23.06.07, 21:57
byłam w tym tygodniu na filmie pt "wieża" (pomińmy ocenę tego filmu, bo to
nie to forum), ale tak zaczęłam się zastanawiać, czy Wy też jesteście
zamknięci w wieży własnych pragnień i marzeń i ile z Was odważyło się zejść
na chwilę i niestety zostało boleśnie zranionych?
czy warto próbować?
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: wieża 23.06.07, 22:13
      ja czasem czuję, jak zakorzenione głęboko kompleksy
      niepozwalają mi się wyrwać z takiej wieży
      ale niezrealizowane marzenia też są...
      czekają na chwilę
      która być może nie nadejdzie....
      • sorrento_8 Re: wieża 23.06.07, 22:21
        wiesz co było najgorsze w tym filmie 2 na 3 bohaterki zostały boleśnie zranione
        za swoją próbę zejścia, niby zawsze ma się te 33% szans, ale kto Ci da
        gwarancję, że właśnie Tobie się uda?
        • czarny.onyks Re: wieża 23.06.07, 23:01
          no własnie zranienie boli
          skorupa, wieża czy jak to jeszcze nazwać zamyka się wtedy jeszcze bardziej
          a z drugiej strony odpuścić?
          nie próbować?
          33% to bardzo duzo
          przychodzą mi na myśl ludzie chorzy na nowotwory...
          mają czasem małe szanse, ale próbują
          nie poddają się
          podziwiam ich siłę, wole walki....

          może trzeba wierzyć, że się uda?
          próbować mimo wszytsko....
    • glos_z_offu Re: wieża 23.06.07, 22:22
      zeszłam. I bardzo warto. Mam nadzieję na jakieś powtórzenia. Nie tyle historii,
      co silnych uczuć. Poczucie siły w słabości daje teraz myśl i przekonanie o
      własnej zdolności do dawania i brania. O intensywnej wymianie uczuć, myśli i
      pragnień. Echa tamtego mocnego uskrzydlenia ciągle we mnie są. Następny raz,
      ufam, będzie dojrzalszy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka