11.04.08, 11:12
uwielbiam ciszę..
teraz jestem sama na posterunkuwink
więc wyłączyłam radio, powyłączałam lampy (z typu świetlówki, więc delikatnie
buczą). lodówki nie mogę wyłączyć, i co 10 minut się załącza..
co do radia - dwie osoby mają manię włączania radia, jak tylko wejdą na
posterunekwink po czym - wychodzą na plac, idą do innego pomieszczenia, więc tak
naprawdę nie słuchają go.
a mnie radio denerwuje. no, może nie do końca.. jak jest cichutko to może być.
za to jeden współpracownik - jak leci jakiś przebój - to sobie podśpiewuje,
albo intonuje, albo nuci.. [podobno był w "jaka to melodia"] ale fatalny głos
ma.. i ten sam pan - marudzi coś pod nosem, prawie nieustannie - szuka oferty
to marudzi, co jest w segregatorze, szuka kontaktu na www to komentuje, co tam
jeszcze na tej www mają.. koszmar.. mam na niego alergię..
więc teraz, jak jest wyjechany, to upajam się tą ciszą..
Obserwuj wątek
    • dwajezyki przyzwyczajenia współpracowników 11.04.08, 14:18
      szeroki temat. koleżanka rozwiązuje jolkę, gdy rozmawia z klientem.
      kolega rozpędza się na długość kabla, gdy prowadzi rozmowę. mnie
      tylko wstyd nie pozwala założyć nóg na biurko smile

      a ciszę też lubię. i lubię sobie znaleźć w pracy cichy kącik, trochę
      z dala od ludzi. pod biurkiem nie siedzę

      a alergia dotyczy ludzi bardzo głośno mówiących, Boże chroń od nich
      sposób organizowanie własnej przestrzeni też dużo mówi o ludziach
      i wiem, że nie po drodze mi z tymi, którzy na biurku mają kompletny
      śmietnik. podkładka z klipsem i tu potrzebne dokumenty, dwa pisaki,
      dwa kubki z wodą. jestem biurowy typ poukładany smile
    • cafe_girl Re: cisza 14.04.08, 22:45
      A byłaś kiedyś w takim miejscu gdzie jest tak cicho że nie możesz
      zasnąć bo własny oddech wydaje Ci się hałasem? Ja byłam smile
      Wszyscy czuli się dziwnie w tym miejscu (pomijając fakt że to był
      środek lasu), nikt nie mógł zasnąć... przesiedzieliśmy całą noc
      gadając szeptem bo głośniej było jakoś tak nieswojo.
      W życiu nie "słyszałam" (słyszałam.. dziwnie to brzmi, ale jak
      inaczej to określić?) tak idealnej ciszy.
      • kalina_k Re: cisza 14.04.08, 23:28
        cisza jak ta...
        najpiękniejsza jest dla mnie cisza we mnie. Gdy nic mnie nie goni,
        myśli i serce wolne są od jakichkolwiek emocji i zobowiązań. Nawet
        jeśli wokół biegnie codzienne życie.
        Ostatnio tak miałam na spacerze - mimo mijanych wokół ludzi,
        widziałam tylko ten bezmiar zieleni wokół. Mój skołatany i
        wykorzystany mózg sobie odpoczywał, a pracę wykonywały oczy -
        chłonące wszystko wokół i nogi - niosące mnie bezpiecznie po znanej
        trasie.
    • stasi1 Re: cisza 25.01.24, 07:43
      A u mnie w pracy wentylacja hałasuje i chyba tylko mi to przeszkadza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka