07.02.05, 23:27
jak ja spostrzegacie? myslicie moze juz o niej?
ile byscie chcieli dozyc? czy w ogole chcielibyscie dozyc starosci?
bo tak ostatnio zaczalem sie nad tym zastanawiac
i doszedlem do wniosku ze tak max do 65 lat i to wszystko
bo potem to juz tylko meczarnia jest
jadac autobusem czy idac chodnikiem, spotykam ludzi starszych
i sie zastanawiam gdzie oni ida/jada jak oni ledwo chodza
wiec po co to? po co tak sie meczyc?
Obserwuj wątek
    • anisua Re: Starosc 07.02.05, 23:33
      starośc nie radośćwink
      ale jak teraz zaszalejesz to będzie co wspominaćwink)))

      a poważnie?
      po co się zamartwiać przyszłością, martwić przeszłością?
      liczy się tu i teraz..
      no może troszke czasem trzeba pomyslec,co sie robiwink)))
      • konrado80 Re: Starosc 07.02.05, 23:38
        tak jakos mnie naszlo po tym jak Anula powiedziala
        ze jedzie do babci na 80 urodziny
        i do tego codziennie spotykam takich ludzi
        i sie za kazdym razem zastanawiam gdzie i po co oni jada
        rozumiem isc na spacer
        eh zycie smile
        • dorotad30 Re: co dobrego wam dał rozwód? 07.02.05, 23:52
          Przeczytałam wszystkie listy.
          Sama jestem po rozwodzie już piaty rok.Trzy lata wyrzucone z życia po 25
          latach małżeństwa,kiedy dorobiliśmy się w dosłownaym znaczeniu tego słowa,
          wykształciliśmy dzieci- on pojechał za granicę!
          Po niecałym roku podjąl decyzję- z twoją zgodą czy bez rozwod!
          Ożenił się oczywiście natychmiast, wziął sobie czarną dziewczynę aby uzyskać
          tam prawo pobytu i powiedział synowi że nareszcie jest szczęśliwy.
          Tak wówczas myślałam o grzechu tym bardziej że życzyłam mu szczerze żeby
          go szlag trafil...
          Niestety- ma się dobrze .Przez okrągłe 2 lata bezustannie płakałam, nie mogłam
          przestać.Ale powoli zaczęłam wracać do życia.
          Teraz bardzo sobie cenię swoją samotność. Nareszcie maluję na co nigdy nie
          mogłam się odważyć, trochę piszę, sprawiłam sobie komputer, zaczęłam jeżdzić
          na wycieczki...
          Żyję inaczej, żyję dla siebie i to jest dobry czas.
          Może poznam kogoś interesującego,nie będę myśleć wówczas o grzechu!
          Pozdrowienia dla wszystkich smutnych - poczekajcie na lepszy czas.
          • anisua Re: co dobrego wam dał rozwód? 08.02.05, 00:13
            smutne,ale prawdziwe...
            nie wiem co powiedzieć,ale cieszę się ,że powoli zaczynasz żyć
            że znajdujesz male przyjemnosci w życiu
            może tak miało być?
            może dla Ciebie też nadejdzie dobry czas?
            kobiety to jednak silne istoty są..
            pozdrawiam
            mimo wszystko optymistyczniesmile
            • anula001 Re: co dobrego wam dał rozwód? 08.02.05, 00:14
              > kobiety to jednak silne istoty są..

              duuuuzo silniejsze od mezczyzn jak sie okazuje
              przytulam cieplutko
              bedzie dobrzesmile
              • eevvaa Re: co dobrego wam dał rozwód? 08.02.05, 09:05
                Ja znam pogodnych ludzi, pełnych zycia, niosących innym pomoc i pocieszenie,
                którzy są po 80. Znam też zniedołęzniałych 20 paroletnich staruszków, którym już
                się nic nie chce.
                Doroto jeszcze wszystko jest przed Tobą - granice wyznaczamy sobie samismile
                ewa

                "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
    • zoskaanka Re: Starosc 08.02.05, 09:35
      Konrado, młody jesteś, więc można Ci wybaczyćsmile

      dlaczego myślisz, że starość to męczarnia?
      rozumiem, że z Twojego punktu widzenia 65-latek to już zgrzybiały dziadek, ale
      to nieprawda
      starość nie oznacza niedołężności, bezczynności, braku sensu życia
      na metrykę nie wpłyniemy, nie przestawimy kalendarza, nie zmienimy daty
      urodzenia, ale...
      każdy ma tyle lat na ile się czuje, można być starym, spierdzielałym, nudnym,
      zmęczonym życiem, zgarbionym, jęczącym, marudnym 20-latkiem
      można też być energicznym, uśmiechniętym, pełnym pasji, zinteresowań, otwartym,
      radosnym, w dobrej kondycji 70-latkiem
      poza tym życie jest piękne i warto żyć, nawet jak coś boli i dolega i sił
      mniej, bo ważni są przyjaciele, rodzina, słońce za oknem, dobra książka, pies
      czy kot, który zamruczy, przytuli się
      ja mam wielkie plany na starość i mam nadzieję, że moja emerytura potrwa
      długosmile)
      • jumar1 Re: Starosc 08.02.05, 09:52
        ...a ZUS wprost przeciwniesmile

        Pzdr.
        Jumar
      • eevvaa Re: Starosc 08.02.05, 09:55

        Na emeryturze dopiero zaczyna się zycie - wolność i swoboda. Ja się wybiorę w
        podróż dookoła świata smile

        ewa

        "życie jest piękne - tylko trzeba to jeszcze zauważyć"
        • zoskaanka Re: Starosc 08.02.05, 10:04
          plany mam bogate, a ZUS mam w dupiesmile)
          • jumar1 Re: Starosc 08.02.05, 10:09
            ZUSka to dokładnie tak jak oni nassmile))..wszystło by sie zgadzałosmile)
            • jumar1 Re: Starosc 08.02.05, 10:11
              Ohoooooo....a do czwartku w zębach 7 stóweksmile...kiedys szło sie 15tego,ale
              teraz wygodniejsmile

              Pzdr.
    • ala-1974 Re: Starosc 08.02.05, 12:32
      Byłam w Sopocie.Miałam chwilę wolnego czasu i poszłam na molo ok 11.Spotkałam
      wielu emerytów spacerujących,karmiących mewy.Nie musieli nigdzie sie
      spieszyć.Strasznie im wtedy zazdrościłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka