Właśnie stwierdziłam, ze jestem absolutną sową, która przez podły system
pracy w godzinach 8-16, bywa zmuszana do funkcjonowania wbrew naturalnemu
zegarowi biologicznemu!!!
Najchetniej wstawałabym o 11-12 - wtedy sama sie budzę, a wszelkie budziki
nastawione na 6 albo 7 to zbrodnia!!!
Precz z budzikami! Precz z dyktaturą "rannych ptaszków"!!