e07 08.08.05, 14:15 z dwójką dzieci. Cholernie się boję. Jest tu jeszcze ktoś taki? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magnuna Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 09.08.05, 14:46 Witaj, jestem singielka z odzysku.Ale nie byla to moja decyzja, dlatego nadal trudno mi sie pozbierac. Skoro masz dzieci to masz dla kogo zyc Odpowiedz Link
zeppelia Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 09.08.05, 15:01 Skoro masz dzieci to masz dla kogo zyc Wybacz ale to cholerna bzdura. Żyje sie zawsze dla siebie a dzieci poza dwawniem radości bardzo komplikuja życie samotnej kobiecie. Smutne ale prawdziwe. Ja mam tylko jedno, można się przyzwyczaić na tyle, żeby funkcjonować w miare sprawnie. Odpowiedz Link
magnuna Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 09.08.05, 15:12 Ja niestety nie mam dziecka. Wiem, ze wychowanie i zapewnienie mu dobrych warunkow jest bardzo trudne. Ale napisalas, ze dzieci daja radosc. Ja tej radosci nie mam.Zazdroszcze Ci tego Odpowiedz Link
zeppelia Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 09.08.05, 16:49 Teraz juz wiem, że to ile radości ma sie w życiu, nie zależy od dziecka. Na wszystko przychodzi pora a jeśli nie potrafisz być szczęśliwa sama ze soba to nawet dziecko nie pomoże, przeciwnie, skomplikuje wiele. To jednak święta prawda, że nie można byc szczęśliwym z nikim nie potrafiąc być szczęśliwym ze sobą. Odpowiedz Link
krzysiek_dwadziesciapare Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 16.08.05, 22:24 "Teraz juz wiem, że to ile radości ma sie w życiu, nie zależy od dziecka. Na wszystko przychodzi pora a jeśli nie potrafisz być szczęśliwa sama ze soba to nawet dziecko nie pomoże" zeppelia, jesteś jedną z najmądrzejszych bab, jakie znam. Czapka z głowy Odpowiedz Link
bida_z_nedza Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 10.08.05, 09:55 Nie łam się, poradzisz sobie. Na początku bywa trudno, ale z czasem jest co raz lepiej... Odpowiedz Link
e07 Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 10.08.05, 12:04 Nie umiem znalleźć dla siebie miejsca. Owszem o dzieci trzeba dbać, a to zajmuje czas i serce, ale pustka i poczucie beznadziei też gdzieś sie mieśći. Nagle okazuje się, że to wszystko, co robiłąm dla nas jest nic nie warte. Zostaję sama. Jak sie przeprogramować, żeby nauczyć sie żyć sama? Odpowiedz Link
bida_z_nedza Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 10.08.05, 12:37 Wszystko wymaga czasu. Jak najmniej rozmyślaj o przeszłości. Idź energicznie do przodu. Tj. zajmij się domem, pracą, jakieś zajęcia dodatkowe, nie rozmyślaj. Odpowiedz Link
e07 Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 10.08.05, 12:47 Pracą! Ha ha... Moja praca wymaga skupienia, myslenia, przetwarzania informacji, głównie w domu. Wiec nie robie nic. Siedzę na forum i szukam pocieszenia. Wkrótce zaległości wyjda na jaw i będzie źle. Praca, to właśnie kolejny problem. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 10.08.05, 14:32 witaj w klubie, ja też nie do końca mogę się pozbierać...Niby żyję sobie, oddycham, przetwarzam pokarm, ale to czasami wegetacja połączona ze stagnacją...Podobno rozwód to trauma maksymalna tuż po utracie kogoś bliskiego...I złote rady znajomych pt wyjdź do ludzi, zajmij się pracą, znajdź hobby, rusz się człowieku...jakoś nie działają...Może trzeba czasu, a może kogoś, kto będzie blisko i będzie wspierał, ale nie ktoś wirtualny z netu, ale rzeczywisty na codzień.. Odpowiedz Link
e07 Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 10.08.05, 14:45 Tyle, że znajomi, to głównie wspólni znajomi i nawet jakbym chciała z nimi pogadać, to przyzwoitość mi na to nie pozwala. A przecież widomo, o czym chcę gadać, nic innego mnie nie interesuje. Przeżywam ten cholerny rozwód, huśtawkę nastrojów, rozgoryczenie, strach... Nikt tak naprawdę by tego nie zniósł 24 godziny na dobę. Hobby - świetnie! Uwielbiam czytać. Czytam. I zauważam po pół godzinie przewracania stron, że kompletnie nie wiem o co chodzi. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to regularnie sie upijać, ale na to mam jeszcze za dużo oleju w głowie, no i n ie mam pieniędzy, bo muszę oszczędzać na adwokata. Odpowiedz Link
thomix Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 12.08.05, 09:47 Hej! Co do znajomych, to może znajdzie się ktoś kto mógłby Ci pomóc choćby po prostu rozmawiając z Tobą. Właśnie min. w takich chwilach poznaje się prawdziwych przyjaciół. Ja rozwód mam juz parę lat za sobą i choć akurat u mnie nie było większych emocji to rozumiem co możesz czuć... Trzymaj się dzielnie. Odpowiedz Link
e07 Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 12.08.05, 09:58 A jak to zrobiłeś, że bez emocji?! Włąśnie tego mi trzeba. Pozbyć sie nadmiaru emocji. Okazać się rzeczową, świadomą swojej decyzji, dumną osobą, a nie rozbitą na kawałki mmusią jego dzieci. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 12.08.05, 21:25 a wiesz e07, ode mnie odwrócili się wszyscy wspólni znajomi, bo przecież niby facet co wyniósł się z domu musi być ostatni ch....Wszyscy znają wersję byłej żony..Pewnie nikt nie wie, że dom przepisałem na nią, kupiłem jej auto, że zabrała mi nawet klucze, wyniosłem sie z jedną torbą i jeszcze rząd moich marynarek wisi w szafie...I to niby cała duma i honor...A wokół pustka..Nie daj się jak ja...Poszukaj osób do wsparcia, samemu ciężko... Odpowiedz Link
e07 Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 14.08.05, 07:24 Samo wyniesienie sie, jeszcze o niczym nie świadczy. Ważne w jakich okolicznościach i dlaczego. Ja chyba już przestałąm myśleć kto jest winny, boli mnie, że dla niego nasza rodzina jest mniej ważna niż jakieś jego pomysły na życie. I nie mogę zaakceptować tego rozwodu, buntuję sie przeciw niemu, choć formalnie wyrażam na niego zgodę. Odpowiedz Link
banetka Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 16.08.05, 22:52 Coz mysle ze lepsza pustka i sw. spokoj niz krzyki , wzajemne oskarzenia , walka o kazdy przedmiot ... a w tym piekle dzieci ... dzieci ktore musza wybierac i co lub kogo maja wybrac ...??? Przeciez dzieciom potrzebni sa oboje rodzice , nie sam ojciec czy sama matka , ale jedno i drugie.... Czemu dorosli tak rzadko dorastaja do trudnych decyzji ???? Odpowiedz Link
thomix Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 16.08.05, 09:29 e07 napisała: > A jak to zrobiłeś, że bez emocji?! Włąśnie tego mi trzeba. Pozbyć sie nadmiaru > emocji. Okazać się rzeczową, świadomą swojej decyzji, dumną osobą, a nie > rozbitą na kawałki mmusią jego dzieci. Pewnie dlatego że całe małżenstwo było bez emocji. I krótko trwało bo razem tylko 1 rok, potem 3 lata własnego zycia po których nastąpił rozwód. W zasadzie to już była formalność. Na pół godziny przed rozprawą zwolniłem się na 1,5 godziny z pracy, pojechałem do sądu i po wszystkim wróciłem do biura. Przynajmniej tak to teraz, po 7 latach wspominam... To po prostu inna sytuacja niz Twoja więc też inne emocje. Jednak zdarzało mi się nie raz walczyć o jakiś związek i wiem ile to kosztuje emocji. Odpowiedz Link
montezka Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 17.08.05, 13:42 a ja jestem samodzielną mamą dwóch małych urwisów. Za mna pierwsza sprawa rozwodowa, przede mną (październik) druga i najprawdopodobniej nie ostatnia. Zostawiłam (jeszcze) mężowi praktycznie wszystko. Wróciły do mnie tylko i wyłącznie rzeczy osobiste moje i dzieci. I choć bywały chwile trudne i złe, jestem silna, spokojna i opanowana. Cieszę sie życiem i staram się czerpać z niego pełnymi garsciami. Od niedawna spotykam się z cudownym mężczyzna, który dostarcza mi spore pokłady pozytywnej energii. Niby znamy sie od dwóch lat, ale trzeba było znaleźć sie razem w odpowiednim czasie i miejscu, żeby coś zaiskrzyło. Nie chcę prawić banałów, każdy z nas jest inny, każdy ma inne potrzeby i oczekiwania. Proszę Cie tylko, żebys się uśmiechnęła.... tak po prostu, zwyczajnie, a moze i na przekór wszystkiemu.... zobaczysz, dla Ciebie też zaświeci słońce.... i uwierz mi, siłę na przebrnięcie przez to wszystko znajdziesz w sobie... ujawni się w najmniej spodziewanym momencie.... Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko. Montezka (od niedawna nie singielka ) Odpowiedz Link
herezja Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 17.08.05, 14:43 > Montezka (od niedawna nie singielka ) Montezka! Dawno cię tu nie było, już teraz wiadomo dlaczego Odpowiedz Link
montezka Re: Chyba niedługo będę singlem z odzysku 17.08.05, 15:13 no tak nie do konca.... czerwiec to w ksiegowosci okres baaaaaaaaardzo wytezonej pracy, bilanse, sprawozdania, badania, zatwierdzenia i oczywiscie wszystko na ostatnia minute a potem..... byl tez i urlop po drodze pozdrawiam serdecznie, od czasu do czasu bede tu zagladac, bo Was bardzo lubie sloneczka Odpowiedz Link