Dodaj do ulubionych

Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe...

    • Gość: ostatni naganiacz Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 11:06
      Trzeba być ciężko ograniczonym na umyśle,żeby żyć w przekonaniu ,że ceny mogą tylko rosnąć lub gwałtownie rosnąć. Gwałtowny spadek i zniżki są bardziej prawdopodobne niż kiedykolwiek
    • Gość: PhD Kupować kupować !!! ktoś musi pchać ten wózek ... IP: *.perfekt.pl 20.04.11, 11:18
      Partycypanci rynku (developerzy, bankierzy, pośrednicy, media, producenci itd) zawsze będą próbowali budować iluzję "ostatniej dobrej okazji" ----> to leży w ich interesie więc nie dziwcie się takim artykułom.
    • Gość: diplodok Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe... IP: *.2a.pl 20.04.11, 11:26
      Cyt."Tak samo jest w wielu miejscach w Warszawie może kupić mieszkanie 2 pokojowe o powierzchni nieco ponad 50m2 za prawie 500 tyś, a możesz dołożyć 150-200 tyś i mieć za to dom na obrzeżach ale w obrębie miasta lub mieszkanie około 100m2 na tym samym osiedlu"


      Ludzie, o jakich kwotach wy mówicie i jakich metrażach. Chyba żyję w kraju samych milionerów.Nieco ponad 500 tys. za 50 m? "Dołożyć" 150-200 tys.? Przeciez prezeciętny leming kredytowy nie widział na oczy 10 tys. w gotówce a wy mówicie o kilkusettysiecznych kwotach jakby każdy nosił w kieszeni.
      1.5 roku temu znajomy, dość bogaty Austriak mając nadmiar gotówki chciał zainwestować te pieniadze w naszym kraju. Zanim spytał mnie o radę pierwsze co mu przyszło na myśl to kupno mieszkań pod wynajem lecz gdy zobaczył ceny to zwatpił i stwierdził ze zdziwnieniem że chyba Polacy sa bogatszym narodem niż jego rodacy skoro kupują mieszkania po takich cenach. Sam zarabiam 7-8 tys. miesięcznie ale kwota 500 tys. jest dla mnie abstrakcyjna.
      • lava71 Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de 20.04.11, 11:37
        Bo u nas jest bogactwo na kredyt. Niestety lata indoktrynacji i brak podstawowej wiedzy z ekonomi produkuje całe masy lemingów.
      • eustachy.s Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de 20.04.11, 11:44
        Dla mnie nie jest abstrakcyjna ale jest absurdalna, mój poprzedni post był odpowiedzią na post mówiący o tym że 25% mieszkań jest kupowana za gotówkę. Jak napisałem znam kilka osób które sprzedały dwupokojowe mieszkania i kupiło mieszkania 4-5 pokoi o metrażu prawie 2x większym. Przy czym różnica w cenie sprzedaży starego i kupna nowego była w okolicach 150 tyś.
        Ja szykuję się do zakupu dużego mieszkania lub domu (dlatego zbieram na wkład własny + poduszka finansowa). Małe mieszkania staniały niemal symbolicznie przynajmniej jeśli chodzi o ceny ofertowe(30 - 30 tyś w ciągu roku), natomiast duże staniały o ponad 100 tyś, i dochodzi do sytuacji gdy za niewiele większe pieniądze można kupić dużo większe mieszkanie lub dokładając ciut więcej dom.
    • dareckipodkarpacie Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de 20.04.11, 11:38
      w Rzeszowie w tym roku ceny znowu poszły do góry, niewiem jak się to ma do tego ze w stolicy podobno tanieją mieszkania ?? W Rzeszowie kilka lat temu dwupokojowe mieszkanie 40-50 m2 można było kupić za 100-120 tys., teraz w przypdku mieszkań w niskich blokach ceny rozpoczynają się od 200 tys. a dochodza nawet i do 260 tys. !!!
      • plosiak Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de 20.04.11, 13:06
        Przecież według forumowych mędrców ceny miały przez kilka lat tylko spadać. Żadna tam korekta, spadki po 20-30% rocznie, upadłości deweloperów, masowe licytacje i mieszkania za pół darmo, samobójstwa "jelonków" itd.

        Rzeczywistość okazała się odmienna. Okazało się, że kredytów na pół miliona nie rozdawano każdemu, ale ludziom, którzy coś tam zarabiają. I te kredyty sobie spłacają. A frustratom gul rośnie, że nie kupili taniej, kiedy można było. Może będzie tak, że za 3 lata ceny będą znacznie niższe, może wzrosną - tego nikt nie wie.

        Pamiętam, że w 2003 r. nie miałem po studiach zdolności kredytowej, a interesujące mnie mieszkania w Szczecinie kosztowały 70-80 tys. W 2005 r. kupiłem za niecałe 150 tys., dziś mógłbym sprzedać za 280-300 tys. Płacę ratę mniejszą, niż czynsz najmu za sporo mniejsze mieszkanie. I śmieję się z tych, co się obrazili na rzeczywistość i w ramach protestu nie kupują. Niech czekają, aż mieszkania będę znowu po 3 tysiaki/m2.
        • pijak.i.zlodziej Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de 20.04.11, 13:11
          > Pamiętam, że w 2003 r. nie miałem po studiach zdolności kredytowej, a interesuj
          > ące mnie mieszkania w Szczecinie kosztowały 70-80 tys. W 2005 r. kupiłem za nie
          > całe 150 tys., dziś mógłbym sprzedać za 280-300 tys. Płacę ratę mniejszą, niż c
          > zynsz najmu za sporo mniejsze mieszkanie


          Ale dlaczego piszesz o tym w kazdym watku o nieruchomosciach ?
          Przeciez nie jeden Ci tlumaczyl, ze dyskusja nie dotyczy nieruchomosci kupowanych przed 2006 ? Wciaz udowadniasz ze nieruchomosc kupiona w 2003 czy 2005 jest tansza ?
          To juz wiemy od dawna, nie musisz tego mowic. A moze chcesz przed samym soba udowodnic jaki zaradny jestes ?? A moze doradzisz cos ludziom ktorzy potrzebuja nieruchomosci dzisiaj ?
        • az.anonim Plosiak, dziecko wiatru i kurzu 20.04.11, 13:20
          Ty to jednak tuman jesteś...

          Dziesiatki razy powtarzasz jaki to interes życia zrobiłeś kupując mieszkanie w 2005r, ale tym swoim małym rozumkiem nie potrafisz pojąć jednego: nikt nie neguje sensowności zakupu mieszkania, zwłaszcza kilka lat przed szczytem bańki!!! Chodzi o tu i teraz, o aktualne czynniki makroekonomiczne przemawiąjące za tym, że lepiej jest wstrzymać się z zakupem i odkładać w miarę możliwości na wkład własny zbijając LTV do niższej wartości.

          I wyprzedzając twoją odpowiedź: nie, nie mówię o wynajmowaniu przez dziesięciolecia, tylko przez okres kilku lat kiedy ceny mieszkań będa spadać a suma odkładana na wkład własny urośnie na tyle, że ewentualny kredyt będzie łatwiejszy do przełknięcia.
      • Gość: maxx Re: Ceny napompowane jak balon! IP: 173.233.220.* 20.04.11, 16:20
        Szanowni panstwo... w calej Polsce ceny mieszkan sa przewartosciowane i - wciaz - zbyt wysokie. Utrzymywane tylko przez roznego rodzaju programy typu "deweloper [czytaj "oszust"] na swoim" oraz banki udzielajace kredytu osobom, ktore - faktycznie - sie do tego nie kwalifikuja!
    • Gość: modfs Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe... IP: *.play-internet.pl 20.04.11, 11:54
      zobacz sobie też tutaj:

      dobry-kredyt-hipoteczny.blogspot.com
    • Gość: kes Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de IP: 212.63.234.* 20.04.11, 11:57
      Nowa inwestycja Agrobexu w Poznaniu. Cena metra w sredniej wielkosci mieszkaniu to 6700 zl. Wieksza mieszkania troche tansze, ale wciaz drogo.

      agrobex.pl/pl/mieszkania-i-apartamenty/oferta-poznan/corner-point-inwestycja-w-przygotowaniu/tabela-mieszkan
      I gdzie tu spadki?
      • lava71 Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de 20.04.11, 12:01
        To jest tylko cena ofertowa czyli tak zwane "chciejstwo".
        Gdyby napisali 12k to powiedziałbyś, że mieszkania w Poznaniu zdrożały 2x?
        To jest właśnie siła propagandy i mylenie ceny ofertowej z transakcyjną.
    • Gość: fed Ilość komentarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 12:28
      Ilość komentarzy pod wszelkimi artykułami dotyczącymi rynku mieszkaniowego, najlepiej pokazuje jak palący dla Polaków jest to problem i jak wiele na rynku potencjalnych klientów mają jeszcze deweloperzy. Chłonność rynku mieszkaniowego w Polsce będzie jeszcze bardzo długo na tyle duża że to deweloperzy wraz z bankami (skłonność do kredytowania) będą w korzystniejszej sytuacji jeśli chodzi o kształtowanie cen.
      • pijak.i.zlodziej Re: Ilość komentarzy 20.04.11, 12:49
        Gość portalu: fed napisał(a):

        > Ilość komentarzy pod wszelkimi artykułami dotyczącymi rynku mieszkaniowego, naj
        > lepiej pokazuje jak palący dla Polaków jest to problem i jak wiele na rynku pot
        > encjalnych klientów mają jeszcze deweloperzy.

        Buhehehe. Dobre
        Potencjalna to jest energia grawitacji a klienci to sa tacy ktorych na to stac. Ale wiesz, pocieszaj sie ze nie przeplaciles :))

        A to sie usmialem, ilosc komentarzy pod artykulem swiadczy o "ogromnym ukrytym popycie" :DD
        • Gość: wacek Re: Ilość komentazrzy nie przechodzi w jakosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 14:30
          Wiekszosc to spam maloletnich onanistow (czego przykladem jest autor wpisu powyzej) ktorzy nie maja nic do powiedzenia
      • Gość: Bankier Re: Ilość komentarzy IP: *.prokom.eu 20.04.11, 12:50
        Tak, tak, w Hiszpanii i Irlandii też tak mówili.
        • Gość: Sebo Re: Ilość komentarzy IP: *.ip.netia.com.pl 20.04.11, 14:02
          A może mi ktoś wyliczyć czy lepiej wynajmowac czy kupować??
          Potrzebuję konkretów najlepiej popartych matematycznie. Wyliczenia dla miasta Kraków.
          Z góry dziękuję.
          • jakbukda Wyliczenie 20.04.11, 14:16
            Gość portalu: Sebo napisał(a):

            > A może mi ktoś wyliczyć czy lepiej wynajmowac czy kupować??
            > Potrzebuję konkretów najlepiej popartych matematycznie. Wyliczenia dla miasta K
            > raków.
            > Z góry dziękuję.

            Dane zaciągnij z sieci, ceny z ogłoszeń. Wklep w excel i zobacz co ci się opłaca bardziej - finansowo i światopoglądowo.
            Nie ma za co
            • Gość: Sebo Re: Wyliczenie IP: *.ip.netia.com.pl 20.04.11, 14:20
              Wyliczyć sam moge - to wiem.
              Ale niech mi udowodnią to ludzie którzy mówią/piszą że wynajem bardziej się opłaca od zakupu mieszkania.
              • Gość: najmądrzejszy Re: Wyliczenie IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 14:31
                Porównuje się aktualne stawki wynajmu do raty kredytu i opłat za mieszkanie. Np. jak wynajem 50m2 w W-wie wynosi 2tys.pln, a miesięczna rata z opłatami 2,7tys. pln, to opłaca się wynajmować, bo oszczędzasz 700 pln miesięcznie.
                • Gość: zen Re: Wyliczenie IP: *.torservers.net 20.04.11, 15:01
                  oplaca sie jesli te 700zl to wiecej niz czesc kapitalowa raty, w innym wypadku lepiej wychodzi sie na kredycie niz wynajmie.
              • jakbukda Re: Wyliczenie 20.04.11, 14:46
                Opłacalność niekoniecznie jest możliwa do określenia w danej sytuacji osobistej, rynkowej czy finansowej - ja płacę w tej chwili ~1300 zł/mc (całość kosztów) za wynajem mieszkania 80 mkw. Gdybym miał spłacać za takie kredyt, zwłaszcza kupione w okresie od kiedy mieszkam w 100% "na własnym", to bym się w życiu nie zdecydował.

                Nie ruszają mnie argumenty w rodzaju "płaciłbyś za swoje". Z finansowego punktu widzenia spłacanie 2k co miesiąc + ponoszenie opłat eksploatacyjnych, które powoduje zablokowanie mi możliwości dysponowania połową mojego stałego dochodu jest dla mnie nie do zaakceptowania. Takie spojrzenie oznacza dla mnie czysty konsumpcjonizm, wishfull thinking i sukces na kredyt i na pokaz. Ostatecznie uleganie owczemu pędowi.

                Zwłaszcza, ze wiem ile co kosztuje w budowlance i potrafię liczyć koszty kredytów - nie jest dla mnie tajemnicą, że mieszkanie kosztujące A wybudowano za A/2, a zapłacić za nie trzeba bedzie 2A w ciągu przysłowiowych 30 lat. Dla mnie to są możliwości - dla kogoś innego ograniczenie.
                • ax222 Re: Wyliczenie 21.04.11, 06:54
                  W pełni zgadzając się z wypowiedzią poprzednika dodam jeszcze, ża satysfakcja z "życia na swoim" będzie uzasadniona w wieku 60-70 lat, a więc "do przodu" będzie się przez 10-15 lat swojego życia.
      • jakbukda Re: Ilość komentarzy 20.04.11, 14:06
        Ilość komentarzy pokazuje, że własne mieszkanie jest w Polsce dobrem określającym status i podsumowującym sukces życiowy.
        Ci co nie mają, to nieudacznicy i frustraci; ci co mają - cwaniaki i bogacze.

        A generalnie wszyscy kłapią gębami na forum i nic z tego nie wynika.
        Nic nie wynika z tego, że koszt budowy to <3k/mkw; nic z tego, że CHF drożeje; nic z tego, że banki mogą z samotnym lemingiem zrobić co chcą i nic z tego, że RnS sztucznie winduje ceny.
        A nie! Coś jest - ogólne narzekanie i trwanie na pozycjach. Do niczego takie dyskusje nie prowadzą, jeśli nie wyciągnie się wniosków skłaniających do działania.

        Trzeci rok wszyscy czekają na spadki - jedni z nadzieją, drudzy z niepokojem. Zamiast się wziąć za coś produktywnego.
        • Gość: wacek Re: onanisci wieszczacy zapasc cen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 14:32
          i twierdzacy ze wtedy kupia to w w iekszosci maloletnie lepki, ktorzy wiele jeszcze lat beda mieszkac u mamusi
        • Gość: najmądrzejszy Re: Ilość komentarzy IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 14:33
          Nie zrozumiałeś zupełnie artykułu. Jest o on tym, że ceny nieruchomości spadają, stąd też tytuł: "Ceny w dół...".
          • jakbukda Re: Ilość komentarzy 20.04.11, 14:51
            Znakiem tego pan Marek zmienił front... teraz nawołuje do sprzedaży

            Artykuł zrozumiałem, odniosłem się do czego innego - ilości komentarzy, a raczej ich treści i pozwoliłem sobie na małą spekulację czemu tematy mieszkaniowe tak rozpalają dyskusję. Chyba za OT nie dają tu banów?
            • Gość: najmądrzejszy Re: Ilość komentarzy IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 15:58
              Rozpalają dyskusję, bo z jednej strony są tzw. lemingi zakredytowane po uszy, które mają ciepło w majtach na samą myśl o wyższej racie czy spadku wartości mieszkania, a z drugiej sfrustrowanych gołodupców, którym nie starczyło zdolnosci kredytowej.
              Obydwie grupy sobie nawzajem wmawiają, że wszyskto mają pod kontrolą.
    • Gość: Sebo Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de IP: *.ip.netia.com.pl 20.04.11, 14:34
      A może mi ktoś wyliczyć czy lepiej wynajmowac czy kupować??
      Potrzebuję konkretów najlepiej popartych matematycznie. Wyliczenia dla miasta Kraków.
      Z góry dziękuję.
    • Gość: swwswwswsw Dajcie spokoj dzieci IP: *.play-internet.pl 20.04.11, 15:32
      Najwiecej o mieszkaniach dyskutuja dzieciaki co nie maja ani odlozonej kasy ani szans na kredyt. I co oni maja teraz powiedziec? Maja nadzieje ze za 7 lat uciulaja 50k (co starczy na podloge i kafelki ale o tym sie dopiero przekonaja jak beda to wydawali) i beda zarabiali tyle zeby dostali kredyt. Zatem strasznie ciesza sie ze mieszkania stanieja o 50% i wtedy zrobia interes zycia bo kupia w dolku. Kazdy kto jest w innej sytuacji to frajer. Tacy jestescie byznesmeni? Chociaz do konca zycia byscie odkladali a ceny spadly o 50% to nie kupicie nawet polowy mojego mieszkania po upadku rynku nieruchomosci:) Zatem o czym Wy wogole marzycie?
      • Gość: ddd Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.uvt.nl 20.04.11, 15:48
        Jak sie ciesze, ze Cie widze :) To mowisz ze jednak mieszkanie kupiles w bloku, no bo widzisz mysmy z Maryska kupil rezydencje, 2ha ziemi ogrod + kawalek parku, basen tez jest i nawet wyobraz sobie stajnia dla zrebaka z Janek, niech sie Zosia od malego uczy jezdzic. A Ty mowisz ze kupiles w bloku - jak sie ciesze, ze Cie widze :)
        • Gość: ddd Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.uvt.nl 20.04.11, 15:51
          Przepraszam zapomnialem zapytac Alan i Dzesika rosna zdrowo?
        • Gość: swwswwswsw Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.play-internet.pl 20.04.11, 16:20
          :)
      • Gość: Bubu Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 20.04.11, 16:03
        Jestes w duzym bledzie, gdzies mam kupno mieszkania teraz i gdzies bede to miala przy 50% spadkach. Zakup mieszkania to nie to samo co kupno bulki. Zdolnosc kredytowa mam wysoka i wlasciwie moglabym sobie pozwolic na ten zakup ale po co? Nie mam zamiaru obciazac sie jakimikolwiek kredytami, pieniadze ktore zarabiam przeznaczam na edukacje swoja i dzieci, na podroze, na restauracje, na hobby, na rekreacje. Nie poswiece tego wszystkiego aby miec na wlasnosc kawalek betonu bo sama w tym momencie uznalabym siebie za wariatke. Ale jak kto woli...
        • Gość: najmądrzejszy Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 16:32
          Wszystko fajnie dopóki pracujesz i dobrze zarabiasz. A gdzie zamieszkasz na emeryturze?
          • Gość: buba Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 20.04.11, 16:43
            Hehe, mam odlozona spora sumke na emeryture i dalej odkladam, nie martwie sie o emeryture, tym bardziej, ze bede miala brytyjska
            • Gość: najmądrzejszy Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 18:18
              To po co w takim razie się wypowiadasz na polskim forum skoro nie znasz polskich realiów? Pochwalić się chciałaś?
              • Gość: bubu Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 20.04.11, 18:30
                Doskonale znam polskie realia. Uwazasz ze w polskich realiach stac cie na kupno mieszkania a nie stac na odlozenie na emeryture? Bladzisz kolego. A niby czym mam sie chwalic? Po prostu korzystam z zycia ile moge i na ile zdrowie pozwala, nie obciazam siebie kredytami niepotrzebnie, nie kupuje towarow nie wartych swojej ceny. Boli cie, ze nie musze sie martwic o swoja emeryture? To zadbaj o to, zebys i ty nie musial sie o swoja martwic.
                • Gość: najmądrzejszy Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 19:37
                  Nie boli, bo ja już kończę spłacać drugie mieszkanie (pracuję dla Anglików).Tylko co mają wnosić porady kogoś kto żyje w zachodnich realiach?

                  Oświeć mnie proszę w takim razie: średnia płaca w Polsce to jakieś 3,5 tys. brutto, czyli jakieś 2,5 tys. netto; wynajęcie przeciętnego 2-pok. mieszkania w W-wie to 2 tys.. Ile możesz z tego zaoszczędzić?
                  • Gość: bubu Re: Dajcie spokoj dzieci IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 20.04.11, 20:10
                    A czy ja komukolwiek cokolwiek doradzam? Po prostu nie mam najmniejszego zamiaru kupowac mieszkania i twierdze, ze takich ludzi jest sporo. Wynajem kosztuje ciebie 2 tys, a ile wynosi rata dla banku? Zapewne porownywalnie + dodatkowe koszty zwiazane z kredytem, ubezpieczenie, remont, czynsz itd. Czy aby na pewno kupno jest az takie oplacalne? Watpie. Duzo tez zalezy od twojej sytuacji zyciowej - w innej jest singiel, w innej czlowiek posiadajacy rodzine. Mozliwe, ze masz zarobki odpowiadajace sredniej, mozliwe ze wyzsze lub nizsze. Jestem zdania, ze jezeli nie stac cie na wynajem, to tym bardziej nie stac cie na kupno. Moja rodzina (mieszkajaca w Polsce) posiada zarobki w okolicach sredniej krajowej, wynajmuja pietro domu w duzym miescie oraz odkladaja pewna sume z comiesiecznych zarobkow na troche gorsze czasy. Myslisz, ze ich nie stac na to aby korzystac w pelni z zycia? Stac ! I to przy dwojce dzieci! Jezeli tak zle ci w tej Warszawie to sie przeprowadz do innego miasta, gdzie koszty zycia sa nizsze. Aaaa, zapomnialam, nie mozesz bo trzyma cie tam mieszkanie.
                  • jakbukda Re: Dajcie spokoj dzieci 21.04.11, 08:53
                    Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):

                    > Oświeć mnie proszę w takim razie: średnia płaca w Polsce to jakieś 3,5 tys. bru
                    > tto, czyli jakieś 2,5 tys. netto; wynajęcie przeciętnego 2-pok. mieszkania w W-
                    > wie to 2 tys.. Ile możesz z tego zaoszczędzić?

                    Czytam te wszystkie przekomarzanki czy lepiej kupić czy wynajmować i jedno minie daje spokoju - jeśli mowa jest o spłacie kredytu za kupione, to cena wynikająca z raty (z grubsza wiadomo ile się płaci za każde 100kPLN wziętego kredytu) oscyluje w okolicach dalekiej Białołęki, Ząbek albo Grodziska. A kiedy na drugą szalę kładziecie cenę najmu, to nagle cena podjeżdża do centrum Warszawy co najmniej o połowę drogi.

                    Zaprawdę powiadam wam - płacić 2k za wynajem albo spłacać 2k kredytu, to są zupełnie inne miejsca na mapie.
      • dareckipodkarpacie Re: Dajcie spokoj dzieci 20.04.11, 16:23
        Dokładnie, nic dodać nic ująć...

        Gość portalu: swwswwswsw napisał(a):

        > Najwiecej o mieszkaniach dyskutuja dzieciaki co nie maja ani odlozonej kasy ani
        > szans na kredyt. I co oni maja teraz powiedziec? Maja nadzieje ze za 7 lat uc
        > iulaja 50k (co starczy na podloge i kafelki ale o tym sie dopiero przekonaja ja
        > k beda to wydawali) i beda zarabiali tyle zeby dostali kredyt.
      • ax222 Re: Dajcie spokoj dzieci 21.04.11, 06:52
        Kotuś, nie tacy pewniacy tracili fortuny swojego życia. Jakoś długoterminowo nie widzę przesłanek do tego, aby ceny mieszkań realnie miały kosztować tyle samo co teraz albo więcej.
    • Gość: WTF Rekordowa LICZBA mieszkań oferowanych przez dewe IP: *.189.38.18.bauer.pl 20.04.11, 16:24
      LICZBA, LICZBA, LICZBA, LICZBA, LICZBA - niech autor napisze tytuł artykułu 100 razy. Prawidłowo! Może się nauczy.
    • Gość: ~Pioter Rekordowa ilość... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.11, 16:31
      ...brakujących przerw miedzy wyrazami. Czy ktoś to czyta? czy Piszecie aby więcej? Coraz częściej widzę ze teksty są napisane niechlujnie...
    • Gość: dawid Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe... IP: 195.22.98.* 20.04.11, 17:46
      rekordowe ceny nie oznaczaja tego ze dostępność kredytów zaczela rosnac
      • Gość: Tomy Re: Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez de IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 07:26
        Może i ceny w dół, ale to samo stało się z kredytami. Zdolność poszła w dół porównując do zeszłego roku. Na dodatek po rekomendacjach banki rygorystycznie podchodzą do klienta. Nic tylko się cieszyć.
    • laptokowiec Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe... 21.04.11, 10:05
      W tej chwili marża branży deweloperskiej to jakieś 50%.
      W przemyśle odpowiednio kilka %.
      Skłania to do stwierdzenia, iż MIESZKANIA SĄ ZBYT DROGIE.
      Duża podaż + konkurencja + zredukowany poziom ochoty do zadłużania się na całe życie powinny skutkować dalszym spadkiem cen mieszkań.
      • jakbukda Brednie 21.04.11, 11:04
        laptokowiec napisał:

        > W tej chwili marża branży deweloperskiej to jakieś 50%.
        > W przemyśle odpowiednio kilka %.
        > Skłania to do stwierdzenia, iż MIESZKANIA SĄ ZBYT DROGIE.
        > Duża podaż + konkurencja + zredukowany poziom ochoty do zadłużania się na całe
        > życie powinny skutkować dalszym spadkiem cen mieszkań.
        >

        50% to marża dużych deweloperów w Warszawie. Może jeszcze w Poznaniu czy Krakowie. W pozostałych przypadkach są nieco większe od europejskiej normy albo w jej granicach.
        Niemniej stwierdzenie MIESZKANIA SĄ ZBYT DROGIE jest sloganem i bzdurą - są drogie, ale nie "zbyt" póki są osoby chętne zapłacić za nie nawet dwukrotność tej ceny, jeśli tylko rozłoży się to im na te przysłowiowe 360 ratek.
        Mieszkania są przewartościowane na skutek bańki spekulacyjnej, a polskie realia nie pozwolą na tak efektowne załamanie się rynku nieruchomości jak w na przykład w USA. Poza tym, póki w aglomeracjach będzie brakować mieszkań, a raczej nie będzie brakować chętnych na ich zakup, to ceny nie będą spadały. A chętni będą, bo wg szacunków w Warszawie żyje około 3 razy więcej ludzi, niż jest Warszawiaków i wciąż ciągną.
        Zatem "duża podaż" to raczej nic co dotyczyłoby liczących na spadki liczone w dziesiątkach procent.

        Konkurencja. Jaka według Ciebie jest konkurencja dla bankowo-deweloperskiej symbiozy? Ludzie albo kupują od dewelopera zadłużając się w banku albo wynajmują od innych zadłużonych w bankach na zakupy od dewelopera. Ewentualnie wynajmują od kogoś co kupił za gotówkę. I marzą, że kiedyś zdobędą pachnącą życiowym sukcesem "zdolność kredytową".

        TBSy, w których nikt nie czuje się "u siebie", bo "własność spółdzielcza" to pojęcie z zakresu komunistycznej szarlatanerii? Nie mogą się przyjąć od lat, bo w Polsce mieszkanie bez możliwości obciążenia hipoteki (najczęściej kredytem na jego zakup, więc bez sensu), to nie mieszkanie godne zainteresowania.

        Komunalne czynszówki, czyli - jak się wydaje domorosłym piewcom dzikiego kapitalizmu - darmowe mieszkania dla darmozjadów, nierobów i patologii? Dla liberalnej PO są pudrem do upiększania wizerunku prezydentów miast rzucanym po kilka bloków wielkopańskim gestem troski a nie sensownym programem mającym rozwiązać problem mieszkaniowy tysięcy gorzej i średnio sytuowanych rodzin, którym bardziej zależy na tym, żeby porządnie mieszkać a nie wirtualnie bogacić się na wartości mieszkania.

        Konkurencją byłby szeroki ruch spółdzielczy albo oddolne inicjatywy. Na szczęście dla deweloperów spółdzielczość wytępiono skutecznie po 70 latach funkcjonowania w Polsce a obecne SBMy, to normalne spółki deweloperskie z dodatkowym źródłem dochodów z zarządzania - trochę więcej roboty, ale można nieźle rodzinę ustawić na pokolenia.

        A oddolne inicjatywy, to promilowy margines, którym nie warto sobie zawracać głowy, bo niechęć Polaków do współpracy z innymi dla wspólnego dobra jest i długo pozostanie większa od najbardziej zredukowanych chęci do zadłużania się na pół (dorosłego) życia.
        • hit.and.run Re: Brednie 22.04.11, 10:35
          > Niemniej stwierdzenie MIESZKANIA SĄ ZBYT DROGIE jest sloganem i bzdurą - są dro
          > gie, ale nie "zbyt" póki są osoby chętne zapłacić za nie nawet dwukrotność tej
          > ceny, jeśli tylko rozłoży się to im na te przysłowiowe 360 ratek.

          Duzo w tym co powiedziales bzdury. Mieszkania sa zbyt drogie. To ze ludzie je kupuja wynika tylko i wylacznie z rozdawnictwa kretydowego. Niestety kiedys za to trzeba bedzie zaplacic.

          Zaplacimy kryzysami, zubozeniem spoleczenstwa (tak, wlasnie takie kredyty drenuja kieszenie obywateli) oraz nedza duzej czesci przyszlych pokolen.

          Pieniadze ktore mogly by byc dystrybuowane rownomiernie przez obywateli na rozne dobra, beda topione w splaty kredytow. Media sa przyczyna takiego myslenia "Stac mnie na mieszkanie bo stac mnie na rate. Co prawda polowa dochodow mojej rodziny ale gdzies trzeba mieszkac". To dokladnie zakorzeniony przekaz medialny.
          To ze stac mnie dzisiaj nie znaczy ze bedzie mnie stac za 10 lat. A kredyt trzeba bedzie placic.

          >A chętni będą
          > , bo wg szacunków w Warszawie żyje około 3 razy więcej ludzi, niż jest Warszawi
          > aków i wciąż ciągną.

          Buhhehe. To czemu tyle pustostanow w Wawie ? Czemu cale inwestorskie osiedla stoja ciemne i puste ? Czyzby czekaly na kolejne fale imigrantow ze wsi ?. Czemu ceny wyraznie spadly od 2007 a deweloperzy nie podnosili cen inflacyjnie ?

          Czego wiecej posiadaja ci imigranci ? Zdolnosci kredytowej czy moze gotowki w walizkach ?. Buhehe

          Bedzie ich wiecej ale nigdy nie beda klientami.

          Wzrost cen zywnosci, gazu, benzyny drenuje coraz bardziej kieszenie obywateli.
          Ale ciesze sie ze sa na forach optymisci ktorzy wciaz probuja nam wmowic ze obecne ceny 2-3 pensje za m2 to okazja i "taniej nigdy nie bedzie".


          >> 50% to marża dużych deweloperów w Warszawie. Może jeszcze w Poznaniu czy Krakow

          Ladna manipulacja. Z jednej strony piszesz ze ceny w duzych miastach nie spadna z drugiej ze 50% marza to tylko w duzych miastach. A wiec w domysle "marza jest na wlasciwym poziomie"

          To zdecyduj sie czy piszesz o duzych miastach czy nie. Bo troche kolego krecisz.
          • hit.and.run Re: Brednie 22.04.11, 10:41
            Dodam jeszcze jedno.

            Gdyby wprowadzic chociaz wymogu posiadania chociazby 10% gotowki, odpadla by polowa "kupujacych ktorych stac".
          • jakbukda Re: Brednie 22.04.11, 11:42
            hit.and.run napisał:

            > > Niemniej stwierdzenie MIESZKANIA SĄ ZBYT DROGIE jest sloganem i bzdurą -
            > są dro
            > > gie, ale nie "zbyt" póki są osoby chętne zapłacić za nie nawet dwukrotnoś
            > ć tej
            > > ceny, jeśli tylko rozłoży się to im na te przysłowiowe 360 ratek.

            >
            > Duzo w tym co powiedziales bzdury. Mieszkania sa zbyt drogie. To ze ludzie je k
            > upuja wynika tylko i wylacznie z rozdawnictwa kretydowego. Niestety kiedys za t
            > o trzeba bedzie zaplacic.
            >

            Nie do końca wyczułeś sarkazm. Jeśli znajdują się ludzie gotowi płacić czterokrotność kosztów wytworzenia danego dobra (zysk dewelopera na mieszkaniu + zysk banku na kredycie), to nie jest dla nich zbyt drogie. Jest warte w ich ocenie tych pieniędzy lub co najmniej zaryzykowania, że tyle przyjdzie im za nie zapłacić (bo powiedzmy, można nadpłacać czy spłacić wcześniej kredyt)

            > Zaplacimy kryzysami, zubozeniem spoleczenstwa (tak, wlasnie takie kredyty drenu
            > ja kieszenie obywateli) oraz nedza duzej czesci przyszlych pokolen.
            >
            > Pieniadze ktore mogly by byc dystrybuowane rownomiernie przez obywateli na rozn
            > e dobra, beda topione w splaty kredytow. Media sa przyczyna takiego myslenia "S
            > tac mnie na mieszkanie bo stac mnie na rate. Co prawda polowa dochodow mojej ro
            > dziny ale gdzies trzeba mieszkac". To dokladnie zakorzeniony przekaz medialny.
            > To ze stac mnie dzisiaj nie znaczy ze bedzie mnie stac za 10 lat. A kredyt trze
            > ba bedzie placic.
            >

            Już płacimy.
            Zawsze byłem i będę zdania, że obciążenie kredytami hipotecznymi takiej ilości ludzi, którzy mają pieniądze albo zarabiają na sensownym poziomie, to drenaż rynku i gospodarki ze środków, które powinny iść na konsumpcję i nakręcać gospodarkę.
            Czy to wynika z zawyżonych cen mieszkań czy ze skłonności brania kredytu w chwili przekroczenia progu zdolności kredytowej (sam znam rodzinę, która gorączkowo załatwiała kredyt, żeby nie spadła im zdolność przed rychłym urodzeniem się dziecka) czy z braku alternatywy na inne zapewnienie sobie dachu nad głową? Nie wiem. Mogę się odnieść najwyżej do swojej sytuacji - wynajmuję na na tyle rozsądnych warunkach, że nie opłaca mi się myślenie o kupowaniu mieszkania na wolnym rynku.
            A niezakredytowaną część dochodów poświęcam możliwości zdobycia własnego mieszkania w inny sposób, niż pójść i kupić.

            > >A chętni będą
            > > , bo wg szacunków w Warszawie żyje około 3 razy więcej ludzi, niż jest Wa
            > rszawi
            > > aków i wciąż ciągną.
            >
            > Buhhehe. To czemu tyle pustostanow w Wawie ? Czemu cale inwestorskie osiedla st
            > oja ciemne i puste ? Czyzby czekaly na kolejne fale imigrantow ze wsi ?. Czemu
            > ceny wyraznie spadly od 2007 a deweloperzy nie podnosili cen inflacyjnie ?
            >
            > Czego wiecej posiadaja ci imigranci ? Zdolnosci kredytowej czy moze gotowki w w
            > alizkach ?. Buhehe
            >
            > Bedzie ich wiecej ale nigdy nie beda klientami.
            >
            > Wzrost cen zywnosci, gazu, benzyny drenuje coraz bardziej kieszenie obywateli.
            > Ale ciesze sie ze sa na forach optymisci ktorzy wciaz probuja nam wmowic ze obe
            > cne ceny 2-3 pensje za m2 to okazja i "taniej nigdy nie bedzie".
            >

            Chętni na mieszkanie w Warszawie będą. Możliwości są dwie - jedna niemożliwa (ceny dostosują się do ich możliwości finansowych), druga prawdopodobna - bogatsi od nich zaczną wreszcie rozsądnie inwestować na rynku najmu. I nie zdziwi mnie to, że tymi bogatszymi będą dzisiejsi deweloperzy.

            >
            > >> 50% to marża dużych deweloperów w Warszawie. Może jeszcze w Poznaniu
            > czy Krakow
            >
            > Ladna manipulacja. Z jednej strony piszesz ze ceny w duzych miastach nie spadna
            > z drugiej ze 50% marza to tylko w duzych miastach. A wiec w domysle "marza jes
            > t na wlasciwym poziomie"
            >
            > To zdecyduj sie czy piszesz o duzych miastach czy nie. Bo troche kolego krecisz
            > .
            Nie widzę sprzeczności w mojej wypowiedzi - generalnie na forum odniesieniem jest rynek mieszkaniowy w Warszawie i warszawskie ceny mieszkań.
            Znam koszty budowy budynku mieszkalnego - w całej Polsce są względnie zbliżone, a cena gruntu wliczona w mkw PUM z grubsza się wyrównuje poza ścisłym centrum - tam gdzie drożej można budować wyżej i gęściej, gdzie taniej - zwykle niżej i rzadziej. I poza tym ścisłym centrum, gdzie nie opłaca się budować mieszkaniówki na większą skalę, można z bezpieczną zakładką przyjąć, że wytworzenie jednostki (mkw) PUM w dużym mieście zmieści się w 3 000 złotych (kameralna inwestycja - JWC czy podobny gracz buduje za <2 000). Oczywiście w "stanie deweloperskim".
            Więc o ile w Warszawie/Poznaniu/Krakowie cena mieszkania uważana za przeciętną jest koło 5-6-7k/mkw, to przy zasadniczo zbliżonych kosztach wytworzenia w (byłem ostatnio i widziałem) Mielcu kosztują 3.4k/mkw.
            Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że w Mielcu nie znajdzie się chętny na kupienie mieszkania za 5k/mkw. A Warszawie musiałaby ustać albo znacząco spaść sprzedaż, żeby przełożyło się to na spadek cen i zejście z 50% marży - z zasady, jeśli można zarobić więcej, to czemu skazywać się na zarabianie mniej?
            Aczkolwiek - na Białołęce już są oferty na poziomie 5-5.5k z adnotacją "od..."
            • hit.and.run Re: Brednie 22.04.11, 22:27

              > Nie do końca wyczułeś sarkazm. Jeśli znajdują się ludzie gotowi płacić czterokr
              > otność kosztów wytworzenia danego dobra (zysk dewelopera na mieszkaniu + zysk b
              > anku na kredycie), to nie jest dla nich zbyt drogie.

              Jeszcze raz. Nie znajduja sie ludzie gotowi zaplacic, tylko znajduja sie wolnomyslacy gotowi sie ZADLUZYC za wszelka cene. A to wielka roznica. 90% z nich nigdy nie widziala 10% tej kwoty w gotowce.



              > Chętni na mieszkanie w Warszawie będą. Możliwości są dwie - jedna niemożliwa (c
              > eny dostosują się do ich możliwości finansowych), druga prawdopodobna - bogatsi
              > od nich zaczną wreszcie rozsądnie inwestować na rynku najmu. I nie zdziwi mnie
              > to, że tymi bogatszymi będą dzisiejsi deweloperzy.

              Z wynajmem jeszcze gorzej niz z kupnem. Dlaczego cena zakupu poszla 200-300% w gore a cena wynajmu stoi w miejscu ? Bo wynajem odzwierciedla PRAWDZIWA sile nabywcza spoleczenstwa. Tu nie mozna pozyczyc dlugoterminowo. Trzeba miec z miesiaca na miesiac. I o ile w przypadku zakupu mozna to zafalszowac wydluzeniem terminu splaty to w przypadku wynajmu NIE.
              Dlatego ubozenie spoleczenstwa bedzie powodowalo ze ceny wynajmu beda musialy dolowac do tych poziomow. Uwazasz ze bedzie to dla deweloperow oplacalne ? Wybudowac, wyposazyc wynajac - malo tego okresowo remontowac? Kiedy im sie zwroci kredyt ??

              Beda woleli taniej zbudowac, taniej sprzedac ale zarobic od razu. Ale to tylko moja opinia.

              Wesolych Swiat

      • jakbukda Co do niechęci zadłużania... 21.04.11, 11:08
        ... to znakomicie tę niechęć, ba! wrogość, wyraża jęk i narzekanie po wprowadzeniu ostatniej rekomendacji o ogólnej treści: "KNF ogranicza młodym dostęp do mieszkań". Nie tylko w artykułach. Na forach też!
        • hit.and.run Re: Co do niechęci zadłużania... 22.04.11, 10:45
          jakbukda napisał:

          > ... to znakomicie tę niechęć, ba! wrogość, wyraża jęk i narzekanie po wprowadze
          > niu ostatniej rekomendacji o ogólnej treści: "KNF ogranicza młodym dostęp do mi
          > eszkań". Nie tylko w artykułach. Na forach też!
          >

          Co za argument!!! Brawo!! Jak rozumiem jeki na forum po wprowadzeniu obowiazku jazdy w pasach beda oznaczaly niechec spoleczenstwa do jazdy w pasach oraz kompletna niezasadnosc przepisu ?

          To ze jest grupa wolnomyslacych ktorzy jak by mogli zadluzyli by sie i na 100 lat nie swiadczy o tym ze maja racje. Problem w tym ze na takich glupich musi sie pozniej skladac cale spoleczenstwo.
          • jakbukda To był czysty sarkazm 22.04.11, 11:27
            Ale widzę, że na tym forum trzeba bezwzględnie poważnie.
    • Gość: NORD Rekordowa ilość mieszkań oferowanych przez dewe... IP: *.play-internet.pl 13.08.11, 00:54
      CENY NIERUCHOMOŚCI JUŻ SPADŁY , TYLKO LUDZIE JESZCZE O TYM NIE WIEDZĄ NIE MOGĄC ICH SPRZEDAĆ. Ja także posiadam dziesięć gołębi po 100 000 sztuka tylko nie mogę ich opchnąć , a piórka coraz bardziej blakną. Wynika z tego że jestem teoretycznym milionerem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka