czarny.onyks 25.07.08, 21:15 z tym, że koleżanka ma kilka wesel niedługo i szuka partnera z Wawy....a czasem trudno o takiego.... Nie znalazłby się tutaj jakiś mężczyzna lubiący tańczyć? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 21:29 a wiesz....nie sugerowała nic takiego;DDDDD ale zapytam;D jestes chętna?;D Odpowiedz Link
cafe_girl Re: W związku 25.07.08, 21:37 Zasugeruj, bo coś mi się zdaje że z tancerzami to w Wawie cienko Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 21:42 mówisz? w innych miastach nie jest lepiej... kobiet tańczących kupa...panów podrygujących brak;P ale zaraz... znaczy obie jesteście chętne, by z nią iść?;DDDDDDDDD powiem jej;DD Odpowiedz Link
cafe_girl Re: W związku 25.07.08, 22:38 czarny.onyks napisała: > ale zaraz... > znaczy obie jesteście chętne, by z nią iść?;DDDDDDDDD > powiem jej;DD Mnie tam do tańca długo namawiać nie trzeba, a Menke jak widzisz jeszcze mniej Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:46 widzę;D a dlaczego, jeśli obie jesteście z Wawy to siedzicie teraz tutaj zamiast imprezować na mieście;P Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 22:48 czarny.onyks napisała: > widzę;D > a dlaczego, jeśli obie jesteście z Wawy to siedzicie teraz tutaj zamiast imprezować na mieście;P Knajpiane życie może się znudzić. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:51 zwłaszcza, jeśli najlepsze toawary siedzą w domach;P i odreagowywują mecze;P Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 21:42 cafe_girl napisała: > Zasugeruj, bo coś mi się zdaje że z tancerzami to w Wawie cienko Albo jeszcze cieniej. Dlatego na takie imprezy chodzę sama. Bez oglądania się tęsknym okiem na kogoś, kto nie lubi tańczyć, uważa że nie potrafi, a najlepiej gdyby wcale nie musiał tam być. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 21:46 to prawie jak z samotnymi wakacjami.... z tą róznicą , że możesz je sobie jakoś zorganizować...i może być przyjemnie a wesele pełne par? tańce, hulanki, swawole z dziadkami, wujkami, i innymi... albo siedzenie za stołem? no nie wiem.... ja unikam jak ognia.... zresztą zawsze coś mi wtedy wypada Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 21:51 Ja się zawsze wtedy dobrze bawię. Lubię wesela. A gdyby mi się jakaś marna impreza trafiła, zawsze mogę z niej uciec. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 21:57 dlatego na świecie jest ciekawie,ze jesteśmy tak różnorodni jedni dobrze bawią się sami, inni nie... ja wolę mieć partnera na wesele bawić się z kimś kogo lubię więc ją rozumiem Ps.fajne hobby ;P...i ten banalny...niebanalny;PPP Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 22:00 Woleć, woleć. Też bym wolała. Ale wolę iść sama, niż nie iść wcale tylko dlatego, że najbliżsi panowie mają w nosie to. Idę sama i nigdy nie żałuję. Natomiast nie ciągnęłabym z sobą nikogo, kto rzeczywiście tego nie lubi. Ta osoba źle by się tam czuła, a i ja miałabym wyrzuty resztek sumienia. taaaaa ;P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:09 i podziwiam... mnie męczyło ciągłe dopytywanie, dlaczego sama szeptanie po kątach itd. zastanawiałam się wtedy, czy by gdzieś wyimaginowanego towarzysza nie wysłać w jakies zapomniane miejsce;P Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 22:20 czarny.onyks napisała: > i podziwiam... > mnie męczyło ciągłe dopytywanie, dlaczego sama > szeptanie po kątach itd. Jestem przekonana, iż życzliwi poświęcili mi trochę uwagi. Ba, na jednym z wesel rodzinnych wujek mający już trochę w czubie, notabene ojciec panny młodej (młodszej ode mnie jakieś 8 lat, a było to 2 czy lata temu) pytał, kiedy na mnie kolej, ja grzecznie odpowiadałam, że może w ogóle, a może kiedyś, nie wiem, bo telegramem mnie nikt o takim terminie jeszcze nie zawiadomił, powiedział z wielką rezygnacją Ty to już za mąż nie wyjdziesz: za stara jesteś! No Nie wyjdę, bo za stara jestem i z każdą chwilą jeszcze starsza. > > zastanawiałam się wtedy, czy by gdzieś wyimaginowanego towarzysza nie wysłać w > jakies zapomniane miejsce;P > To też pomysł.) Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:29 zawsze podziwałam wyczucie, takt i subtelność niektórych ludzi... złosliwie możnaby powiedzieć: wyjdę za mąż, gdy Twoja córka będzie się rozwodzić... ale taka złosliwość na weselu niewskazana;P tylko nad takim towarzyszem trzeba wczesniej popracować stworzyć historię Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 22:36 czarny.onyks napisała: > zawsze podziwałam wyczucie, takt i subtelność niektórych ludzi... > złosliwie możnaby powiedzieć: > wyjdę za mąż, gdy Twoja córka będzie się rozwodzić... > Jakoś nie potrafię i nie chcę zdobyć się równy nietakt co niektórzy. Mnie jest przykro, ale nie chcę być równie niegrzeczna i chamska. Powstrzymuje mnie wiek tych 'subtelnych'. Co innego, kiedy koleżanka mężatka tak zapyta. Jej mogę odpowiedzieć bardziej lub mniej dosłownie, ale tak delikatnie. > ale taka złosliwość na weselu niewskazana;P > tylko nad takim towarzyszem trzeba wczesniej popracować > stworzyć historię > Największej plotkarze rzec: powiem ci coś w tajemnicy.... Wszyscy zaczną szeptać i masz gotowy PR Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:49 wiek? a nie sądzisz,ze z wiekiem człowiek powinien być madrzejszy? moze nikt nigdy nie zwrócił im uwagi? a gdyby tak zapytać czy wie,ze robi przykrość? i czy chciałby, by jego córce ktos tak mówił? moze wtedy zrozumie? ludziom czasem trzeba uświadamiać pewne rzeczy całe zycie.... o tak.....plotkara i masz całą robotę z głowy;P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 21:39 a co?;P znamy się z gg i z forum fajnie się nam czasem rozmawia Odpowiedz Link
str76 Re: W związku 25.07.08, 21:44 tak pytam Może i w ciemno bym poszedł, ale u mnie z tańcem cienko A z wolnym czasem (o dziwo jak na osobę samotną) jeszcze cieniej. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 21:49 wiesz...może przyspieszony kurs tańca? gdyby jednak to podam namiary z tym czasem wolnym to chyba jakieś zaraza wśród singli mam podobnie, zresztą nie tylko ja.... ciągle go za mało... Odpowiedz Link
str76 Re: W związku 25.07.08, 22:12 tak naprawdę to z tym mogłoby nie być najgorzej. Nigdy nie mogłem zrozumieć, jak ktoś mówił, że nie potrafi tańczyć. Poruszanie sie w rytm muzyki chyba mamy w genach. Oczywiście chodzi mi o imprezę czy choćby wesele a nie tango albo inny taniec z gwiazdami ) A co do czasu, to podjąłem dzisiaj spontaniczną decyzje i za 4h ruszam autkiem nad morze. A co - w Wawie pada a tam podobno piękna pogoda Posiedzę weekend i wracam Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:18 tak myślałam! myslę, że to kwestia przełamania oporów...choć są ludzie bez poczucia rytmu....przetestowałam kiedys na własnej skórze, a właściwie palcach ale wesele pierwsze z całej puli...zaraz zaraz... 9 sierpnia dopiero;P gdybyś Ty wiedział jak w Krakowie pada....a mamy lato podobno... udanego odpoczynku zyczę chyba przydałoby sie pare godzin snu?;> Odpowiedz Link
str76 Re: W związku 25.07.08, 22:21 jak jest odpowiednia partnerka to nogi same rwą sie do tańca Dzięki - idę się zdrzemnąć trochę, bo przede mną 500km po naszych "drogach"...... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:30 dokładnie...podobnie jest z partnerem dobranoc Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 26.07.08, 16:33 czarny.onyks napisała: > > ale wesele pierwsze z całej puli...zaraz zaraz... > 9 sierpnia dopiero;P > A to nie wiem czy dam radę, bo 10 chrzczę dziecko, zn będę chrzestną mojego siostrzeńca nr 1. Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 26.07.08, 17:34 DD oj nie wymówka. Chrzest jest w niedzielę 100km od Wawy, więc po weselu miałabym kłopot z dojazdem. I w ogóle byłabym zombie. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 27.07.08, 14:04 słaba kondycja;P ale powiedzmy, że jesteś usprawiedliwiona;D Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 27.07.08, 14:08 czarny.onyks napisała: > słaba kondycja;P > ale powiedzmy, że jesteś usprawiedliwiona;D > No nie mam już 20 latDD Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:44 szkoda,że nie można zmieniać płci na zawołanie iluż chętnych by już było;PP Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 22:49 czarny.onyks napisała: > szkoda,że nie można zmieniać płci na zawołanie > iluż chętnych by już było;PP > całe 2 Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:50 trójkącik?;DD chyba, że z zaspanego kolegi cos będzie Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 25.07.08, 22:52 czarny.onyks napisała: > trójkącik?;DD > > chyba, że z zaspanego kolegi cos będzie Lepiej się na kolegę nie napalać jak szczerbaty na suchary, bo kiedy dochodzi co do czego, okazuje się, że inne plany są. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 25.07.08, 22:56 a kto się tu napala..........stoicki spokój;P poczekamy,zobaczymy... Odpowiedz Link
str76 Re: W związku 26.07.08, 14:40 Dlaczego odrazu inne plany ??? Podobno te imprezki maja byc w sierpniu. Jeszcze sporo czasu A narazie wygrzewam sie na plazy I jeszcze jestem on-line Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 26.07.08, 14:56 matko...na plaży z forum...zboczenie;PPP i jeszcze drażni ludzi, którzy czekają na burzę... Odpowiedz Link
str76 Re: W związku 26.07.08, 15:08 czarny.onyks napisała: > > matko...na plaży z forum...zboczenie;PPP > i jeszcze drażni ludzi, którzy czekają na burzę... No OK - chyba bedzie tutaj padac Juz lepiej Nastepnym razem zabiore ktoras z was ze soba Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 26.07.08, 15:15 Entliczek pentliczek... A dokąd pojechałeś? Gdzie jesteś? Za chyba 3 tygodnie jadę do Sopotu. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 26.07.08, 15:49 jaki znowu entliczek..;P o..... zaczynają się poszukiwania 76-óstki na plaży;DDDDDD uważaj, bo Cię namierzą;P Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 26.07.08, 16:32 Kolega rzekł, że zabierze którąś kiedyś gdzieś, zatem podpowiadam metodę wyboru: entliczek pentliczek DD Eeee tam z czystej babskiej ciekawości pytam. Nasza granica morska liczy ponad 400km. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 26.07.08, 16:46 ;P przeca sie domyśliłam ;P może i 400 km....ale góra z górą się nie zejdzie... a człowiek nawet na wyspach kanaryjskich na siebie wpadnie;D Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 26.07.08, 17:36 Prawda. Kolegów z liceum (a kończyłam takowe w Płocku, bo ja warszawianką jestem od kilku lat) spotykam ... w metrze, tramwaju, na przystankach, a nawet w budynku, gdzie pracuję. Świat jest mały, więc co to jest te 440km Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 27.07.08, 14:07 no dokładnie a sprawdza się jeszcze jedna reguła, gdy bardzo nie chcesz kogoś spotkać...to wpadasz na niego;DD Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 27.07.08, 14:08 i nadal pewnie online) miłego plażowania...u mnie też słońce)))) Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 26.07.08, 15:51 wcale nie lepiej...nie mam plaży;D i tych...widoków....na morze;P Ty o weselu myśl, a nie o plaży;D Odpowiedz Link
candycandy Re: W związku 27.07.08, 13:06 mam rozwiazanie: ja zamiast Str76 na plaze w dabkach, str na wesele w w-wce problem rozwiazany?: Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: W związku 27.07.08, 14:05 albo koleżanka poszukująca na plażę, a my wszyscy na wesele;DDD Odpowiedz Link
menk.a Re: W związku 27.07.08, 14:09 czarny.onyks napisała: > albo koleżanka poszukująca na plażę, > a my wszyscy na wesele;DDD > A jeśli przełożą ślub o tydzień to i dołączę.DDDD Odpowiedz Link
candycandy Re: W związku 27.07.08, 14:25 Onyks, tez mi pasuje to co mam kupowac sukienke czy kostium plazowy? chyba, ze wesele bedzie na plazyPP Odpowiedz Link
gosiak_75 Re: W związku 11.08.08, 11:26 Pierwsza impreza już za mną. Jak zobaczyłam przed kościołem te wystrojone, wypacykowane gówniary uwieszone na ramieniu swoich facetów "nie podchodź, mój ci on" wiedziałam że dobrą podjęłam decyzję, że poszłam tylko na ślub. Poza tym zaoszczędziłam kupę kasy. A z pewnego źródła wiem że było drętwo. Teraz odliczanie do 23 sierpnia, już wiem że nie pójdę, chrzanię pozytywne myślenie, po co się nastawiać że będzie inaczej, a potem tylko rozczarowanie... Odpowiedz Link