dzień taki sobie, tydzień gorszy ale nie tragiczny więc jest powoód do
zadowolenia
teraz prysznic, kolacja i czekolada na dobranoc
gęsta, aromatyczna, gorąca, lekko słodka taka Afryka w pigułce
a potem lektura jak się zmobilizują choć ostatnio raczej się to nie udaje
jutro dzień niesesyjny więc juz bez szybkiego wstawania rano
nie ma to jak lenistwo o poranku

wczoraj sniło mi się że się spóźniłem na własny slub, a mówiąc ścislej nawet
zapomniałem o dacie! o tydzień

ostatnio w ogóle mi się śnia takie jakies horrorki