jumar1 12.12.04, 11:41 Był ktos (oprocz mnie) ministrantem?)) Pzdr. Jumar1 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anula001 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:43 Ty byles ministrantem??? mamma mia, kiedy to bylo??? Matko, czego to czlowiek sie dowiaduje o drugim czlowieku.. Odpowiedz Link
jumar1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:45 A myslisz ze za co kupiłem sobie moje pierwsze buty-Nike-???koleda,moja droga kolęda Odpowiedz Link
anula001 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:46 prawdziwy z Ciebie kapitalista, operatywnosc masz we krwi) Odpowiedz Link
jumar1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:51 Jak sobie teraz przypomne to normalnie szok!Chłop w spódnicy..oprócz Szkota w kilcie,w moich wyobrazeniach inaczej nie przechodzi!... Odpowiedz Link
anula001 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:54 mmmm, ale za to jaki widok dla wiernych zgromadzonych w kosciele w celach..duchowych) Odpowiedz Link
jumar1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:56 Hehehhe...a pamietam jak sie wyrywało panny(15-tki) na paczki od swietego Mikołaja na Mikołajkach dla Ministrantów))))hehehehehe Odpowiedz Link
anula001 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 11:57 widze ze wiele sie tam nauczyles - operatywnosc, bajerowanie kobiet..co jeszcze,co jeszcze?? Teraz juz wiem po co chlopcy chca byc ministrantami) Odpowiedz Link
yorick1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 12:06 ja bylem., krotko co prawda, ale bylem. Bylo to jeszcze za komuny. Powody byly nastepujace: a/ ksiadz, jako jedna z niewielu osob w miasteczku mial video i co sobota puszczal ministrantom filmy (zadne zberezienstwa , klasyka kinowa), a ja kochalem kino od lat najmlodszych, wiec... b/ oczywiscie dziewczyny, mialo sie je wszystkie na widoku, od frontu i w calej krasie, a nie gdzies z boku, z daleka, albo z tylu - jak maja inni uczestnicy mszy Odpowiedz Link
jumar1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 12:10 Oj Dzikusem Yorick1 to Ty chyba nie byłes co???...a po koledzie chodziłes? pzdr. Odpowiedz Link
yorick1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 12:14 roznie bywalo, raz bardziej dziko, raz mniej . a ksieza u nas po koledzie chodzili sami, przynajmniej za mojej kadencji. zaczeli chodzic z ministrantami dlugo pozniej, kiedy ja juz dawno przestalem sie w to bawic. jumar1 napisał: > Był ktos (oprocz mnie) ministrantem?)) > Pzdr. > Jumar1 Odpowiedz Link
jumar1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 12:21 Kiedys wchodzimy na koledie do mieszkania jednej rodziny...a tam kobieta z kokarda we włosach...na kanapie pekińczyk (chyba) z taka sama kokardą a świece na stole powyginane(artystycznie))....w pizdu Tak zaczelismy sie smiac ze nie potrafilismy wydusic ani jednego słowa z tekstu koledy....kobieta widząc nasza reakcje powiedział:"Dobra chłopcy nie śpiewajcie juz.." ....a my mielismy taki ubaw,ze az wstyd)) pzdr. Odpowiedz Link
yorick1 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 12:26 ) A do mnie jak wpadaja, to po odspiewaniu swojego, dopytuja sie zwykle o parametry kompa i co w nim mam! )) jumar1 napisał: > Kiedys wchodzimy na koledie do mieszkania jednej rodziny...a tam kobieta z > kokarda we włosach...na kanapie pekińczyk (chyba) z taka sama kokardą a świece > na stole powyginane(artystycznie))....w pizdu > Tak zaczelismy sie smiac ze nie potrafilismy wydusic ani jednego słowa z tekstu > > koledy....kobieta widząc nasza reakcje powiedział:"Dobra chłopcy nie śpiewajcie > > juz.." > ....a my mielismy taki ubaw,ze az wstyd)) > pzdr. Odpowiedz Link
anula001 Re: Najdzikszy Ministrant:)) 12.12.04, 12:28 No taka okazja...Ehh, slodka lolita z pekinczykiem to byla Odpowiedz Link
jumar1 A kobiety moga sie z nimi podzielić wrażeniami... 12.12.04, 12:29 ...jak to udzielały się np. w Harcerstwie)))))) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: A kobiety moga sie z nimi podzielić wrażeniam 12.12.04, 12:41 no pewnie, że byłam w harcerstwie... dawno temu, ale fajnie było i bardzo miło to wspominam Odpowiedz Link
jumar1 Zoozka.... 12.12.04, 12:45 ...My tu właśnie na te pikantne(lub mniej) szczególy czekamy,a Ty napiszesz ze było fajnie i miło wpsominasz!No,co za kobieta.ehhhhh Odpowiedz Link
gavroche2 Re: Mon Dieu... 12.12.04, 12:32 W zyciu nie bylem nawet blisko bycia ministrantem (w jakim wieku sie nim zostaje?). Co wiecej, nie bylem nawet dopuszczony do biezmowania po tym, jak jako pierwszy w klasie otwarcie zbuntowalem sie przeciwko Kosciolowi. 13-17 lat to byl dla mnie wiek najwiekszego buntu, bylem kims w rodzaju wojujacego ateisty... Odpowiedz Link
jumar1 Re: Mon Dieu... 12.12.04, 12:48 Nie ma chyba ścisle okreslonego wieku w jakim zostaje sie ministrantem. To rodzice posyłaja dzieci,więc to raczej od nich zalezy...mali chłopcy juz stoja i chyba bardziej realizuja niespełnione ambicje rodzicow.Ktorzy to chca sie pokazać jakie mają pobozne dziecko.... Odpowiedz Link
gavroche2 Re: Mon Dieu... 12.12.04, 12:52 niech mnie dundel swisnie, ale nie przypominam sobie zeby ktokolwiek z moich kolegow byl kiedys ministrantem. spedzalismy cale dnie kopiac pilke i bawiac sie w "komandosow" - latajac po strzezonych terenach (m.in. wojskowych). Odpowiedz Link
yorick1 Re: Mon Dieu... 12.12.04, 12:58 ja sie sam zapisalem i sam podjalem decyzje o rzuceniu tego. w pewnym wieku stwierdzilem, ze pilka, rower i wszelkiego innego rodzaju ganianina sa lepsze. jumar1 napisał: > Nie ma chyba ścisle okreslonego wieku w jakim zostaje sie ministrantem. > To rodzice posyłaja dzieci,więc to raczej od nich zalezy...mali chłopcy juz > stoja i chyba bardziej realizuja niespełnione ambicje rodzicow.Ktorzy to chca > sie pokazać jakie mają pobozne dziecko.... Odpowiedz Link