czy na Waszych oczach rozegrał się kiedyś jakiś dramat uczuciowy? ja ostatnio
słyszałam, jak pewien facet gadał przez telefon - z kontekstu wynikało, że...
hmm... wkroczył w czyjeś małżeństwo. mówił, że ją kocha i będzie czekał, ale
musi wiedzieć, czy ona chce z nim dalej być. gdy słuchałam tej rozmowy -
zaznaczę, że mimo woli

- , zrobiło mi się dziwnie. jakie te historie
miłosne są skomplikowane! mieliście kiedyś coś podobnego? pozdrawiam