Dodaj do ulubionych

Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o...

IP: 178.73.49.* 20.01.11, 20:47
Jak oni wszyscy wycierają sobie mordy zachodnią europą. Tylko nikt do k........ nędzy nie zająknie się że tam zarabia się 5 razy tyle co w Polsce. Tam cena polisy stanowi przykładowo 10% pensji mimo że jest 3 razy droższa, a nie jak u nas "taniocha" która wynosi 40% pensji. Ceny europejskie,a zarobki ukraińskie.
A złodzieje z TU przy likwidacji szkody i tak kalkulują chiński zamiennik,bo prawo na to zezwala.Dla nich nie jest ważne że nie pasuje i przerdzewieje za rok. Ważny jest ich zysk.
Obserwuj wątek
    • jamnnik Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki 20.01.11, 21:10
      Czy naprawdę trzeba zmieniać prawo żeby zróżnicować składkę tak żeby ten co robi szkody płacił 10x tyle co ten który tych szkód nie robi?
      A może system taki jaki jest, jest po prostu na rękę tym którzy o tym decydują?
      • amkkmp Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki 21.01.11, 19:01
        > żeby ten co rob i szkody płacił 10x tyle co ten który tych szkód nie robi?
        Właśnie. W tej chwili ktoś, kto robi szkody 2 (a nawet 4) razy w roku płaci 200% składki podstawowej. Ktoś, kto powoduje szkody raz na 5 lat (a zwykle więcej) - 50% składki podstawowej. Powoduje 10 czy 20 razy mniej szkód, a płaci 1/4 składki. Coś tu jest chyba mocno nie tak.
    • jonaszewski A jak nalicza się składkę w innych krajach? 21.01.11, 18:12
      W naszym przypadku sportowy silniczek fiata o pojemności bodajże 1,2 litra, na którym można zdrowo poszaleć, to niższa składka ubezpieczeniowa niż stary dwulitrowy diesel wysłużonego opla, o znacznie mniejszej mocy. OC to ubezpieczenie dla tych, co wypadki powodują - więc chyba powinno być uzależnione od mocy silnika, a nie pojemności, nie? W końcu traktor albo star mają chyba większą pojemność niż sportowa pumka... Niech to sobie ustawodawcy przemyślą.
      • jakas1 Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? 21.01.11, 19:00
        jonaszewski napisał:

        > W naszym przypadku sportowy silniczek fiata o pojemności bodajże 1,2 litra, na
        > którym można zdrowo poszaleć, to niższa składka ubezpieczeniowa niż stary dwuli
        > trowy diesel wysłużonego opla, o znacznie mniejszej mocy. OC to ubezpieczenie d
        > la tych, co wypadki powodują - więc chyba powinno być uzależnione od mocy silni
        > ka, a nie pojemności, nie? W końcu traktor albo star mają chyba większą pojemno
        > ść niż sportowa pumka... Niech to sobie ustawodawcy przemyślą.

        Naprawdę sądzisz, że ustawodawca ma cokolwiek do tego, że ubezpieczyciele mają stawki wg pojemności silnika, a nie mocy? Ubezpieczyciele mogą uzależniać stawki praktycznie od czego chcą - gdyby chcieli mogą wprowadzić zniżki/zwyżki za wielkość lusterek, kolor podsufitki, czy liczbę stacji radiowych w radioobiorniku. Gdybyś miał samochód, wiedziałbyś, że stawki wynikają z pojemności skokowej, bo jest ona wpisana w dowodzie rejestracyjnym w przeciwieństwie do mocy.

        Co do treści artykułu:
        Jednym z rozwiązań, jakie proponuje prezes VIG, jest wprowadzenie ujednoliconego systemu zniżek na polisy OC i AC. - Kierowca, który powoduje 2-3 stłuczki w ciągu roku, nie powinien płacić 50 proc. składki więcej, tylko tak jak jest w Europie, czyli 2-3 razy więcej - uważa Fuchs

        Panie Fuchs, a może odwrotnie postawić problem: kierowca, który w ciągu 15 lat nie spowodował żadnej stłuczki powinien płacić 10% stawki wyjściowej (jak to jest w Europie), a nie 50% stawki wyjściowej, jak u nas?
        • amkkmp Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? 21.01.11, 19:08
          Składki są naliczane kompletnie od czapy. Ani pojemność, ani moc silnika nie ma udowodnionego związku z wypadkowością. Bardzo często ma za to pośredni związek z obecnością w samochodzie systemów bezpieczeństwa aktywnego (ABS, ESP, czy choćby czujniki cofania), co obniża prawdopodobieństwo kolizji czy wypadku. Poza tym samochody o największych mocach i pojemnościach zwykle jeżdżą mniej od samochodów o małych pojemnościach i mocach (nikt nie kupi przedstawicielowi handlowemu sześciolitrowego potwora, tylko jak najoszczędniejszy silnik). Od czego jeszcze zależą składki? Od miejsca rejestracji, które nie musi mieć żadnego związku z miejscem użytkowania (samochód zarejestrowany w Ustrzykach Górnych może jeździć bez przerwy po Warszawie i vice versa) i od wieku właściciela (właściciel może mieć 18 lat, a użytkownik 50 lat lub odwrotnie).
          • asperamanka Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? 21.01.11, 22:46
            Naliczanie składki od pojemności silnika to relikt PRL, kiedy obowiązkowa składka w jedynej firmie, w której się "ubezpieczało" auta, czyli w PZU (w "Warcie" w przypadku wyjazdu za granicę) pełniła de facto rolę podatku. Była stawki za auta chyba do 1000 cm3 (na to się łapały małe fiaty, trabanty, syrenki), druga stawka za samochody do 1500 cm3 i Warszawę która miała niecałe 2200 cm3 (i na tą się łapały wszystkie pozostałe produkowane w Demoludach samochody - Duże Fiaty, Polonezy, Wartburgi, Skody, Dacie i Łady), i trzecia, zaporowa, za auta powyżej 1500 cm3, bo wiadomo było że jak coś ma więcej pojemności to musi być ze zgniłego Zachodu i właściciel na pewno jest krezusem, więc niech płaci.

            Po 1990 roku PZU nadal miało prawie 70% rynku ubezpieczeń, a że wszyscy byli przyzwyczajeni do naliczania składek od pojemności, a im było też wygodnie nic nie zmieniać, to tak zostawili.

            Oczywiście system jest od czapy, bo dziś pojemność już ma znacznie mniej wspólnego z mocą silnika, a poza tym jeśli założymy że kierowca przestrzega przepisów i ograniczeń prędkości, to największy wpływ na szkodę przy wypadku ma masa pojazdu, a nie pojemność czy nawet moc silnika. A jeśli kierowca nie przestrzega przepisów, to w następnym roku powinno mu sie walnąć podwyżkę o kilkaset procent, tak jak jest choćby w USA, i po temacie. Wysokość składki zależna od przyczyn powodowanych wypadków to lepszy środek dyscyplinowania kierowców, niż patrole policji na każdym rogu.
            • Gość: :) Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? IP: 94.75.112.* 21.01.11, 23:19
              Dziś już nawet PZU nie wylicza składek na podstawie pojemności. Znaczenie mają przede wszystkim cechy kierowcy takie jak wiek, płeć, staż prawa jazdy, bezszkodowa jazda, zniżki, miejsce zamieszkania, szkodowość w danym rejonie, przebieg roczny itd. Jeżeli chodzi o cechy samochodu to znaczenie ma głównie moc, wiek oraz wielkość auta. Przy AC jeszcze oczywiście marka, satystyki kradzieży, wartość itd.
        • rlnd Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? 21.01.11, 19:13
          "Jednym z rozwiązań, jakie proponuje prezes VIG, jest wprowadzenie ujednoliconego systemu zniżek na polisy OC i AC. - Kierowca, który powoduje 2-3 stłuczki w ciągu roku, nie powinien płacić 50 proc. składki więcej, tylko tak jak jest w Europie, czyli 2-3 razy więcej - uważa Fuchs "

          A nie jest to czasem namawianie do zmowy cenowej - za takie cos ponoc UOKIK naklada kary.
          • Gość: :) Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? IP: 94.75.112.* 21.01.11, 21:46
            A nie jest to czasem namawianie do zmowy cenowej - za takie cos ponoc UOKIK naklada kary.

            Ujednolicenie zniżek, czyli takie same zniżki za taką samą ilość lat bezszkodowych i takie same zwyżki za szkody, a nie tak jak teraz, że za rok bezszkodowej jazdy jedno TU daje 5%, a drugie 10%. Nie ma to nic wspólnego ze zmową cenową, a bardzo ułatwi Ci życie. Bzdury wypisujesz, na tematy, o których pojęcia nie masz. Poraża mnie brak wiedzy polskich kierowców na temat ubezpieczeń.
            • rlnd Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? 22.01.11, 08:26
              > Bzdury wypisujesz, na tematy, o których pojęcia nie m
              > asz. Poraża mnie brak wiedzy polskich kierowców na temat ubezpieczeń.

              No to dziekuje, zes mi to wyjasnil(a).



        • Gość: s Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? IP: *.static.maxnet.net.pl 21.01.11, 19:34
          Gdybyś miał samochód, wiedziałbyś, że stawki wynikają z pojemności skokowej, bo jest ona wpisana w dowodzie rejestracyjnym w przeciwieństwie do mocy.

          a to ciekawe, bo ja mam w dowodzie wpisaną zarówno pojemność jak i moc.
          • pawelekok Aż sprawdziłem 21.01.11, 19:39
            Ja w swoim mam wpisaną masę, pojemność skokową silnika i największy dopuszczalny nacisk osi. Prawda, że ciekawe. Dlaczego Tobie moc dopisali?
            • dzu.sq Re: Aż sprawdziłem 21.01.11, 19:59
              A w rubryce P.2 co masz wpisane?
              • Gość: rotflmao Re: Aż sprawdziłem IP: *.prenet.pl 21.01.11, 20:22
                chcial to wpisal nie chcial to nie wpisal, ja mam wpisane 84 kW a jak bym chcial to moglbym napisac 10kW i tez by mi nikt nie sprawdzil chyba ze by na hamownie pojechali ze mna
                • dzu.sq Re: Aż sprawdziłem 21.01.11, 20:33
                  Poważnie? Pozostałe rubryki też się tak wypisuje? No patrz, a ja myślałem, że dowód rejestracyjny się wypisuje na podstawie dokumentu homologacji samochodu... Człowiek to się całe życie uczy
                  • Gość: rotflmao Re: Aż sprawdziłem IP: *.prenet.pl 21.01.11, 20:42
                    no widzisz, bo silnik to jest czesc zamienna
              • pawelekok Nic 21.01.11, 21:27
                Jest jeszcze szereg rubryk, gdzie nie mam nic wpisane. Nie chce mi się ich wszystkich wymieniać.
        • jonaszewski Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? 21.01.11, 20:39
          jakas1 napisał:
          > jonaszewski napisał:
          > Naprawdę sądzisz, że ustawodawca ma cokolwiek do tego, że ubezpieczyciele mają
          > stawki wg pojemności silnika, a nie mocy?
          > [...] Gdybyś miał samochód, wiedziałbyś, że stawki wynikają z
          > pojemności skokowej, bo jest ona wpisana w dowodzie rejestracyjnym
          > w przeciwieństwie do mocy.

          Zdecyduj się, czy mogą uzależniać od czegokolwiek, czy jednak są uzależnione od pojemności silnika. Ustawa o ubezpieczeniach (Dz. U. Nr 124, poz. 1152) nie mówi tego wprost, ale wystarczy mieć dwa samochody, żeby się przekonać, że ten sam właściciel ubezpieczając dwa auta o różnej pojemności silników zapłaci ZNACZĄCO różne stawki. Jeśli nawet cena ubezpieczenia nie zależy TYLKO od pojemności, to na pewno zależy od niej w znaczącym stopniu.

          Gdybyś miał samochód, wiedziałbyś to, a także wiedziałbyś, że moc jest wpisana w dowodzie rejestracyjnym w pozycji P2. Tuż obok pojemności silnika. Dlatego spokojnie można od mocy właśnie uzależniać składkę.
        • Gość: Maruder Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? IP: *.opole.hypnet.pl 21.01.11, 21:07
          Nie wiem jak u innych ubezpieczycieli ale w Generali taryfa stawek zależy od pojemności i mocy silnika. Moc silnika w kW jest podana w dowodzie rejestracyjnym (pole P.2). Poza tym cena zależy od lat bezszkodowej jazdy, strefy regionalnej, wieku właściciela, lat posiadania prawa jazdy, wieku dzieci właściciela, marki i wieku pojazdu, itd.

          Co do zniżek za bezszkodowość za granicą to w Niemczech największa zniżka jaką można po latach otrzymać to 30%, połowa tego co u nas!
      • Gość: dsfg Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? IP: *.tvgawex.pl 21.01.11, 19:36
        tyle ze w pumce, tigrze kalibrze czy podrasowanej beemce zwykle za kierownicą siedzi młody kretym z zacięciem rajdowym Hołowczyca ale nie majacy nawet 1% umięjętności Hołka a zwłaszcza zdolnosci przewidywania czym grozi brawura na drodze
      • Gość: gość Re: A jak nalicza się składkę w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 21:58
        Ford Puma to samochód sportowy? HA HA HA nie rozśmieszać mnie.
    • lokalny_patriota1 Ile płacicie za OC? marka, miasto, zniżki, ubezp. 21.01.11, 18:29
      Fiat seicento, Bydgoszcz, 60%, mBank, 238,80 zł
      • Gość: mbank'shit Re: Ile płacicie za OC? marka, miasto, zniżki, u IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.11, 08:52
        naprawdę są tańsze firmy, wystarczy poszukać. I nie trzeba konta zakładać , być później naciąganym, jak ty biedny baranie.
        • Gość: fawfawf Re: Ile płacicie za OC? marka, miasto, zniżki, u IP: 89.191.152.* 22.01.11, 22:30
          Baranem to jesteś Ty i nikt mi nie zaproponował lepszych warunków jak mbank
    • Gość: man 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona km IP: *.gdynia.mm.pl 21.01.11, 18:33
      i.. 0% zniżek. Tyle zaoferowały mi towarzystwa, kiedy z samochodu służbowego przesiadłem się na prywatny. To w końcu kto dostaje zniżki, kierowca, czy samochód??
      • Gość: kierowca Re: 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 18:58
        He, he. To zupełnie tak jak u mnie.
        • Gość: striker27 Re: 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona IP: *.toya.net.pl 21.01.11, 19:03
          hmm, jesli jestescie kierowcami w wieku >35 lat to jest NA PEWNO jedno towarzystwo ubezpieczeniowe, gdzie dostalibyscie 60%. Jesli macie >30 lat, to w tymze towarzystwie tez te 60% jest "do zalatwienia". Tyle w temacie.
        • monteki_5 Re: 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona 21.01.11, 19:43
          No to jesteście naiwniaki. Wystarczy napisać pismo że jeździło się całe życie służbowym autem i wtedy składki są naliczane od daty wydania prawa jazdy, ja z tego skorzystalem i z 0% wskoczyłem na 65%
      • pawelekok Re: 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona 21.01.11, 19:34
        Trzeba było kupić motorynkę, zarejstrować i ubezpieczyć i "jeździć" na niej bezwypadkowo, gdy stała w piwnicy. Dla TU nie istniałeś przez te 10 lat jako kierowca, gdyż nie posiadałeś żadnego pojazdu, czyli nie jeździłeś. Twoja bezwypadkowość obniżała składki firmie, której pojazdem jeździłeś. Nie byłeś w stanie przedstawić TU zaświadczenia o bezwypadkowej jeździe od poprzedniego ubezpieczyciela, bo nie Ty byłeś ubezpieczony. Ja byłem podobnie głupi, miałem prawko i samochód służbowy, nie czułem potrzeby posiadania prywatnego samochodu. Gdy taki sobie kupiłem, wszystkie TU proponowały mi 0 zniżek. A propos, niedzielny kierowca, który przez 10 lat może 10 razy zaryzykował jazdę do sklepu na zakupy i miał szczęście, że nie spowodował wypadku czy stłuczki, będzie miał zniżkę kolosalną w porównaniu z Tobą.
        • amkkmp Re: 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona 22.01.11, 11:10
          > niedzielny kierowca, który przez 10 lat może 10 razy zaryzykował jazdę do sklepu na zakupy
          > i miał szczęście, że nie spowodował wypadku czy stłuczki, będzie miał zniżkę kolosalną w
          > porównaniu z Tobą.
          I słusznie. Ryzyko kolizji nie zależy tylko od umiejętności kierowcy, ale także od tego, ile jeździ. Jak ktoś w rocznie przejeżdża tysiąc kilometrów, to nawet przy sporo niższych umiejętnościach ma dużo mniejsze szanse na spowodowanie kolizji niż ktoś, kto rocznie przejeżdża 50 czy 100 tysięcy kilometrów.
      • Gość: Zniżka Re: 10 lat bez najmniejszej stłuczki, pół miliona IP: *.opole.hypnet.pl 21.01.11, 21:10
        Ani kierowca, ani samochód. Zniżki dostaje właściciel pojazdu, takie są w Polsce przepisy. OC dotyczy właściciela pojazdu.
    • Gość: szimurina Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.elblag.vectranet.pl 21.01.11, 18:50
      no i co z tego że "na zachodzie" jest 3 droższe OC w porównaniu do naszego??? ale jak to się ma do pensji!
      ceny zachodnie pensje wschodnie!
      • Gość: kask Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: 178.73.49.* 21.01.11, 19:07
        Składki nie płacisz od pensji, a od sumy ubezpieczenia. Czy ceny tych samych aut są różne u nas i w innych krajach? Albo części są u nas znacząco tańsze?
        • a_weasley Ceny, płace, składki 21.01.11, 19:20
          Gość portalu: kask napisał(a):

          > Składki nie płacisz od pensji, a od sumy ubezpieczenia. Czy ceny
          > tych samych aut są różne u nas i w innych krajach?

          Tych samych nie. Ale dla połowy samochodów w Polsce 10 tysięcy zł to szkoda całkowita.

          > Albo części są u nas znacząco tańsze?

          Robocizna jest rażąco tańsza.
        • Gość: a Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.acn.waw.pl 21.01.11, 23:12
          >Składki nie płacisz od pensji, a od sumy ubezpieczenia. Czy ceny tych samych aut są różne u >nas i w innych krajach? Albo części są u nas znacząco tańsze?

          Nie maja znaczenia ceny aut lecz wartość pojazdów na polskich drogach i jest ona kilkukrotnie nizsza. Robocizna mechanikow jest rowniez kilkukrotnie nizsza co w efekcie przeklada sie na nizsze wysokosci odszkodowania a to z kolei pozwala ubezpieczycielom zaoferowac nizsze stawki OC. Rynek OC jest rynkiem wolnym o dużej konkurencji a do 2 krotnego wzrostu skladek, tak jak sobie tego zyczy prezes towarzystwa ubezpieczeniowego Vienna a, naszczescie nie dojdzie.

          Inna sprawa to ze nietrafne kalkulacje wysokości składek OC (1 mld. strat) wynikają z błednego modelu jaki przyjęli ubezpieczyciele. Nie mam dostępu do danych statystycznych a jestem ciekaw jaka jest korelacja pomiedzy szkodowoscia a poj. silnika. Szkoda ze takich informacji sie nie publikuje bo byloby o czym podyskutowac ;-).
        • Gość: z Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.11, 10:15
          Wysokość składki nie zależy wprost od sumy ubezpieczenia tylko od ryzyka. Ryzyko określa się w PLN i zależy ono od wielu parametrów, w tym kosztów robocizny, które w Polsce są niższe.
    • jantos51 Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... 21.01.11, 18:55
      Jakie porównanie że w europie zachodniej składka jest 3x większa ale i zarobki są większe i to decyduje o składce ubezpieczeniowej.
      • Gość: jacek Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.aon.at 21.01.11, 21:36
        Jakie porównanie że w europie zachodniej składka jest 3x większa ale i zarobki
        są większe i to decyduje o składce ubezpieczeniowej.
        To z zarobkami nie ma nic wspolnego.(mieszkam w austri)
        Tylko z mocą silnika, i grupą do której jesteś zaszeregowany. Każdzy wzpadek to trzy grupy
        wyżej. 9 grupa to 100% od tej zaczyna się, 10 to 150%, 11 to 200%.
        Bez ubezpiecyenia nie wyjedziesz (nowe), bo tablice odebrać można tylko jak auto jest ubezpieczone.
        Brak ubezpiecyenia - wymeldować można - trzeba przy tej czynności oddać tablice rejestracyjne.
    • Gość: radeeeek Chyba ich poj..... to idiotyzm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 19:08
      Mam cieżarówkę za którą płacę 8500 zł na rok. 2 stłuczki i miałbym płacić 25 500,00 zł ubezpieczenia za rok? Wolne żarty.

      W woli wyjaśnienia - przy tym - jak jesteś przedsiębiorcą i płacisz 4 ciężarówki albo i więcej. Każda stłuczka czy wypadek wiąże się z podniesieniem składek sumarycznie o około 20 000,00 zł rocznie. To czyste złodziejstwo i okradanie ludzi. AC w tym kraju poprostu się nie opłaca z prostego powodu - bo jest skandalicznie drogie. Dlaczego pan Fuchs nie wspomina o tym że w Niemczech ubezpiecznie OC ubezpiecza również od kradzieży - może by tak to U NAS wprowadzić?
      Niemiec zarabia 4 krotnie więcej niż polak to może by tak wyluzować z tym równaniem składek?
      Mówią o tym że płacimy 2 krotnie mniejsze składki niż zachód - ale zarabiamy 4 krotnie mniej.
      To cios w polską gospodarkę a szczególnie w gałąź transportową.
      Od lipca drożeją winiety, paliwo skandalicznie drogie. Jak chcecie rywalizować z zachodem jak ich firma transportowa nie płaci tylu haraczy dla kraju.

      U nas (przykładowo samochód ciężarowy HDS)
      - podatek od środków transportowych dla samochodu(w praktyce podatek państwa)
      - podatek od środków transportowych dla przyczepy(w praktyce podatek państwa)
      - przegląd techniczny samochodu
      - przegląd techniczny przyczepy
      - przegląd udt (w praktyce podatek państwa)
      - przymus do kwartalnego przeglądu technicznego tzw. dozór techniczny
      - podatek odprowadzany w akcyzie (a samochód cięzarowy pali nie 5 a 40 litrów)
      - licencja (wyrabianie sranie itd.)
      - karta tacho (wyrobienie itd.)
      - legalizacja tachografu (co rok)
      - winiety i opłaty za przejazdy (12x 570,00 zł= 6840 zł rocznie ) - od przyszłego roku będzie się płaciło za każdy przejechany kilometr wiec opłata wzrośnie do przeciętnie 20 - 40 000 zł rocznie (zależy ile jeździsz)
      -
      - na sam koniec jak ci coś z tego zostanie to 19-40 % oddasz państwu.
      Do tego wszystkiego doliczcie sobie z 70 000 zł na opłaty zwiazane z utrzymaniem i bieżącą eksplioatacją i ubezpieczeniem rocznie i jak tu konkurować z niemcem.
      • amkkmp Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. 21.01.11, 20:09
        > Mam cieżarówkę za którą płacę 8500 zł na rok. 2 stłuczki i miałbym płacić 25 50
        > 0,00 zł ubezpieczenia za rok? Wolne żarty.
        To dużo? Wychodzi 12.5 tysiąca złotych na stłuczkę, biorąc pod uwagę, że stłuczki robisz ciężarówką, to rozsądne pieniądze.
        > Mówią o tym że płacimy 2 krotnie mniejsze składki niż zachód - ale zarabiamy 4
        > krotnie mniej.
        A kogo to obchodzi, ile zarabiamy? OC ma pokrywać szkody - jeśli szkody są 2-krotnie mniejsze niż na zachodzie, to i składki muszą być 2 razy mniejsze.
        > płacisz 4 ciężarówk i albo i więcej
        To jest inna kwestia. Jak masz ubezpieczonych 10 samochodów, to zniżki lecą jak za jeden. A jak masz stłuczkę jednym, to zniżki tracisz na wszystkich 10. Powinno być tak, że jak masz ubezpieczonych 10 aut i 0 szkód w ciągu roku, to po tym roku masz taką zniżkę, jak ktoś inny po 10 latach bezwypadkowego ubezpieczenia jednego auta.
        • Gość: Boss Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.11, 20:44
          1. Chciałbyś abym płacił za 100% szkody, to po co mi ubezpieczenie? Celem ubezpieczenia jest zrzutka 100 osób za błędy popełnione przez powiedzmy 5!
          2. j.w.
          3. Zniżki/zwyżki powinny dotyczyć OC kierujących nie właścicieli! Ja mam 10 samochodów, ale nimi nie kieruję! Dlaczego za stłuczki kierowców miałbym płacić jakieś zwyżki???
          • po_co_mi_konto Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. 21.01.11, 21:29
            3. Zniżki/zwyżki powinny dotyczyć OC kierujących nie właścicieli!

            I tu się z tobą w pełni zgadzam. Prawo jazdy ważne z ubezpieczeniem OC kierowcy. Brak OC kierowcy - prawo jazdy nieważne.

            Pozostaje kwestia wypadków gdzie sprawca jest nieznany. Tu można by wprowadzić tanie OC (np 100 zł rocznie) na taki przypadek. Po stłuczce po której właściciel nie wskaże kierowcy, składka x20 żeby nie opłacało się właścicielom ukrywać sprawców.
          • darr.darek ale KOGO poj..... ? CO jest idiotyzmem ? 21.01.11, 22:36
            Gość portalu: Boss napisał(a):
            > 1. Chciałbyś abym płacił za 100% szkody, to po co mi ubezpieczenie? Celem ubezp
            > ieczenia jest zrzutka 100 osób za błędy popełnione przez powiedzmy 5!

            Ech, lewusy, z takimi jak wy, to aż szkoda gadać.
            Przecież to oczywiste, że masz zapłacić za swoje stłuczki, plus narzut na obsługę i załatwianie spraw !!!
            Co z was (ciebie i tego z firmy transportowej) za kierowcy, jeśli potraficie zrobić dwie stłuczki rocznie. Toż z was du..py a nie żadni kierowcy! Jeździć się nauczyć na Malczaku, a dopiero potem brać się za prowadzenie większych aut !

            Ja od kilkunastu lat nie spowodowałem żadnej stłuczki i wolałbym płacić sam z własnej kieszeni, bez żadnego przymusowego ubezpieczenia, tylko za to co mi się "przytrafiłoby" (ja się STARAM, abym nie miał stłuczki) w przyszłości. Jeśli mi się coś "przytrafiało" za młodu to z wielokrotnym naddatkiem to wypłaciłem w corocznym, przymusowym haraczu OC, który mimo, że jest 60% niższy od bazy, to i tak wielokroć za wysoki wg mojej wypadkowości.
            Dlaczego polscy ubezpieczyciele nie schodzą bardziej niż 60% zniżki ?
            Dlaczego nie dowalają więcej niż 50% zwyżki dla kierowców-wypadkowiczów ?
            Sądzę, że ideologiczne państwo i nieformalny wpływ tego państwa ma aż nadto istotny w tym udział.


            • Gość: striker27 Re: ale KOGO poj..... ? CO jest idiotyzmem ? IP: *.toya.net.pl 21.01.11, 23:30
              > Ja od kilkunastu lat nie spowodowałem żadnej stłuczki i wolałbym płacić sam z w
              > łasnej kieszeni, bez żadnego przymusowego ubezpieczenia, tylko za to co mi się
              > "przytrafiłoby" (ja się STARAM, abym nie miał stłuczki) w przyszłości.


              tyle, ze obecnie OC pokrywa szkody do 2,5 mln euro, a juz w 2012 do 5 mln euro na osobach. Jesli taka szkoda by przytrafila sie akurat Tobie to sadze, ze nie byloby jak sciagnac takiej naleznosci. Stad ubezpieczenia.

              > Dlaczego polscy ubezpieczyciele nie schodzą bardziej niż 60% zniżki ?

              alez schodza...

              > Dlaczego nie dowalają więcej niż 50% zwyżki dla kierowców-wypadkowiczów ?

              alez dowalaja...
            • Gość: Boss Re: ale KOGO poj..... ? CO jest idiotyzmem ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 11:16
              Widzę, że nie rozumiesz istoty ubezpieczenia - dyskusja jest więc bezcelowa. Wyżej napisałem, że OC powinni płacić sobie kierowcy nie właściciele samochodów/firm. Nie wiem ile masz lat prawko i ile kilometrów przejechałeś, ale wiem jedno: "kierowca który chwali się że jest dobrym, jest kierowcą słabym".
          • Gość: striker27 Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. IP: *.toya.net.pl 21.01.11, 23:12
            Zniżki/zwyżki powinny dotyczyć OC kierujących nie właścicieli! Ja mam 10 samochodów, ale nimi nie kieruję! Dlaczego za stłuczki kierowców miałbym płacić jakieś zwyżki???

            Jak masz 10 samochodów to praktycznie kazda firma ubezpieczeniowa zaproponuje ci warunki flotowe, wiec nie bedziesz tracil znizek po jednej szkodzie.
            • Gość: Boss Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 11:19
              Owszem, ale jak stłuczek będzie 2 lub 3? Aaa to już pachnie wypowiedzeniem warunków umowy przez ubezpieczyciela...
          • amkkmp Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. 22.01.11, 11:05
            > 1. Chciałbyś abym płacił za 100% szkody, to po co mi ubezpieczenie?
            Akurat w przypadku OC ubezpieczenie nie jest potrzebne tobie, tylko osobie której ewentualnie samochód rozwalisz. W idealnym przypadku przez wiele lat za OC powinieneś zapłacić tyle, ile wyniosły szkody spowodowane przez ciebie + jakaś prowizja.
            > 3. Zniżki/zwyżki powinny dotyczyć OC kierujących nie właścicieli!
            Prawda, ubezpieczenie OC powinno być podzielone na część kierowcy (większą) i samochodu (mniejszą - na wypadek kolizji spowodowanej np. awarią pojazdu).
      • wielki_czarownik Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. 21.01.11, 21:32
        Gość portalu: radeeeek napisał(a):

        > Mam cieżarówkę za którą płacę 8500 zł na rok. 2 stłuczki i miałbym płacić 25 50
        > 0,00 zł ubezpieczenia za rok? Wolne żarty.

        Powinieneś płacić nawet 250000, boś dupa a nie kierowca, jeśli co 6 miesięcy walisz w inne auto. Dwie stłuczki na rok, to powinno być poważne sprawdzenie, czy delikwent nadaje się do prowadzenia samochodów.
        • Gość: zrozumienie Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.01.11, 11:23
          Sęk w tym, że to nie on "wali" w inne pojazdy, tylko jego kierowcy, a ON za to buli! Zrozumiałeś?
          • wielki_czarownik Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. 23.01.11, 15:20
            To niech zmieni kierowców. Proste.
      • Gość: bikej Re: Chyba ich poj..... to idiotyzm. IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 23:31
        Mam cieżarówkę za którą płacę 8500 zł na rok. 2 stłuczki i miałbym płacić 25 500,00 zł ubezpieczenia za rok? Wolne żarty.

        W woli wyjaśnienia - przy tym - jak jesteś przedsiębiorcą i płacisz 4 ciężarówki albo i więcej. Każda stłuczka czy wypadek wiąże się z podniesieniem składek sumarycznie o około 20 000,00 zł rocznie. To czyste złodziejstwo i okradanie ludzi. AC w tym kraju poprostu się nie opłaca z prostego powodu - bo jest skandalicznie drogie. Dlaczego pan Fuchs nie wspomina o tym że w Niemczech ubezpiecznie OC ubezpiecza również od kradzieży - może by tak to U NAS wprowadzić?
        Niemiec zarabia 4 krotnie więcej niż polak to może by tak wyluzować z tym równaniem składek?
        Mówią o tym że płacimy 2 krotnie mniejsze składki niż zachód - ale zarabiamy 4 krotnie mniej.
        To cios w polską gospodarkę a szczególnie w gałąź transportową.
        Od lipca drożeją winiety, paliwo skandalicznie drogie. Jak chcecie rywalizować z zachodem jak ich firma transportowa nie płaci tylu haraczy dla kraju.

        U nas (przykładowo samochód ciężarowy HDS)
        - podatek od środków transportowych dla samochodu(w praktyce podatek państwa)
        - podatek od środków transportowych dla przyczepy(w praktyce podatek państwa)
        - przegląd techniczny samochodu
        - przegląd techniczny przyczepy
        - przegląd udt (w praktyce podatek państwa)
        - przymus do kwartalnego przeglądu technicznego tzw. dozór techniczny
        - podatek odprowadzany w akcyzie (a samochód cięzarowy pali nie 5 a 40 litrów)
        - licencja (wyrabianie sranie itd.)
        - karta tacho (wyrobienie itd.)
        - legalizacja tachografu (co rok)
        - winiety i opłaty za przejazdy (12x 570,00 zł= 6840 zł rocznie ) - od przyszłego roku będzie się płaciło za każdy przejechany kilometr wiec opłata wzrośnie do przeciętnie 20 - 40 000 zł rocznie (zależy ile jeździsz)
        -
        - na sam koniec jak ci coś z tego zostanie to 19-40 % oddasz państwu.
        Do tego wszystkiego doliczcie sobie z 70 000 zł na opłaty zwiazane z utrzymaniem i bieżącą eksplioatacją i ubezpieczeniem rocznie i jak tu konkurować z niemcem.


        ponad 8 kafli za OC? nie wybieraj najdroższej firmy, za 40T zestaw można zapłacić w innych firmach 3 tys. Winietę, też trzeba sobie kupić roczną a nie miesięczną i zamiast 6840 zapłacisz coś około 3500. I już masz zaoszczędzone parę tys. rocznie. A poza tym to tacho się legalizuje co 2 lata a nie co rok a karta do tacho to chyba sprawa kierowcy a nie właściciela pojazdu.
        Nie mówiąc już o tym, że jakich Ty masz kierowców, skoro w ciągu roku zdarzają im się 2 stłuczki????? Od 15 lat za kółkiem zestawu nie zdarzyło mi się chociaż otrzeć o coś lusterkiem.
    • Gość: Knur Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.80-202-91.nextgentel.com 21.01.11, 19:09
      Brawo. Czyli ubezpieczenie samochodu w Warszawie będzie droższe niż ubezpieczenie tego samego samochodu w Oslo...
    • Gość: co? Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 19:12
      Radek - Volvo V40 - 4200 zł - AC i OC.
      40% zniżki
      I mają podnieść?
    • a_weasley "Stuknij - właśnie potrzebuję pieniędzy" 21.01.11, 19:15
      Puknij takiego grzmota poklejonego na sznurek i ślinę, to sobie z OC cały remont zrobi.
      Do najdrobniejszej stłuczki przyjeżdża holownik, bo co tam, ubezpieczeni zapłacą, na biednego nie trafiło.
      Warsztat bierze jak za zboże, bo to z ubezpieczenia.
      A potem płać składki wzięte z kosmosu...
      (Dla jasności: nie miałem w bieżącym tysiącleciu szkody OC).
    • Gość: jw Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.152.158.25.dsl.dynamic.eranet.pl 21.01.11, 19:19
      trza płacic po 5000 to wszyscy będą zadowoleni-ci którzy tłuką i tłuczeni a najważniejsze-pajace z towarzystw ubezpieczeniowych @@@@@
      dla kogo ten wywiad -dla TVP
      to z czystym sumieniem powiem-składka podstawowa powinna wynosić: 10 000 zł
      tak trzymać
    • Gość: J.J-P. Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.icpnet.pl 21.01.11, 19:28
      Pełna zgoda. Trzeba wprowadzać ubezpieczenia wzajemne, (non profit).
      Firmy ubezpieczeniowe w Polsce mają rekordowe zyski, pomimo beznadziejnej organizacji pracy i zarządzania. Jest to wynikiem bezczelnego strzyżenia klientów możliwego dzięki ustawowemu przymusowi posiadania polisy OC.
      Ale żaden prezes, ani polityk nie widzi , że oc winno być podzielone :
      - od szkód spowodowanych przez samochód, (OC samochodu płaci właściciel)
      - od szkód spowodowanych przez kierowcę, (OC płaci każdy kierowca).
      Wysokość oc winna być powiązana z ilością czasu w zagrożeniu (km przejechane, godz w korkach) i stanu bezpieczeństwa samochodu, oraz wartości samochodu.
      Dlaczego firmy ubezpieczeniowe nie finansują modernizacji dróg (węzłów) na których mają największe straty , czyli jest najwięcej wypadków i to najgrożniejszych.
      Byłaby to inwestycja długofalowa dla firmy ubezpieczeniowej.
      Zdecydowanie wolą wydać naszą kasę na pijar i reklamę tv by ściągnąć jeszcze większą naszą kasę.
      • Gość: TUW Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.opole.hypnet.pl 21.01.11, 21:18
        Ubezpieczenia wzajemne dawno już w Polsce działają w formie Towarzystw Ubezpieczeń Wzajemnych - poszukaj w internecie. Może się również dowiesz czemu świata nie zawojowały...
      • Gość: Cragganmore Bredzisz synu IP: *.aster.pl 22.01.11, 01:15
        Może jeszcze uzależnić składkę od numeru buta kierowcy i długości anteny w samochodzie? Ciekawe kto te składki będzie liczył (i kiedy)? OC od wartości samochodu to już totalny kretynizm w Twoim wykonaniu... :) Tak jak "stan bezpieczeństwa samochodu" - czyli niby co? Ilość poduszek? Czy przegląd techniczny, który notorycznie robiony jest "na lewo"?
        A finansowanie budowy węzłów przez prywatne firmy (które obecnie dopłacają do sprzedaży OC) nadaje się do plebiscytu na najdurniejszą koncepcję roku! :)
        A co do kasy na reklamę (np w TV), to zauważ, że wydają ją w 90% ubezpieczyciele typu direct, którzy mydlą klientom oczy, że kupując u nich nie płaci się prowizji agentowi. A te miliony na reklamy to im z choinki spadają. Tak jak ty spadłeś z choinki, frrajerze...
        I jeszcze jedno - rekordowe zyski ma tylko PZU (PRLowski monopolista). Reszta kombinuje jak może, bo niby co ma zrobić w kraju, w którym ludzie ubezpieczają od AC graty za 8000zł, a nie ubezpieczą własnego mieszkania. Tak jakby stare auto było ważniejsze od domu...
    • Gość: pixiidixi Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 19:28
      Niech ten mądry pan powie gdzie za OC płaci się równowartość 100 euro??? Może jak ktoś ma auto warte 4000 zł, ale takiego to raczej się nie ubezpiecza, bo nie warto albo nie chcą go ubezpieczyć bo za stary. Ta średnia kwota chyba jest bliżej 1000 euro? Dobra manipulacja nie jest zła...
      A co jeśli się naprawia z OC szkodę z parkingu bo ktoś inny uszkodził samochód i odjechał beztrosko? Przecież to nie jest z winy ubezpieczonego a się zdarza.
      • Gość: striker27 Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.toya.net.pl 21.01.11, 19:32
        kolego (kolezanko?), mylisz OC z AC...
      • Gość: Autor Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 19:36
        OC to nie AC

        aut za 4 tys. na polskich drogach jest pewnie ze 30%...
      • Gość: pixiidixi Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 20:16
        sorry, literówka. Chodziło oczywiście o AC.
      • Gość: AC/OC Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.opole.hypnet.pl 21.01.11, 21:20
        Widzę, że z ubezpieczeniami to całkiem mało mamy do czynienia bo się obowiązkowe OC z dobrowolnym AC myli...
    • Gość: MichalM Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.rwd.prospect.pl 21.01.11, 19:30
      Cel jest jasny, większość stłuczek mieści sie w granicy 1000-2000 teraz bardziej będzie się opłaciło dać do łapy i nie tracić zniżek. A jezeli chodzi o większe wypłaty to juz w tym głowa prawników zeby ich nie było
    • Gość: J.J-P. Re: płacić niewolnicy, płacić i zamknąć te ryje IP: *.icpnet.pl 21.01.11, 19:32
      Przykro stwierdzić ale masz racje. To prawda.
      Dlatego nie moga działać ubezpieczenia wzajemne, bo są non profit.
      Przed wojną takie było dzisiejsze PZU, przecież to było towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych.
      (PZUW).
      • Gość: Cragganmore Wiecie jakie były straty? IP: *.aster.pl 21.01.11, 20:38
        TU w 2010r. straciły na sprzedaży OC prawie miliard złotych...
        Zamknijcie twarze, bo nie znacie realiów. :)
        • Gość: rotflmao Re: Wiecie jakie były straty? IP: *.prenet.pl 21.01.11, 20:42
          to niech podniosa baze oc tym co im te straty zrobili
          • Gość: Cragganmore Taaa... Jasne... IP: *.aster.pl 22.01.11, 00:29
            To podnieś składkę kolesiowi, który zrobił np. we Francji szkodę na 500,000 euro, bo potrącił pieszego i zrobił z niego kalekę... Najlepiej to mu zabierz cały majątek. Tylko czy taki sens mają ubezpieczenia?
            Bo szkody za stłuczki to tylko część tortu. Najbardziej kosztowne są szkody "osobowe". Ale trzeba się orientować w temacie, a nie tylko drzeć japę...
            • lucusia3 Re: Taaa... Jasne... 22.01.11, 01:06
              A może jakieś konkretne dane?
              Ja jakoś nie wierzę w te starty, bo firmy bardzo szybko by się wycofały z nie przynoszących zysków interesów.
              To nie Caritas, oni nie mają najmniejszych zamiarów komukolwiek pomagać, jeśli nic z tego nie mają. Pewnie zresztą też by na dłuższą metę nie było ich na to stać.
              Tyle, że zarobki w ubezpieczeniach są dość pokaźne (mówię o wyższych szczebelkach, nie o masie robiącej na tamtych), z czegoś muszą brać, a nie słyszałam o wielkich kredytach dla firm ubezpieczeniowych.
              Kolejna sprawa - u nas kosztują ubezpieczenia niby 1/3 tego co np. w Niemczech. Owszem. Tyle, ze ubezpieczenie nie jest samo dla siebie, ale ma pokryć koszty robocizny i części przy naprawach. Zmieńcie choćby koło w Niemczech i w Polsce. Różnica w cenie będzie kilkakrotnie większa niż owa 1/3. Pracownicy biur i rzeczoznawcy zarabiają w Polsce 1/5 tego co ich koledzy w Niemczech, koszt wynajęcia lokalu tez pewnie tak się ukształtuje, podatki dla firm są wyższe w Niemczech, więc jak firmy ubezpieczeniowe kalkulują swoje ceny? Uważają nas za takich nieuków, że nie potrafimy dwa dodać do dwóch. I w Niemczech, realnie licząc muszą zarabiać mniej niż w Polsce, tyle, że tam nie da rady wcisnąć, że "tracą", bo mają niższe realnie stawki niż w Polsce.
              Panie Cragganmore - proszę tu nam nie wciskać rzewnych bajeczek o horrendalnych odszkodowaniach za granicą. Tu można napisać, ze macie czysty zysk, jak wasz klient z Niemiec zrobi wypadek w Polsce, bo dacie mniejsze odszkodowanie. Wszak chyba wszystkie firmy ubezpieczeniowe są międzynarodowe. No tak, PZU nie, ale ono i tak nic nikomu nie wypłaca, choć zawsze publicznie słyszymy o jego ubezpieczeniach charytatywnych (jak jachty), więc sądzę, że nie można go traktować poważnie. Może pan jest jego pracownikiem. To by wiele tłumaczyło.
              • Gość: Cragganmore Ech... IP: *.aster.pl 22.01.11, 01:30
                Co do konkretnych danych, to polecam sprawozdania finansowe poszczególnych firm. Bo artykułów na ten temat pojawia się ostatnio mnóstwo, ale rozumiem, że są przekłamane.
                (np. biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/408401,ubezpieczyciele_traca_coraz_wiecej_na_oc_komunikacyjnym.html )
                OC jest produktem, który pociąga za sobą inne, takie jak AC czy mieszkaniówka (ot, taką forma reklamy marki), więc nie ma firmy, która zrezygnuje z niego zupełnie. I chwała Bogu! Wiesz co by było, gdyby skończyła się konkurencja w tej dziedzinie?
                Nie mówmy o zarobkach w ubezpieczeniach, bo ubezpieczenie to tysiące dziedzin, ryzyk i wariantów. Skupmy się na OC- konkretnym produkcie, który przynosi straty. Podniecacie się tym, że Zachód jest bogatszy, to może płacić 3x więcej. Ale Czesi średnio za OC płacą 2x więcej. Czy Czesi są 2x bogatsi od nas?
                Co do odszkodowań, to bzdurą na resorach jest to, co piszesz, że jeśli klient z Niemiec zrobi szkodę w Polsce, to odszkodowanie jest mniejsze. Sumy ubezpieczenie zostały już prawie ujednolicone w całej UE. 5mln euro na szkody osobowe i 1mln euro na szkody w mieniu. Ogarniasz?
                A międzynarodowość firm nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ te działające w Polsce stanowią OSOBNE podmioty i same wypłacają odszkodowania, a nie biorą na nie kasę z Berlina czy z Moskwy.
                Sugestia, że pracuję dla PZU jest nieprzyjemna, bo mam wstręt do tej firmy (jak do każdego komunistycznego monopolisty pokroju TP SA), ale myśl se ta co chceta.
                • Gość: aazz91060 Do Cragganmore IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.11, 09:13
                  Tak.! Potwierdzam Panie\Pani Cragganmore. Czesi sa bogatsi od Polakow, nie tylko 2, ale i 3 krotnie. W dodatku maja wiecej rozumu.
                  • Gość: Cragganmore Re: Do Cragganmore IP: *.aster.pl 22.01.11, 12:36
                    Skoro mają więcej rozumu, to dlaczego też się tłuką na potęgę (mimo że są o niebo lepszymi kierowcami od nas) i trzeba podnosić składki, aby wyjść ze sprzedażą OC na "0"?
                    Coś za coś. Na Ukrainie OC kosztuje grosze, ale nie daj Bóg niech Cię tam ktoś stuknie Moskwiczem... Prędzej dostaniesz dżumę niż pieniądze...
              • Gość: Terry Re: Taaa... Jasne... IP: *.e-wro.net.pl 22.01.11, 10:16
                Wypowiedzi na forum tylko potwierdzają to co jest w artykule - Polacy nie mają zaufania do ubezpieczycieli. W większości bierze się to z tego, że ludzie nie mają pojęcia o ubezpieczeniach, podobnie jak o bankowości, giełdzie, prawie itp. to jest akurat wynik głupiego systemu nauczania. Twoja wypowiedź jest również potwierdzeniem - "jak wasz k
                > lient z Niemiec zrobi wypadek w Polsce, bo dacie mniejsze odszkodowanie" za klienta z Niemiec zapłaci niemiecki ubezpieczyciel i za szkodę osobową zapłaci do wysokości naszej sumy gwarancyjnej. Koszty administracyjne zakładów ubezpieczeń to tylko kilka procent całości kosztów, zainteresuj się tematem. Gdybyś przeczytała artykuł ze zrozumieniem i miała minimalne pojęcie o ubezpieczeniach to wiedziałabyś, że chodzi o to żeby uszczelnić system a nie podnosić składki. Jak uszczelnić? Np przez wykrywanie oszustw, ujednolicenie systemu bonus/malus, zmuszenie zakładów ubezpieczeń do rzeczywistej weryfikacji klientów itp. Co robi klient, który ma szkodę? przechodzi do innego zakładu ubezpieczeń bo nikt go nie zweryfikuje a kto zapłaci za szkodę którą spowodował? Klienci starego zakładu ubezpieczeń. Tylko kto z Was tak nie zrobił? Kto się nie cieszy jak dzwoni konsultant aviva i pyta o zniżki a wy mówicie, że 60% i nikt tego nie weryfikuje? Płacimy za to wszyscy. Nie znam Polaka, który powiedziałby "tak miałem szkodę, w tym roku muszę zapłacić więcej" każdy kombinuje gdzie się przenieść żeby ta szkoda nie wyszła na jaw. W jednym z zakładów prawie 80% klientów to ludzie, którzy mają 60% zniżek! Super portfel! Tylko to nie jest możliwe, żeby aż 80% właścicieli aut jeździło bezszkodowo przez 6-8 lat bo skąd się bierze ogromna częstotliwość szkód, która wzrosła 3-4 krotnie w ostatnim czasie? A wyłudzanie odszkodowań? Firmy odszkodowawcze, które oszukują, podmieniają dokumenty bo liczą na ugodę itp.
                No i teraz napiszcie sobie buraki co chcecie, że pracuję w ubezpieczeniach, że będziecie oszukiwać bo oni oszukują, że żyją sobie w luksusach, że kradną itp. tylko za takie głupie gadanie zapłacą wszyscy kierowcy.
        • sierzant_nowak a dziwisz sie? 21.01.11, 23:24
          > TU w 2010r. straciły na sprzedaży OC prawie miliard złotych...
          > Zamknijcie twarze, bo nie znacie realiów. :)

          a jak traktuja klientów? Współczuć im mamy? Miałem stłuczkę - wjechał mi w "plecy" dzieciak z OC w Allianz (btw - miałem u złodziei AC przy tym). Przyszedł typ obejrzeć szkody, po tygodniu pismo "na naprawę się nie zgadzamy, proponujemy 5.500 PLN odszkodowania". No to poszedłem do warsztatu, znalazłem warsztat który mi to zrobił za 5.600. Idę z fakturą do palantów z Allianz, że może jednak by zapłacili (bo to stówka czy dwie od tego co zaproponowali). Na co oni - zapłacili ok 4000 (czyli mniej, niż obiecali na starcie). Nie chciało mi się ze złodziejami sądzić - wystarczy, że zwinąłem się od nich ze swoim AC (z którego mi wypłacili 1500 rok wcześniej) i OC. I moja noga więcej u nich nie postanie...

          Dlatego jeżeli liczą na nasze współczucie, to się przeliczą...
      • nik-er Fuchs niech sie odpier...i od Polski i Polaków 22.01.11, 10:14
    • Gość: Ralphi Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.toya.net.pl 21.01.11, 20:13
      "Średnia składka OC w Polsce wynosi ok. 100 euro. - W Europie Zachodniej średnia składka OC jest trzy razy wyższa niż w Polsce - podkreślał Fuchs." - to niech jeszcze idiota przeliczy sobie na ile ubezpieczeń za średnią pensję stać mieszkańca europy zachodniej a na ile mieszkańca Polski !
    • Gość: irl Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.ntlworld.ie 21.01.11, 20:26
      skoro premier obiecal druga irlandie to nic prostszego aby wprowadzic rozwiazania tam istniejace choc nie sa one pozbawione wad. ubezpiecza sie kierowca a nie samochod. Mody kierowca - duze ryzko. Otrzymuje jedak szanse obnizenia skladki jesli jezdzi samochodem z malym silnikiem albo podda sie testowi organizowaniemu przez towarzystwo. Moje pierwsze ubezpieczenie oszacowano na 2000 euro jednak po pozytywnie zaliczonym egzaminie (Hibernian obecnie Aviva) i zdecydowania sie na samochod z 1 litrowym silnikiem pierwsza skladka spadla do 700 eur (oc + ac - samo oc bylo o 200 euro tansze).. w drugim 650..w trzecim 450 (grupa RSA) a po 4 latach bezszkodowej jazdy za samochod z duza pojemnoscia raptem 320. Podkreslam ze zawsze oc +ac (full comprehensive). Ubezpieczenie oc chroni takze od kradziezy, spalenia, czy wybitej szyby - nie wpywa to na szkodowosc. Pominawszy fakt sily nabywczej pieniadza to i tak nominalnie jest to taniej niz w Polsce. Wada uwazam jest zalozenie ze kobiety sa bezpiecznijszymi kierowcami. W praktyce tak nie jest niestety co wiem z doswiadczenia, ale kobiety z definicji otrzymuja mniejsza skladke. Paradoksalnie gdybym nie ubezpieczal w mojej polisie drugiej osoby (kobiety - moja zona) to pewnie byloby drozej i to uwazam nalezy zmienic. ubezpieczony ma byc kierowca a nie samochod. a jak ktos dostanie wiecej niz 2 punkty karne (max 12) to moze automatycznie sie spodziewac podniesienia skladki. W ta strone nalezy w polsce isc, choc z drugiej strony w irlandii nie otrzymuje sie punktow za spowodowanie kolizji a zabrak pasow, przekraczanie predkosci czy rozmawianie przez telefon kom. pozdrawiam z zielonej wyspy ;)
    • ko_mentator Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... 21.01.11, 20:36
      Uprzejmie proszę UOKiK aby zwrócił uwagę na tych "ekspertów", bo zdaje się że dążą do zmowy cenowej.
    • Gość: poszkodowany Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.xdsl.centertel.pl 21.01.11, 20:40
      niech ten cały franz walnie się w czoło roboczo godzina w wielu towarzystw od trzech lat jest na tym samym poziomie np 55zł słynne PTU a co do wysokości składki w Polsce i w Europie niech nie porównuje oni zarabiają więcej tak więc procentowo wychodzi u nich lepiej i wysokość wypłacanych odszkodowań jest na innym poziomie panie Franz trochę uczciwości w pana wypowiedziach...
    • Gość: Monilit Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.xdsl.centertel.pl 21.01.11, 20:48
      Na zachodzie płacą 3 razy tyle ale uśredniając jeżdzą 3 razy droższymi samochodami!!!
      • Gość: paszcza Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 20:59
        Na zachodzie więcej zarabiają i ich na to stać a nas stać tylko na stary samochód.
    • Gość: Adnan Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 20:59
      Panie Fuchs. Niech Pan tylko zauważy, że cena roboczogodziny w Europie Zach. jest tez odpowiednio większa, zatem różnica między naszą składką a tamtejszą nie jest aż taka duża. Szczególnie patrząc na to, ile roboczogodzin można kupić za naszą składkę i za tamtejszą. Po prostu wykańcza Was ta konkurencja cenowa. Przecież chciałoby się mieć odprawy, limuzyny służbowe a tu trzeba siąść i się zastanowić jak zdobyć Klienta. Najłatwiej to coś po prostu nakazać odgórnie Tak to każdy umie zarabiać.
      • Gość: zly Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.individual.coel-network.net 21.01.11, 21:06
        dac temu fuchsowi 500 zl i nie zyje i oplaca sobie te roboczogodziny
    • Gość: rogels Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.aster.pl 21.01.11, 21:00
      "W Europie Zachodniej składki są trzy razy wyższe" ciekawe ile razy wyższe są tam wynagrodzenia.
      Jak by taki tok rozumowania rozwinąć to można by pomyśleć o podwyższaniu cen wszystkiego do poziomu cen zachodnich oczywiście zapomnijmy o naszych pensjach. Decydenci mają w d... maluczkich sami się zawsze wyżywią.
    • Gość: Radmorek Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki o... IP: *.e-wro.net.pl 21.01.11, 21:26
      Zawsze mnie uczon, że tam gdzie jest duży zysk to jest duża konkurencja, a tam gdzie jest mały zysk to nie chętnych do inwestowania. Daję tę oczywistą prawdę pod rozwagę! Myślenie nie boli! Znowu szukają pretekstu by podniść składkę.
      • Gość: bzzyk Re: Koniec konkurencji cenowej polis OC - składki IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 22:21
        Ubezpieczenia to biznes - tylko biznes i wyłącznie biznes, a słowo ubezpieczenia w nazwie to tylko taki chwyt marketingowy. Firmy ubezpieczeniowe zawsze będą zarabiały za mało! Taka już ich biznesowa uroda. Nie należy się tym przejmować! Gdy nie zarabiały to by ich nie było. Co do porównań. Rzeczywiście składka jest w Europie Zachodniej większe, ale by porównanie było uczciwe należy wziąć pod uwagę, średnią wartość przedmiotu ubezpieczenia (tzn. co ubezpieczają firmy na Zachodzie) i to co firmy oferują swoim klientom za składkę. Per saldo ubezpieczenia w Polsce to jedne najdroższych w Europie. Płacimy dwukrotnie niższą składkę za średnio czterokrotnie tańszy samochód i otrzymujemy za tą składkę produkt "ubezpieczeniopodobny", trudny nawet do porównania z tym co otrzymuje w ofercie tzw. klient zachodni.
    • popijajac_piwo Może złodzieje ubezpieczyciele 21.01.11, 21:56
      zaczną lobbować za budową autostrad, żeby było bezpieczniej...
      • Gość: Cragganmore A podliczyć Ci IP: *.aster.pl 22.01.11, 00:35
        karambole na A4 w ostatnim roku? Polak tak jeździ, że nawet na pustej płycie nieczynnego lotniska spowoduje wypadek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka