Dodaj do ulubionych

Singiel z przymusu

08.11.04, 23:25
Jastem singlem od dwoch tygodni a formalnie od dwoch dni. Wcale nie jest mi z
tym dobrze bo nie wiem co ze soba zrobic. Boje sie cholernie samotnosci a
popadnie w nastepny zwiazek nie ma sensu (przechodzilam to juz kiedys). Wiec
staram sie czyms zajac, nie myslec i przejsc do normalnego zycia. Moj byly
partner wybral samotnos zeby sobie wszystko poukladac a ja w tym wypadku nie
mialm juz wyboru. Wiec jestem sama i siedze przed ekranem koputeru i szukam
niewiadomo czego, kogo.
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:28
      Witajsmile Dobrze trafilassmile wspolczuje Ci, bo najgorsze sa te pierwsze dni,
      tygodnie po rozstaniu, Potem...tez nie bywa rozowo,ale jes lepiej..Hmm, wybral
      samotnosc zeby sobie poukladac wszystko..Kurcze, faceci czasem tacy
      przewidywalni sa, nie sadzisz????
      • madrider1 Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:30
        Po prostu musimy sobie czasem to wszystko poukładać }-)
        • anula001 Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:32
          wiesz co ja na ten temat mysle?? Jest Wam dobrze po prostu z ta osoba i to was
          czasem przerasta, boicie sie tego.. Tak czasem mysle..
          • itsnotme Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:34
            anula muszę Ci powiedzieć, że jak duża część kobiet zdecydowanie więcej myslisz
            o pobudkach działań facetów, niż oni samismile
            • anula001 Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:37
              Ehh, itsnotme, rozgryzles mniesmile Kurcze, ale wiesz ze ja nigdy o tym tak nie
              pomyslalam...Cos w tym jest, ja sie doszukuje powodow dzialania, motywow.. a tu
              nie ma NICsmile))
              • itsnotme Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 08:34
                Faceci są dla Ciebie za prościwink
                • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 08:50
                  Ja tego nie powiedziałamsmile
                  • itsnotme Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 10:21
                    No dobra, ja to mówięsmile
                    • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 15:22
                      zgoda buduje, niezgoda rujnujewink)
      • teess Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:38
        Wlasnie zastanawiam sie czy ma kogos czy naprawde chce sobie wszystko
        przemyslec. Mysle ze nie klamie ale kto go tam wie. Staram sie myslec o
        przyszlosci i nie myslec jaka to ja jestem zraniona bo mam juz dosyc (uzalania
        sie nad soba). Jest juz latwiej bo nie widzialam go 3 tygodnie, a ze nie chce
        ze mna byc dowiedzialam sie przez telefon. Zabawne jest to ze jeszcze pare
        miesiecy temu to ja nie chialam i to on nalegal na zwiazek zeby po chwili (jak
        ja sie zaangazowalam) powiedziec mi ze jednak wszystko dzieje sie za szybko (10
        miesiecy) i tak zostalam sama.
    • itsnotme Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:33
      Wiec jestem sama i siedze przed ekranem koputeru i szukam
      > niewiadomo czego, kogo.

      W takiej sytuacji pozozstaje tylko życzyć Ci, abyś natrafiała na jak najmniej
      "ściemnianych" ofert, bo że szukającą kobietę łatwo wykorzystać, to nie muszę
      wspominać. Nie wiem dlaczego nie muszę, czy dlatego, że to takie jasne, czy
      dlatego, że niektórzy nigdy tego nie pojmują, nawet jesli się z tym zgadzająuncertain
      • teess Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:50
        ale ja nikogo nie szukam poprostu nie umiem sobie sama poradzic, od 16 roku
        zycia mam kogos przy sobie (6 tat z jednego zwiazku w drugi). Czuje sie jak
        dziecko zgubine przez rodzicow w supermarkecie smile. Ja juz przechodzilam to
        wiele razy, raz ja nie chcialam raz mnie zdradzil i nigdy to nie bolalo tak jak
        teraz. Bo tak naprawde czuje sie jakbym to ze mna bylo cos nie tak, widze same
        swoje bledy.
        Sa tez dobre strony tego stanu: wiesz kto jest Twoim przyjacielem, wiesz ze
        mozesz liczyc na rodzine i tracisz na wadze kilogramy smile
        • itsnotme Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 08:33
          "ale ja nikogo nie szukam poprostu nie umiem sobie sama poradzic"

          jassssnesmile)))) Kobiety, ach kobiety...smile)
      • teess Re: Singiel z przymusu 08.11.04, 23:57
        a i zaczynam wierzyc mojej babci, ktora zawsze mi powtarzała. - Olenka,
        zapamietaj, nigdy nie ufaj mezczyznie.
        cos w tym jest...
        • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:00
          ale to by bylo straszne tak zyc i nie ufac...
          • teess Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:02
            potrafisz tak calkowicie zaufac?
            • madrider1 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:08
              Tylko bez gadek "samiec Twój wróg..." }-)
            • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:08
              juz ufalam tak. Wiesz, mysle ze trzba i tyle, bo mozna sie zameczyc nue
              ufajac..Poza tym dla mnie elementem milosci jest zaufanie. Zreszta kazdego
              zwiazku. Bez tego jest ciezko - mozna zabic kazde uczucie. Takie jest moje
              zdanie.
              • teess Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:13
                Wydaje mi sie ze nigdy nie mozna ufac do konca, nawet jak wydaje Ci sie ze to
                jest ten jedyny (co zreszta jest bardzo zludne).
                • teess Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:17
                  Z facetami jest tak jak jestes nie mila, nie dostepna i traktujesz go szorstko
                  (oczywiscie bez przesady i nie caly czas)to Cie kocha i adoruje a jak jestes
                  dobra, wymagasz opieki i bezpieczenstwa to uwazaja ze to oznaka slabosci i to
                  wykorzystuja czyli albo Cie zdradzaja albo co gorsze nudza sie.
                  • madrider1 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:21
                    teess napisała:

                    > Z facetami jest tak jak jestes nie mila, nie dostepna i traktujesz go szorstko
                    > (oczywiscie bez przesady i nie caly czas)to Cie kocha i adoruje a jak jestes
                    > dobra, wymagasz opieki i bezpieczenstwa to uwazaja ze to oznaka slabosci i to
                    > wykorzystuja czyli albo Cie zdradzaja albo co gorsze nudza sie.

                    Niemiłe i niedostępne szerokim łukiem omijam - są po prostu zapatrzone w siebie zazwyczaj.
                    Drugi wariant jest lepszy, ale bez przesady, nie możesz tego od faceta oczekiwać 24/7, bo faktycznie się znudzi (ale ciągłym dopieszczaniem i "zapewnianiem bezpieczeństwa").
                • madrider1 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:18
                  Dla mnie rzecz prosta - nie ma zaufania, nie ma związku.
                  Bez zaufania to można za przeproszeniem do prostytutki z gumką się udać...
                  • teess Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:25
                    a co z tego, ze wiem to:nie ma zwiazku bez zaufania ale ja nie potrafie zaufac
                    mezczyznie. Sprawa prosta. (homoseksualizm tez nie wchodz w gre ) Moze z czasem
                    przejdzie mi ta gorycz i rozczarowanie zwiazkami.
                    • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:28
                      teraz jestes zla, rozgoryczona i smutna. i nastawiona na NIE. musi przejsc , i
                      wtedy moze i bedziesz gotowa na nowy zwiazek..
                  • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:26
                    zgadzam sie z Toba mad. Mlody chlopak jestes, ale sensownie gadaszsmile zaufanie
                    to podstawa..
                    • madrider1 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:30
                      To z autopsji...Brakiem zaufania skopałem kiedyś całkiem ciekawy związek...
                      • teess Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:41
                        a szkoda gdac! tzn pisac

                        Widocznie tak musialo byc. Ktos inny kiedys bedzie mial szczescie i tafi na
                        mnie, po prostu.
                        • anula001 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 00:50
                          pewniesmile glowa do gorysmile pozdrawiam, do uslyszania.
                        • zoskaanka Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 15:32
                          pewne buddyjskie powiedzenie mówi, że każdy powinien codziennie być choć trochę
                          sam. duża mądrość w tym jest. wykorzystaj to, że jesteś sama, rób wszystko
                          tylko dla siebie
                          a tak a propos
                          w czasach mojej bardzo wczesnej młodości, kiedy już się było podlotkiem a
                          jeszcze niewiele wiedziało o życiu dorosłym, myślałam, że chyba nigdy nie będę
                          miała męża i rodziny, bo przecież tylu fajnych facetów chodzi po tym świecie,
                          że jak to tak można wybrać tylko jednego. a reszta co...?
                          uszy do góry
                          • anisua Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 15:48
                            podoba mi się to, co mówisz
                            i ile rzeczy można robic, gdy sie jest samemu,
                            i czasu wiecej na niektóre sprawy
                            trzeba znajdować plusy w każdej sytuacji życiowej,
                            w której jesteśmy, bo dołowanie sie nic nie daje
                            • zoskaanka Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 15:56
                              kiedyś jak mi było bardzo źle(powód nieistotny) i już tak serdecznie miałam
                              dość tego, że mi źle, to się wkurzyłam
                              a potem powiedziałam sobie, że bluźnię nieprzyzwoicie, bo w moim życiu każdego
                              dnia mogę znaleźć coś dobrego, z czego mogę się cieszyć...
                              nie warto rozpaczać z powodu czegoś, czego nie mam i nie mogę teraz mieć,
                              trzeba się cieszyć z tego co jest...
                              i tak mi już zostało...
                              smile))
                              • anisua Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 15:58
                                DOKŁADNIE!!!!!!!

                                pozdrawiam
    • internautka2 Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 18:03
      Teess bycie singlem naprawdę nie jest złe. Nie chcę się na tej stronie
      powtarzać więc zajrzyj na "Dla tych co czytają to forum" w Swiecie według
      singli. A poza tym życie jeszcze przed Tobą i nigdy nie wiadomo co jeszcze
      Ciebie może spotkać. Może trafisz na swoją połówkę jabłka. Serdecznie
      pozdrawiam
      • teess Re: Singiel z przymusu 09.11.04, 21:16
        Dzieki, nawet nie wiecie ile przyjemnosci sprawilo mi czytanie waszych
        komentarzy, milo ze sa na tym świecie ludzie ktorzy pomagaja (nawet słowem)
        bezinteresownie i wspieraja osobe, ktorej zupelni nie znaja. To lepsze niz rady
        przyjaciela bo jest to spojrzenie na problem z calkowicie obiektywnej strony.
        Jestem drugi raz w zyciu na forum (wczoraj byl pierwszy)i zaczyna mi sie tu
        badzo podobać smile.
        • tamara_t historia 09.11.04, 21:26
          Wiesz, Tess - ja trafiłam na forum dużo dawniej, wtedy miałam jak Ty baaardzo
          ciężki czas, czułam się naprawdę paskudnie. kiedy weszłam na forum od razu
          rzucił mi się wątek, w którego tytule opisany był problem z którym biłam się w
          myślach. Weszłam poczytać i co? smile to było Forum Mężczyzna - tam pisują
          BAAAARDZO RÓŻNE osobistości - te posty które przeczytałam rozwaliły mnie
          totalnie - w jak najbardziej pozytywnym tego słowaa znaczeniu. Zawsze znajdą się
          osoby, które niezależnie od sytuacji pocieszą, znajdą się tacy - którzy
          niezależnie od sytuacji - skrytykują, są i wreszcie tacy, którzy niezależnie od
          sytuacji zawsze robią jaja. Dzięki temu - wyciągasz dla siebie to, co chcesz.
          Słuchaj, ja nabrałam zdrowego dystansu i od razu poprawił mi się humor. I nagle
          okazało się że nie mam problemu. smile Wszystko rozwiało się jak chmury po burzy.
          To było niesamowite i od tamtej pory bywam na forum niemal codziennie =- o ile
          okoliczności pozwalają. Dla mnie to pyszna zabawa, a czasem poważne sprawy - tak
          czy tak - podzielam Twoje zdanie, że tutaj jest SUPEROWO ! smile))

          Jeśli poczytasz różne fora zobaczysz, że na każdym zbiera się określona i
          charakterystyczna grupa ludzi smile każde forum dzięki temu jest inne i można
          wybrać to, w którym piszą ludzie najbardziej Ci odpowiadający smile

          Buziaki Single i niesingle smile)
          • teess Re: historia 09.11.04, 22:02
            dzieki, fajnie jak sie nie jest samemu choc to tylko internet.
            • anula001 Re: historia 09.11.04, 22:58
              i widzisz teess, o to chodzi na forum - niby sie nie znamy, dokladnie nie wiem
              io co biega w naszym CV, ale liczy sie wsparcie, i to ze ze strzepow roznych
              info budujesz sobie te osoby. I to ze jest Ci lepiej, nie masz pouczcia ze Cie
              nie rozumiemy - wrecz przeciwniesmile Pozdr!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka