Dodaj do ulubionych

Spotkanie z EX

08.10.07, 23:20
Temat banalny ale ciężki. W głowie tysiąc pytań przed spotkaniem,
niepotrzebna panika i chociaż na 1000% jest się przekonanym, że
tamten koniec to był definitywny koniec to mimo wszystko chce się
dobrze wypaść. Dlaczego??? Aby udowodnić że daje sobie radę? Aby
zobaczył co stracił/straciła? A może powód jest jesze inny?

Ja właśnie mam te tysiące pytań w głowie bo za tydzień mam się
spotkać z kimś od kogo przy ostatnim spotkaniu usłyszałam wiele
przykrych, bardzo wulgarnych słów. Hmmm... teraz on ma żonę,
dziecko, niedługo zmienia pracę a JA? U mnie jest wielkie NIC!!!!
Ale coś wymyślę... czymś go zaskoczę... Tylko muszę przygotować
plan wink))

Ale przez ten tydzień chętnie poczytam różnych z życia wziętych
historii, rad, sugestii. Może z czegoś skorzystam. Będę wdzięczna za
odzew. wink
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:23
      Wysztafiruj się jak należy, przed spotkaniem drink na rozluźnienie
      i ... easy, easy..wink))
    • 9b9 Odzew 08.10.07, 23:23
      Wiesz co go najbardziej zaboli? Jak po prostu nie przyjdziesz. Bez odwoływania. Dobrze mu tak.
      Jakby sie pultał, to zapomniałaś.
      • banca Re: Odzew 08.10.07, 23:50
        albo spoznij sie wiecej niz akademicki kwadrans. ja moge dzwonic do
        ciebie w trakcie,w sprawach nie cierpiacych zwloki. masz pieknie
        wygladac i pachniec! jesli jednak zdecydujesz sie pojsc...
        ja widzialam sie z jednym z eks bo rozstalismy sie prawie 7 lat
        temu,bylismy wtedy "dziecmi" i "kawa" w naszym wydaniu jest tylko
        KAWA (a szkoda...) co do drugiego - odbieralam z jego garazu moje
        opony zimowe,wiec mialam konkretny interes. sie wytlumaczylam ;>
      • tyore Re: Odzew 08.10.07, 23:54
        To nie jest rozwiązanie. Ja chcę się spotkać. Zobaczyć jak będzie.
        Ciekawa jestem ale jednocześnie czuje dreszczyk niepokoju.
        • bazakkbal Re: Odzew 09.10.07, 00:03
          Życzę powodzenia.

          Wczoraj zakupiłem singiel DM Only When I Lose Myself. Błogosławię
          funkcję Repeat w odtwarzaczu.
          Mam koniec kwartału, jest 00:00, idę spać.

          • tyore Re: Odzew 09.10.07, 00:14
            Dzięki! Z pewnością zamelduje się jak bęzie już PO.
            • banca Re: Odzew 09.10.07, 00:19
              kochana,obawiam sie,ze moze nie byc PO tylko PIS
              zamelduj koniecznie!
    • tyore Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:33
      Tak właśnie planuje. Do pracy wezmę na przebranie małą czarną lub
      coś innego "sympatycznego" i chociaż nie powalę go zmianami w życiu
      osobistym to zobaczy że świetnie sobie radzę. Że niemanie męża i
      dzieci mi dobrze robi (choć przygnębia) i że mam się OK.
    • bazakkbal Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:35
      Dlaczego chce się spotkać? To jest zastanawiające.
      • bazakkbal Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:37
        Gdybym SZCZĘŚLIWIE się zakochał, miał rodzinę, BMW5 oraz zmieniał
        pracę, do głowy by mi nie przyszło spotykać się z EX. Chyba, że
        miałbym jakiś niezaleczony kompleks.
        • banca Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:43
          to potwierdza moja teorie,ze ludzie odchodza od siebie z roznych
          przyczyn,nie zawsze dlatego,ze przestali czuc.
          butelka wina sprawila,ze nie mam argumantow na poparcie tego,co
          pisze ;> li tylko autopsja stoi w mej obronie
          • bazakkbal Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:45
            W takim razie można zaryzykować twierdzenie, że On kogoś oszukuje.
            Jeżeli Tą z którą obecnie jest...
          • menk.a Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:45
            banca napisała:

            > butelka wina sprawila,ze nie mam argumantow na poparcie tego,co
            > pisze ;> li tylko autopsja stoi w mej obronie

            Owa butelka jt argumentem. In vino veritas wink)
          • pomysl.po.wypiciu Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 00:47
            mimo tej butelki calkiem trzezwo myslisz smile
            no bo ta nienawisc tez jest jakby nie patrzec uczuciem
      • tyore Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:45
        Tak wyszło z rozmowy. Ja mogę jedynie snuć przypuszczenia.
        Rozstaliśmy się prawie 3 lata temu w bardzo!, bardzo!, bardzo!
        niemiłych okolicznościach. Potem on chciał wszystko naprawić ale ja
        już nie chciałam. Niecały rok później poinformował mnie o dziecku i
        planowanym ślubie. Czyżby cały czas chciał pokazać kto jest górą?
        Ale z rozmowy wynikało (nie chcę być naiwna) że on mnie nadal lubi.
        • banca Re: Spotkanie z EX 08.10.07, 23:54
          jak mowi moj kolega - lubi sie kluski
          nie pozwol mu,zeby spotkaniem z toba leczyl jakies swoje braki
          • tyore Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 00:05
            O! nie! co to to nie! Jeśli już, to tylko ja mogę leczyć swoje
            braki wink No właśnie... a gdybym to ja wykorzystała sytuację?
            Przecież i tak nikogo nie zdradzę bo nikogo nie mam. Czy
            prowokowanie żonatego, dzieciatego to coś złego? Przecież jeśli nic
            na siłę... jeśli sam tego będzie chciał....? Ten alkohol to jakieś
            świństwo chyba było! Tffffu!
            • bazakkbal Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 00:06
              Przestań mnie prowokować do wypowiedzi. smile
              • banca Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 00:17
                zwlaszcza we wtorek z rana wink
              • tyore Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 00:17
                Ależ słuchm...? chętnie przeczytam co masz do powiedzenia/napisania
                na ten temat wink
        • pulsarkowy Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 08:03
          tyore napisała:

          > Tak wyszło z rozmowy. Ja mogę jedynie snuć przypuszczenia.
          > Rozstaliśmy się prawie 3 lata temu w bardzo!, bardzo!, bardzo!
          > niemiłych okolicznościach. Potem on chciał wszystko naprawić ale ja
          > już nie chciałam. Niecały rok później poinformował mnie o dziecku i
          > planowanym ślubie. Czyżby cały czas chciał pokazać kto jest górą?
          > Ale z rozmowy wynikało (nie chcę być naiwna) że on mnie nadal lubi.

          bo pewnie lubi... ja chociaż z "byla niedoszla zona" rozstalem sie tez w
          okolicznosciach dosc nieprzyjemnych (zaszla w ciaze z innym, bedac ze mna) mimo
          wszystko wciaz ja lubie, choc akurat sie nie widzielismy od tego czasu i nie
          mamy kontaktu. i czesto chodza mi po glowie mysli, zeby sie spotkac na kawe
          kiedys (i mam na mysli rzeczywiscie kawe tongue_out)

          z drugiej strony tak sobie mysle "po co?" takie spotkania...?

          ale jesli masz sie z nim spotkac, i to on byl "katalizatorem" tego rozstania, to
          dobrze Ci radza... "odstaw sie", zrob na nim wrazenie, ze spadnie z krzesla,
          niech teraz zaluje... tylko nie daj sie w zaden sposob urabiac. bo jesli to on
          wyszedl z propozycja, to pewnie albo chce wlasnie "sie pokazazac", albo mu sie
          cos mocno nie uklada, a to moze oznaczac chec zawarcia jakiegos ponownego
          "ukladu"...

          tak czy inaczej powodzenia i 3mam kciuki smile
          • czarny.onyks Re: Spotkanie z EX 14.10.07, 11:00
            pulsarkowy napisał:
            tylko nie daj sie w zaden sposob urabiac. bo jesli to on
            > wyszedl z propozycja, to pewnie albo chce wlasnie "sie pokazazac", albo mu sie
            > cos mocno nie uklada, a to moze oznaczac chec zawarcia jakiegos ponownego
            > "ukladu"...


            własnie...
            bo pewnie zona go nie rozumie
            wcale ze soba nie śpią
            dziecko płacze nocami
            a on biedaczek nie tak wyobrazał sobie małżeństwo....

            nie możesz sobie odpuścić tego spotkania?
            facet Cię skrzywdził
            ma teraz swoje zycie, a Ty nadal o nim myslisz ...
            po co się samej zadręczać?
            jakby nie było na spotkaniu nie wyjdziesz wygrana....
    • mojave777 Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 09:36
      Celowe spóżnianie się, strojenie się, telefony zakłócające spotkanie-
      brzmią bardzo złośliwie i atrakcyjnie, ale tak naprawdę to cholernie
      małostkowe pomysły. I co najważniejsze pokażą Exowi, że wciąż w
      jakiś sposób ci na nim zależy, że wciąż chcesz coś osiągnąć i że nie
      jest ci obojętny.

      Najlepiej spotkać się w normalnej atmosferze, pogadać, starannie
      unikać "wspominek". Potem pójśc w swoją stronę - jak osoba pogodzona
      ze sobą, z przeszłością i taka osoba, która dobrze wie, czego chce.

      A czemu spotkanie?
      Może po prostu facet chce pogadać.
      Zdarza mi się spotykać z dawnymi partnerkami i w 99 przypadek
      spotkania te nie mają żadnych podtekstów.

      eM.

      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
      • ola_dom Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 10:52
        mojave777 napisał:

        > Celowe spóżnianie się, strojenie się, telefony zakłócające
        spotkanie-
        > brzmią bardzo złośliwie i atrakcyjnie, ale tak naprawdę to
        cholernie
        > małostkowe pomysły. I co najważniejsze pokażą Exowi, że wciąż w
        > jakiś sposób ci na nim zależy, że wciąż chcesz coś osiągnąć i że
        nie
        > jest ci obojętny.
        >
        > Najlepiej spotkać się w normalnej atmosferze, pogadać, starannie
        > unikać "wspominek". Potem pójśc w swoją stronę - jak osoba
        pogodzona
        > ze sobą, z przeszłością i taka osoba, która dobrze wie, czego
        chce.
        >
        > A czemu spotkanie?
        > Może po prostu facet chce pogadać.
        > Zdarza mi się spotykać z dawnymi partnerkami i w 99 przypadek
        > spotkania te nie mają żadnych podtekstów.
        >
        > eM.
        >

        AMEN.
        Normalnie i spokojnie. Spotykacie się po to, żeby się licytować?
        Komu teraz lepiej?
        Pewnie, że często tak się podświadomie dzieje. Ale można świadomie
        tego uniknąć. Emocji uniknąć się nie da, ale można je jakoś
        ukierunkować.
        Powodzenia smile.

        > ___
        > Here: every eye is a mirror
        > Here: every act is a crime
    • raknor Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 10:02

      Nie przyjdziesz - znaczy emocje są nadal - bania.
      Idź tylko traktuj go jak koleżankę, poćwicz uśmiech i postawę pokazującą
      zadowolenie z obecnego stanu rzeczy.
      Włącz zegarynkę - wspomnij że masz tylko trochę czasu bo chcesz jeszcze
      (wymyślisz coś odpowiedniego).
      Jak spotkanie będzie denne, będzie CI łatwiej i bez pokazywania że liczyłaś na
      więcej, zawiodłaś się - skończyć je.
      W ogóle sensowne by było żebyś to Ty skończyła spotkanie a nie czekała na
      zakończenie.
      Aaa jak będzie okazja zbij mu samoocenę, ale tak półżartem, znajdź jakiś teks
      żeby wychodząc od komplementu przestawić go o 180 na końcu go na końcu (ja bym
      rzucił do kobiety oczywiście coś na kształt: "wyładniałaś (uśmiech)choć to
      pewnie kwestia oświetlenia (uśmiech)" takie teksty lekko zbijają mu pewność
      siebie i pokazują że nie ciągnie Cię do niego, chce niech się stara.
      Mowa ciała, nie przechylaj się, przysuwaj do niego, przyjmij lekko odwrotną
      postawę i patrz czy "idzie za tobą" jak idzie to masz informację zwrotną że jest
      zainteresowany. Głowa i spojrzenie nigdy poniżej linii horyzontu. Inaczej nie
      prezentujesz pewności siebie i całe pokazywanie że "jest dobrze" na nic.

      Postaraj się o luz i dystans - będzie dobrze, pamiętaj że to on jest dla Ciebie
      nie odwrotnie. Niech on się stara, Ty tylko dajesz mu szansę naprawić to co
      zepsuł, ale nie Ty będziesz naprawiać.

      Właściwie to nie znam sytuacji i trudno mi coś doradzić.
      • azmb Re: Spotkanie z EX 09.10.07, 12:33
        Rankor, po całej stronie profesjonalnych rad napisałeś rewelacyjne
        zdaniesmile)
        Cokolwiek nie poradzimy, widok tego mężczyzny i tak "wyczyści" z
        pamięci wszelkie, wcześniej przygotowane secnariusze. Jeżeli tak się
        przygotowujesz do tego spotkania, to Tobie na nim zależy. Jeżeli tak
        wielkie znaczenie przywiązujesz do "pokaż się" to możesz się pogubić
        w wyreżyserowanych gierkach. Jeżeli tak jest- to może bądź sobą...
        Masz kilka wariantów- wybierz jeden, bo juz jest w czym wybieracsmile
        • anula36 Re: Spotkanie z EX 12.10.07, 17:21
          jak zwykle nie moge wyjsc ze zdumienia ze ludkom nie szkoda czasu na takie spotkania.No chyba ze lubi sie gadac o obecnej zonie eksa, jego uroczym dziecku, i tym ze wciaz tak bardzo lubi, choc zycie sobie ulozyl z kims innym.To juz lepiej do kina isc, na komedie romantyczna, do filmu ma sie chociaz dystans i mozna sie fajnie bawic.
    • candycandy Re: Spotkanie z EX 12.10.07, 17:52
      po prostu nie idz.
      jakby zadzwonij i pytal, czemu nie przyszlas to mowisz: och,
      zapomnialam. sorry. wiesz, mam tyle... ale nastepnym razem, ok?
      dzwonimy sie!
    • banca Re: Spotkanie z EX 14.10.07, 01:58
      ja sie pytam jak bylo?, jesli bylo?
      • tyore Re: Spotkanie z EX 15.10.07, 20:56
        Bardzo dziękuję za wszystkie sugestie!!! Jeśli do takowego spotkania
        dojdzie (miałam czekać na tel. więc się nie przypominam bo nie ma
        powodu) to z z pewnością się przydadzą. Nawet przy niektórych
        zadumałam się nieco dłużej. Jeszcze raz dzięki!
        • 0_leszek45 Re: Spotkanie z EX 09.11.07, 15:03
          jestem ciekaw czy było to spotkanie i jak było ja to przerabiałem i
          sie spotkalem nic nie noczekujac a skonczyło sie w łozku i juz poł
          roku tak sie spotykamy codziennie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka