pulsarkowy 21.05.05, 20:59 no ja nie wiem... hiperuczuciowosc jakas mnie wziela, czy co? wlasnie uronilem lezke na finale... "kryminalnych" kto by sie spodziewal... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pulsarkowy Re: łezka ;) 21.05.05, 21:40 no lezke ze wzruszenia spowodowanego tym ze dwoje ludzi sie kochajacych wyszlo calo ze smiertelnej opresji tak mnie w ogole jakos ostatnio wszsytko "rusza"... Odpowiedz Link
zytka08 Re: łezka ;) 21.05.05, 21:40 łezki są dla ludzi, zastanawiam się skąd sie biorą??po dwóch miesiacach ryczenia nonstop skad one brały sie nowe???czy mozna łzy wypłakac doszczętnie???chyab nie. Odpowiedz Link
zytka08 Re: łezka ;) 21.05.05, 21:43 mężczyzna mojego życia( tak sądziłam) wrócił się do byłej, szkoda łez wiem,ale tak się zastanwiam skąd się biorą???przecież juz powinnam się w nich utopić a one ciagle nowe i nowe, Odpowiedz Link
konrado80 Re: łezka ;) 21.05.05, 22:02 nigdy sie nie zastanawialem skad sie one biora a co do kolesia to widac nie byl Ciebie wart wiec nie powinnas wylewac na niego lez Odpowiedz Link
beate1 Re: łezka ;) 21.05.05, 22:04 łatwo powiedzieć: nie powinnaś czasem łzy same płyną Odpowiedz Link
pulsarkowy Re: łezka ;) 21.05.05, 21:42 wyplakac doszczetnie lez to sie chyba nie da... ale jesli jest na prawde "dlugie plakanie", jakas presja, ciezar ktory doskwiera, to w pewnym momencie czlowiek sie jakost tak psychicznie wypala, obojetnieje - i wlasnie wtedy pozostaje taki pusty smutek, zal, ale juz sie nie placze. to chyba wlasnie to jest "wyplakanie lez"... Odpowiedz Link
micca73 Re: łezka ;) 21.05.05, 21:55 Zupełnie jak ja...chciałam ja sobie wczoraj popłakać i jakoś mi nie wychodziło...w gardle dusi, usta w podkówke...i kurcze...jak to dalej było? Odpowiedz Link
konrado80 Re: łezka ;) 21.05.05, 22:04 i Ty tez? dlaczego chcialas plakac? tylko nie mow ze przez faceta Odpowiedz Link
micca73 Re: łezka ;) 21.05.05, 22:16 No niestety...dopadła mnie wtórna żałoba po związku... Odpowiedz Link
zytka08 Re: łezka ;) 22.05.05, 10:14 Wtórna żałoba po zwiazku, niezłe okreslnie, u mnie narazie żaloba pierwotna wiec łez ilośc nieograniczona, choć z każdym dniem mniej co mnie bardzo cieszy, no bo ile można,miłej niedzielki Odpowiedz Link