altu
23.09.06, 20:53
tak na bazie dnia dzisiejszego..
mam wrażenie, że im jestem starsza, tym bardziej moi rodzice zaczynają się
wtrącać w moje życie. dzisiaj przez cały dzień w tym temacie próbowałam ich
uświadamiać, że jestem dużą dziewczynką, i że jakoś sobie daję radę (nie
narzekam, jest mi dobrze, naprawdę). ale po krótkotrwałym spięciu następowała
chwila spokoju, po czym - wszystko od nowa..
i mimo, że od 6 lat nie mieszkam z nimi, to jakoś wzrósł im poziom
zainteresowania moim życiem. i zaczyna mi to komplikować nieco moje stosunki
z nimi. odwiedzam ich raz, góra dwa razy w miesiącu. i za każdym razem -
jakoś leci, z tendencją do "jest gorzej"..
ech.. wygadałam się.. lepiej..
a jak jest u was? też taka lekka "alergia" na rodziców?