BUMSFREUNDSCHAFT

22.10.04, 10:29
czyli sex-uklad bez zobowiazan
ona i on
dwa mieszkania, dwie sypialnie
klucze do drugiego mieszkania ew mozna miec
zostac na noc ewentualnie tez byle nie za czesto, dozwolone jest trzymanie
szczoteczki do zebow w tej drugiej lazience, pozostale rzeczy (bielizna,
kosmetyki itp) sa mniej mile widziane bo oznaczaja "zasiedzenie"
kasa jest osobna
przyjaciele i znajomi raczej tez osobni
wakacje mozna spedzac razem lub osobno i nie jest to powod do dasow

i jak single?
wchodzicie w taki uklad czy nie?
jak Wam sie to podoba?
forma ta jest bardzo popularna u naszych zachodnich sasiadow
ja osobiscie wole modele proste:
albo bumsen
albo freundschaft
:o)
    • anula36 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 10:51
      gdyby nie drozyzna na rynku mieszkaniowym i kiepskie alternatywy ( dom rodzicow
      pod Krakowem,hotel asystencki) to pewnie bym cos takiego uprawiala z
      przyjemnoscia.
      Nie czuje potrzeby rozmanzania sie a dla dwojga bezdzietnych to fajny uklad.
      Zreszta oprocz zasiedzenia w pelni go realizuje- osobna kasa,znajomi,wyjazdy.
    • anula001 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 12:57
      To nie dla mnie. Ja potrzebuje czasu, atencji, nawykow. Potrzebuje dotarcia sie
      z druga osoba, a tu o tym nie mam mowy. Dla mnie to samotnosc we dwoje, jeszcze
      gorsza niz klasyczna samotnosc. Sex jest super, ale gdy robi sie to z ukochana
      osoba ( mowie oczywiscie o sobie).
      • anula36 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 13:33
        tylko nie nawyki z nudow umrzec mozna...
        • anula001 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 14:10
          wiesz, moim zdaniem nie wszystkie nawyki sa zle, bo np. to ze on Cie caluje na
          dzien dobry to tez jako nawyk mozna potraktowac, ale z nuda nie ma nic
          wspolnego. Jesli przestalby zaczelabym sie dziwic co jest nie tak...Podobnie z
          pewnym wspolnym kodem, ktory para sobie wypracowuje na przestrzeni czasu, np.
          jakies okreslenia tylko dla nich zrozumiale, jakies pieszczotiwe przydomki, to
          tez nawyki. I tego sie nie osiagnie w takim zwiaku, czy razej ukladzie
          handlowym nigdy. Trzba poznawac partnera, uczyc sie go kazdego dnia,
          obserwowac i wyciagac wnioski. A co tu obserwowac jak sie tylko sex uprawia.
          Sex jest wazny w zwiazku, nawet bardzo powiedzialabym, ale bez tej codziennej
          otoczki, bez nawet tej prozy zycia jest machinalny, a taki kazdy moze miec
          kiedy zechce...
          • anula36 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 15:30
            To chyba ma bardziej singlowa nature bo mnie meczy mieszkanie razem,moze tez
            dlatego,ze to taka mala powierzchnia. Uklad powyzej opisany nei prowadzi do
            poznania partnera ani uczenia sie go/jej tylko na zachowaniu dystansu i dlatych
            ktorzy to lubia moze byc rozwiazaniem idealnym.
            • anula001 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 15:38
              Oczywiscie, dla tych ktorym odpowiada taki uklad, to idealne wyjscie...smile
    • madrider1 Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 15:25
      wchodzę w układ bumsen...}-)
    • very_martini Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 20:52
      Mnie by bardzo odpowiadało, niestety, moja intuicja mi podpowiada, że raczej
      nie trafię na faceta, któremu się to będzie podobać. Dla mnie w porządku byłby
      układ pomieszkiwania u siebie - kilka dni ja u niego, przerwa, dłuższa krótsza,
      potem o u mnie, albo ja u niego. Ale klucza do mieszkania bym nie dała, bo
      gdyby sprawa się rypła, musiałabym od razu zmieniać zamek, a to w moim
      przypadku byłaby inwestycja mocno dająca w portfel.
      Znajomi - grupka wspólnych, ale ogólnie - osobni. Żadnego faceta nie zabiorę na
      wódę do moich przyjaciół z piaskownicy!

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
      • anisua Re: BUMSFREUNDSCHAFT 22.10.04, 22:04
        a ja tam wole wspólne mieszkanko,łóżko, poranną kawkę i może śniadanko
        i jeszcze pare rzeczy,
        wspólne oglądanie filmu wieczorem, wypady do znajomych, na miasto
        a takze drobne kłótnie,
        grunt,żeby nudno nie było
        ale potrzebuję też odrobiny samotności, spokoju
        a najlepiej żeby mieszkanie było duze ,by kazdy mógł miec chwile tylko dla
        siebie
        ps. a teraz przydałby mi sie masaż, bo głowa mi pęka.......
    • md0512 Moim zdaniem - układ bez sensu... 23.10.04, 17:07
      Cześć !!

      Cóż, moim zdaniem to układ całkowicie bez sensu. Okres samotności
      ("singlostwa") to w moim rozumieniu stan przejściowy. Ów model niemiecki
      kojarzy mi się z pewną niedjrzałością - brakiem gotowaości do współnego życia z
      druga osobą... Kobieta - potrzebuje bezpieczeństwa i akceptacji - musi mieć
      swojego "ownera" smile , a taki układ - mieszkania w zasadzie osobno, temu
      przeczy.
      • anisua Re: Moim zdaniem - układ bez sensu... 23.10.04, 17:27
        md0512 napisał:

        > Cześć !!
        >
        > Cóż, moim zdaniem to układ całkowicie bez sensu. Okres samotności
        > ("singlostwa") to w moim rozumieniu stan przejściowy. Ów model niemiecki
        > kojarzy mi się z pewną niedjrzałością - brakiem gotowaości do współnego życia
        z
        >
        > druga osobą... Kobieta - potrzebuje bezpieczeństwa i akceptacji - musi mieć
        > swojego "ownera" smile , a taki układ - mieszkania w zasadzie osobno, temu
        > przeczy.
        >
        Myślę,że nie tylko o kobiety tu chodzi.Choć kobiety chyba rzeczywiście pragna
        bardziej stabilizacji życiowej. Mężczyżni tez chyba potrzebują tej drugiej
        osoby.Bycie razem to przedewszystkim obopólne korzyści.
        Są tez tacy, którzy nie szukaja trwałych związków, sa jak pszczółki
        przelatujące z kwiatka na kwiatek. I dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet.
        Może im taki układ odpowiada.
        Każdy ma tutaj wolny wybór.Taki układ może i ciekawy na pare lat, ale na dłużej?
        • md0512 Dochodzimy do sedna sprawy... 23.10.04, 17:42
          Cześć !!

          "Taki układ może i ciekawy na pare lat, ale na dłużej?"

          ...i tu jest właśnie sedno sprawy. Latanie "z kwiatka na
          kwiatek", "singlowanie" czy takie mieszkanie osobno a od czasu do czasu razem
          może być OK przez rok, dwa... Później większość ludzi dąży do stabilizacji i do
          stworzenia klasycznego związku - rodziny. Kolejny okres to życie razem we dwoje
          (już we wspólnym mieszkaniu). Po krótszym lub dłuższym czasie... pojawiają się
          dzieci, czyli powstaje ta klasyczna rodzina. Po prostu taka jest kolej rzeczy -
          ten model sprawdza się już od setek lat...
          • anisua Re: Dochodzimy do sedna sprawy... 23.10.04, 18:25
            Jeszcze jedna przyczyna, dla której niektórzy uciekają przed takim klasycznym
            związkiem.
            Młode kobiety mają dośc instytucji małżeństwa, gdzie to na nie spada większość
            obowiązków, a mąż przychodzi po pracy zmęczony, bierze gazetę i tak mija
            wieczór. No może jeszcze zje i ot cały wysiłek.
            To wynika z moich obserwacji niektórych małżeństw.
            Nie chciałam byc złośliwawink
            Kobiety teraz także chcą czegoś od życia i może stąd takie rozwiązania.
            • md0512 Masz rację... 23.10.04, 18:34
              Cześć !!

              Owszem, masz rację. Co to za małżeństwo w którym żonka skacze wokół swojego
              samca, zajmuje się domem a jeszcze gania codziennie do pracy. Sytuacja taka,
              gdy tylko żona zajmuje się domem jest dopuszczalna tylko gdy jest bez pracy
              (chociaż taki stan - brak pracy - fatalnie wpływa na psychikę kobiety).
              Jeżeli już pracuje i on i ona, to należy w jakiś sprawiedliwy sposób
              obowiązkami się podzielić...
              • anula001 Re: Masz rację... 23.10.04, 18:36
                Jak ladnie to ujales, Marcinie.
                • md0512 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 18:41
                  Cześć !!

                  Naprawdę? Póki co nie rozwijam tematu... Pytanko. Mężuś wstaje o 4:00 i wybiera
                  się do pracy. Czy któraś z Was wstała by razem z nim aby przygotowac mu
                  śniadanie? smile
                  • anisua Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 18:46
                    md0512 napisał:

                    > Cześć !!
                    >
                    > Naprawdę? Póki co nie rozwijam tematu... Pytanko. Mężuś wstaje o 4:00 i
                    wybiera
                    >
                    > się do pracy. Czy któraś z Was wstała by razem z nim aby przygotowac mu
                    > śniadanie? smile

                    > Troche odwrócę:zonka wstaje 4:30.
                    Ty wstałbyś zrobić śniadanko?
                    Inne rozwiazanie:obydwoje powinni zaczynac pracę rano.
                    Ja bym wstała....bo sama czasem wstaje do pracy na 4:30wink



                    • anisua Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 18:48
                      A poza tym mężuś ma dwie zdrowe rączki i może przecież zrobić sam.
                      Można wstać, ale z innego powoduwink)))
                      • md0512 Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 18:52
                        Cześć !!

                        O 4:30 - a wstał bym. Kiedyś doszedłem do wniosku, że dzięki takiemu wspólnemu
                        wstawaniu do pracy jedno czy drugie wybiera się pół godziny krócej smile . A
                        kiedyś to wstawałem... i zawoziłem - na uczelnię (ale nie o 4:00) smile .
                  • anula001 Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 18:52
                    Wstalabym. I nie reklamuje sie w zaden sposob. Kiedy moj ex mial operacje i
                    lezal prawie 2 tyg w szpitalu, oprocz jego rodzicow, bylam jedyna osoba, ktora
                    go odwiedzala. Pracowalam wtedy w firmie, do 16, wiec w szpitalu bylam ok. 17 i
                    siedzialam dokad pielegniarki mnie nie wygnaly czyly do 22. Jechalam do domu,
                    mylam sie,spalam, i znowu to samo - praca, szpital,sen. Nie jadlam, myslami
                    bladzilam gdzie indziej..balam sie... A potem podczas wspolnego wyjazdu nad
                    morze nie jadlam zadnych ryb ani innych tego typu atrakcji bo on nie mogl po
                    operacji jesc tego, ale za to gotowalam ryz codziennie i inne tego typu
                    pokarmy. Mysle,ze jak sie kogos kocha naprawde, zrobi sie dla niego duzo,
                    bardzo duzo.
                    • md0512 Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 18:58
                      Cześć !!

                      ...potrafisz kochać. Baaaaardzo.
                    • anula36 Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 19:12
                      az za duzo,...
                  • anula36 Re: 4:00 - czas wstawać :-) 23.10.04, 19:10
                    juz to przerobilam smile Kanapki do pracy robi sie o O:00 w nocy a sniedanie
                    samodzielnie, co to lapki urwalo??
                • anisua Re: Masz rację... 23.10.04, 18:42
                  anula001 napisała:

                  > Jak ladnie to ujales, Marcinie.

                  Bo Marciny to fajne chłopaki są!
                  • anula001 Re: Masz rację... 23.10.04, 18:54
                    prawdasmile)
              • anisua Re: Masz rację... 23.10.04, 18:41
                md0512 napisał:

                > Cześć !!
                >
                > Owszem, masz rację. Co to za małżeństwo w którym żonka skacze wokół swojego
                > samca, zajmuje się domem a jeszcze gania codziennie do pracy. Sytuacja taka,
                > gdy tylko żona zajmuje się domem jest dopuszczalna tylko gdy jest bez pracy
                > (chociaż taki stan - brak pracy - fatalnie wpływa na psychikę kobiety).
                > Jeżeli już pracuje i on i ona, to należy w jakiś sprawiedliwy sposób
                > obowiązkami się podzielić...

                No i to rozumiem.Rozsądny facet z Ciebie.Mam nadzieje,że w życiu podobnie
                postępujesz?
                Jeszcze jedna dopuszczalna sytuacja, gdy kobieta tego chce. Jeśli taki jej
                wybór to czemu nie.
                Ps.A ja znam takie pary...Tragedia.
                • md0512 Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 18:48
                  Cześć !!

                  Sytuacja gdy kobieta chce być kurą domową? Nieeeeee. Bo to znów źle wpłynie na
                  psychikę mężczyzny... Co to za życie gdy po pracy wpada się w fotel przed
                  telewizorem (w nowoczesnym wydaniu - komputerem) i czeka aż żonka michę
                  podstawi... Tylko sadełko rośnie.
                  • anisua Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:05
                    Jejku, ty na ideał wyglądasz...
                    Gotować tez umiesz?
                    A tak powaznie. Jesli kobieta idzie do pracy na noc, a gdy wstanie rano z Toba
                    to juz nie zasnie i w nocy będzie w pracy będzie niewyspana,padnięta itd.
                    Też chciałbys by Ci rano śniadanko robiła?
                    • anula36 Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:16
                      no nie wymieklam po tej dyskusji..co wy robicie jako single???
                      Wszyscy stworzeni do skakania wokol drugiej polowy.
                      To ja ohydna egoistka jestem- rano nie wstane kanapeczki robic,ze szpitala to
                      mnei chlop wyrzucal ja lezal wiec dosc szybko sie zmywalam, ogolnie malo
                      dogadzam,moze tez dlatego ze eni jestem do tego przyzwyczajona u mnie w domu
                      kazdy sie troszczyl o siebie ,zadnego skakania wokol reszty czlonkow rodziny.
                      Mnie takie mieszkanie osobno jednak by odpowiadalo, jesli sie tak jak ja nie
                      planuje dzieci calkiem dobre rozwiazanie.Takie two singles junctionsmile i nic
                      wiecej...
                      • anisua Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:23
                        anula36 napisała:

                        > no nie wymieklam po tej dyskusji..co wy robicie jako single???
                        > Wszyscy stworzeni do skakania wokol drugiej polowy.
                        > To ja ohydna egoistka jestem- rano nie wstane kanapeczki robic,ze szpitala to
                        > mnei chlop wyrzucal ja lezal wiec dosc szybko sie zmywalam, ogolnie malo
                        > dogadzam,moze tez dlatego ze eni jestem do tego przyzwyczajona u mnie w domu
                        > kazdy sie troszczyl o siebie ,zadnego skakania wokol reszty czlonkow rodziny.
                        > Mnie takie mieszkanie osobno jednak by odpowiadalo, jesli sie tak jak ja nie
                        > planuje dzieci calkiem dobre rozwiazanie.Takie two singles junctionsmile i nic
                        > wiecej...
                        >
                        Nie ,no przeczytaj dokładnie. Aż taka skacząca nie jestem.
                        Ja uwazam że facet to też człowiek i raczki ma dwie.
                        Dla mnie to czas przejściowy, czuję potrzebe bycia z drugą osobą.
                        I może znajdę...
                    • anula001 Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:33
                      Anisua, zgadzam sie, na tym forum jest idealsmile))))
                      • anula36 Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:37
                        ideal bo z tamtej strony ekranusmile
                        • anula001 Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:39
                          eee tam, ja wierze ze sa jeszcze tacy faceci...
                      • anisua Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:39
                        anula001 napisała:

                        > Anisua, zgadzam sie, na tym forum jest idealsmile))))

                        Ale wiesz na forum to kazdy wydaje się być ideałem.
                        A w życiu inaczej bywa.
                        A ja ideału to chyba nawet nie szukam, bo mnie to troche brakuje do ideału.
                        A o kim mówimywink))))
                        • anula001 Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:41
                          ja tam tez idealna nie jestem, z czego sie bardzo ciesze, bo kto by z idealem
                          wytrzymal?? Idealu rowniez nie szukam, bo po co sie stresowac ze mi go ktos
                          zwinie??smile)
                          • anisua Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:42
                            A takie dwa ideały razem to nudno...........
                            • anula001 Re: Gdy kobieta tego chce... 23.10.04, 19:45
                              Z dziubkow sobie jedza, gruchaja jak 2 golabki, nigdy sie nie kloca, zyja w
                              idealnym swiecie z idealna praca, maja idealnie duzo pieniedzy, nosza idealnie
                              ciuchy na swych idealnych cialach...bleeeeeewink Idelnie sie ze soba nuszawink
                    • md0512 Jaki tam ideał... 23.10.04, 19:43
                      Cześć !!

                      Ja - ideał? Gotowanie? Nawet wodę bym przypalił...
                      Gdyby moja kobieta pracowała na III zmianie? To by miała zrobione śniadanko,
                      ugotowany obiad, łóżko ścielone, pozmywane, itd... Była by moją boginią (no ale
                      to bez względu na charakter pracy). smile
                      • anula001 Re: Jaki tam ideał... 23.10.04, 19:45
                        Tylko bez falszywej skromnosci, ok?????smile)))
                        • anula36 Re: Jaki tam ideał... 23.10.04, 19:47
                          to sobie ideala przygruchalam, bo tez tak mamsmile
                      • anisua Re: ideał... 23.10.04, 19:50
                        który sie marnuje..Biorę Cie w ciemnowink
                        Ale co z tym gotowaniem? To kto w końcu by to śniadanko i obiad robił??
                        Coś to za pięknie wygląda....
                        • anula001 Re: ideał... 23.10.04, 19:52
                          Anisua, to jest nas dwiesmile Bedziemy musialby walke stoczyc o idealsmile
                          • anisua Re: ideał... 23.10.04, 19:58
                            anula001 napisała:

                            > Anisua, to jest nas dwiesmile Bedziemy musialby walke stoczyc o idealsmile

                            O kurcze...Niezle sie ten wieczór zaczyna.
                            A ja taka padnieta, zajęcia do popołudnia, potem ogarnięcie domu...
                            Walka w ......kisieluwink)
                        • anula36 Re: ideał... 23.10.04, 19:52
                          trzeba sprawwdzic namacalnie,jakby co oddasz w dobre recesmile
                          • anula36 Re: ideał... 23.10.04, 19:54
                            to moze castingsmile
                            • anula001 Re: ideał... 23.10.04, 19:56
                              Normalnie chyba zaraz poprosze Was o zdjecia, forumowicze moi kochanismile
                              • anisua Re: ideał... 23.10.04, 20:05
                                zdjęcia ....dolnych parti ciała????????
                                • anula001 Re: ideał... 23.10.04, 20:08
                                  na poczatek calosc, co by sie ludziska nie wystraszyly. potem sie pomyslismile
                          • anisua Re: ideał... 23.10.04, 19:56
                            anula36 napisała:

                            > trzeba sprawwdzic namacalnie,jakby co oddasz w dobre recesmile
                            Ty chcesz sprawdzać?
                            Ja tez bym chciała....
                            • anula001 Re: ideał... 23.10.04, 19:58
                              heh, a nasz ideal dypolmatycznie milczysmile))))
                              • anisua Re: ideał... 23.10.04, 20:00
                                PRZESTRASZYL SIĘ...
                                takie te ideały...
                                może ideał ma w domu??
                                • anula001 Re: ideał... 23.10.04, 20:02
                                  no cos Ty, zapieral sie ze singiel. A moze sie gdzies reklamuje na innym
                                  forum,co??smile
                            • anula36 Re: ideał... 23.10.04, 19:59
                              ja nie bo sie slabo znam na facetachsmile
                              pomacam sobie tego w domusmile
                              a tak a propos macanie faceta:
                              pracuje w pomocy spolecznej i ostanio bylam na wizycie u starszych panstwa
                              gdzie pan ma powazne problemy natury czysto meskiej ( wodniak jadra) pani mi to
                              opisuje ,opisuje a w pewnym momencie rzut oka na moje rece i pyta"a pani jest
                              mezatka"?
                              nie mogla uwiezyc ze nie-mezatka ma jakies pojecie o meskiej anatomiismile
                              • anula001 Re: ideał... 23.10.04, 20:00
                                ludzie starej daty tak majasmile tez sie dziwia jak na mnie patrza, zwlaszcza
                                nauczycielki w szkole...wink
                              • anisua Re: ideał... 23.10.04, 20:04
                                anula36 napisała:

                                > ja nie bo sie slabo znam na facetachsmile
                                > pomacam sobie tego w domusmile
                                > a tak a propos macanie faceta:
                                > pracuje w pomocy spolecznej i ostanio bylam na wizycie u starszych panstwa
                                > gdzie pan ma powazne problemy natury czysto meskiej ( wodniak jadra) pani mi
                                to
                                >
                                > opisuje ,opisuje a w pewnym momencie rzut oka na moje rece i pyta"a pani jest
                                > mezatka"?
                                > nie mogla uwiezyc ze nie-mezatka ma jakies pojecie o meskiej anatomiismile
                                >
                                tak znam to...
                                ja pracuje na oddziale męskim i często oglądam...męskie ,,przyrodzenia''
                                niektórzy rzeczywiscie tak myślą jak nie widzą obrączki.
Pełna wersja