zapalniczka
17.02.05, 19:20
dzis zdalam sobie sprawe ze chyba sie zakochalam... w kims niewlasciwym, jestem prawdopodobie pechowa, zaczynam watpic ze znajde ta druga polowke na cale zycie. bo i w sumie po co probowac z kims kto mi nie odpowiada a tego kogo ja pragne to nigdy z nim nie bede. nie chce wiazac sie znowu z kims z ucieczki przed samotnoscia. czemu nic nie moze byc po mojej mysli? zle mi bardzo...