed telewizorem lub komputerem. Takie dziecięce przyjaźnie bardzo mocno nas do siebie zbliżyły i do tej pory utrzymujemy kontakty. Poza tym ja potrafię docenić nawet drobne rzeczy i cieszyć się z tego co mam, bo wiem jak to było kiedy prawie wszystko było na kartki. big_grin
                                • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 07.07.12, 23:12
                                  może powinni Cię wypożyczać do szkół na pogadanki? I tu wcale nie żartuję - mało kto ma takie nastawienie do życia. Może dlatego mężatki łatwiej Ci poderwać niż wolne??? smile Może one bardziej znają realia życiowe i łatwiej Cię "rozszyfrowują"??? smile
                                  • nom73 Re: Może wiesz... 08.07.12, 12:39
                                    lonelyshe29 napisała:

                                    > iż wolne??? smile Może one bardziej znają realia życiowe i łatwiej Cię "rozszyfrow
                                    > ują"??? smile

                                    Być może, nie wiem. Każdy się zmienia z czasem, jedni na lepsze inni na gorsze. Ja zmieniłem się w ocenie innych na gorsze, bo "nie jestem już taki pomocny jak kiedyś". smile
                                    Z wiekiem zmieniają się priorytety i jak mam siedzieć pół dnia, żeby komuś naprawić komputer czy coś podobnego to ja wolę ten czas poświęcić dla siebie na własne przyjemność. smile
                                    Jak pomagasz innym to Cię lubią, jak odmawiasz to się odwracają. Jednak ja wolę być szczęśliwym egoistą niż nieszczęśliwym altruistą.
                                    Niestety czas biegnie do przodu a czasu nikt nie zwróci, teraz dopiero zdaję sobie sprawę, że czas jest bezcenny. wink
                                    • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 08.07.12, 13:14
                                      to samo przerabiałam, ciągle ktoś mnie do czegoś wykorzystywał jak kiedyś powiedziałam "nie", to nikt mi na początku nie wierzył, ale lepiej się żyje, kiedy się umie postawić na siebie, nic nie wynika z "przyjaciół", którzy cię "lubią", bo jesteś pomocny - to nie są prawdziwe znajomości. A że czas jest bezcenny to prawda, niestety marnowanie go to moja specjalność smile.
                                      • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 08.07.12, 14:03
                                        Wszystko jest potrzebne i przyjaciele i wrogowie,Ci co Cię lubią i Ci co nie znoszą ....w tym wszystkim łatwiej zrozumieć siebie.
                            • estragonka nom73 13.07.12, 19:51
                              nom73 napisał:

                              > lonelyshe29 napisała:
                              >
                              > > poświęcają się ponad miarę smile czym sobie zasłużyłeś?;d
                              >
                              > Tego nie wiem, po prostu z niektórymi osobami lepiej się rozumiem niż z innymi.
                              > Poza tym przyjaciołom pomaga się bezinteresownie, jeżeli tylko potrzebują pomo
                              > cy. smile

                              lubię Cię smile

                              BTW - to moj peirwszy post tutaj, fajnie tu , moge zostac na dluzej ? big_grin
                              • nom73 Re: nom73 13.07.12, 22:04
                                estragonka napisała:

                                > lubię Cię smile

                                Ja Ciebie też. smile

                                > BTW - to moj peirwszy post tutaj, fajnie tu , moge zostac na dluzej ? big_grin

                                No pewnie, im więcej tym weselej. wink
              • kass_1 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:02
                wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                > Każdy ma jakieś wymagania,ja też je mam..Gdybym chciał być z byle kim,cieszyć s
                > ię półśrodkami to już dawno bym to zrobił..Tu chodzi o miejsce o sytuacje w któ
                > rych można by było poznać kogoś sensownego i na poziomie...Takie danie sobie cz
                > asu na poznanie siebie,na jakiekolwiek szanse..Tylko rozumiecie,jeśli pracuje w
                > iększość dnia to gdzie ich szukać?


                Hmmm, dokładnie, każdy ma jakieś wymagania. Mam nawet wrażenie, że z wiekiem te wymagania są coraz większe.

                Gdzie szukać? Może na tym forum? Aczkolwiek nie licz na wiele wink Ja chętnie poznałabym nowych ludzi, wyszła wreszcie gdzieś wieczorem, ale mogę sobie pomarzyć... Założyłam nawet wątek, że chętnie poznam kogoś z moich okolic, ale okazuje się, że ludzie "w pewnym" wieku robią się na tyle wygodni, że nie chce im się nawet pokonać kilkudziesięciu kilometrów wink
                • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:17
                  wiesz jak to jest, jak się reklamujesz w wątku, że kogoś szukasz to nigdy nie znajdziesz ... wiadomo, że jak ktoś pisze na forum dla singli to istnieje prawdopodobieństwo, że nim jest smile, może lepiej się nie reklamować??? smile
                  • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:21
                    Pewnie,mozna uniknąć autoreklamy....nie obnażać się zbytnio,nie rozmieniać na drobne,ale wątpie by wtedy ktokolwiek właściwie odczytał Twoje zamiary..
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:19
                  Rodzi się pytanie...czy forum to właściwe miejsce na flirt,czy tu w ogóle obcują ludzie którzy myślą podobnie?
                  • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:28
                    zdaje się, że jak wszędzie wszystko zależy od indywidualnych potrzeb, metaforycznie to ujmując (he he smile) szklankę soku człowiek spragniony uzna za ratunek, chory za lekarstwo a ktoś inny za afrodyzjak smile (ładnie mi metafora wyszła?smile )... jedni forum uznają za zwykła mejsce do pogadania inni za portal randkowy .... no co zrobić takie życie smile, trzeba chyba korzystać z niego zgodnie ze swoimi potrzebami smile.
                    • kass_1 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:31
                      lonelyshe29 napisała:

                      > szklankę soku człowiek spragniony uzna za ratunek, chory za lekarstwo a ktoś inny za afrodyzjak smile (ładnie mi metafora wyszła?smile

                      Bardzo ładnie wink
                      • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:33
                        kass_1 napisała:

                        > lonelyshe29 napisała:
                        >
                        > > szklankę soku człowiek spragniony uzna za ratunek, chory za lekarstwo a k
                        > toś inny za afrodyzjak smile (ładnie mi metafora wyszła?smile
                        >
                        > Bardzo ładnie wink

                        dziękuję smile czuję się usatysfakcjonowana smile))
                        >
                        >
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:34
                      metafora palce lizaćsmileforum jest mrzonką,w dużej mierze zaciera rzeczywisty obraz codzienności,a to nie je bajkawink
                      • lonelyshe29 Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:35
                        wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

                        > metafora palce lizaćsmileforum jest mrzonką,w dużej mierze zaciera rzeczywisty obr
                        > az codzienności,a to nie je bajkawink

                        to po co tu siedzimy??smile))) czy chcesz przez to powiedzieć,że mamy nierealistyczny obraz rzeczywistości??smile
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Może wiesz... 06.07.12, 17:46
                          Jetem tu bo...jestem w pracy,to raz...pózniej nie mam na to czasu.Łudzę się że moje poszukiwania nie okażą się tylko metaforąsmile,to dwa.Myślę,że spora część ludzi zaglądajacych tu próbuje być kimś,kim nie jest,to trzy...
                          • zawle Re: Może wiesz... 06.07.12, 19:11
                            Piszesz tak jakby człowiek wszędzie był taki sam. Ja w inter necie jestem bytem internetowym. W domu mamą. W kuchni gospodynią. Dla swojego mężczyzny...zależy od nastroju. Tu nie zobaczysz jak robię przetwory czy koszę działkę. Ale na imprezie też byś tego nie zobaczył. Nie demonizujmy internetu i nie doszukujmy się w ludziach świadomego kłamania. Zbytnio to upraszczasz. A ludzie są wielotwarzowi.
                  • pacze_sobie Re: Może wiesz... 07.07.12, 08:14
                    Zacząłbym od zadania sobie pytania:
                    Do czego mi jest potrzebny partner/partnerka?
                    Pomijając na wstępie pytania w jakim on/ona powinien być wieku, ile ważyć, jaki mieć kolor oczu, włosów.
                    Tego się trzeba dowiedzieć od siebie.
                    • zawle Re: Może wiesz... 07.07.12, 18:16
                      Tak to wybieram sprzęt do domu. Chyba w pewnym wieku ma się wiele rzeczy i facet nie jest potrzebny do czegoś, ale pomimo smile
    • embalm Re: Może wiesz... 09.07.12, 22:04
      takich pań jest wiele, są wszędzie, tylko to chyba nie jest tak, że same wpadną w twoje ręce, bo postanowiłeś coś zmienić. kwestia ustalenia priorytetów.
      • pavk Re: Może wiesz... 20.07.12, 22:18
        Trzeba się uważnie przyglądać mijanym paniom. Z wyrazu twarzy można rozpoznać czy dana osoba jest samotna i kogoś poszukuje.
        • nom73 Re: Może wiesz... 20.07.12, 23:40
          pavk napisał:

          > Trzeba się uważnie przyglądać mijanym paniom. Z wyrazu twarzy można rozpoznać c
          > zy dana osoba jest samotna i kogoś poszukuje.

          A nie łatwiej nosić koszulkę z napisem "jestem singlem"? smile
          No i numer telefonu na odwrocie, sukces murowany. big_grin
    • krokodylek1307 Re: Może wiesz... 24.08.12, 17:20
      Przetrzyj oczy i sie rozejrzyj wink
      Powodzeniasmile Hiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiismilesmilesmile
    • zabieganab Re: Może wiesz... 24.08.12, 22:25
      przeczytałam sobie całą Waszą rozmowę...
      i dochodzę do wniosku, że jednak mimo tych fejsbooków, fittnes clubów, czasów studiów i nie wiem czego jeszcze: nie tylko odczuwam wielki niedosyt kontaktu z drugim człowiekiem.

      Tak się składa, że też bardzo dużo pracuję, przy czym moja praca wymaga skupienia i w trakcie dnia nie mogę sobie pozwolić na zadne forumowania, a pracuję we własnym biurze, gdzie jestem najczęściej sama.... Godzinami do nikogo się nie odzywam...
      Ostatnio tak bardzo brak mi "zwykłego" towarzystwa... Znajomi są na etapie albo budowania domu albo małych dzieci albo są daleko....

      Próbowałam , tu na forum poznać nowe towarzystwo (Krk), ale sie nie udało. Cieszę się więc, że mam dużo pracy - to nie mam czasu na rozmyślanie..........
      • krokodylek1307 Re: Może wiesz... 29.08.12, 07:12
        Tak czasem bywa, brak czasu a tylko praca...
        Uśmieszku i dobrego Humorku Ci życzę smile
        Byś nawet w tej pracy była pozytywnie nastawiona smile
        Powodzonkawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka