Gość: tytus IP: *.de 07.09.11, 09:55 Po co opierać się na danych z 2002 roku? Z artykułem lepiej poczekać na wyniki ostatniego spisu powszechnego. Dla demografów i deweloperów mogą być zapowiedzią katastrofy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hehe Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.09.11, 13:15 hehe znowu naganiacze z vivaldiego. kupcie sobie w koncu jakis play czy orange na karte, wtedy nie bedzie tak przypalowo z adresem ip. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.europe.hp.net 08.09.11, 13:19 konkretny strzał :) open fajans podobnie jak i inne expandery to nie fachowcy tylko akwizytorzy bankow, naganiają tam gdzie największą prowizję im płacą, nieważne że klient przychodzi np po konkrenty produkt ważen żeby wyszedł z innym a najlepiej kilkoma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb haha, brakuje miliona? IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 08.09.11, 13:38 to ciekawe dlaczego co chwile dzwonią do mnie właściciele mieszkań, które oglądałem propocując co raz to niższą cenę? Odpowiedz Link Zgłoś
part_of_the_game Dokładnie to samo było w Hiszpanii 08.09.11, 14:05 Praktycznie do ostatniej chwili trwało naganianie na to ile jest mieszkań, nakręcanie cen, doradzanie i generalnie robienie wszystkiego, aby stworzyć wrażenie, że mieszkań jest mało, a chętnych na nie całe mnóstwo I nagle, prawie z dnia na dzień, okazało się, że na rynku jest ok. MILIONA (1.000.000) mieszkań, których nie ma komu kupować, a trwające budowy zostają porzucone: www.youtube.com/watch?v=ccJp6C1xdZ8 Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk To już etap "wszystkie ręce na pokład"? 08.09.11, 14:21 Niestety panowie developerzy - w budżecie już nie ma kasy żeby ją przewalić. Żadnej budowy czynszówek nie będzie. Na waszym miejscu skupiałbym się raczej nad tym by skłonić rząd do rezygnacji z wprowadzania podatku katastralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
eliksir Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 16:15 Gość portalu: kris napisał(a): > konkretny strzał :) open fajans podobnie jak i inne expandery to nie fachowcy t > ylko akwizytorzy bankow, naganiają tam gdzie największą prowizję im płacą, niew > ażne że klient przychodzi np po konkrenty produkt ważen żeby wyszedł z innym a > najlepiej kilkoma akwizytorzy bankowi - strzal w 10tke! sam bym tego "fachu" uprawianego przez nazywajacych siebie "doradcami" lepiej nie nazwal. Pracownik open finance ma tyle wspolnego z doradca finansowych co przedsiebiorca pogrzebowy z lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 13:41 Koleś najwyraźniej pracuje w firmie Jan-mar, mającej swój oddział przy ulicy Vivaldiego 10/17 we Wrocławiu, oferującej m.in. kredyty hipoteczne. Getin Bank zapewne daje najwyższe prowizje od upolowanych jeleni. www.janmarfinanse.pl/oferta.php?oferta=kredyty_hipoteczne http://maps.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=kredyty+vivaldiego&sll=51.074626,17.060051&sspn=0.151645,0.444603&ie=UTF8&hq=kredyty+vivaldiego&hnear=&ll=51.053049,17.061768&spn=0.009145,0.027788&z=16&iwloc=A Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.kosinski Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 13:16 Wy w open rzeczywiscie musieliscie odczuc spadek popytu, skoro zamiast doradzac siedziecie na forach i robicie sobie autoreklame :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś Open Finance? IP: *.warszawa.mm.pl 08.09.11, 13:28 Ja też skorzystałem z "profesjonalnego" doradztwa i teraz żałuję. Płacę duże raty. W drugiej połowie miesiąca zaczyna mi brakować na podstawowe produkty. Zrezygnowałem nawet z dentysty. Dlaczego? Byłem naiwny. Sądziłem, że doradca - któremu przecież płacę - dba o moje interesy i podpowiada mi rozwiązania, które pozwolą mi zmaksymalizować korzyści. W efekcie doradca jeździ VW a ja mam do spłacenia 600.000 zł za mieszkanie, które: - kupiłem z własnym wkładem, - na rynku jest obecnie wyceniane na mniej niż 500.000 zł (z tendencją spadkową). Ludzie - miejcie otwarte oczy... PS. Doradca mnie nie poznaje. Podobno system szkoleń i motywację mają tak ustawione by naciągać takich frajerów jak ja i nie mieć nawet wyrzutów sumienia. A przecież chodzi o zobowiązanie na całe życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Open Finance? IP: 217.153.61.* 08.09.11, 14:20 no cóż, jak rozważni ludzie z zimną krwią próbowali jeleniom to tłumaczyć to byli wyśmiewani itp itd, po czym jelenie, ogłupieni uśmiechem swojego doradcy i obiecankami cacankami, podpisali by nawet cyrograf gdyby ktoś im podsunął... no cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 13:24 > w wyborze pomogl mi doradca z open finance Czy to było w 2008 i czy doradzał ci kredyt w CHF? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 13:32 oczywiście, na 130%, a te pozostałe 30% w fundusze akcyjne po to aby rosły i same raty spłacały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.ichf.edu.pl 08.09.11, 13:25 "Kiedy w powieści Bolesława Prusa "Lalka" Łęcki sprzedawał kamienicę Wokulskiemu, nikomu nie przyszło do głowy protestować przeciwko sprzedaży mieszkań z lokatorami. Ci byli bowiem pewni, że nowy właściciel będzie honorował zawarte wcześniej umow" Powinien rozszerzyć pan spis lektur o te, w których ten problem jest opisany. I co to znaczy, że nikt nie protestował? A protestował ktoś przeciwko rozpędzaniu demonstracji za pomocą nahajek, jeżeli nie za pomocą szabli i broni palnej? Inne czasy panie, inne czasy. A w tych innych czasach, taki nieuk jak pan, machałby miotłą na ulicy a nie robił za "eksperta". Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.kosinski Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 13:27 Gdy mieszkania sie sprzedawaly (i to za duzo wyzsze cene) nikt nie martwil sie ludzmi, ktorych na nie stac. Gdy szykuje sie zapasc deweloperska (i budowlana), a co za tym idzie spadek cen, nagle dziennikarze podnosza rwetes. Jasne, ze najlepiej, aby Panstwo kupowalo od deweloperow mieszkania socjalne w cenie 7000.-/m^2 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Donek Lobby nie śpi IP: *.warszawa.mm.pl 08.09.11, 13:31 Lemingi i tak zadowolone, za kilka tygodni pobiegną głosować na partię miłości. Przecież nie na faszystów, prawda? www.youtube.com/watch?v=HZxYDj0Vq10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiony Re: Lobby nie śpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 13:41 Myślisz oczywiście o PiSie, które wymyśliło złodziejską "Rodzinę developerów na swoim"? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Lobby nie śpi 08.09.11, 14:24 Marek zapomniał wyjaśnić co rozumie przez "udoskonalenie" :P PiS wprowadził, a PO i PSL udoskonaliły program "Rodzina na swoim", który zakłada pomoc państwa w spłacie kredytu mieszkaniowego. Całkiem możliwe, że Miro i Zbychu chcieli tylko "udoskonalić" regulację hazardu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Lobby nie śpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 15:51 PiS wprowadził RnS, gdy rynkowe ceny mieszkań gwałtownie rosły. Wówczas program taki miał sens, ponieważ spowalniał ten wzrost, zwłaszcza że obejmował tylko najtańsze mieszkania. W czasach PO ceny rynkowe zaczęły spadać, a PO ustalało limity POWYŻEJ średniej, aby zahamować ten spadek. Wdzięczni bankierzy i deweloperzy dzielili się zyskiem z politykami. Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Lobby nie śpi 08.09.11, 16:22 no nie do końca, PiS wprowadził mnożnik 1.3, a potem PO poprawiło na 1.4 :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Lobby nie śpi 08.09.11, 19:30 > PiS wprowadził RnS, gdy rynkowe ceny mieszkań gwałtownie rosły. Wówczas program > taki miał sens, ponieważ spowalniał ten wzrost, zwłaszcza że obejmował tylko n > ajtańsze mieszkania. O kuźwa... A ja się później dziwię, że ludzie nie widzą związków przyczynowo-skutkowych. Drogi misiu-PiSiu - wprowadzenie RnS spowodowało wzrost cen, bo zwiększało popyt. A PO, gdyby była partią liberalną, to by RnS najnormalniej w świecie zlikwidowało jako program dotowania prywatnych developerów publicznymi pieniędzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mzb Dziennikarze też muszą z czegoś żyć IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 08.09.11, 13:45 Dostają zlecenie napisania artykułu zamówionego w Dziale Reklamy przez lobby bankowo-deweloperskie, to przecież nie odmówią, bo z roboty wylecą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: 193.111.166.* 08.09.11, 14:55 znowu nabijaja ludzi deweloperom. Ceny mieszkan sa za wysokie. Zdecydowanie bardziej oplaca się buduwa domu piekny-domek.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurnik Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.ip.netia.com.pl 08.09.11, 13:33 Kilka cytatów z bełkotu: "Nie ma precyzyjnych danych, ile jest takich rodzin. Ale nie ulega wątpliwości, że mieszkań jest u nas za mało, zwłaszcza tam, gdzie potrzeby są największe. Wystarczy porównać liczbę mieszkań z liczbą gospodarstw domowych, aby zorientować się, jak duża jest skala problemu. Ostatnie wiarygodne dane na ten temat pochodzą z 2002 r." Ferrari tez po polskich drogach jeździ za mało aczkolwiek nie ma precyzyjnych danych... Ciąd dalszy to kontunuacja bełkotu w stylu Marka Wielgo - także szkoda nawet cytować. Podtekst jasny : likwidacja RnS straaaaaasznie zabolała i zaczyna się toporny i prymitywny lobbing... Kolejni geniusze: "Jednym z priorytetów powinno być wsparcie budownictwa czynszowego w gminach, coś na wzór "orlików"." No po prostu geniusz...nic tylko dalej dokładać z podatków pod innych chwytliwym hasłem. "Niestety, nasze banki dysponują głównie krótkoterminowymi lokatami swoich klientów. W tej sytuacji rząd powinien dążyć do upowszechnienia emisji długoterminowych instrumentów zabezpieczonych wierzytelnościami hipotecznymi." Mistrzu nad mistrze...bańka "subprime" niczego nie nauczyła...kolejny cudotwórca od prywatyzacji zysków i nacjonalizacji strat. "Od nowego rządu oczekuję przede wszystkim tego, by nie zdestabilizował rynku mieszkaniowego jakąś nieprzemyślaną decyzją, zwłaszcza w obszarze podatków." Hahahahaha.... Propnuję położyć się krzyzem przed ministem Rostowskim...szczególnie po wyborach..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: 80.50.230.* 08.09.11, 15:30 cyt "Ferrari tez po polskich drogach jeździ za mało aczkolwiek nie ma precyzyjnych danych...". Przesadził pan, mamy CEPiK, więc taką wiedzę łatwo posiąść. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryt A pan Bratkowski wynajmuje? IP: 91.216.239.* 08.09.11, 13:46 Czy raczej zalicza się do grupy szaleńców, którzy mają mieszkanie na własność? Odpowiedz Link Zgłoś
siekier35 Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 13:48 o ile mnie pamięć nie myli to kwaczor w PiSlamie miał wybudować od cholery mieszkań.....więc skąd ten problem?głosujcie na PiSlamistów a dostaniecie mieszkanka....albo centralnie w dupsko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: problem Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.tvk.torun.pl 08.09.11, 13:49 Samorządy powinny budować tylko lokale socjalne dla najuboższych, pełnowymiarowe mieszkania komunalne często trafiają do osób z otoczenia władzy samorządowej oraz "demoralizują" społeczeństwo (nie będę pracował i wtedy dostanę mieszkanie), Miasta sprzedające działki pod zabudowę powinny wpisywać klauzulę o terminie rozpoczęcia i zakończenia prac budowlanych, po drugie wprowadzić wysokie podatki dla właścicieli działek budowlanych którzy nie realizują inwestycji, ceny ziemi spadną a spekulanci już nie będą windować cen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: 80.50.230.* 08.09.11, 15:33 Racja, za prlu po zakupie działki budowlanej istniał np. wymóg aby wyprowadzić stan zerowy w przeciągu 3 lat, dalsze etapy chyba również miały ponakładane jakieś klauzule. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Lenin wiecznie żywy 08.09.11, 15:41 A co jesli chcę kupic działkę dla syna, który ma 1,5 roku? żeby, kiedy juz dorosnie, mógł sobie postawic jakiś szałasik. To chyba dobrze, że jako rodzic chcę zabezpieczyc potomstwo od przyszłych sztuczek spekulactwa wszelkiej maści? Czyli według was, towarzyszu, mam zacząć budować cokolwiek by się nie działo? a jak juz buduję, to mam zamieszkać pod sankcją więzienia, a dotychczasowy dom przekazać na skarb państwa? hehe - socjalizm albo smierć :) wara od mojej ziemi, gołodupcy Odpowiedz Link Zgłoś
eustachy.s Re: Lenin wiecznie żywy 08.09.11, 17:32 Nie wyglupiaj sie. Przeciez dobrze wiesz ze w 2013 roku wprowadza w PL podatek katastralny, wlasnie sa przygotowywane bez zbytniego rozglosu systemy informatyczne oraz zala proceduralna otoczka. A ponadto po co chcesz unieszczesliwiac dziecko, a moze ono nie bedzie chcialo mieszkac w miejscu ktore dla niego wybrales? Owszem moze sprzedac i kupic dzialke gdzie indziej ale w tym wypadku lepiej zainwestowac w edukacje dziecka niz w dzialke, chyba ze wiesz ze niedlugo tamtedy bedzie szla droga lub zbuduja lotnisko, wtedy zysk z dzialki bedzie lepszy z niz z ksztalcenia dziecka, na dodatek w krotszym terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaKierownika chyba coś przeoczyłeś. cenki +1% tygodniowo IP: *.acn.waw.pl 08.09.11, 19:22 pamietacie wasz strach w oczach i mokre pampersiki jak sie okazalo ze schetyna odlozyl na polke glosowanie nad ustawa dotyczaca umow developerskich? jednym z wnioskow bylo ze jak sie nie przeglosuje w tej kadencji to potem ustawa trafia do kosza i trzeba nad nia pracowac od poczatku a teraz myslisz ze sa prowadzone jakies prace wymagajace zmian prawnych o ile nie konstytucjonalnych i nie ma obawy wyrzucenia tego do kosza po zakonczeniu kadencji? jakis rozjazd emocjonalny tu widzę i brak konsekwencji Odpowiedz Link Zgłoś
eustachy.s Re: chyba coś przeoczyłeś. cenki +1% tygodniowo 08.09.11, 20:07 Nie bądz frajerem, rząd rok temu wprowadził ustawę podwyższającą progi podatku VAT co roku o 1%, więc w 2012 VAT w góre. A kolejną sprawą Polska jest jednym z nielicznych krajów UE gdzie nie ma katastru, jest za to opłata za wieczyste użytkowanie. A potrzeby budżetowe państwa są tak duże że kataster zostanie wprowadzony ponad podziałami i pod pretekstem dostosowania się do wymogów UE. Dawno temu przestałem wierzyć politykom, dlatego pamiętaj, jeśli nic się nie dzieje to wiedz że coś się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zastępcaKierownika Re: chyba coś przeoczyłeś. cenki +1% tygodniowo IP: *.acn.waw.pl 08.09.11, 20:25 > Nie bądz frajerem, rząd rok temu wprowadził ustawę podwyższającą progi podatku > VAT co roku o 1%, więc w 2012 VAT w góre. no ale kto jest frajerem? ten kto nie rozumie ze ustawa o ktorej mowisz przeszla pelna sciezke parlamentarna i weszla w zycie przed koncem kadencji (w trakcie)? ja mowie o tym ze nawet jesli sa prowadzone jakies prace nad ustawa/zmianami konstytucji to idą one do kosza na przemiał za 2miesiace a nie wiadomo kto bedzie rządzil po wyborach i jak dlugo > jeśli nic się nie dzieje to wiedz że coś się dzieje. no wlasnie chodzi o to ze na temat tych zmian nie bylo zadnych najmniejszych sygnalow nigdzie nigdzie po za plotkami tych samych naganiaczy forumowych liczacych na spadki od 4lat, przekazujac sobie wzajemne te tajemna wiedze dotyczaca tej ustawy :-) nie mowiac juz o tym ze tym bardziej nie sa znane zadne szczegoly w jakiej formie bylaby przyjmowana, nie bylo na ten temat zadnej dyskusji wiec to troche jak modlenie sie o deszcz choc przyznaje ze rzeczywiscie w wielu miejscach wplynelo by to na obnizenie wartosci no wlasnie czego ? ziemi/nieruchomosci? nie wiadomo przeciez czego by miala dotyczyc, moze jednego i drugiego ale to tylko gdybanie no i nawet od ustawy do efektow droga daleka, trzeba uporzadkowac ksiegi wieczyste, plany zagospodarowania terenu, przeciez to wszystko jest w lesie w wielu czesciach polski wiec nawet wejscie w zycie tej ustawy w roku 2013 spowoduje efekty najwczesniej po 2016 a nawet 2020 roku wiec na razie spię spokojnie. cenki +1% tygodniowo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: chyba coś przeoczyłeś. cenki +1% tygodniowo 09.09.11, 07:13 Kolejność jest odwrotna - teraz porządkuje się technikalia czyli bazy danych o nieruchomościach. A zmiany ustawowe są planowane po wyborach żeby owieczki nie wierzgały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eustachy.S Re: chyba coś przeoczyłeś. cenki +1% tygodniowo IP: *.dsl.tropolys.de 08.09.11, 20:10 A i jeszcze jedno, nie miałem strachu w oczach i mokrych pampersów. Bo od pewnego czasu nie mieszkam w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
hank_m Bzdura... 08.09.11, 13:50 Nawet zakładając, że rzeczywiście brakuje 1,5mln mieszkań to kto będzie stanowił realną siłę nabywczą? Policzmy. 100% polaków potrzebuje 1,5mln mieszkań. 70% polaków zarabia poniżej średniej krajowej, czyli de facto starają się dożyć do następnego miesiąca i odłożyć coś na wakacje, na kupno mieszkania nie mają szans (chyba, że to samobójcy finansowi namawiani przez 'ekspertów'). Dlatego realną siłę nabywczą stanowi ok 30% polaków, a oni potrzebują proporcjonalnie mniej, czyli niecałe 0,5mln mieszkań.... A do tego: - im biedniejsi ludzie tym przeważnie większe problemy mieszkaniowe, - od 2002 wybudowano już setki tysięcy mieszkań (znacznie więcej niż brakujące 0,5mln), - kamienic nie będą wyburzać, bo biedni ludzie i tak nie mogliby się gdziekolwiek przenieść (bo i za co? a państwa teraz nie stać na fundowanie im domków), - spora część mieszkań była wykupiona pod "inwestycje" (czasami znikały nawet całe budynki w rękach jednego inwestora), - developerzy budują i budują i jakoś nie palą się by przestać.. Jak to wszystko się zsumuje to wychodzi na to, że mieszkań jest aż nadto dla tych, których na to stać. Jeszcze przypomnę - zakładając, że średnia pensja to 3,5k netto - w normalnym państwie taka osoba mogłaby sobie pozwolić na mieszkanie za ok 3k/metr... Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 plugawa, ohydna ziemia 08.09.11, 13:52 zaludniona przez głupich (w większości), chytrych i chciwych kałmuków rządzonych przez bandę oszustów. Jak już wiele razy pisałem, to chore, by za kilkaset pustaków po 7 złotych, parę metrów szesc. betonu po 250 zł, trochę gipsu i stali zbrojeniowej dorosli ludzie dobrowolnie płacili równowartość zyciowych oszczędności dwojga dorosłych ludzi. Ale cóż, macie to, na co zasłużyliście. W tym roku brat dobudował do domu kawałek domku o łącznej powierzchni użytkowej ponad 135 metów. Wyszło mu za stan surowy otwarty z kompletnym okryciem dachu (blachodachówka) i ociepleniu i izolacji fundamentu poniżej 80 tysięcy złotych, a przy tym materiały kupował kiedy były jeszcze nieco droższe, a przy samej budowie praktycznie nie ruszył palcem. zwracam uwagę - to produkcja bądź co bądż jednostkowa, w założeniu droższa od "seryjnego" budownictwa jednorodzinnego, gdzie nie ma drogiego dachu na więźbie tylko tani stropodach, gdzie fundament jest tylko jeden, gdzie mozna wynegocjowac wielkie rabaty na dostawę materiałów etc, etc. niestey Polacy - sami dajecie się jechać w kakao bez wazelinki a potem płaczecie jak bobry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: plugawa, ohydna ziemia IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 14:18 jedynym problemem pozostaje więc ziemia. A ta jest również niemiłosiernie droga w dobrych lokalizacjach. W centrum miasta kawałek gruntu kosztuje kilka milionów - działka ma powierzchnię 20a. Jak podzielimy to wyjdzie, że każdy musi dopłacić do metra swoje... za każdy jeden metr. Deweloperzy też ludzie, zatrudniają firmy budowlane a budowlańcy muszą żyć i mają rodziny. Samo się nie zbuduje. Podobnie wynajem maszyn, nowe technologie (już widzę, jak twój brat korzystał z koparki do fundamentów, z dźwigu na 20 metrów...). Opłaty w centrum miasta również są droższe niż budowanie 'domowym sposobem'. Własny domek? Bardzo chętnie, ale: 1) nie na totalny wygwizdowie - jak mam jechać do pracy godzinę dziennie 60 km/h - podziękuję - w dodatku na takich osiedlach nie powstają żłobki, szkoły podstawowe, hipermarkety, etc. - po wszystko trzeba jechać, przejść się nie można i za każdym razem jest to godzinka drogi.... dla mnie odpada na samym wstępie. 2) same pozwolenia na budowę, przyłączanie mediów i opłaty gruntowe powinny być za symboliczne kwoty a nie za grube pieniądze 3) koszt utrzymania domu powinien być porównywalny z mieszkaniem - ok. 1000-2000 zł rocznie za ogrzewanie, odpowiednie proporcje za wodę i prąd 4) infrastruktura w pobliżu pozwala albo na dojazd do wszystkich wymaganych placówek uzyteczności albo zapewnia je na miejscu. Ciężko, bardzo ciężko o takie warunki dla domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idiokracja Re: plugawa, ohydna ziemia IP: *.ip.netia.com.pl 08.09.11, 14:22 Gość portalu: bezsens napisał(a): > jedynym problemem pozostaje więc ziemia..... Z jednym zgodze się : treść Twojego posta adekwatna do Twojego nicka... Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: plugawa, ohydna ziemia 08.09.11, 14:26 i tu jest hund pogrzebany. Do tego państwa należy wiele gruntów cennych mieszkaniowo, które leżą niewykorzystane. Jaki problem uwłaszczyć część społweczeństwa, skoro mozna było uwłaszczać ( w drodze prywatyzacji) załogi co poniektórych firm? albo płacić chore, niewspółmierne do zasług i pracy pieniądze trutniom na wysokich stanowiskach, np. wiewrchuszce wojska? Daruj słodkie piardy o zatrudnionych u develi. Kosz robociny na 1 m2 to drobny ułamek marży; często też bywa tak, ze wykonawcy nie dostaja szmalu i potem chodzą łapiąc się develskiego rękawa. Reszty bredni nie komentuję. Koparka? godzina poracy CAT-a to kilkadziesiąt złotych - w tym czasie kumaty operator wydrze ci Kanion Kolorado. Żuraw budowlany to nowa technologia? - uchachałem się jak norka. Nowe technologie na budowach mieszkaniowych (jeśli juz piszemy o stanach surowych) to fufajki, kielnie, kastry i młotki. Ejże - nie piszesz przypadkiem z biura od Kirejczyka? Odpowiedz Link Zgłoś
johanek4e Socjotechniczny bełkot potencjalnych "bankrutów". 08.09.11, 13:52 Załamanie rynku mieszkaniowego wynika z prostego faktu:w kryzysie to KLIENT dyktuje warunki.Trzeba więc zmienić klienta - państwo albo gmina nie będzie wybrzydzać i za WSZYSTKO "chętnie" zapłaci....Jest to b. KORUPCJOGENNA propozycja b.charakterystyczna i zgodna z "tryndami budowy demokratycznego państwa"...... Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Socjotechniczny bełkot potencjalnych "bankrut 08.09.11, 14:01 fakt. Tylko że być może dochodzi do takiej sytuacji, że państwo czy gmina może nie mieć kasy na takie majonezy. Ja nawet rozumiem develi - jak się nauczyło w 2006 chlać chochlą zamiast łyżka to trudno zrezygnować. I wiją się jak owsiki w stolcu bo juz widzą koniec eldorado Odpowiedz Link Zgłoś
konichiwabitches Dawno temu, pewien ekonomista (nie z Polski) 08.09.11, 14:28 wypowiedzial ciekawy poglad..... ,, Jezeli masz wlasny dach nad glowa, nie masz zadnych dlugow, w barku masza alkohol a w banku oszczednosci - to nalezysz do uprzywilejowanej 2% mniejszosci zamieszkujacej kulej ziemska...'' Pozdrawiam pozostale 98% i zycze milego dnia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Dawno temu, pewien ekonomista (nie z Polski) 08.09.11, 14:33 Hmm - musze powiedzić to w mojej wsi - w takiej sytuacji jest prawdopoodbnie jakieś 80% moich sąsiadów :) normalnie elita. A nie wiedzą o tym. co prawda ich zasługa w tym często jest tylko marginalna - w dużym stopniu to efekt reformy rolnej po wojnie, pracy ojców i dziadków no i trochę hojność Edwarda Gierka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Dawno temu, pewien ekonomista (nie z Polski) IP: 194.196.236.* 08.09.11, 14:56 Sam jestem w takiej samej sytuacji wszystko zleży od własnej zaradności jeżeli ktoś przepieprza kasę na bzdety to ma długi i wynajmuje mieszkanie i nie ma oszczędności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Dawno temu, pewien ekonomista (nie z Polski) IP: *.centertel.pl 08.09.11, 15:48 > Sam jestem w takiej samej sytuacji wszystko zleży od własnej zaradności jeżeli > ktoś przepieprza kasę na bzdety to ma długi i wynajmuje mieszkanie i nie ma oszczędności rotfl. Najemca może nie mieć oszczędności, ale nie ma też astronomicznego długu w wysokości ponad połowy życiowych zarobków. o ile będzie co roku awansował, bo inaczej dług może wynosić nawet dwukrotność tego, co w życiu zarobi. oczywiście pod warunkiem, że stopy nie pójdą do góry. I że przez 30 lat będzie codziennie wykazywał entuzjazm w robocie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Dawno temu, pewien ekonomista (nie z Polski) IP: 194.196.236.* 08.09.11, 16:00 Ja akurat jest w tej sytuacji że kupowałem mieszkanie w 2001 roku po 2000zł za m2 wczesniej troche oszczedzałem wziąłem50tys zł kredytu po pięciu latach całkowici go spłaciłem a teraz wolną kasę oszczędzam nie uczestniczę w wyścigu szczurów i teraz moge powiedzieć w kązdej chwili pracodawcy teraz to mi lotto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: 80.54.33.* 08.09.11, 14:47 Że też chce Wam się prostować za każdym razem pisane już od lat bzdety pana naganiacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fitek Zarabiam 1000zł na rękę, moja żona nie pracuje IP: *.ghnet.pl 08.09.11, 14:48 bo wychowuje 3 dzieci. Brakuje nam mieszkania, najlepiej 100m2. Rządzie i Wielgo, pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 14:53 W Polsce buduje się małe klatki dla rodzin za horrendalne ceny to taki jest efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Na rynku mieszkaniowym dzieją się cuda 08.09.11, 15:19 Okazuje się że sytuacja w której jest ogromna nadwyżka popytu nad podażą (rzekomy milion brakujących mieszkań) idzie w parze ze spadkiem ceny! Jak można wysnuwać tezę że MIESZKAŃ BRAKUJE jeśli ceny od chyba 2 lat spadają? Ktoś chyba nie odrobił lekcji z podstaw ekonomi. "Doradcy", "analitycy", bwahahaha... Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 15:22 Deweloperzy mają ciepło, bo zadłużali się na potęgę żeby skupować grunty i w efekcie wyśrubowali ceny do nierealnych poziomów, potem wybudowali mieszkania za które zażądali nierealnych stawek bo dalej wierzyli że będzie już tylko drożeć, i popyt nie siądzie jako że wchodzi na rynek pracy pokolenie wyżu demograficznego a tu kupa. Maszynka się zacięła, wyż demograficzny smaży frytki za 1500 brutto i marzy raczej o nowych spodniach niż o nowym mieszkaniu, mieszkania stoją niesprzedane a banki coraz głośniej pytają "gdzie jest kur...a nasza forsa ?". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczona Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 15:25 Paradoks polega też na tym, ze jest wielu młodych ludzi, którzy zarabiaja 1800-2500-3000 a mimo to nie stać ich na wynajem nawet kawalerki, kupna mieszkania na kredyt a mają za duże dochody by otrzymać mieszkanie socjalne, komunalne. Dotyczy to głównie ludzi w dużych miastach, gdzie średni koszt wynajmu kawalerki to 1200-1500 zł/miesiac + rachunki. Rata kredytu mieszkaniowego min. 1500 zł. Co my wszyscy mamy zrobić?? Ile tak można wynajmowac pokój jednosobowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 15:46 trzeba się żenić a nie singlować :) Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 15:49 a jak ktos nie chce zgagi w domu? TO BIEDA :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: 194.196.236.* 08.09.11, 15:52 W okolicach duzych miast mieszkanie dwupokojowe możesz wynając za 800zł a metr mieszkania kosztuje 3000-4000zł kupujesz tam i dojeżdżasz ruszyć d.. i do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
gryzikiszka Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 16:06 System przydzielania mieszkań komunalnych jest kompletnie chory. Nie wiem, jak to działa, ale tego chyba nikt nie weryfikuje! Mieszkanie raz przydzielone należy się ludziom do śmierci, bez względu na ich sytuację materialną. Znam ludzi, którzy mieszkają w komunalnych, a oprócz tego mają mieszkania własnościowe, do których mogliby się z powodzeniem wyprowadzić, zwalniając miejsca tym, którzy naprawdę są w danej chwili w potrzebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eros Re: Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.cable.smsnet.pl 08.09.11, 20:55 uczyń coś dobrego - napisz donos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: licznik Brakuje kupe mieszkań IP: *.ghnet.pl 08.09.11, 16:35 Eeee... panowie, bez jaj... Co z pierwotnym nagłówkiem artykułu? "Brakuje milion mieszkań" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iks Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: *.ibd.gtsenergis.pl 08.09.11, 17:08 piękny tendencyjny wykres, proponowałbym zrobić go tylko dla dwóch pierwszych tygodni lipca, takie nachylenie bardziej spodobałoby się większości dyskutantów Odpowiedz Link Zgłoś
harrison_bergeron Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe 08.09.11, 17:25 Najbardziej istotną sprawą jest zrobienie porządku z tym co się ma. Czyli weryfikacja stanu zasobów mieszkań komunalnych i socjalnych w każdym mieście. Sprawdzenie kto ma mieszkać, a kto rzeczywiście mieszka (nielegalny wynajem). Sprawdzenie dochodów, samochodów, stanu posiadania (zwłaszcza innych mieszkań). Potem seria eksmisji i kar (dotkliwych) w przypadku udowodnionych nadużyć. Bach, robią się miejsca. Mieszkania w dobrych/drogich okolicach (centra,główne ulice, zabytkowe kamienice) sprzedajemy za gigantyczne pieniądze, jednocześnie stawiając na obrzeżach miast mieszkania czynszowe/komunalne/socjalne. Zapraszamy tam ludzi potrzebujących, według rozsądnego klucza i możliwie często aktualizowanej listy. Wybory idą - do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hms_birmingham Mieszkania dostępne, znaczy czynszowe IP: 178.73.49.* 08.09.11, 19:56 przeklęci socjaliści zawsze rozwiązują z wielką energią problemy które same stworzyli. zlikwidować bariery popytowe, plany zagospodarowania przestrzennego, pozwolenie na budowę, a mieszkań będzie mnóstwo i będą tanie. Ale to byłoby rozwiązanie za proste, nie wymagałoby nowych instytuacji, kolejnych regulacji, nowych urzędników i wyższych podatków. Znaczy się z sojalistycznego punktu widzenia jest nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fabio tak długo jak marża deweloperów będzie wynosić IP: *.centertel.pl 08.09.11, 21:18 25-40% ceny m2 tak długo Polaków nie będzie stać na mieszkania. Lepiej poczekać, aż mieszkania w końcu spadną - ja nie mam ochoty np. fundować prezesowi JWConstruction wymiany odrzutowca na nowy model zadłużając się na całe życie... Odpowiedz Link Zgłoś