Dodaj do ulubionych

idzie lato

15.01.08, 01:18
jak zapewne wiecie
trzeba sie udchudzic po swietach ktore byly i beda
jaka diete polecacie? suspicious
www.gazetawyborcza.pl/1,81188,4834162.html--
Lux Perpetua
Obserwuj wątek
    • altu Re: idzie lato 15.01.08, 07:58
      żadnej diety.
      ćwiczenia izometryczne smile
    • zoskaanka Re: idzie lato 15.01.08, 09:25
      dieta żp
    • condziu Re: idzie lato 15.01.08, 12:17
      Systematyczny ruch + odpowiednia dieta (dedykowana pod ruch, a nie głodówkę). To
      najlepsza metoda na dobre samopoczucie, wydolność organizmu, odpowiednią linie i
      zdrowie przez cały rok.

      Ja właśnie w tym tygodniu wdrażam nowy element w postaci przybiegania do pracy.
      Dzisiaj zostawiam w pracy rzeczy na przebranie i do kąpieli. Jutro będę biegł
      przez prawie całe miasto malowniczymi parkami i nad Wisłą, stawiam się przed
      09:00, bezpośrednio pod prysznic, później śniadanie i za biurko do pracy smile
      • altu Re: idzie lato 15.01.08, 12:21
        > Ja właśnie w tym tygodniu wdrażam nowy element w postaci przybiegania do pracy.

        smile
        tak Condziu,
        dobrze że się wreszcie za siebie wziąłeś, grubasiesmile
        akurat komu jak komu - ale tobie potrzeba tyle ruchu, musisz wrocic do swojej smuklej sylwetki wink musisz zrzucić parę kilogramów, żeby być pięknym i młodym (znów) smile
        • condziu Re: idzie lato 15.01.08, 12:53
          Hehe, właśnie przeżyłem szok .. po świętach schudłem 1.7kg! Chyba mam tasiemca wink

          Przybieganie do pracy ma związek z robieniem bagażu kilometrów pod półmaraton
          warszawski, a później pod pl.wikipedia.org/wiki/Visegrad_maraton

          znów smile
          • ratzfatz i to faktycznie jest tak, 15.01.08, 13:03
            że wystarczy zapłacić te kilka złotych, stawić się i biec? nie trzeba być
            zrzeszonym ni nic? pytam, bo chciałabym wziąć udział, a nigdy wcześniej nie
            brałam...

            > Przybieganie do pracy ma związek z robieniem bagażu kilometrów pod półmaraton
            > warszawski
            • condziu Re: i to faktycznie jest tak, 15.01.08, 14:27
              Dokładnie tak! Opłacasz start, podpisujesz oświadczenie, że jesteś zdrowa i
              można biec. Jeżeli myślisz o maratonie to najlepiej najpierw poczytać jak
              zacząć, polecam lekturę bieganie.pl/?cat=6
              • ola_dom Re: i to faktycznie jest tak, 15.01.08, 14:54
                condziu, ale ja nijak nie umiem znaleźć radości w bieganiu...sad.
                Zaraz mam wrażenie, że mi się płuca otrząsają i chcą urwać. Podobnie
                głowa.
                Lubię chodzić - dużo i szybko. Ale wiem, że to nie to samo.
                Zresztą - wcale nie działa sad.
                • condziu Re: i to faktycznie jest tak, 15.01.08, 14:58
                  Początki niestety tak wyglądają ... człowiek ledwo może kilkaset metrów
                  przebiec, czuje jakby miał zaraz płuca wypluć itd ... przez to trzeba porostu
                  przejść.
              • ratzfatz super! to teraz tylko postarać się być 15.01.08, 16:37
                w marcu w w-wie i... będę (pół-) maratonką smile

                (no tak, i jeszcze oczywiście przebiec... to też ważne.)
          • altu Re: idzie lato 15.01.08, 14:07
            > Przybieganie do pracy ma związek z robieniem bagażu kilometrów pod półmaraton warszawski

            no no /smile
            wiem przecież smile
            [nikt inny tego dla przyjemności chyba by nie robił]

            nasz ty bohaterze smile
    • ola_dom Re: idzie lato 15.01.08, 12:19
      dietę metaboliczną.
      Dostosowaną do organizmu i metabolizmu, właśnie.
      Bo jeden schudnie na Atkinsie, a inny na makaronach.
      Tylko trzeba wiedzieć, jakim typem się jest.
      • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 15.01.08, 12:29
        Atkins? kojarze takie nazwisko a raczej ksiazke "chemia fizyczna"
        • ola_dom Re: idzie lato 15.01.08, 12:32
          Atkins odchdza jedzeniem dużych ilości białka tłuszczu i
          niejedzeniem węglowodanów.
          Niedobory witamin i minerałów zaleca uzupełniać tabletkami smile.

          Dobra dieta - dla Eskimosów.
          I niektórych z nas, którzy mają wybitnie białkowy metabolizm.
    • mort_subite Re: idzie lato 15.01.08, 12:29
      Z tych podanych w artykule - sens chyba tylko dieta Montignaca. W
      zasadzie nie jest tradycyjnie rozumianą dietą (czyli okresowym
      przestawieniem się na inny, niż typowy dla danej osoby, sposób
      żywienia, celem zrzucenia iluśtam kilogramów, po którym wracamy do
      starego sposobu i szybciutko odzyskujemy stracone centymetry w
      pasie) ale niesie ze sobą zmianę nawyków żywieniowych na lepsze,
      zdrowsze i mniej idące w brzuch z przyległościami.
      Prawda - smętna i trudna do zaakceptowania (a zwłaszcza wdrożenia!)
      przez większość jest taka - żadna dieta nie zastąpi ruchu. Jeśli się
      źle odżywiasz, ale dużo ruszasz, to chyba jednak lepsze dla
      organizmu, niż zdrowe odzywianie i bezruch. Zwłaszcza w przypadku
      osoby ze skłonnością do nadwagi. A regularne ćwiczenia dają
      wspaniałe efekty - zarówno w postaci utraty zbędnej wagi, jak i
      poprawy kondycji oraz samopoczucia. Nie teoretyzuję - dzięki zmianie
      sposobu żywienia i konsekwentnym ćwiczeniom (joga) w ciągu
      ostatniego roku zmniejszyłem swoją wagę o ok. 20% wyjściowej.
      Stopniowo, bez gwałtownych skoków, bezpiecznie. A do tego - mimo
      świateczno-noworocznego bezruchu (2 tygodnie bez zajęć) połączonego
      z mocno zwiększoną konsumpcją różnych kalorycznych specjałów - w
      końcówce roku specjalnie nie przytyłem. A to, co mi tam przyrosło,
      już odeszło w niebyt - na dzień dzisiejszy ważę tyle, co przed
      Świętami. Ergo - efekt jo-jo chyba specjalnie mi nie zagraża wink
      • condziu Re: idzie lato 15.01.08, 12:51
        Dokładnie tak .. ruch ruch ruch i nowe nawyki żywieniowe (jedzenie często,a
        mało, odpowiednie produkty itd.) Przy czym trzeba najpierw poznać metabolizm.
        Kiedy regularnie ćwiczymy, potrzebujemy wrzucać do organizmu więcej węglowodanów
        i związki uzupełniające minerały (owoce/warzywa/...) Dzięki temu nie tyjemy,
        utrzymując i spalając nadwyżki tłuszczu. Najpierw trzeba zrozumieć organizm, jak
        działa ... a później dopiero zacząć się bawić w odchudzanie.

        Spróbuję wieczorkiem wrzucić kilka mądrych naukowych wyjaśnień, dotyczących
        biegaczy. Bieganie to najprostsza forma ruchu i do tego dająca niesamowite efekty.
        • chinski.smok Re: idzie lato 15.01.08, 12:54
          IDĘ COŚ ZJEŚĆ!!!!
    • stacja.kosmiczna.zbawienie a po ktorej 15.01.08, 13:40
      diecie mozna w miare plynnie przejsc
      na czerpanie energii
      z tzw "kosmosu" :]
      --
      Lux perpetua
      • ola_dom Re: a po ktorej 15.01.08, 14:10
        po najmniej kalorycznej - np. dr Ewy Dąbrowskiej. Pomału się
        odzwyczajasz od jedzenia smile.
        Ale sama dieta nie wystarczy smile.
      • mort_subite Re: a po ktorej 15.01.08, 14:23
        stacja.kosmiczna.zbawienie napisał:

        > diecie mozna w miare plynnie przejsc
        > na czerpanie energii
        > z tzw "kosmosu" :]

        Ruscy ponoć kiedyś przeprowadzili taki eksperyment na świni, z
        nadzieją na wyhodowanie odmiany, która nie musi jeść. Założenie było
        proste: dojść do pożądanego stanu poprzez sukcesywne zmniejszanie do
        zera podawanych zwierzakowi porcji karmy. Eksperyment szedł bardzo
        dobrze, ale niestety, na dwa dni przed planowanym zakończeniem
        doświadczenia, świnia zdechła.

        Z innych ruskich eksperymentów: wyhodowali swego czasu najdłuższą
        świnię świata. Jak? Bardzo prosto: przykleili jej zad do ściany i
        codziennie odrobinkę odsuwali koryto...

        mort_ruski_eksperymentator
        (i miłośnik starych, kiepskich dowcipów)
        • ola_dom Re: a po ktorej 15.01.08, 14:48
          mort_subite napisał:

          >
          > Ruscy ponoć kiedyś przeprowadzili taki eksperyment na świni, z
          > nadzieją na wyhodowanie odmiany, która nie musi jeść. Założenie
          było
          > proste: dojść do pożądanego stanu poprzez sukcesywne zmniejszanie
          do
          > zera podawanych zwierzakowi porcji karmy. Eksperyment szedł bardzo
          > dobrze, ale niestety, na dwa dni przed planowanym zakończeniem
          > doświadczenia, świnia zdechła.

          polski chłop nie był gorszy!
          Też odzwyczajał konia od jedzenia i też mu taki sam numer wywinął,
          jak świnia tym Ruskim!
    • candycandy Re: dieta francuska 15.01.08, 21:41
      sniadanie - seks i keks
      obiad - seks i keks
      kolacja - seks
      jak nie poskutkuje, odstawic keks;P
      • mumuja Re: dieta francuska 15.01.08, 22:07
        tak./ ta dieta jest dla mnie do przyjęcia smile
      • mort_subite Re: dieta francuska 15.01.08, 23:37
        candycandy napisała:

        > sniadanie - seks i keks
        > obiad - seks i keks
        > kolacja - seks
        > jak nie poskutkuje, odstawic keks;P

        Można zapaść na szkorbut. A pewnie i jakie inne awitaminozy. Na tej diecie, znaczy.
        tongue_out
        • alo_ha Re: dieta francuska 16.01.08, 00:25
          mort_subite napisał:

          > Można zapaść na szkorbut. A pewnie i jakie inne awitaminozy. Na
          tej diecie, zna
          > czy.
          > tongue_out


          dramatyzujesz wink
          • effi23 Re: dieta francuska 16.01.08, 14:44
            A jak przytyc? Mam ten problem ze chce a nie moge....
            Kto lubi wieszaki? Dobrze wygladaja tylko na wybiegu...
            • pomysl.po.wypiciu Re: dieta francuska 16.01.08, 17:08
              effi23 napisała:
              > A jak przytyc? Mam ten problem ze chce a nie moge....
              > Kto lubi wieszaki? Dobrze wygladaja tylko na wybiegu...

              hmm co to znaczy wieszaki? dramatyzujesz zapewne
        • 9b9 Re: dieta francuska 16.01.08, 15:35
          mort_subite napisał:
          > Można zapaść na szkorbut. A pewnie i jakie inne awitaminozy. Na
          tej diecie, zna czy.

          Ale za to jaka wymiana płynów...
    • kalina_k Re: idzie lato 16.01.08, 20:50
      Robię się coraz grubsza sad(( Mam już makabryczne doświadczenia
      rano, gdy szybko muszę znaleźć coś do pracy.
      Chcę wiosny i więcej czasu dla siebie...
      • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 17.01.08, 12:24
        kalina_k napisała:
        > Robię się coraz grubsza sad(( Mam już makabryczne doświadczenia
        > rano, gdy szybko muszę znaleźć coś do pracy.
        > Chcę wiosny i więcej czasu dla siebie...

        czy na wiosne godzina trwa dluzej? ;]
        • ratzfatz Re: idzie lato 17.01.08, 13:08
          nie trzeba szukać rękawiczek, czapki, szalika, rajstop, skarpet, stanika.

          więc summa summarum czasu znacznie więcej ;P
          • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 17.01.08, 13:49
            ha czyli moja godzina jako faceta jest dluzsza bo nie szukam rajstop czy tez
            stanika ;]
            • ratzfatz Re: idzie lato 17.01.08, 14:06
              no. swoich nie... wink

              poza tym. przypuszczam, że nie używasz mleczek, toników, peelingów, soli, płynów
              odżywczych, maseczek na twarz, włosy, odżywek, kilku rodzajów kremów, lotionów,
              perfum.

              pomadek tyż nie.

              kobietom powinno się za to płacić. przynajmniej jak za robotę na 1/2 etatu.
              • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 17.01.08, 14:16
                uzywasz tego wszystkiego? podziwiam :]

                dlaczego placic? w koncu chyba czerpia z tego przyjemnosc
                • ratzfatz Re: idzie lato 17.01.08, 16:46
                  nie używam. ale to był komentarz z tzw. "drugim dnem":

                  już wiesz dlaczego często musi mnie nie być wink
                  • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 17.01.08, 17:23
                    hmm drugie dno.. czyli szukasz nie swojego stanika czy tez rajstop? ;]

                    no wlasnie nie wiem, bo jak bys nakladala kolejna warstwe podkladu czy innego
                    syfu to rozumialbym ze Ciebie brak bo jestes zajeta tongue_out
                    • ratzfatz za malo pijesz ostatnio, pomyślu. za mało. 17.01.08, 17:39
                      pozdrawiam. eot ;]
                      • candycandy Re: 17.01.08, 17:42
                        Ratzfatz - a na jakim stanowisku moge sie u Ciebie zatrudnic? wiesz
                        chodzi o te pensje za co najmniej 1/2 etatu za to, ze w ogole nie
                        bede sie pojawiac w firmiewink no bo bede wtedy
                        nakladac\wcierac\wmasowywac\wklepywac\rozsmarowywac te wszystkie
                        kremy\bazy\podklady\fluidy\maseczki itp., itd.
                        wink))
                        • pomysl.po.wypiciu Re: 17.01.08, 17:48
                          candy, sadze ze mozesz szukac pracy na caly etat w jakis firmach
                          kosmetyczno-chemicznych. bedziesz mogla testowac na sobie nowe produkty. caly
                          dzien wmasowywac, wklepywac itd
                          • ratzfatz tylko wiesz, "testować na sobie" to jednak 17.01.08, 18:00
                            tak sobie mi się kojarzy...
                        • ratzfatz Re: 17.01.08, 17:59
                          narobiłaś mi smaku...

                          idę biegać. potem gorący prysznic i wcieranie w siebie tych wszystkich zapachów.
                          • pomysl.po.wypiciu czyli 18.01.08, 08:11
                            spozywanie i balsamowanie sie od wewnatrz tez wchodzi w gre :]
                      • pomysl.po.wypiciu alez skadze 17.01.08, 17:44
                        pije wlasnie frument tongue_out
                        uff jeszcze z godzinka i do domu
                        pozdrawiam
                        • ratzfatz ejże... tak nie można. 17.01.08, 18:01
                          myślałam, że gorzała na mięcie i owocu. a google mówi, że jednak soczek.

                          no. teraz: EOT wink
                          • pomysl.po.wypiciu no wiesz? 18.01.08, 08:09
                            rozczarowalas mnie tongue_out
                            kolejna osoba kojarzaca moj nick stereotypowo czyli z alkoholem.
                            • 9b9 Postawmy sporawę jasno, pomyślu: 18.01.08, 08:43
                              Na trzeźwo jesteś nie do wytrzymania. Któreś musi być więc
                              po.wypiciu wink
                            • ratzfatz no nie... znowu? :D n/t 18.01.08, 13:39
                              > rozczarowalas mnie tongue_out
                              • pomysl.po.wypiciu a kiedy 18.01.08, 13:58
                                bylo wczesniej?
                                bo mi sie wydaje ze to ten pierwszy raz ;P
                                • ratzfatz oj było, było. 18.01.08, 14:02
                                  nie chce mi się szukać, ale już kilka razy.

                                  wpędzasz mnie w kompleksy po prostu. zbyt duża presja, nie daję rady. zawodzę i zawodzę... szkoda, że nie widzisz, jak mi się ręce trzęsą, kiedy to piszę... sad

                                  pozdrawiam. papa.
            • ola_dom Re: idzie lato 17.01.08, 14:15
              pomysl.po.wypiciu napisał:

              > ha czyli moja godzina jako faceta jest dluzsza bo nie szukam
              rajstop czy tez
              > stanika ;]

              i siusiu szybciej załatwiasz...
              • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 17.01.08, 16:57
                tak to jest bardzo przydatne podczas picia piwa w parku, w szczegolnosci podczas
                mroznych zim :]
                • kalina_k Podsumowując 17.01.08, 22:37
                  My kobiety to mamy przechlapane sad(( Zwłaszcze te na tym forum,
                  niedość że codziennie znika nam ta przysłowiowa godzina, to jaki z
                  tego skutek??? Wieczory spędzamy na forum internetowym...Nie
                  widziane, nie kochane itp. itd.
                  • candycandy Re: nie dramatyzujmy!:) 17.01.08, 23:17
                    faceci musza sie golic codziennie lub nawet czesciej (kobiety raczej
                    nie lubia zarostu)
                    poza tym tylko kobieta potrafi bezblednie wykonac te magiczna
                    sztuczke: wydac 300pln, spedzic w lazience 3h i wygladac 3lata
                    mlodziej i dodatku jak milion dolarowwink)
                    a na temat "nie widziane, nie kochane" to juz w ogole nie ma sie co
                    wypowiadac" bo to zwykla potwarz jest, o!;P
                    • pomysl.po.wypiciu Re: nie dramatyzujmy!:) 18.01.08, 11:23
                      ooo.. big_grin to ja w ogole jestem z czasem do przodu biorac pod uwage ze nie gole
                      sie codziennie
                      • candycandy Re: nie dramatyzujmy!:) 18.01.08, 22:52
                        uuu... malo testosteronu... nie wiem, czy warto sie tak chwalic;PP
    • cafe_girl Re: idzie lato 17.01.08, 22:53
      Moja dieta polega na tym że czasami zapominam zjeść kolację.
      Właściwie to uświadomiłam sobie to w trakcie czytania tego wątku.
      Polecam, nie jest jakoś bardzo uciążliwa wink
      • pomysl.po.wypiciu Re: idzie lato 18.01.08, 08:07
        ale nie chodzi o skleroze?
        • cafe_girl Re: idzie lato 18.01.08, 11:00
          No nie, bo zazwyczaj jeszcze przed północą sobie o tym przypominam.
          Chodzi raczej o nadmiar wrażeń wink
    • aleola1 ja stawiam na ruch 18.01.08, 21:12
      3 razy w tyg silownia, lub inny sport od momentu az sie bedzie tak
      jak sie chce potem mozna przejsc na 2 razy w tyg i co jakis czas
      niedobre jedzenie,
      teraz zdrowe.

      a przynam ze po kazdej silowni wracam radosna smile

      A pan doktor mowi ze moje kolano na tak krotki okres od operacji
      PIEKNIE dochodzi do siebiesmile czyli ruch to zdrowie smile
    • altu Re: idzie lato 05.06.08, 21:23
      tia.. tyłek urósł..
      teraz trzeba coś zrobić, żeby go nie było..
      więcej jem, niż ćwiczę wink
    • dzika_zdzicha Re: idzie lato 06.06.08, 08:31
      jak miło, że odkopaliście stary wątek. wink

      mój sposób: dieta nws (nie wpier... słodyczy) + co najmniej 8 godz
      sportu w tygodniu. można też odstawić produkty mączne. mi to dało -
      15 w miesiąc.
      • mort_subite Re: idzie lato 06.06.08, 09:17
        15 kilogramów w miesiąc? o_O
        Oj, za duzo, za szybko. Wykończysz się w ten sposób. Z tego, co
        swego czasu wyczytałem w mądrych księgach, utrata wagi wykraczająca
        poza 1-2 kg (zaleznie od organizmu) tygodniowo może być
        niebezpieczna dla zdrowia.
        Zaś co do zasad samej diety, to racja - ograniczenie słodyczy i dużo
        ruchu przynosi fajne efekty. Ważne, żeby po osiągnięciu pożądanej
        wagi nie przestać ćwiczyć. Wtedy można sobie nieco poluzować rygory
        związane z odżywianiem - dzięki temu, że sporo się ruszam mogę sobie
        pozwolić na sporą pizzę i piwo w zasadzie zawsze, kiedy mnie najdzie
        ochota. A osiągnięta - w miarę dobra - waga mi się ładnie trzyma,
        choć skłonności do przybierania niepotrzebnych kilogramów niestety
        mam...
        smile
        • dzika_zdzicha Re: idzie lato 06.06.08, 09:37
          za dużo kg też jest niebezpieczne. smile ja też mam skłonności do tego
          i owego. wink

          fakt, nie wolno przestać ćwiczyć - to naprawdę daje dużo energii.
          ale trzeba uprawiać sport, który się lubi - inaczej to bez sensu.
          polecam też przejście na wegetarianizm - dobrze robi organizmowi.
          • mort_subite Re: idzie lato 06.06.08, 11:18
            Obawiam się, że jestem zbyt mięsożerny, żeby przejść na same
            warzywka wink
            A tak serio, to mięsa jadam niewiele, fundament mojej diety stanowi
            zielenina i nabiał, niemniej od czasu do czasu odczuwam potrzebę
            zjedzenia jakichś zwierzęcych zwłok i nie chcę z tym na siłę
            walczyć. Zakładam, że skoro organizm domaga się kawałka fileta z
            kury raz na jakiś czas, to zapewne zwierzęce białko jest mu do
            czegoś niezbędne.
            Poza tym nie mogę się pozbyć wewnętrznego przekonania, że człowiek,
            który wyewoluował, jako stworzenie wszystkożerne, jednak powinien
            dbać o zróżnicowaną dietę. A to oznacza konieczność jedzenia mięsa,
            przynajmniej raz na jakiś czas. Jakoś nie jestem do końca
            przekonany, że kotlet sojowy jest w 100% doskonałym substytutem
            kawałka wołowiny czy drobiu... smile
            • candycandy Re: idzie lato 06.06.08, 23:38
              mort_subite napisał:
              > Jakoś nie jestem do końca
              > przekonany, że kotlet sojowy jest w 100% doskonałym substytutem
              > kawałka wołowiny czy drobiu... smile

              nieee...;P czy 2 garscie soczewicy czy innej fasoli, zmielone i
              zmieszane z maka i jakiem, mozna chocby w 1/10 porownawac ze sporym
              kawalkiem, wyrosnietej lecz mlodej, swinki czy krowki, odpowiednio
              wysmazonym, przyprawionym, pachnacym ogniskiem, jalowcem, lasem,
              stepem, jaskiniami naszych praprapraprzodkow, mamutami.... STOP, za
              daleko, wrocwink czasem reklama ma w sobie wiecej prawdy niz kotlet
              sojowy!wink (btw - coz za okrutna manipulacja slownacrying(

              jesienia i zima staje sie bardziej miesozerna.
              teraz czyli latem moge przezyc na owocach, drinkach i lodachwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka