teess
27.11.04, 14:59
Nie wiem czy dostaliscie maila, ktory krazy po internecie "faceci to palanty"
jest smieszny, kilka zdan wyrwanych:
Siedzimy sobie w pubie i się pytam chłopaka co tak ogólnie o
mnie mysli. Jaka jestem osoba i w ogóle...A on: Wiesz nie jestes
taka zajebista, że wymiękam przy tobie, ale jestes moja
najlepsza przyjaciółka, o wszystkim ci można powiedzieć. Kocham
Cię!
-O stosunku : Jak będziesz chciała znowu przeczyscić komin
zadzwoń.
-Mój, to już rekord pobił... Po pól roku chodzenia okazało się
ze nawet nie wie jak mam na nazwisko!!! Na zaproszeniu na wesele
brata podał inne, które podobno kiedys tam usłyszał od kumpla
-Na moje pytanie (poważne, do dyskusji), dlaczego ciągle wgapia
się ma malucha a chciałoby się mieć mercedesa. Jak się nie ma,
co się lubi, to się lubi co się ma"....
-Po tym jak nakryłam go na zdradzie, gdy minęło 3 miesiące od
zerwania , napisał mi smsa z textem: "Misiaczku co z nami?"
Kolejny sms od tego samego palanta: "Tamta panna była szmata,
ona tylko leciała na samochód" (dodam ze on jeździł wówczas
rozklekotanym maluchem!)
-Na pytanie co robimy na Walentynki? - Będziemy się walić!!!!
-A mój na widok przechodzacej obok nas na ulicy super laski
kosmicznie pięknej - sama muszę przyznać) powiedział : "Wiesz w
sumie to się cieszę że nie mam ładnej dziewczyny