smok_sielski
05.01.06, 15:47
Zachciało mi się nart we włoszech, a że znajomych mam niezbyt przy kasie więc
zostałem sam z moim pomysłem. Nic to jednak, postanowiłem poszukać jakiejś
fajnej oferty. No i przezylem szok. W KAŻDYM biurze podróży trzeba zapłacić
dodatkowy haracz od 300 do 400zł jeśli chce się jechać bez osoby
towarzyszącej. Na pytanie czy nie ma mozliwosci zakwaterowania z jakims
innym/innymi wycieczkowiczami padaly odpowiedzi odmowne. W akcie desperacji
zaczalem szukac wsrod "obozow mlodziezowych", ale tu sie okazalo ze jestem za
stary. No i kurwica mnie bierze. Czy nie ma popytu na tego typu uslugi?
Dlaczego mam placic wiecej? Nie przeszkadzaloby mi gdybym byl zakwaterowany w
pokoju z nieznanymi mi ludzmi - wrecz przeciwnie - lepsze to niz jedynka, za
którą muszę bulić dodatkowy haracz. W koncu to jest wyjazd na narty i caly
dzien jest sie na stoku, wieczorem i tak kazdy robi co chce, a w pokoju sie
tylko spi! Szlag mnie trafia i jestem bliski rezygnacji z wyjazdu, jak pomysle
o tych zlodziejach.